Dodaj do ulubionych

za co nie lubie moich sąsiadów?

02.06.09, 07:21
Raz na pół roku zalewają mi mieszkanie. Potem udaja że to
nic wielkiego - czasem sie zdarza.

Lubią ostro zaszaleć, raz któryś z ich gości wsypał
niedopałki do worka plastikowego
- troche sie nadymilo.

cdn.
Obserwuj wątek
    • ziolo.zielone Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 02.06.09, 10:36
      Dziś Dzień Sąsiada, a ja lubię moich sąsiadów-nigdy nie miałam
      złych/niefajnych:)
      No może raz, przez pół roku tylko. Sami doprowadzili do tego, że
      musieli się wynieść, bo oprócz urządzania conocnych imprez nie
      płacili czynszu.
      Mam "żal" do sąsiadów zza ściany, bo... oboje umarli (w odstępie
      roku), a tacy kochani byli:)
      A teraz nie wiem kto tam zamieszka.
      "Jak dobrze mieć sąsiada" :)
      • tetlian Dzieci 02.06.09, 13:19
        Za to, że nie potrafią uciszyć swych wrzeszczących dzieci.
        • manhu Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 02.06.09, 13:51
          Za to, że lubią disco polo (głośno grać) oraz że palą śmieci.
          • Gość: aannaaa Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: 78.149.188.* 02.06.09, 19:44
            moi sasiedzi pochodza z indii i mysle ze w ogole nie umiaja odnalesc sie w
            kulturze europejskiej. halasy nocne awantury rozwrzeszczone dzieciaki smiecenie
            na korytarzu oraz nalogowe przywlaszczanie wozkow z supermaretow jest juz
            codziennoscia. Prozby oraz grozby nie skutkuja.
          • Gość: ja Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.09, 19:45
            za to, ze maja psa i o niego nie dbaja - nie karmia go, olewaja go, trzymaja w jakiejs obsranej piwnicy - no szlag mnie trafia jak sobie mysle o tym, ze ten pies tam sam siedzi a ja nie moge nic z tym zrobic, oprocz tego ze sie z nim czasem pobawie czy go nakarmie. wkurza mnie w nich tez to, ze jak sie wyjde opalac to zaraz mnie widza i "dzieeen dobrrryyyy, jest mama?" no i za chwile sa u nas;] heh zajebioza nie ma to jak chwila prywatnosci na wsi ;]
            • quba Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 04.06.09, 07:57
              szlag mnie trafia jak sobie mysle o tym, ze ten
              > pies tam sam siedzi a ja nie moge nic z tym zrobic


              a Towarzystwo Opieki nad Zwierzątami nie działa?
        • Gość: rybka Nemo Re: Dzieci IP: *.135.66-86.rev.gaoland.net 03.06.09, 18:46
          Ja mam bardzo spokojnych sasiadow, za to ich dzieciaki nie potrafia wyjsc z domu bez wrzaskow na cala klatke schodowa. Dziewczynki w wieku ok 9 i 7 lat. Przez kilka tygodni zastanawialam sie dlaczego nie spotkalam ich mamy z wozkiem, bylam swiecie przekonana, ze maja w domu placzace niemowleta.
        • batutka Re: Dzieci 03.06.09, 23:22
          tetlian napisał:

          > Za to, że nie potrafią uciszyć swych wrzeszczących dzieci.
          >
          a masz dzieci? :-)
          • Gość: Ja Re: Dzieci IP: 82.113.121.* 04.06.09, 08:36
            U mnie tez tak jest, ze mam za sasiadke kobiete, ktora samotnie wychowuje corke.
            Dziewczynka jest najglosniejszym dzieckiem na calym osiedlu. Jak wychodzi z
            mieszkania to wrzeszczy, jak siedzi w mieszkaniu to albo wrzeszczy albo rzuca
            zabawkami po mieszkaniu. Ja to srednio cierpie, bo sasiaduje z nimi tylko przez
            jedna sciane wiec slychac to tylko w jednym pokoju ale sasiad pod nimi caly czas
            sie zali a ona nie reaguje tylko sie obraza.
            Aha, jej corka ma juz 8 lat, a jest o wiele glosniejsza niz niemowleta czy male
            dzieciaki na tym osiedlu. Nawet pomiedzy soba mowimy o niej, ze wygrala tytul
            najglosnieszego dzieciaka na osiedlu. :-)
          • inkwizytorstarszy Re: Dzieci 06.06.09, 04:27
            batutka napisała:

            > tetlian napisał:
            >
            > > Za to, że nie potrafią uciszyć swych wrzeszczących dzieci.
            > >
            > a masz dzieci? :-)
            >
            ???-mam ale je wychowałem do życia w mieście!(a nie na pustyni)
            • batutka Re: Dzieci 06.06.09, 14:59
              inkwizytorstarszy napisał:

              > batutka napisała:
              >
              > > tetlian napisał:
              > >
              > > > Za to, że nie potrafią uciszyć swych wrzeszczących dzieci.
              > > >
              > > a masz dzieci? :-)
              > >
              > ???-mam ale je wychowałem do życia w mieście!(a nie na pustyni)

              jasne - natomiast jesli masz niemowlaka w domu, to raczej o wychowaniu go nie
              mozna mowic, nie wytlumaczysz takiemu maluchowi (szczegolnie jak ma kolke od 20
              do 23), ze ma nie plakac
              czasem tez ze starszymi dziecmi tez jest klopot i nie zawsze potrafia bawic sie
              i mowic szeptem
              nie wierze w to, ze Twoje dzieci (jesli maja np. rok, dwa, trzy lata) bawia sie
              cichutko
              mozesz zwracac uwage i taka glosna zabawa nie musi trwac dlugo, ale czasem
              glosnych krzykow, halasu nie da sie uniknac
              ja mam dwojke, a tym jedna ma prawie 2 lata - caly czas ja ucze, zeby np. nie
              krzyczala (szczegolnie smieje sie glosno po kapieli - jak ma sie ubrac i pojsc
              spac, nie wiem dlaczego) i moglabym ja uciszac i ciagle jej tlumaczyc, ze ma byc
              cicho, no, ale i tak sie smieje glosno
              z czasem moje nauki przyniosa rezultaty i zrozumie, ze mamy sasiadow i nie mozna
              halasowac (na co jej nie pozwalam - z roznym skutkiem), ale taki proces
              wychowania nie trwa 2 dni
          • liisa.valo Re: Dzieci 06.06.09, 07:34
            Ej, to jest nieprawda, że dzieci muszą wrzeszczeć. Owszem, kiedy się bawią w
            jakieś dziczenie, wiadomo, że jest trochę głośniej, ale to trwa pół godziny -
            godzinę; zresztą, i tak wydzierają się głównie na placu zabaw, a nie w domu.
            Poza tym wiedzą, że to jest blok, że na dole i za ścianą są sąsiedzi, że mama
            pracuje itd.
      • Gość: fioletowa Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 14:35
        Za to że:
        1. z korytarza na piętrze zrobili sobie skład starych mebli, nieużywanych rzeczy
        i wózków; koszmar!
        2. za wścibstwo
        3. za utrudnianie życia (ja się nie zgodze na ulepszenia bo nie i już; po co
        ktoś ma mieć lepiej niż ja?)
        4. za rozwydrzone dzieciaki o 23.00
        5. za ploty
        • Gość: asdfgh Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 18:29
          Sklad starych mebli na wspolnym korytarzu ?

          Jest to powazne zagrozenie przeciwpozarowe.

          Zglos to strazakom a oni to zalatwia.

          Mialem podobny problem sasiedzi przed drzwiami na klatce schodowej mieli szafke
          na gramoty i na korytarzu zostawiali non stop buty.
          Najgorzej, ze sasiad i syn pracowali na budowie wiec te buty byly brudne i
          smierdzace. Je@alo smordem na calym korytarzu.
          Po jednej rozmowie z nimi i postraszeniu straza zabrali buty i szafke.
          • elefant15 Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 02.06.09, 18:50
            za to,że o każdej porze dnia i nocy zwłaszcza nocy dzwonią do mnie na domofon jakby się paliło ,żeby ich wpuścić do bloku ,bo zapomnieli kluczy do bramy ,


            Jakby nie mogli se ich doczepić do kluczy do mieszkania.
            • jungleman Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 03.06.09, 08:53
              elefant15 napisał:

              > za to,że o każdej porze dnia i nocy zwłaszcza nocy dzwonią do mnie na domofon j
              > akby się paliło ,żeby ich wpuścić do bloku ,bo zapomnieli kluczy do bramy ,
              >
              >
              > Jakby nie mogli se ich doczepić do kluczy do mieszkania.

              O kurde, wściekłbym się i sklął ordynarnie.
              Ale jest rozwiązanie, dosyć proste: wystarczy zamontować wyłącznik przed
              domofonem i na noc go wyłączać :-)
            • Gość: Agi Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 08.06.09, 12:38
              elefant15 napisał:

              > za to,że o każdej porze dnia i nocy zwłaszcza nocy dzwonią do mnie na domofon j
              > akby się paliło ,żeby ich wpuścić do bloku ,bo zapomnieli kluczy do bramy

              Nie odbieraj w nocy domofonu, jeśli wiesz, że to nikt z domowników ani żadni
              goście. Wiem, wiem, to wymaga mocnych nerwów, ale jest szansa, że po paru takich
              akcjach przestaną dzwonić do Ciebie i znajdą sobie innego "odźwiernego".
          • Gość: fioletowa Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.09, 07:18
            Od początku kwietnia wisiało ogłoszenie o bezwzględnym usunięciu wszelkich
            rzeczy z korytarzy i strychu do 7 maja. Myślisz że zrobili cos w tym kierunku?
            Wielkie G zrobili. Musze się dowiedzieć gdzie zgłosić ich niesubordynację, bo
            jak mówisz - jest zagrożenie pożarowe i estetyka pozostawia wiele do zyczenia
            (nie mówiąc już o notorycznych hałasach przy grzebaniu w szafkach o 23.30 bo
            akurat potrzebny jest w tym momencie słoik z końca).
    • Gość: tom. Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 12:01
      czasami słuchają głośno muzyki a przez ściany u mnie tylko łomot
      słychać, strasznie mnie to denerwuje.Człowiek z roboty przyjdzie
      chciałby odpocząć a za ścianą dyskoteka.
      czasami myślę że powinni w sejmie uchwalić zakaz sprzedaży urządzeń
      do słuchania muzyki po przez kolumny albo do jakiegoś limitu
      decybeli.Co o tym myślicie?
      • drzejms-buond Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 02.06.09, 12:04
        za pół metra eternitu wywalonego do mojego ogródka!!!

        za ichniego psa , który przychodzi DO MNIE sie załatwiać

        za fałsz i ruję
        i..takie tam...
        • trusiaa Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 02.06.09, 12:09
          Ruję? Powiedziałeś "ruję"? Ups. A co ci sąsiedzi zasadniczo..?
          • pilotkaxxxx Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 02.06.09, 13:03
            i nie lubię jak pies moich sąsiadów udaje kangurka przed
            moim oknem kuchennym - to odbiera apetyt
          • drzejms-buond Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 02.06.09, 15:16
            trusiaa napisała:

            > Ruję? Powiedziałeś "ruję"? Ups. A co ci sąsiedzi zasadniczo..?

            no, zasadniczo, podczas rui głośni są...
            • annajustyna Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 02.06.09, 20:33
              Ruja ruja, ale tego eternitu bym nie darowala!
              • Gość: alis Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.centertel.pl 03.06.09, 00:08
                To był cytat z piosenki "Shimmy Szuja", obyci i oczytani inteligenci.
      • Gość: iks Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.09, 18:24
        Myślę, że jeśli chce się mieć bezwzględny spokój, to należy zakupić wolno stojący dom. A wszelkim zakazom jestem przeciwny.
      • Gość: Też normalny Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.net.perfekt.pl 03.06.09, 09:46
        Może zakaz sprzedaży nie, ale eksploatacji. Jeśli po ciszy nocnej (po 22) ktoś
        hałasuje, tak, że komuś obok to uniemożliwia spanie, tamten wzywa policję. Jak
        udowodnić hałas? Monitoringiem audialnym, czyli nagraniem, z którego wynika, o
        której godzinie i jaki decybel... Kto za to zapłaci? Hałasujący pan zapłaci
        mandat, który pokryje koszty przyjazdu policji. A sąsiadowi zapłaci za straty
        wynikłe z niewyspania, zdenerwowania... sądzę, że mało kto wytrzyma miesięcznie
        płacenie 500 mandatu i 1000 odszkodowania. A jeśli nie pomogą kary pieniężne,
        wtedy nakaz eksmisji do okolicy, gdzie całą noc jest hałas: dworce, autostrady,
        dyskoteki, fabryki...
      • inkwizytorstarszy Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 06.06.09, 04:40
        Gość portalu: tom. napisał(a):

        > czasami słuchają głośno muzyki a przez ściany u mnie tylko łomot
        > słychać, strasznie mnie to denerwuje.Człowiek z roboty przyjdzie
        > chciałby odpocząć a za ścianą dyskoteka.
        > czasami myślę że powinni w sejmie uchwalić zakaz sprzedaży urządzeń
        > do słuchania muzyki po przez kolumny albo do jakiegoś limitu
        > decybeli.Co o tym myślicie?
        !!!limity decybeli obowiązują po 22.00-wezwij sanepid!(albo policję)Są na
        to przepisy.abo kup sobie lepszy wzmacniacz!(tańszy od rewolweru!)
    • Gość: mm Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: 193.108.194.* 02.06.09, 13:12
      za wystawianie worków ze śmieciami (zawierających pampersy) na
      klatkę schodową i zwlekanie z ich wyrzuceniem przez kilka godzin
      • Gość: dr.no Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.06.09, 14:50
        U mnie było to samo ale przy okazji spaceru z psem podrzucałem im swoje, szybko
        przestali :)
      • Gość: beatrix Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.206.112.242.static.telsat.wroc.pl 05.06.09, 09:48
        ooo, u mnie to samo! Śmierdzące pampersy stojące pod drzwiami nieraz cały dzień.
        Bleeee.
        I wychowywany bezstresowo starszy, 6-letni synek, który nie potrafi wejść/zejść
        po schodach, nie wydzierając się przy tym, jakby go kto mordował, a jak dopadnie
        do swoich drzwi, to zaczyna walić w nie pięściami (znaczy się, puka).
      • Gość: ma_gala Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.chello.pl 16.11.09, 22:26
        ten aspekt ma również drugą stronę medalu - mnie za to wkurzają sąsiedzi, którzy
        robią z wystawienia worka ze śmieciami przed drzwi na 5 MINUT wielkie halo!
        Nawet nie zdążę się ubrać np. albo czegoś skończyć żeby iść i wynieść te śmieci
        jak taki debil już zdąży np. przykleić mi ten worek do klamki (sic!) albo
        podrzucić swoje - sto razy bardziej śmierdzące, zbierane tygodniami chyba, a nie
        śmieci z dwóch dni!
        • Gość: Agi Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 17.11.09, 13:23
          A czemu ten worek musi czekać za drzwiami? Skoro to tylko 5 minut, aż się
          ubierzesz, to chyba równie dobrze może postać przy drzwiach w przedpokoju,
          prawda? No, chyba że masz psa, który śmieciom nie przepuści...
    • veevaa Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 02.06.09, 13:18
      Studenci podczas jednej z imprez zwymiotowali na mój parapet. Potem żaden się
      nie chciał przyznać. Nie było to zabawne.
      Ci obecni, tacy w średnim wieku, cały dzień (od 8 do 23) oglądają namiętnie TV -
      najchętniej Klan, Plebanię i M jak Miłość. Bardzo głośno, szału dostaję, kiedy
      dobiega mnie głos doktora Lubicza...
      • Gość: rozklekotany Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: 213.192.85.* 02.06.09, 13:24
        U góry sąsiad przez pół dnia charczy, kaszle, pluje, charcha. A do tego tv na
        maksa i dżingle reklamowe. Po lewej para chyba gejów, która czasem urządza
        wrzaskliwe imprezy, czasem kłótnie kochanków. Na dole imprezowicze-dzieciaki. A
        ściany chyba z tektury. Obecnie szukam nowego mieszkania :)
        • elcortez Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 03.06.09, 00:45
          A za co sąsiedzi WAS nienawidzą??? hehe ;) Pozdrawiam ;)
        • barbaramd Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 03.06.09, 06:27
          Może pozwólmy sobie na chwilę marzenia:
          Każdy mieszkaniec pilnuje siebie i zachowuje się tak, żeby innym nie
          sprawić dyskomfortu a jezeli, to przeprasza.
          Klatka schodowa jest wspólną wolną przestrzenią.Wolną od dzikich
          zabaw dzieci i rechotu rozbestwionych nastolatków. Wolna od wrzasku
          rodziców w ten sposób wychowujących dzieci. Klatka służy do
          przechodzenia i wymieniania grzeczności.
          Ależ to byłoby życie!
          Może pomarzymy dalej?
        • Gość: marwika Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.236.spine.pl 03.06.09, 23:05
          Kolego szanowny, myslisz, że gdzie indziej to ściany jak w bunkrze?
          Wszędzie słychać, wszystko i wszystkich. A w tzw. nowym budownictwie
          najwięcej. Kurna, z czego oni te mieszkania budują?! :(
      • Gość: Marcin Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: 204.52.187.* 02.06.09, 13:32
        Mój jeden sąsiad po wypiciu wódki wrzuca mi butelkę do ogródka.
        Chyba powinienem odrzucać mu je po napełnienie benzyną i zapaleniu
        lontu.
        Sąsiad z drugiej strony wyprowadza psa przed mój dom, trzyma pryzmę
        śmieciogruzów przy moim ogrodzeniu i wystawia np stare lodówki przed
        mój dom i pyta się głupio czy mi to przeszkadza...
        • Gość: Agata 200 Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 15:43
          Ha,ha, myslałam że ja tylko mama taki kłopot.Nienawidze syfu przed
          posesją.Moja sasiadka, wykształcona nauczycielka ma taki chlew na
          podwórku przed domem oraz pod płotem, że głowa mała.Nie jestem tego
          w stanie zrozumieć.Fetor psich gówien a ona siedzi ze znajomymi na
          tarasie jak gdyby nigdy nic.Najlepszym numerem jaki odwaliła jest
          wrzucanie psich odchodów ( owczarek niemiecki na 1 raz 1 kg
          odchodów) pod moje tuje w żywopłocie.Tragedia a laska mysli, że
          jest mądra, kulturalna itp.Kretyna jakich mało.Nie mam siły.Jedyna
          nadzieja w sprzedazy przez n ia domu.ja się nie ruszam
      • dantelle54 Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 03.06.09, 11:47
        veevaa- kurcze,wybor nalezal do Ciebie...
        A tak serio,to droga popularnych mediacji popros o sciszenie tv.A pozniej idz za
        ciosem-szosta rano wlacz na caly regulator gorrilaz,malo kto to wytrzymuje. co
        prawa jest przepis-szczegolnie w spoldzielniach-o zakazie glosnego wlaczania
        radia,ale to sie da obejsc.
        Pamietaj jednakze: agresja rodzi agresje...
      • Gość: aga Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.06.09, 19:17
        > Ci obecni, tacy w średnim wieku, cały dzień (od 8 do 23) oglądają namiętnie TV
        > -
        > najchętniej Klan, Plebanię i M jak Miłość. Bardzo głośno, szału dostaję, kiedy
        > dobiega mnie głos doktora Lubicza...

        chyba mieszkamy w jednym bloku:-)
        chociaż u mnie to są państwo na pewno po 60 i dodatkowo oglądaja mode na sukces
        i lisa na zywo a jak nie obejrzą o normalnej porze wtedy nagrane programy po
        23 puszczają

        dodatkowo nie lubie sąsiadów obok bo jak puszczają muzykę na cały regulator to
        tylko 3 nuty z jednej piosenki.w jakim celu nie wiem?

        i trzecia sasiadka, która jak idzie z pieskiem na spacer to ją cała klatka
        słyszy bo zbiega jak dziecko tupiąc namietnie a pies zawsze uderza o moje drzwi
    • Gość: lejla81 Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.ip.netia.com.pl 02.06.09, 13:24
      Za grillowanie! Niecierpię wszystkich sąsiadów z parteru, którzy,
      jak tylko zrobi się cieplej, grillują w swoich pseudoogródkach. Na
      wyższych piętrach nie da się otworzyc wtedy okna. Już podjęłam
      decyzję, że w tym roku nie będę taka miła i że będę dzwonic na straż
      miejską.
    • Gość: LuriTuri Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.aster.pl 02.06.09, 13:39
      1. Większość nie kłania się, a niektórzy nawet nie odpowiadają
      na "dzień dobry"
      2. Zamykają drogi ewakuacyjne na klucz
      3. Nie można się z nimi dogadać w sprawie restrukturyzacji śmietnika
      4. Nie sprzątają ulotek sprzed drzwi, a wyjęte ze skrzynki pocztowej
      wywalają byle gdzie (ja wkładam do skrzynki zwrotnej)
      • Gość: Bania Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.09, 23:43
        Ja tez nie sprzątam ulotek sprzed drzwi, bo w ten sposób badam jak często chodzi
        sprzątaczka (i zbieram się żeby zadzwonić w tej sprawie do spółdzielni, bo
        czasami nie ma jej przez 1-1,5 tygodnia).
        • Gość: p7 Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 16:05
          ale gupki :D idziesz rano na obchód, patrzysz czy są uloty (do pół
          godziny zależnie od posesji) i po krzyku. a może Pani dozorczyni
          wychodzi z założenia, że ulotek przeznaczonych dla was nie będzie
          zabierać? ja dorabiałam tak krótko, ale z doświadczenia wiem, że z
          wycieraczek i z dzrzwi niczego nięnie rusza
        • Gość: p7 Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 16:08
          z jakiegoś powodu nie poszło. pisałam, że głupki :D
          pierwsza zasada w tym fachu: z dzrzwi i z wycieraczek się nie
          zbiera, żeby potem dymu nie było. taki obchód, w zależności od
          tereny trwa ok pół godziny rano. raz w tygodniu myjesz parter. jak
          nie wiesz, w jaki sposób sprawdzić obecność Paani dozorczyni, to
          musisz być niezłym brudasem:D
          • Gość: Bania Brudasie.... IP: *.adsl.inetia.pl 07.06.09, 00:01
            Ulotki nie wiszą w drzwiach, tylko leżą koło wycieraczki. A klatka powinna być
            sprzątana CODZIENNIE. Tak ma w umowie firma, która nas obsługuje.
            Brudasem to jesteś Ty skoro uważasz że sprzątanie klatki (parteru!) raz na
            tydzień wystarcza (to w domu gdzie nie chodzi się w butach robi się to częściej).
        • dominikjandomin Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 22.09.09, 15:04
          Gość portalu: Bania napisał(a):

          > Ja tez nie sprzątam ulotek sprzed drzwi, bo w ten sposób badam jak często chodz
          > i
          > sprzątaczka (i zbieram się żeby zadzwonić w tej sprawie do spółdzielni, bo
          > czasami nie ma jej przez 1-1,5 tygodnia).

          Sprzed drzwi nie ma prawa Ci zabrać, więc robisz głupio. Lepiej zmiąć w kulę i
          rzucić w kąt. Sprawdzisz dokładność wtedy.
    • ambivalent Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 02.06.09, 13:42
      Za glosna muzyke!!!
      • inkwizytorstarszy Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 06.06.09, 04:57
        ambivalent napisała:

        > Za glosna muzyke!!!
        >>>
        A co, nie lubimy muzyki?-Zalecam spacery po cmentarzu,to uspokaja!-
        Ja mam sąsiadkę która słucha "radio maryja" na cały regulator bo ksiądz
        jej kazał!Kocha bliżnich!-Jest reguła,że nie kochani nie lubią muzyki.
      • inka-7 Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 07.06.09, 21:37
        Za wści...kość,ciekawość,plotki .Nie życzę nikomu takich sąsiadów co
        stoją od śniadania do kolacji stoją na drodzę i podglądają co robią
        sąsiedzi z nad przeciwka.Taki jest urok życia na wsi.
        • bon-iek Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 03.07.09, 01:10
          ano nie ma jak sasiedzi!!! wiedza o tobie wszystko a tymczasem ty nie wiesz o nich nic!!! ciekawe czego sie jeszcze dowiem o sobie i co powiem albo co pomysle???!!! swietnie ujete przez jednego z artystów;): "skur...wiele z podworka / znowu za mna wolali / ty dobilu idioto / ale w oczy sie boja..."
    • Gość: somsiadeczka Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.gios.gov.pl 02.06.09, 13:42
      Za mitomanię.Sąsiadka raz na jakiś czas psuje mi krew. i czytam na forum:śmieci
      jej podrzucam, parapet myję co raz szczoteczką do zębów, z pracy mnie wyrzucili,
      itp.Czemu to ma służyć?Nie wiem. Zależy mi na dobrych relacjach, ale po
      kolejnych wpisach zwątpiłam w życzliwość ludzką.
      • Gość: Enon Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.chello.pl 02.06.09, 20:17
        Somasiadeczko, moja zawistna sąsiadka po przeprowadzeniu przeze mnie generalnego
        remontu mieszkania plotkowała, ze jestem bandziorem piorącym brudne pieniądze.
        Zrugałem babę jak burą sukę i zagroziłem pozwem w przypadku kolejnych plot.
        Podziałało.:)
        • Gość: wiśnia Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 10:03
          Ja po remoncie dowiedziałam się, że urządziliśmy agencję towarzyską. teraz
          córeczkę tej sąsiadki szuka policja, bo pod przykrywką legalnej działalności
          otworzyła burdel, a swoim "pracownicom" wystawiała zaświadczenia o zarobkach i
          wyłudzały do spółki kredyty.
    • Gość: pozdro Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: 198.28.69.* 02.06.09, 13:45
      Kocham swoich sasiadow, sa wprost idealni, i gdyby
      - ramach remontu u siebie nie rozbili mi sciany kilofem metr od
      nowiutko polozonych kafli lazienkowych
      -nie wrzucali swoich smieci do mojego smietnika
      -nie przywiazywali drzew sznurkiem do mojego płota
      -nie parkowali samochodu naprzeciw mojej bramy
      -ogolnie nie wydzierali sie, nie tupali i nie halasowali

      ...to w ogole pewnie rozwalilabym sciany dzialowe, zeby ogladac ich
      wdzieczne twarzyczki 24h na dobe i dziwowac sie jak udalo mi sie
      takie cudo dostac za sasiadow
      • Gość: anka Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.uwoj.wroc.pl 02.06.09, 14:49
        wspaniali sąsiedzi. Moi leją się co weekend (popijawa). Często zapasy domowe
        przenoszą się na ulicę, bo tam jej więcej publiczności (inni sąsiedzi) niż
        'tylko' 4 dzieci w domu. Można poznać przy okazji posłuchać 'wzbogaceń języka
        polskiego'.
    • ata99 Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 02.06.09, 13:45
      Za cholerny łomot słuchanej o różnych porach muzyki. Mają wzmacniane
      basy i można się po prostu wściec. Potrafią tak dudnić nawet w nocy.
      Sam dźwięk nie jest donośny, tylko te basy, ktore czuje się w
      żołądku.Marze o zmianie na domek pod lasem ;-).
      • a-zomim Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 07.06.09, 13:20
        zgadzam sie!!
        u mnie to samo,
        a na zarzut powyzej- ze pewnie nie lubie muzyki,
        (niekochana NIE jestem:)
        odpowiadam:
        jestem skrzypaczka!!!
        muzykiem!!
        i kocham swoja prace,
        ale chce miec w domu swiety spokoj!!!
        dziwne?
    • Gość: Jan Pawel Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: 195.205.221.* 02.06.09, 13:50
      Sasiadki, ktora mieszka pietro nizej (i to po przekatnej) za to, ze jak raz w
      roku zrobie w weekend impreze urodzinowa (o ktorej wczesniej uprzedzam
      wszystkich mieszkancow klatki), to o 23.00 wzywa policje. Dodam, ze nie mam
      sprzetu naglasniajacego JBL i muzyke ledwo slychac na moim pietrze. Zaden inny
      sasiad (a mam ich nad, pod i po bokach) nie robi takich problemow. Rozumiem, ze
      ludzie chca miec spokoj, ale u nas na klatce wlasciwie poza ta jedna impreza w
      roku nie odbywaja sie zadne inne - mysle, ze mozna raz do drugiej pozwolic
      pobawic sie mlodym ludziom.
      • Gość: aaa Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.cip.uni-bayreuth.de 03.06.09, 14:36
        no co za problem, skoro i tak malo slychac, to ta sasiadke olej, nie
        informuj, moze sie nie polapie.
    • Gość: mk Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.acn.waw.pl 02.06.09, 14:04
      Za imprezy ktore zaczynaja sie ok. 23.00 i koncza o 5 rano, czyli
      bardzo glosnie rozmowy, wybuchy smiechu + muzyka jak sie rozochoca,
      czyli od godz. 2.00
      Gdyby to byla jedna-dwie imprezy w roku, to OK. Ale oni organizuja
      tyle w jednym tygodniu. Znienawidzilem tych ludzi.
      • Gość: gosc Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.adsl.wanadoo.nl 02.06.09, 14:17
        Generalnie nie mam powodow do narzekan, czasem sasiad oglada w ciagu dnia filmy
        na dvd, a ja podskakuje przy kazdym wybuchu basow. Gorzej sasiedzi dom dalej,
        wywalaja po prostu smieci na ulice, dostaja mandaty, ale i tak ich nie placa i
        dalej wywalaja. Tydzien temu wywali stare meble i lozka, teraz kupa smieci
        rozrosla sie podwojnie, bo nocami okoliczni sasiedzi dorzucaja swoje stare
        krzesla itp...za tydzien sie wynosze z tej "smieciowej" ulicy, ufff....
      • inkwizytorstarszy Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 06.06.09, 05:06
        Gość portalu: mk napisał(a):

        > Za imprezy ktore zaczynaja sie ok. 23.00 i koncza o 5 rano, czyli
        > bardzo glosnie rozmowy, wybuchy smiechu + muzyka jak sie rozochoca,
        > czyli od godz. 2.00
        > Gdyby to byla jedna-dwie imprezy w roku, to OK. Ale oni organizuja
        > tyle w jednym tygodniu. Znienawidzilem tych ludzi.
        ????Oj,Oj,-zazdrośni jesteśmy? Czy partner brzydki?-A sasiadów zastrzelć!I
        posłuchać "radia maryja"-pomaga!.
    • Gość: Jowita Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: 193.111.144.* 02.06.09, 14:13
      Za zalewanie (od wielu lat) balkonu (6 piętro) wodą w takich
      ilościach jakby zmywała podłogę balkonową wylewając na nią całe
      wiadra wody!!Nie mogę mieć kwiatów (które kocham) ani suszyć
      bielizny!!
    • Gość: fru Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 14:20
      Mam dwa typy sąsiadów: 20latke, której śmiech przypomina indyczy
      odgłos paszczą i przenika nawet ściany nośne, oraz Kulę Szpiegulę,
      która wie wszystko o wszystkich w naszej klatce, pojawia się na
      balkonie zawsze wtedy kiedy ja też na balkonie jestem, a dodatkowo
      kiedy wieszam pranie w niedzielę, kwituje to głośnym westchnięciem i
      komentarzem : "Bój się Boga!!!" :). Obie sąsiadki niezastąpione.
      • inkwizytorstarszy Re: za co nie lubie moich sąsiadów? 06.06.09, 05:12
        Gość portalu: fru napisał(a):

        > Mam dwa typy sąsiadów: 20latke, której śmiech przypomina indyczy
        > odgłos paszczą i przenika nawet ściany nośne, oraz Kulę Szpiegulę,
        > która wie wszystko o wszystkich w naszej klatce, pojawia się na
        > balkonie zawsze wtedy kiedy ja też na balkonie jestem, a dodatkowo
        > kiedy wieszam pranie w niedzielę, kwituje to głośnym westchnięciem i
        > komentarzem : "Bój się Boga!!!" :). Obie sąsiadki niezastąpione.
        ?????No,ta 20-latka ma dobry wibrator i nie może się opanować,a co do
        drugiej to powieś na swoim balkonie krzyż do góry nogami!-Skutkuje!!!
    • Gość: anya Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.acn.waw.pl 02.06.09, 14:39
      Miałam wtedy 10 lat, dopiero co się wprowadzaliśmy.
      Grałam z moim młodszym bratem w piłkę przed naszym nowym domem. Piłka potoczyła
      sie na część ulicy przed domem sąsiada, a ten stary piernik wychylił sie przez
      okno i niespełna 10letnie dzieci nawyzywał od bydlaków, łobuzów, bandziorów itp...
      Do tej pory są z nim problemy - jego własne dzieci zostawiły go samego
      samiuśkiego w 3piętrowym domu, bo nie mogą z nim wytrzymać.
    • Gość: sztefen Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 14:39
      Moja sasiadka pilnuje mi fury i ogolnie wie co sie dzieje dookola na podworku a
      na dzialce stare rypy o wszystko pytaja i wszystko chca wiedziec do tego stopnia
      ze z owocami wpadaja do mojej panny zeby zagadac a tak przez 10 lat sie
      przypier...lali o wszystko ;)
      Ogolnie trza byc milym i olewac wariatow np. po przy ogladaniu telewizji w
      domuku przy otwartym oknie wizyta typu "prosze sciszyc bo zone glowa boli" - sam
      ledwo slyszalaem co w tv leci.....wtedy nalezy zrobic impreze z tubą na dworze i
      paroma lysymi = spokoj na zawsze ;)
      • Gość: Kwak Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.aster.pl 03.06.09, 00:08
        - za wystawianie na korytarzu: śmieci, butow, wozka, rowerka,
        zabawek, (a ich mieszkanie ma okolo 100 metrow)
        - za żegnanie się z goscmi na korytarzu, nie mogli się nagadac to
        jeszcze gadają w środku nocy na klatce schodowej, a to to, a to
        tamto, i 15 minut glosnych śmiechow zleci, a ja się wybudzam
        - za zdewastowanie ścian na klatce wozkiem świezo po malowaniu
    • Gość: Asik Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: 217.149.44.* 02.06.09, 14:39
      Nie lubię moich sąsiadów bo idzie na nich prawie połowa mojej pensji.
      Połowę zarabiam na utrzymanie domu a połowę na ich imprezy przy tanim
      winie, piwie, wódce i bluzgach do rana. Nie lubię ich bo nie pracują
      tylko całe dnie przesiadują pod monopolem. Na zwrócenie uwagi przez
      inną sąsiadkę jeden taki odpowiedział, że "ktoś musi pracować". Nic
      dodać nic ująć...
    • Gość: wmwm Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.cable.smsnet.pl 02.06.09, 14:41
      mój sąsiad - około 65 letni pan, zjeżdżając kiedyś windą puścił bąka. Pech
      chciał, że czekałam na windę na dole. Widziałam, że jest jakiś zmieszany ale
      niestety nie zgadał mnie nie zrobił nic żeby odwlec moment mojego wejścia do
      windy. Myślałam że się uduszę, w życiu nie przezyłam czegoś tak okropnego, od
      tamtego dnia go nienawidzę
      • Gość: behapowiec Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.dhcp.bluecom.no 04.06.09, 20:33
        ............ puścił bąka. Pech
        > chciał, że czekałam na windę na dole. Widziałam, że jest jakiś zmieszany ale
        > niestety nie zgadał mnie nie zrobił nic żeby odwlec moment mojego wejścia do
        > windy. Myślałam że się uduszę, w życiu nie przezyłam czegoś tak okropnego, od
        > tamtego dnia go nienawidzę

        To bylo nierozwazne i niebezpieczne z powodu wielu trujacych gazow jak m.in. H2S
        (hydrogen sulfid) i inne. Moglas byc chora, i co wtedy??
    • zielonooka_sekutnica za wzywanie policji i straży pożarnej 02.06.09, 14:43
      Mam nienormalną sąsiadkę, która cierpi chyba na jakąś mocną
      psychozę - jest święcie przekonana, że wszyscy w kamienicy chcą ją
      zabić. Oskarża nas o to, że ją trujemy gazem, że wpuszczamy jej do
      mieszkania narkotyki oraz że robimy grilla w zsypie na śmieci
      (zaczadzając ją przy okazji). Wielokrotnie w związku z tym nasyłała
      na nas (i innych sąsiadów) policję, straż pożarną oraz pogotowie
      gazowe ;)
      • agulha Re: za wzywanie policji i straży pożarnej 02.06.09, 15:49
        Ty się śmiejesz, ale to _naprawdę_ jest zapewne choroba psychiczna, albo
        przynajmniej jeden z objawów otępienia starczego (lub alkoholowego). Ta osoba
        wymaga leczenia, a Ty powinnaś poczuwać się do zawiadomienia opieki społecznej
        (poradzenia się, gdzie ją zgłosić do jakiejś przymusowej konsultacji
        psychiatrycznej). Inna rzecz, że w TYM KRAJU to nie wiem, czy pracownicy opieki
        społecznej się tym zajmą.
        • zielonooka_sekutnica Re: za wzywanie policji i straży pożarnej 02.06.09, 16:11
          Nie ma możliwości skierowania jej na przymusowe badania - temat
          przewałkowany z dzielnicowym miliard razy. A opieka społeczna ma to
          w nosie.
        • jarek.p Re: za wzywanie policji i straży pożarnej 02.06.09, 22:36
          > Inna rzecz, że w TYM KRAJU to nie wiem, czy pracownicy opieki
          > społecznej się tym zajmą.

          Przymusowe leczenie w takiej sytuacji nie jest możliwe nie tylko w TYM KRAJU, ale chyba w ŻADNYM KRAJU, może za wyjątkiem Korei Północnej i tym podobnych enklaw demokracji i poszanowania praw jednostki.
          Natomiast spokojnie możnaby ją oskarżyć o nękanie, tak w TYM KRAJU też.

          J.
      • Gość: 3,14-Roman Re: za wzywanie policji i straży pożarnej IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 02.06.09, 16:19
        To nie jest czasem ta sławna pani od Radia Maryja, MB Siedmiu Boleści, której sąsiedzi, chcą spalić Matkę Boską? (tu słynne nagranie)
        www.youtube.com/watch?v=BKbf34XZFIk--
        https://tinyurl.com/qoo58d/.gifhttps://tinyurl.com/qf7h5u/.gif
        • Gość: 3,14-Roman Re: za wzywanie policji i straży pożarnej IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 02.06.09, 16:22
          www.youtube.com/watch?v=BKbf34XZFIk
          Link skleił mi się z sygnaturką, tu jest właściwy.
      • Gość: k! Re: za wzywanie policji i straży pożarnej IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.09, 21:11
        O! ja mam podobnie - naprzeciwko moich okien. W kamienicy obok.
        Co kilka godzin wychyla się babina i wrzeszczy na całą okolicę,że:
        "lekarze ją od 22 lat mordują", "do mieszkania wpuszczają jej gaz" i takie takie.
        I nieważne czy jest 5 rano, południe, 22, 2 w nocy.
    • Gość: kasia Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.uwoj.wroc.pl 02.06.09, 14:45
      za to, że mieszkają i pracują w Niemczech. Ich dom stoi pusty, przyjeżdżają 3
      razy w roku m.in.skosić trawę, umyć okna, poomiatać pajęczyny. Mam więc święty
      spokój i ciszę. Za to ich kocham!
      • Gość: nika Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 22:19
        a ja moich nie lubie jak mieszkaja w Stanach. Jak są tutaj to są OK, ale jak są
        po kilka lat w HAmeryce, to ich dom stoi pusty, z zachwaszczonym ogródkiem,
        sypiącym się ogrodzeniem i koncertującymi na parapetach kotami.
    • Gość: też sąsiadka Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.06.09, 14:45
      Za tupanie, a nie chodzenie, które ja odczuwam tak, jakby mi się
      sufit walił na głowę. Oczywiście chodzenie następuje pomiędzy 23 a 2
      w nocy, bo tak zapewne jest zabawniej.

      Za całodzienne od 6 do 22 piszczenie, wydawanie dziwnych odglosów, i
      śpiewanie do dziecka - zwłaszcza sąsiadka.
      Odpada urlop spędzony w zaciszu domowym. Jej głos przebija nawet
      telewizor.

      Ogólnie to się stąd wyprowadzam do dmou, bo mam dośc sąsiadów.
      • Gość: za Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: 193.24.24.* 02.06.09, 14:54
        nie cierpię sąsiadki która przyszła do nas kiedyś z tekstem: proszę
        pana, ja wszystko słyszę, WSZYSTKO!
        I jak tu żyć?
        • Gość: mi Re: za co nie lubie moich sąsiadów? IP: *.238.64.20.ip.airbites.pl 02.06.09, 22:32
          Ha! Ja ma to samo. Sąsiadka z dołu wszystko słyszy, wszystko. Jak
          rozmawiam, chodzę, kąpię się. Faktycznie jak tu żyć na wiecznym
          podsłuchu hihihi :0)
    • Gość: ua za to ze syn bije matke a matka syna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 14:53
      a ja nie wiem co z tym zrobic. tak to teraz jest na tych nowych
      osiedlach. a myslalem ze bede mial spokoj. na blokowisku
      peerelowskim bylo przyjemniej. nikt mnie nie wypytywal czy na pewno
      tu mieszkam i takie tam...
      • Gość: matia Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 15:06
        za to, że już minutę po 22 walą do moich drzwi, że za głośno mamy włączony film
        i dziecko nie może spać. mieszkają nade mną - ci pode mną absolutnie nic nie
        słyszą, a poza tym ich dziecko jest niedosłyszące... baba, której to przeszkadza
        nie pracuje i w ogóle jest strasznie dziwna
    • Gość: Ludgarda Nie lubię za wścibstwo IP: *.chello.pl 02.06.09, 14:56
      Za każdym razem wyglądają przez wizjer, kiedy wychodzę, wchodzę lub
      wychylam się choćby na moment z mieszkania. Założę się, że gdyby
      przyszedł złodziej, to wyparliby się tego, że cokolwiek podejrzanego
      zauważyli. Ogólnie staram się nie fraternizować z sąsiadami, bo mi
      potem z byle duperelą przyłażą, a przeważnie po to, żeby pożyczyć
      pieniądze albo użyć mojego męża jako darmowego hydraulika, stolarza,
      elektryka albo złotą rączkę od naprawy i regulacji telewizora,
      radia, pralki, kuchenki gazowej i ogólnie sprzętu RTV. A jak nawet
      człowiek się złamie i lata na każde skinienie, to mu i tak tyłek
      obrobią, byle przysr... i delektować się swoją wyższością, nad
      frajerami, co są na zawołanie, jak pogotowie.
      • Gość: Neighbourkiller Re: Nie lubię za wścibstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 15:48
        O jaaaaaaa to jest wątek dla mnie.
        Ja nie nienawidzę moich sąsiadów z bloku za:
        1. wyrzucanie śmieci (a osobliwie butelek)do zsypu w godz. 25.60 -
        3.05 oraz 5.45 w soboty i niedziele też,
        2. palenie w windzie,
        3. opróżnianie skrzynek pocztowych z niechcianej korespondencji na
        podłogę korytarza,
        4. wieszanie na klatce schodowej siatek ze starym chlebem,
        gazetami, butami z połamanymi obcasami itp. w charakterze darów dla
        potencjalnych darobiorców na klatce schodowej,
        5. dekorowanie balkonów segmentami, szfami, pożartymi przez mole
        dywanami, majtkami, półżywą roślinnością, sidingiem i tym podobnymi
        cudami.
    • Gość: Ułan_Baton Donosiciele i szkodniki IP: *.chello.pl 02.06.09, 15:03
      Ja już nawet przetrzymam żuli i imprezowiczów, ale nie mogę
      przetrawić tych, co zamiast zwrócić mi uwagę w związku ze swoim
      niezadowoleniem np. z tego, że ciężki dziecięcy wózek trzymam przed
      drzwiami, a to psuje ich wrażenie estetyczne, od razu piszą na mnie
      donos do wspólnoty mieszkaniowej. Nie mogę także znieść tych, co
      uśmiechają się fałszywie, a ze złości i czystej zawiści łamią mi po
      raz kolejny lusterko w samochodzie, bo jak ja w ogóle śmiem mieć
      samochód. Nie wspomnę o powyginanych wycieraczkach i umazanych
      jakimś klejem szybach, w dwóch z trzech przypadków widziałem
      sprawcę, ale o czym mam z nim gadać? Przecież nie naprawi szkody,
      tylko znowu się przyczai i jeszcze co gorszego zmaluje. A
      informowanie policji o tego typu incydentach wywołuje tylko pusty
      śmiech dzielnicowego na komisariacie.
      • jarek.p Re: Donosiciele i szkodniki 02.06.09, 22:39
        > uśmiechają się fałszywie, a ze złości i czystej zawiści łamią mi po
        > raz kolejny lusterko w samochodzie, bo jak ja w ogóle śmiem mieć
        > samochód. Nie wspomnę o powyginanych wycieraczkach i umazanych
        > jakimś klejem szybach,

        I to wszystko ci źli sąsiedzi z czystej złosliwości robią? Zapewne absolutnie nie chodzi o desperackie próby przekazania właścicielowi samochodu, że np. parkuje w miejscu do tego nie przeznaczonym?

        J.

      • dominikjandomin Re: Donosiciele i szkodniki 22.09.09, 15:12
        Gość portalu: Ułan_Baton napisał(a):

        > Ja już nawet przetrzymam żuli i imprezowiczów, ale nie mogę
        > przetrawić tych, co zamiast zwrócić mi uwagę w związku ze swoim
        > niezadowoleniem np. z tego, że ciężki dziecięcy wózek trzymam przed
        > drzwiami, a to psuje ich wrażenie estetyczne, od razu piszą na mnie
        > donos do wspólnoty mieszkaniowej.

        mam sąsiadów. Rozumiem, ze ciężkie wózki... Ale do jasnej cholery ja nie mogę
        wyjść z domu z rowerem, bo wszystko zastawione!

        >A
        > informowanie policji o tego typu incydentach wywołuje tylko pusty
        > śmiech dzielnicowego na komisariacie.

        Skoro taka dzielnica, to się wyprowadź.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka