Gość: Maly i Vivaldi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.04, 01:09 Witamy wszystkich. Na pewno macie jakies zabawne opowiesci z okresu szkoly sredniej?? Jak tak to zapraszamy do wpisywania ich tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
maly2 Re: Szkolne wspomnienia 04.01.04, 01:12 Pierwsza klasa L.O pierwszy W-f na sali gimnastycznej. Nauczyciel zaznajamia nas z regulaminem ble ble ble... Potem postanawia sprawdzic buty (tzn buty musialy miec biala podeszwe) sprawdza sprawdza patrzy na moje i kaze mi wyjsc bo to nie sa buty na sale gimnastyczna. Wychodze z sali i mowie "to po ch...j mi te buty" a on do mnie "po ch...j to sie w wodzie stoji" i tak w poerwszy dzien wyladowalem u wychowawczyni:) Odpowiedz Link Zgłoś
maly2 Re: Szkolne wspomnienia 04.01.04, 01:13 to jest ze szkoly podstawowej, ale tez fajne. Tata postanowil wybrac sie na zebranie: Wchodzi siada i czeka na najgorsze (wiecie zbyt grzeczny to ja nie bylem) siedzi cale zebranie i nic, zadnych uwag na moj temat. Troche zdziwiony tym faktem podchodzi po zakonczonym zebraniu do wychowawczyni zapytac o moja sytuacje. Nauczycielka troszke zdziwiona pyta sie jak nazywa sie syn, tata odpowiada. Nastaje cisza...... "przepraszam bardzo a do jakiej klasy chodzi syn?" tata mowi, ze do C "no to jest maly problem bo ja jestem wychowawczynia klasy D" To bylo jedyne zebranie Taty w historii mojej edukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
vivaldi182 Re: Szkolne wspomnienia 04.01.04, 01:53 Dzieki bracie ze zrobiles mnie wspolzalozycielem watku. Mam nadzieje ze ludzie znajda nasz watek i zaczna nam tu pisac rozne glupi glupoty. Wiec zaczynamy: Liceum to byly czasy. Zapomniales napisac jak calkiem niedawno w szkole zachcialo ci sie kupy. Na twoje nieszcescie deska byla w nie najlepszym stanie i waliles kloca na tak zwanego malysza. Nie dosc ze nie trafiles do kibla tylko zes nasr... ma deske to wybiegajac z kibla z wilkim hukiem natknales sie na sprzataczke ktora szla akurat czyscic pechowe wc. ona to dopiero miala mine. Albo drugie. Siedzimy na informatyce wszystko pieknie slicznie cacy zrobilismy to co musielismy i moglismy siedziec na necie. Niestey tobie juz po chwili znudzily sie normalne stronki i zachcialo ci sie ogladac xlaski. Pech chcial ze nauczycielkka to zobaczyla i dostalismy po jedynce a to wszystko przez CIEBIE BRACIE JABOLKU. Odpowiedz Link Zgłoś
vivaldi182 Re: Szkolne wspomnienia 04.01.04, 02:01 Moj braciszek Maly Jabolek to jest asior!!! Lekcja geografii. Pani daje nam kamienie ktore kasa miala sobie ogladnac. Byly to jakies stare kamyki i pani rozdajac je powiedziala ze one sie nie lamia. Doszly kamyki do mojego brata i co?? z jednego zrobily sie dwa a on jeszcze z tekstem ze mialy sie nie lamac. Pani ze smutna mina zabrala mu polamane kamyki i ze lazami w oczach odeszla do swojego biurka. maly tez mial lezki w oczach ale ze smiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
vivaldi182 Re: Szkolne wspomnienia 04.01.04, 02:22 Zeby nie bylo ze pisze tylko o bracie napisze cos o sobie. Jedna z lepszych akcji wydarzyla sie w dzien kiedy to mielismy miec andzrzejki w klasie. W trojke stwierdzilismy ze jest okazja aby sie napic w szkole. Maly nie pil:( zaczynalismy pic juz o dsamego rana od pierwszej lekcji. Udalismy sie do monopolowego ale tam niestety okazalo sie ze zabarklo nam kilku groszy na wodke. Po krotkim namysle postanowilismy kupic trzy nalewki. Akurat dla kazdego po jednej. Pilismy to we wspomnianym juz kibelku tak co przerwe a gdy zaczela sie lekcja kazdy z nas spogladal na siebie jakby juz dluzej nie wytrzymal i mial zaraz puscic. nalewki strasznie dzialaj na pecherz. Przesiedzenie 45minut bylo dla nas strasznym cierpieniem. Nie zycze tego nikomu. Andrzejki klasowe mialy odbyc sie dopiero na ostatniej lekcji wiec do tego czasu porzadnie naprulismy sie. dziwnym trafem na wszystkich lekcjach byly pytane tylko te osoby co razem z nami w kiblu urzedowaly tak jakby nauczyciele widzieli u nas napis na czole "to ja pilem w kiblu". Chyba bez wyjatkow wszyscy na kazdej dostali lacka. Najsmieszniej jednak bylo na historii gdzie psorce przypomnialo sie ze hymn Polski mielismy sie na pamiec uczyc. Jeden z nas gdy stal to kiwal sie na wszystkie strony i gdy cos uslyszal co mu klasa podpowiada dopiero mowil jeszcze jakby tego bylo malo sam ukladal wlasna wersje hymnu. Gdy juz dotarlismy z lekcjami do godziny wychowawczej (oczywiscie pozniej znalazly sie pieniadze na kolejne nalewki) nie wiedzielismy co sie wokol nas dzieje. Ja (ale to mi mowil juz maly) poprosilem aby do plastikowego kubka nalali naleweczki. Po wypiciu dwoch lykow stwierdzilem ze nie bede tego pil i wylalem wszystko za siebie na podloge. Przy szatni gdy juz szlismy do domu temu co mowil hymn po swojemu ktos schowal pusta butelke do plecaka a gdy wyciagal kurtke (nie wiedzac o butelce) wypadla mu i rozbila sie pod nogami o ile sie nie myle to jakies faci z administracji szkoly czy cos takiego ktora od razu poleciala do naszej wychowawczyni. Pozniej to wiem ze uciekly mi zwierzatka w autobusie a ja nie moglem wytrzezwiec. Nastepnego dnia bylismy u wychowawczyni z kwiatami. Bylo i wesolo i smutno. Odpowiedz Link Zgłoś
maly2 Re: Szkolne wspomnienia 04.01.04, 14:00 Ja dodam jeszcze, ze w trakcie tego picia do kibelka wpadl jeden z nauczycieli "czerwony kinol" mial cos z nosem. Podchodzi do kolegi i mowi oddaj mi ta butelke koles niewiele myslac "wez spie...aj Twoje??" nie musze juz dopisywac jaka mine zrobil wspomniany juz nauczyciel:) Odpowiedz Link Zgłoś
vivaldi182 Re: Szkolne wspomnienia 04.01.04, 02:52 Najbardziej pamietamy razem z bratem nasza wspaniala nauczycielke od matematyki. Uczyla nas co prawda tylko dwa lata ale to byly czasy. Mam nadzieje ze braciszek cos dopisze o niej bo on jak zwykle juz spi o tej porze i nie mozemy razem faktow ustalac. Zaraz na samym poczatku zaczela dawac nam jakies glupie zadania domowe i nikt ich prawie nei robil. Nie mialem zamiaru wykorzystac dwoch nieprzygotowan juz we wrzesniu wiec wyczailem ja jak on achodzi po klasie. Siedzac pod oknem przesiadlem sie pod sciane a gdy moj rzad byl juz sprawdzony to wrocilem na swoje miejsce. Uniknalem w ten sposob np. Pozniej inni wzieli sie na moj sposob a gdy juz wiedziala o co biega to chowali sie pod lawke. Dodam ze ona powrocila chyba z emerytury do szkoly bo byla juz siwa a gdy mowila albo do mnie albo malego (bo my zawsze razem siedzielismy) to niby tej jej wzrok jakby chcial nas widziec ale ona zawsze albo w okno do kwitow mowila albo do sciany. Inna akcja tez na matmie. Piszemy chyba sprawdzian trudny bo kazdy jak nie w zeszyt to na siebie a gienia krazyla jeszcze trak wokol srodkowego rzedu jak jakis krazownik. W pewnym momencie koles chyba tego nie wytrzymal i gdy byla obok niego zapytal sie jej "kto namalowal tego slonia na suficie"?. Ona twardym wzokiem w sufit i sie go pyta "jakiego slonia"? Pozniej krazyla dalej i szukala slonia na suficie ktorego oczywiscie nie bylo. Za to kupa smiechu byla. Pod koniec drugiej klasy zaczela juz mnei na maxa denerwowac z tym krazeniem po klasie wiec gdy siedzialem w ostatniej lawce obok jej szafy zastawilem jej droge krzeslami a ona zaczela chodzic od krzesla (na koncu sali) do tablicy i tak w te i we te. Innym razem za mocno oparlem sie o jej szafe i ta otworzyla sie i juz sie zamknac nie chciala na co krzyknalem do niej "te gienia szafa ci sie rozpie..." a jak mogla to zabilaby mnie wzrokiem za te szafe. Miala czajnik bezprzewodowy (na kabel nie rozumiem nawy tego czajnika ale to nic) ktory wiecznie stal pod tablica. Nie raz ladowala tam pokruszona kreda albo co gorsza nadmiar czyjejs sliny. Bracie nie pamietam jak mi to mowiles o tym jak byles zaliczac jeden semestr al ewiem ze to jest dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
maly2 Re: Szkolne wspomnienia 04.01.04, 12:09 Kurcze powaznie nikomu z Was nie przychodzi nic do glowy?? Odpowiedz Link Zgłoś
pstosia Re: Szkolne wspomnienia 04.01.04, 15:17 tu sobie poczytajcie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=8154164 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=9116033 pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdenek blaszka Re: Szkolne wspomnienia IP: *.asternet.pl / *.asternet.pl 15.01.04, 20:26 ale dretwe te forum............... i te chistorie, ....mam wrazenie ze gdzies juz je slyszalem;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dezi Re: Szkolne wspomnienia IP: *.asternet.pl 24.01.04, 23:32 moze po prostu chodziles razem z nimi do klasy? nie przyszlo ci to do glowy??? Odpowiedz Link Zgłoś