Zazdroszczę Wam

11.10.06, 00:26
Pierwszy raz jestem na tym forum. Poczytałem Wasze posty i nie mogę się
pozbierać. Zazdroszczę Wam tego, że tak mocno jesteście z cudną Ziemia
Warmińską związani. Że tak dobrze jej historię znacie. Że pielęgnujecie jej
tradycje. Że nie narzekacie, nie piszecie o pierdołach, ale każdym wpisem
dajecie wyraz temu, jak ważne jest dla Was miejsce, w którym żyjecie. Warmia
to moje rodzinne strony. Wychowałem się w Pieniężnie, dopiero studia wygnały
mnie w inne strony i już na ojczyzny łono nie wróciłem. Bywam tam często, bo
w Pieniężnie mieszka moja mama, ale bywanie to nie to samo co bycie. Kontaktu
z rodzinną ziemią nie straciłem, czytam wszystko, co mi wpadnie w ręce o jej
historii, tradycjach, zabytkach, ludziach, których ona kształtowała, ale
daleko mi do Was. Zazdroszczę więc. Wiedzy, więzów, zakorzenienia.
Przepraszam, że przy pierwszej wizycie pozwalam sobie na takie sentymentalne
rozważania, ale po tym, co tu przeczytałem, jestem głęboko poruszony.
Obudziliście we mnie uczucia i fascynacje, zarzucone przez codzienne
obowiązki. Będę Was odwiedzał.
Artur
    • rita100 Re: Zazdroszczę Wam 11.10.06, 01:22
      Wyjątkowo tak późno jestem na Warniji, ale wpadaj do nas jak najczeście , bo
      właśnie my tęskniący wyzwalamy chęc dokładnego poznania swoich okolic. Zarazisz
      sie, jak my jesteśmy tu wszyscy zarażeni , przybliżenia swoich stron do serca.
      Tak jest, kiedy nie istniał internet słowo Olsztyn brzmiało jak matka, i
      gdziekolwiek wspominał ktoś to słowo, serce skakało.
      A teraz widzisz - jestesmy , poznajemy i kochamy, każdy na swój styl Warmię.
      pozdrawiam
      • tauron10 Re: Zazdroszczę Wam 11.10.06, 10:07
        Rita!Olsztyn substytutem Mamy?ale i tak ładnie napisane!.Pytanko,z kim mogę
        pogadać na temat koszulki z nadrukiem "kocham Olsztyn"
    • gajowy555 Re: Artwilk, zitomy na Warniji 11.10.06, 12:12
      No jó, mym sia zawdy radujem, jek chtó nowy do noju włazi. Czam noju ziency, tam
      lepsi. Tak zapraszomy na Warnija, kedy tlo chęci bandó i do naszy księgi gości
      tyż. Pewnie nie roz syrce mocni zabzije, jek łu noju bandziesz. Czam chata
      bogata, dźwiyrze łoztwarte...
      • rita100 Re: Artwilk, zitomy na Warniji 11.10.06, 19:27
        No jo, to buła mniła niespodzianka z tym wejściem Artwilka smile
        Widać , ze i Tauronowi też pikneło serce. Fajnie jest.
        Mnie sie też podoba, bo każdy moze znależ temat do rozmowy, w zależności co
        kogo interesuje.
        Naszym celem jest tu przede wszystkim pokazać urok Warmii i Mazur, poznać je
        dokładniej i cieszyć się jej folklorem, ktory dopiero co odkrywamy. Jednym
        słowem Warmia wychodzi z ukrycia. Warmia ma też swoją historię. Warmia umie się
        bawić. Warmia to - kraina łagodności.
        Jak zauważyłeś omawiamy poszczegolne miejscowości Warmii. Z biegu mam takie
        proste pytanie . Czy rodzice byli przyjezdni czy autochtonami ? To pytanie nie
        zobowiązuje do niczego, bo wszyskim tu wiadomo , ze moi rodzice byli przyjezdni
        i tu na świat wydali, a ze losy jakie są takie są, o czym Warnija doskonale wie
        tą ziemię darzę jak dar od matki, dlatego Tauron porównuję ją do serca matki.
        hehe, Tauron, jeśli chodzi o koszulki z napisem 'Kocham Olsztyn', to podaruj
        ten napis swojej najbliższej, a Olsztynowi zostaw piękność - czyli były
        wyprodukowane śliczne koszulki "Olsztyn Piękny" - wspaniałe. Do tej pory
        paraduję w nich po róznych miastach. Ostatnio nawet w Kołobrzegu na molo robiła
        furrorę smile Tak doskonały to był wyrób, materiał - takiej to nawet w sklepie nie
        kupisz. Jakość I klasa. Dokładnie załatwiał to Zbyszek07, chyba ze 100 tych
        koszulek było i napewno już zostały wykupione, ale możesz się spytać w Klubie
        Forumowicza. Teraz to tylko my tu możemy marzyć o produkcji koszulek z Warmii.
        Dobry temat dałeś.
        Trzeba pomyśleć.
        Najpierw napis :
        "Warnija moja dziewcyna"
        • tralala33 Koszulki 11.10.06, 19:49
          Świetny pomysł na koszulki warmińskie. Może by tak w domuwarmińskim coś takiego
          wyrychtowali. Bym sobzie kupsiła. Jó nie mam takiej fejnistej koszulki 'Łostyn
          je psiakny' bom eszcze tedy nie buła na forum. A koszulki 'Olsztyn kocham' są
          do kupienia na stronce z pamiątkami - tylko nie rozumiem, czemu prawie
          wszystkie są czarne, takie matyjaszne.
          olsztyn-pamiatki.pl/index.php?
          m=dir&s=gw4qcoxtly2yhbgd2cw5olajyl9ft7oe&id_dir=9389
          • rita100 Re: Koszulki 11.10.06, 19:52
            Artwik sia nie pogniewa co mym tyż ło koszulkach bandziem prawili, bo pomysł
            fejn. Tralala, na czornym tle nolepiej zidać napsicy - dlatego czorne.
            Ale i łóne te koszulki zwracają uwagę i só do wsystkiego.
            Jaki rozmiar koszulki nosisz ?
            • tralala33 Re: Koszulki 11.10.06, 20:11
              Oj, link się przełamał. Trzeba po lewej kliknąć w 'gadżety' a potem
              w 'koszulki'.
              Rozmiar? Kożden - do spania XXXL wink Do łoblekania dużo mniejszy smile
              • rita100 Re: Koszulki 11.10.06, 21:41
                Rychytycznie , mym powinny koszulki nocne zamówić z napisem wink)))
                No a panowie swym bziałkom zafundować, hehe
                • rita100 Re: Koszulki 12.10.06, 20:33
                  Tralala, widziałam tam NA 'pamiątkach'te koszulki, niestety łóne takie ni só
                  jek te noju. Noju mowajó duże napsisy i Łolsztyn widoczyny je z daleka. Nie
                  musisz mnieć bryli by Olsztyn na koszulce wyczytać. Rychtycznie w tam napsise
                  widać ta piękność.
                  Ciekawe jeki napis byłby fejn na koszulce warmińskiej ?

                  To tak na poczekaniu, może macie inne propozycje ?
                  "Jestem z Warmii"
                  "Jó z Warniji"
                  "Warnija ksioty rozzija"
                  "Bo w Mazurze tako dusza jek zagrajó to sia rusza" smile
                  "Warnija nade wsystko"
                  nawet jak wdepniesz w mrowisko wink))
      • tralala33 Re: Artwilk, zitomy na Warniji 11.10.06, 19:51
        I jó zitam Cia Artwilku na Warniji. Rychtycznie w dobra godzina eśta do noju
        przyszed bo nom trza kogoś chtó o Pieniężnie noma łopowzie - w kóntku o
        warmijskich mniastach.
        • tralala33 Re: Artwilk, zitomy na Warniji 11.10.06, 20:14
          O tu jest link to tego kóntka o warmijskich mniastach. Pieniężno czeka smile
          • gajowy555 Re: Artwilk, zitomy na Warniji 11.10.06, 20:16
            No jó, a eszcze i łobrozki ze Pieniężna by sia zdały...
            • rita100 Re: Artwilk, zitomy na Warniji 11.10.06, 21:44
              Łoj, ale Artwilk ma gwołt roboty tero.
              A jó sia eszcze zapytam, co to znaczy artwilk ? To taki artystyczny wilk ?
              • artwilk Re: Artwilk, zitomy na Warniji 12.10.06, 02:14
                Dziękuję za ciepłe przyjęcie. Tak ciepłe, jakiego tylko na Warmii zaznać można.
                I od razu spieszę z odpowiedziami na parę pytan, ktore mi zadaliście. Rita -
                moi rodzice nie byli autochtonami. Oboje urodzili się na Warmii, ale tuż po
                tym, jak ich rodzice przybyli tu po wojnie - dziadkowie ze strony taty z
                Mazowsza, a ze strony mamy z okolic Tarnowa. Jestem zatem mieszanką dwojga
                przybyszy, zakochanym w darowanej ojczyźnie. Dlatego kiedy pisałem, że Wam
                zazdroszczę, miałem na myśli też pochodzenie. Kiedy zobaczyłem, jak pięknie się
                posługujecie warmińską mową, byłem przekonany, że jesteście mieszkańcami krainy
                łagodności z dziada pradziada. Teraz wiem, że w przypadku Rity tak nie jest, a
                jak pozostali? (A swoją drogą w jaki sposób można się tak pięknie mowy tych
                stron nauczyć, skoro nie posługiwali sie nią rodzice?) Teraz kochać Warmię nie
                jest trudno. Teraz nie trzeba za tę miłość cierpieć. Ale bywało przecież nie
                raz, że historia nie oszczędzała mieszkańców tej krainy. A przyjezdnym było
                łatwiej. Trafili na gotowe, często na lepsze warunki niż te w miejscach, z
                których przybyli. A zdarzało się, że to, co zastali w nowym miejscu niszczyli.
                Tak może zacznie się kiedyś moja opowieść o Pieniężnie, mieście o którym do 15
                roku życia wiedziałem wszystko, a potem odkryłem, że nie wiem prawie nic. I do
                dziś się uczę. Ale teraz na tę opowieść za wcześnie, muszę się przygotować i
                pozwolić sercu wrócić do wspomnień. a to trochę trudne, jak sie wraca do domu o
                tak dzikiej porze. Ale opowieść będzie. Fotki też, bo za jakieś 2 tygodnie jadę
                do Pieniężna witać nowego Warmiaka (moja siostra niebawem rodzi), więc pstryknę
                parę miejsc. A co do podpisu - wilkiem zwali mnie kiedyś znajomi, Arturem zwą
                wszyscy, którzy wiedzą, że tak mam na imię. Miło mi. A artystą, niestety, nie
                jestem.
                A na koniec dzisiejszych odwiedzin pytanie ode mnie: Jaki tytuł nsi zbiór
                opowiadań powojennych, które były tu opisywane i gdzie tę książke można dostać?
                Życzę dobrej nocy
                • rita100 Re: Artwilk, zitomy na Warniji 12.10.06, 20:26
                  Ło jakie Ci łopowiadania idzie, bo mym tu mowam z różnistych ksiójżek
                  łopziadania ?

                  Artwilku, poziem Ci , że sama jestem zaskoczona. Nigdy nie uwierzyłabym , że
                  kiedyś mogę pisać po warnijsku.
                  Zresztą, nic nie wiedziałam o Warmii i Mazurach i nigdy nie poruszyłabym
                  tematów z nim związanych mimo, że tam się urodziłam. Zawszy był to teren dla
                  mnie nieznany, tajeniczy , piękny ale tak trudny, tak skąplikowany , że aż
                  niezrozumiały. Jeszcze parę lat temu nie wiedziałam czy jestem Warmiaczką,
                  Warmianką, Prusaczką , Mazurką - kompletnie czarna magia to była. A już jak
                  zaczeli forumowicze rozmawiać o plebiscycie to w żaden sposób tego nie
                  rozumiałam - brak wiedzy na ten temat. Aż pewnego razu dostałam w ręce
                  ksiązkę "Warmiacy i Mazurzy" o folklorze i się zaczeło. Po pierwszym wpisie o
                  tej ksiązce , zareagowała Tralala i do dziś jest wiernym naszym przewodnikiem
                  forumowym. Następnie Gajowy załatwił mi "Po naszamu" gawedy Cyfusa i każdą
                  zamieszczałam w wątku. Ciężka i przyjemna była to praca, bo tłumaczyłam każde
                  prawie słowo i pisałam. Dzieki czemu opanowałam tą gwarę w sposób dostateczny.
                  I najważniejsze, załamywałam sie kilka razy, twierdząc, że to jest trudne, że
                  nie da rady, że to trzeba wyssać z mlekiem matki. Potam się zastanawiałam po co
                  mi to ?
                  Komu to potrzebne ? Czy czasami nie obudzimy jakiś uśpionych demonów ? Że ta
                  gwara to wsiowa gadka, nie na nasze czasy. Ale przełamałam się w chwili gdy
                  zobaczyłam pewnien w niej urok prostoty. I kiedy znajdzie się ludzi, ktorzy też
                  tak sądzą to lżej. Można tą gadką nie tylko się uczyć ale i bawić. Nie jedna
                  anegdota w gwarze jest bardziej humorystyczna niż w jezyku polskim.
                  Łoj, ale sia rozpsisałam wink))
                  cd
                  • rita100 Re: Artwilk, zitomy na Warniji 12.10.06, 20:28
                    To jak będziesz w swoim mieście to zrób wiele zdjęć, aby pokazać jego urok.
                    Oczywiście, ze czekamy na opowieści i wspomnienia swoich rodziców. Piszesz, ze
                    wyjechałeś. Wiele jeszcze pytań mam. Czy to znaczy , ze już na stałe wyjechałeś
                    i nie wrócisz mieszkać ? Skąd klikasz ?
                    No i co wogole teraz porabisz ? Czy rozumiesz naszą gwarę ?. Czy napotkałeś
                    kiedyś kogoś rozmawiających tą gwarą ? A może znasz jakiś rodziców znajomych ,
                    sąsiadów rozmawiających tą gwarą, może coś mogą jeszcze opowiedzieć ? To już
                    zanika i coraz trudniej ją napotkać. Ale jak się tak rozglądnąć dokładnie to
                    jeszcze gdzieś można coś zapisać ....
                    I czy będąc w Pieniężnie będziesz zwiedzać też inne okolice ? hehe - długo
                    bedziesz przebywał w Pienieżnie ?
                    A czy pamiętasz też o Mazowszu i Tarnowie ? Właściwie to dzisiejsi Warmiaci i
                    Mazurzy pochodzą z całej Polski smile
                    Dobrze mówisz, prosto jest wejść zasiedlić się i wprowadzić swoje rządy, tylko
                    poznać i zrozumieć jest gorzej. Dlatego o tym często rozmawiamy, by zachować ,
                    tym co kiedyś sobie pomyślą, ze ten dom to kiedyś był innych, inaczej wyglądał,
                    innaczej się tam żyło. Ach, znów się rozgadam - bo wiesz, kiedys wpadała mi w
                    rękę stara ksiązka meldunkowa pewnej kamienicy żydowskiej i jak zobaczyłam kto
                    tam mieszkał, jak zmieniają się nazwiska to to jest niepojętne, jak życie to
                    tylko chwilka..... już przestaję godać..... bo temat rzeka.
                    Tak jak otworzył się temat Warmii. Po prostu ogrom mamy problemów warnijskich ,
                    których wcześniej się nie dostrzegało.
                    • artwilk Re: Artwilk, zitomy na Warniji 15.10.06, 18:42
                      Witajcie po raz kolejny. Rito, zadałaś mnóstwo pytań - odpowiadam po kolei. Z
                      Warmii wyjechałem po maturze, kiedy zaczynałem studia na polonistyce UW. Miało
                      być 5 lat, dyplom i powrót w rodzinne strony. Wyszło inaczej. Dlatego powrót na
                      Warmię na stałe jest już raczej niemożliwy, choć cały czas planuję osiąść tu na
                      stare lata. W stolicy zostałem z kilku powodów. Dostałem pracę, poznałem
                      dziewczynę, która 3 lata temu została moją żoną, a że oboje jesteśmy
                      dziennikarzami, to w Pieniężnie raczej nie mielibyśmy co robić. Namiastkę
                      spokojnych, zielonych stron rodzinnych stworzyłem sobie w podwarszawskim
                      Otwocku. Mieszkam tu prawie 2 lata i w porównaniu z warszawskim hukiem i
                      smrodem, jaki znosiłem wcześniej, czuję się, jakbym mieszkał na wsi. Warmii to
                      miasto nie zastąpi, ale polubiłem je. Dlatego książki o Otwocku, opowieści
                      starszych mieszkańców chłonę teraz równie chętnie, jak opowieści o ziemi
                      rodzinnej. A jest co chłonąć, kiedy obok twojego domu było getto, w którym
                      zabito matkę Tuwima, a kawałek dalej stoi dom, w którym Reymont pisał „Chłopów”.
                      A to tylko cząstka tego, co warto odkryć. Ale, ale, o Warmii miało być. Co do
                      gwary warmińskiej - rozumiem ją, ale nie dlatego, że miałem kontakt z
                      władającymi nią rdzennymi mieszkańcami. W Pieniężnie kilka rodowitych
                      mieszkańców miasta żyje, ale ich rdzennym językiem jest niemiecki. Powyżej
                      napisałem, że jestem po polonistyce i to właśnie na tych studiach zetknąłem się
                      z Waszą mową. Miałem coś takiego, jak dialektologia, a że w tym czasie
                      interesowałem się już historią i kulturą stron rodzinnych, to do zajęć z gwary
                      warmińskiej podszedłem z wyjątkowym zaangażowaniem. Z czytaniem i rozumieniem
                      problemu nie mam, ale sam gwarą nie mówię. I nie ukrywam, że Wam tej
                      umiejętności zazdroszczę. Chciałbym się tej mowy nauczyć, ale czy to nie będzie
                      niestosowne, żeby człek napływowy posługiwał się jezykiem ludu, którego nie jest
                      członkiem? Co do pobytów w Pieniężnie, to od jakiegoś czasu wyglądają tak samo -
                      2-3 dni raz na 2-3 miesiące. Ale wykorzystuję ten krótki czas na maksa. Osiem
                      miesięcy temu urodził mi się synek, więc jak jesteśmy w Pieniężnie, to pakuję do
                      do wózka i pokazuję wszyskie zakątki, które mnie wychowały. Póki co największe
                      wrażenie robi na nim rezerwat przyrody, bo chłopak ma wrodzoną miłość do
                      przyrody, ale jak będzie większy, to usłyszy opowieści o historii tego miasta.
                      Pytasz mnie też Rita, czy przy okazji pobytów w Pieniężnie odwiedzam też
                      okolice. Tak. Ostatnio zrobiłem sobie rajd po okolicach jeziora Pluszne, a
                      miesiąc wcześniej odwiedziłem ruiny pałacu w Gładyszach. I tu z dumą muszę
                      powiedzieć, że w czasach licealnych bliższe i dalsze okolice zwiedzałem na
                      rowerze z „Przewodnikiem po zabytkach sztuki dawnych Prus Wschodnich”
                      Rzempołucha. Teraz wiele miejsc sobie tylko przypominam, ale wiele muszę jeszcze
                      poznac od zera. Dlatego cieszę się, że znalazłem Wasze forum, bo ono może mi w
                      tym pomóc. Rozpisałem się, a tymczasem praca wzywa (piszę z redakcji), gazeta
                      jutro musi być w kioskach. Przedstawiłem się w tym wejściu dość obszernie,
                      proszę zatem i Was o kilka słów o tym, czym się zajmujecie i jak się budziła
                      Wasza świadomość przynależności do małej ojczyzny. Ponawiam też pytanie o to,
                      czy można gdzieś dostać ten zbiór reportaży z pierwszych lat powojennych, o
                      którym pisaliście w którymś wątku?
                      • rita100 Re: Artwilk, zitomy na Warniji 15.10.06, 20:14
                        Halo , Artwilk. Zszokowałes mnie tym wpisem. Dlatego odpowiem na gorąco, a na
                        dłuższą odpowiedzdź musisz zaczekać do jutra.
                        Gratuluję synka, gratuluje dziennikarstwa, gratuluję tego , ze odważyłes się z
                        nami rozmawiać. Skąd pochodzi Twoja żona ?
                        Zastrzegam , że piszę jak piszę i z polskiego miałam słabiutkie dostatateczne.
                        Historia moja na forum jest długa , około pięciu lat z cudownymi ludźmi.
                        Mam męża i dwie córki dorosłe. Jedna skończyła architekturę i pracuje na czarno
                        za marne pieniądze, druga po poznaniu internetowym chlopca w sierpniu wyszła za
                        mąż w Kolobrzegu i tam mieszka. Ona skończyła polonistyke z wyróznieniem i
                        dostała propozycję pisania pracy magisterskiej oraz zostania na uczelni. Dzięki
                        niej i forumowiczom pokochałam ksiazki i od pięciu lat czytam nieusttanie , bo
                        i taką pracę mam , ze zabijam nimi czas. Ale wracając do córki polonistki to
                        gwarę poznałam dzieki niej, bo mowi: mama, ty jesteś na Forum, może zapytasz
                        się o gwarę. I pytałam sie na Forum , ale nikt nie mógł pomóc. Polecili mi
                        ksiązkę , ktorej i tak w Krakowie bym nie dostała i gwary warnijskiej nie
                        znalazłam. Za to na Śląsku jest tej gwary mnóstwo. Weszłam na forum gdzie
                        gwarzyli i uczyłam się sląskiego. A nie bylo łatwo , bo oni odpowiadali mi w
                        gwarze - więc , zeby zrozumieć musiałam kombinowac. I tak poznałam Śląsk i jego
                        problemy. W życiu bym nie pomyślała , ze w gwarze warmińskiej będę mowić i że
                        tak nawet mi to idzie, ale to dzięki tutejszym forumowiczom , ktorzy wspierają
                        ta gwarę.
                        Dobra, bo się rozpisuję. Losy rodzinne mam tak poplatane, że powiem Ci
                        szczerze i prawdziwie, że Otwock mi nie obcy. Tam byłam i tam mieszkała rodzina
                        wojskowa w pewnym wojskowym obiekcie. Byłam wtenczas mała, to tylko mogę Ci
                        opisac , bylo to w lesie. Pełno obiektów sanatoryjnych , nawet basenik fajny
                        był, teren ogrodzony i pilnowany. Tak byłam tam, w samym środku lasu. A rodzina
                        mojej matki pochodzi z Mińska Mazowieckiego z chałupki takiej biednej. Też ją
                        pamiętam. Otwock jest bardzo piekną malutka miejscowością i te lasy, lasy...

                        O te powojenne reportaże , to napewno chodzi Ci o te Tralali - napewno Ci
                        odpowie z jakiej ksiązki.
                        pozdrawiam
                        • tralala33 Re: Artwilk, zitomy na Warniji 15.10.06, 21:01
                          Wybaczta com znikła. Am szukała ta ksiójżka dla Artwilka i łuż jo mom!
                          Patrzjata - za grosze jo mozna kupsić:
                          www.obn.olsztyn.pl/index1.php?id=wydawnictwa/index1&s=81
                          • rita100 Re: Artwilk, zitomy na Warniji 15.10.06, 21:10
                            O jenu, rychtyczna prawda z tó ksiójżku, taniuchna.
                            • rita100 Re: Artwilk, zitomy na Warniji 16.10.06, 20:56
                              I co więcej mogę napisać jeszcze Artwilku - usprawiedliwie innych przed takim
                              osobistym wynurzeniem jakeśmy my zrobzili ponieważ Olsztyniacy wolą być
                              anonimowi. Ja sama tyle wiem co z Forum i nie dociekam więcej. Każdy sam mówi
                              na ile sobie pozwoli. Tutaj nic na siłe. Zresztą jak widzisz nie jesteśmy grupą
                              znających się z realu tylko wyłącznie z Forum, z rozmów.
                              Nie martw się co do Pienięzna, temat napewno rozhulamy. Przed nami otwarte są
                              wszystkie wsie , miasteczka , miasta Warmii, a nawet Mazur. Bardzo bogata jest
                              ta ziemia w różne wątki jak widzisz. Też rozmyślam nad wątkiem dla dzieciaczków
                              i rodziców w gwarze warnijskie i już mam na myśli zierszyki, rymowanki no
                              dzieciuków, coby sia radowały z takiej godki. A cy ziysz, co take maleńkie
                              dzieciuki to prazie łod poczóntku godajó w gwarze. Pamniantam, co ma córecka
                              godała zawdy na królika - kólicek i fejn śnichu buło ? Jak Wańkowicza córka.
                              Tak wlazuj do noju kedy tlo bandziesz sia nudził w robocie.
                          • tralala33 Re: Artwilk, zitomy na Warniji 29.10.06, 13:46
                            Arwilk - udało Ci się kupić tę książkę? Jeśli nie, to zapraszam do wątku na
                            kolejny felieton, tym razem o Mazurach.
            • ptuptu Re: Artwilk, zitomy na Warniji 20.10.06, 20:12
              Parę obrazków można tu zobaczyć: tnij.org/malcekuke smile

              -----------------------------
              kapliczki.blogspot.com
              • rita100 Re: Artwilk, zitomy na Warniji 20.10.06, 20:33
                Zitoj Ptu, jek tlo bandziem godać ło Pienięznie to łobrazecki bandziem
                łoglóndać. Jó łuż łobaczyła co tamój gwołt kapliczek.
          • tralala33 Re: Artwilk, zitomy na Warniji 12.10.06, 21:09
            tralala33 napisała:

            > O tu jest link to tego kóntka o warmijskich mniastach. Pieniężno czeka smile
            Tu miał być link, ale się po drodze zgubił. No to go teraz wklejam smile
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38446&w=38792240
    • tauron10 Re: Zazdroszczę Wam 12.10.06, 13:02
      Ritę i Wszystkich przepraszm!!.To są skutki zaglądania sporadycznie na To
      forum!.Oczywiscie"Olsztyn jest piekny"-przyznasz jednak,że
      słowa;piekny,kochany,umiłowany, bądz -ana, itp.jako przymiotniki pasują do
      wątku Warnija.Fajno,że (zupelnie nie chcący)"zawirusowałem" logo na koszulce.Ha!
      Rito złapałemsmile Ciebie!.Dlaczego mamy zostawić Olsztynowi tylko "piękny".Ale za
      Twoją "radą" podaruję kocham swojej żonie(akurat odwiedzili nas "niemcy")
      ciekawe co z tego wyniknie?.(chyba się zagalopowałem)!!!Również serdecznie
      witam Artwilka!!ze Zbyszkiem07 napewno zlapię kontakt,dzieki
      • rita100 Re: Zazdroszczę Wam 12.10.06, 20:31
        Tauron, prawa, ze wyzwoliłeś temat koszulek z uśpienia.
        Ale też poruszyłes sprawę gości z Niemiec .Hehe, jednak bardziej dyplomatycznie
        jest 'Olsztyn jest piękny'. Wiecie co , własnie się zastanawiałam nad tematem
        Niemcy w Olsztynie - jako turyści - bo będąc w Kołobrzegu, ja to chyba pisałam,
        wieczorem nic nie było słychać tylko głosne rozowy niemieckie i echo roznosiło
        sie na Rynku niemiecką mową. Czułam sie jakbym była za granicą. Naprawdę to
        takie odczucie dziwne , piękne, nie powiem, specyficzne, takie inne i moje
        pytanie brzmi - Czy tam w Olsztynie w sezonie też tak czuć, tak słychać ?
        Starzy Niemcy uwielbiają te miasta, czują sie tu dobrze, no i ta melancholia,
        na to nie ma mocnych i siły - tęsknota do młodości. Czy jednak czuliście to w
        sezonie ?
      • awarim Re: Zazdroszczę Wam 18.10.06, 11:06

        Witam jestem nowicjuszem na Waszym formu kocham mazury i wszystko co jest z
        nimi zwiazane czytam Wasze wypowiedzi i jestem troszke zdziwiona ze macie tak
        bardzo prywatne wypowiedzi np. tauron10 opowiada jak to pokłócił się z zona i
        zrobi jej psikusa i podaruje koszulke z napisem kocham ale ironia co ona zrobi
        a moze powiesz czego od niej oczekujesz? oczywiscie na forum bo z zona chyba
        nie gadsz rita 100 tez opowiada o swoim zakreconym zyciu czy Wy poszukujecie
        partnerów czy opowiadacie o tym co was pasjonuje? dlaczego nie zostajecie dla
        siebie osobami nieznanymi tylko wciagacie siebie w rozgrywke? czy nie
        zdajciecie sobie sprawe ze mozecie kogos skrzywdzic? pozdrawiam mam nadzieje ze
        podejmie tauron 10 temat
        • rita100 Re: Zazdroszczę Wam 18.10.06, 20:09
          awarim napisała:

          >
          > Witam jestem nowicjuszem na Waszym formu kocham mazury i wszystko co jest z
          > nimi zwiazane czytam Wasze wypowiedzi i jestem troszke zdziwiona ze macie tak
          > bardzo prywatne wypowiedzi np. tauron10 opowiada jak to pokłócił się z zona i
          > zrobi jej psikusa i podaruje koszulke z napisem kocham ale ironia co ona
          zrobi
          > a moze powiesz czego od niej oczekujesz? oczywiscie na forum bo z zona chyba
          > nie gadsz rita 100 tez opowiada o swoim zakreconym zyciu czy Wy poszukujecie
          > partnerów czy opowiadacie o tym co was pasjonuje? dlaczego nie zostajecie dla
          > siebie osobami nieznanymi tylko wciagacie siebie w rozgrywke? czy nie
          > zdajciecie sobie sprawe ze mozecie kogos skrzywdzic? pozdrawiam mam nadzieje
          ze
          >
          > podejmie tauron 10 temat

          Ło jenu, cuć prowokacyją na łodległość. Tu je Forum Warnija.
          • tralala33 Re: Zazdroszczę Wam 18.10.06, 21:06
            He he - no jó łodpowziem na te pytania tlo psiersze łostawie bo to nie do mnie.
            Łod drugiego zaczne: nie, tak, bo tak, nie sądzę. Pozdraziam.
          • awarim Re: Zazdroszczę Wam 19.10.06, 11:52
            nie jest to prowokacja - jak Was czytam a robie to bardzo uwaznie- mysle ze
            nie powinni forumowicze poruszac takich spraw rodzinnych mam oczywiscie na
            mysli- a idea naszego rodzinnego regionu jest mi tak samo bliska jak wam
            poniewaz najpiekniejsze wspomnienia to własnie olsztyn tam zreszta otrzymałam
            od zycia na co czekałam.szkoda tylko ze jest on tak daleko pozdrawiam
            • gajowy555 Re: Zazdroszczę Wam 19.10.06, 12:57
              awarim napisała:

              > nie jest to prowokacja...
              a idea naszego rodzinnego regionu jest mi tak samo bliska jak wam
              > poniewaz najpiekniejsze wspomnienia to własnie olsztyn tam zreszta otrzymałam
              > od zycia na co czekałam.szkoda tylko ze jest on tak daleko pozdrawiam

              No jó, mym dobre syrce mowam i nie bandziem Woju wpsisu roztrzójsać.
              Jeśli je tak , jek mózisz to napsisz pora słów ło sobzie, tak dlo równowagi, bo
              ło noju mogłaś na Warniji przeczytoć. Mym nie sowam tajne agenty i nie
              bandziewam nikomu ło tam godać. A eszcze lepsi, jekbyś co ło swoich wspomninkach
              z kedajszego Łolstyna napsisała, zamniast zajmowac sia personaliami. Mogó tyż
              jekie łobrozki i splytki być.
              Tlo nie zabocz ło tam , co jek sia z noju zabaziosz, to mniarkuj, Klyjmens łuż
              klopejcza szykuje, i takie rzniochy dostaniesz, co ruski mniesiónc popamniantosz.
              Tak tedy aż drugi roz...
              • awarim Re: Zazdroszczę Wam 19.10.06, 13:38

                urodziłam sie w olsztynie pare dobrych lat temu obecnie mieszkam w hamubrgu
                wyjechała z rodzicami w 1979 roku. niestety do dnia dzisiejszego zaluje chociaz
                tam jest lepsze zycie pod wzgledem niemieckiego porzadku co roku przyjezdzam z
                rodziną na wakacje do olsztyna niestety nie do rodziny bo jej nie mam.(
                oczywiscie w Olsztynie) moj pierwszy pocałunek odbył się na starym miescie
                dokładnie w objeciach kopernika czasami jak tam stoje to smieje się jaki
                człowiek młody zreszta był zwariowany pierwszy raz napiłam się wina w pizzeri
                pod stra brama po lewej stronie teraz chyba jest hotel. za czasów jakie
                pamietam to wbiło mi sie stanie pod peweksem za ( z rodzicami) za dobrym
                alkoholem lewisami niestety ja nie dostawałma tylko moj starszy brat .zawsze
                miał lepiej- ciesze się ze jak jestem na starym miescie to nie moge sie
                zachwycic ze tak cudownie zostało odrestaurowane.niestety gwara tak ja wy nie
                moge sie pochwalic bo w domu rodzice nie mowili a i teraz nie mam sposobnosci.
                człowiek na stare lata staje sie sentymentalny i tak naprawde widzi przepływ
                czasu-
                • gajowy555 Re: Zazdroszczę Wam 19.10.06, 14:08
                  Zitoj Awarim, no zidzisz co to nie boli pora słów ło sobzie napsisoć, trza tlo
                  tyn psiyrszy moment nieśmiałości przeżyc i łuż. To tak jek z tam psierszam
                  pocałunkam.
                  Potam to łuż tlo z górki...A może tych rzniochów eś sia wystrachnóła ? he, he.
                  Jek tak czytom, to zidza zielgie podobieństwo ciasu i przezyć Twoje i Rity, tyż
                  kedajszej łolstynianki. Noju sia wydaje, co gwołt wspólnygo mocie ze sobó.
                  Napewno sobzie ło tam pogodacie na Warniji. A tych wspomninek to je co
                  niemniara. Życie ludzisków po śwecie łozrzuco, i mym tyż mowam famelije w
                  Mniemcach, ale chto dzisioj ni mo?
                  A ło gwarze to Waju powziem tela, co mym tyż z mlekiem matuli ty gwary nie
                  wyssali, tlo na forum sia łuczywa, a nasze forum łod ziosny tygo roku dopsiero
                  istnieje. Bez tan cias mym gwołt ksiójżek naszygo mnistrza Edwarda Cyfusa,
                  rychtycznygo Warnijoka i inszych psisarzy warnijskich i mazurskich przeczytali,
                  to i gwary sia jidzie nałuczyć. Jek bandziesz z noma na forum tyż sia chibko
                  nauczysz, a eszcze mowam słownik gwary i tam mozesz szukoć, jek czygo nie
                  pojmujesz. Możesz smiało po polskamu psisać, nie musisz gwaró, mym eszcze
                  polskiygo jajzyka ,tak jek i Ty w gambzie nie zaboczyli (nie zapomnieliśmy).
                  Tak sia łodzitam z Waju i bandziewam czkać na drugie splytki i moze jekie
                  łobrozki (zdjęcia) z kedajszego Łolstyna.
                  Tak tedy aż drugi roz...
        • gietpe Re: Zazdroszczę Wam 18.10.06, 22:58
          Pozdrawiam
          • rita100 Re: Zazdroszczę Wam 19.10.06, 20:15
            Zitajta, to jó porosza coby noma Awarim przetuplikowała (przetłumaczyła) te
            linki z niemickiego. Bardzo je noma potrzebny, coby ziedzieć co tamój psisze ?
            Dosz rady Awarim ?

            Są ciekawe stronki

            www.absolutmedien.de/main.php?view=film&id=119
            www.presse-service.de/static/64/646233.html
            www.de-pl.info/de/event.php/event/75
            Gajowy, to tero Ty poziedź ło psierszym kusicku w Łolstynie smile
            No chyba to ni buło w łobianciach Kopernika ? wink))))
Pełna wersja