Dodaj do ulubionych

Gajowy prosba!

11.10.07, 10:56
Czy moglbys odpowiedziec na nastepujace pytanie.
Sa jeszcze grzybki w Naszych borach?mam na mysli podgrzybki nie
siwki czy inne opienki!
W najblizszy piatek bede w Olsztynie i planuje wypad do lasow
łanskich,prosze o szybka odpowiedz poniewaz nie moge sie zdecydowac
czy jechac PKP czy swoim autem w kolorze czerwien meksykanska
Brrrrrrrr! ochydny ale innych nie mieli wink
Bede wdzieczny.
Pozdrawiam serdecznie!
Obserwuj wątek
    • gajowy555 Re: Gajowy prosba! 11.10.07, 12:12
      Witaj Tauron!
      Grzybki jeszcze są, ale prognoza na weekend nie jest zachęcająca. Ma być
      deszczowo i tylko 6-8'C. Na dokładkę zapowiadają nocne przymrozki. Nie wiem, jek
      grzybnia to zniesie. Lasy i bory łańskie są dość stare, więc nadzieja na udane
      grzybobranie wzrasta. Tylko, że nie zależy to wyłącznie od lasu. Dwa tygodnie
      temu powiedziałbym, że grzyby są na 100% ( te o które Ci chodzi), ale dzisiaj
      bym szanse na znalezienie prawdziwych ocenił na 50%. Ja nie ryzykuję, bo mam już
      grzybki w słojach oraz suszone w torbach. A co do koloru auta. Nie mniej
      kompleksów, też kiedyś jeździłem pojazdem w podobnym kolorze. Jakoś przeżyłem,
      czego i Tobie wraz z życzeniami udanego grzybobrania winszuję.
      Pozdrawiam i zapraszam do łańskich lasów...
      • tauron10 Re: Gajowy prosba! 11.10.07, 13:08
        Dziekuje uprzejmie na... 50% smile
        To chyba bede musial zabrac ze soba zamrarzarke!?coby mnię się
        grzybki nie rozmrozily!
        "W Kwasniewicach stanol w ogniu dom...jedzie,jedzie straz ogniowa
        itd." co do kompleksow!
      • freemason Re: Gajowy prosba! 11.10.07, 13:13
        gajowy555 napisał:

        Ja nie ryzykuję, bo mam ju
        > ż
        > grzybki w słojach oraz suszone w torbach.

        Siuła żeś ajnmachowuł tich grzibków abo zasusził w taszach?

        Jekie grzibki zbierosz najziancyj, Gajowy? Gąski (pl. kurki), prawe
        czi jekieś insze?

        No jo, am latoś nie buł na rychtycznym grzibobraniu. Stid!
      • tauron10 Re: Gajowy prosba! 11.10.07, 13:24
        Aha,Gajowy,mam nadzieje,ze te 50% na prawdziwego, to nie miales na
        mysli przedramienia P.Kozakiewicz? ;P
        • tauron10 Re: Gajowy prosba! 11.10.07, 13:29
          A Wolnomularz, to leniuszek czy pracus? sadzac z nika to chyba
          jednak jestes zapracowany!smile
          Freemason to moze "na...ryby?"
          • tauron10 Re: Gajowy prosba! 11.10.07, 13:34
            *nicka
          • freemason Ja, zgniłek? 11.10.07, 13:34
            Wypraszam sobzie! smile)

            > Freemason to moze "na...ryby?"

            Sitosz (łowisz) ribki?
            • tauron10 Re: Ja, zgniłek? 11.10.07, 13:41
              Ja rybak tez sobie wypraszam!
              Freemason rozchodzilo mnie sie o piosenke !jak dobrze ogarniam
              pamiecia, to byli chyba Starsi Panowie
              • freemason A dyć ziam, am nie zaboczuł... :))) 11.10.07, 13:57
                Na ryby - w kaździuteńki wolny dzień
                Na ryby - nad leniwą rzeczkę w cień
                zabieramy sprzęt i starkę
                a na drzwiach wieszamy kartkę
                Nie wracamy aż we czwartek
                zapuszczamy się pod Warkę
                Na ryby - by zielony wdychać chłód
                Na ryby - by odbiciem tykać wód
                Jedną twarzą łyknąć z flaszy
                Drugą z toni w niebo patrzyć
                Na ryby...

                A można i na grzyby
                Na grzyby - w aromatów pełen las
                Na grzyby - przed wyjazdem słuchaj sprawdźmy gaz
                Weźmy czegoś parę kropel
                A na drzwiach wywieśmy o tem
                Że ruszyliśmy w sobotę
                bo powzięlismy ochotę
                Na grzyby - tu borowik a tam dzik
                dzik, wściekły na mnie... ech... pociągnijmy sobie łyk
                nie musimy dużo łykać, by się przestać lękać dzika
                bo gdyby, gdyby łyk większy
                to na lwy'by, a dlaczego nie na lwyby

                na lwy'by - na gorący czarny ląd
                na lwy'by - gdyby, gdyby nieco bliżej stąd
                właśnie, wziąłby człowiek amunicję
                eksportową śliwowicję
                drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
                "przedsięwzięto ekspedycję"
                na lwy'by - patrzysz samiec, wiec go trrrach
                a tu lwica - tonie w łzach
                robi nam się strasznie głupio
                bo ten lew już chyba trupio
                więc czyby nie lepiej już na ryby
                lub na grzyby
                albo na ryby
                w każdym razie nie na lwy'by
                a może na ryby w grzybach, duszone
            • gajowy555 Re: Ja, zgniłek? 11.10.07, 13:46
              No jó, chłopy nie wadźta sia, bo bandzie dysz'cz ze śniegam chlapoł (i tak
              bandzie, bo jeskółki nisko latajó). Jek by to buło, jekby gajowy do lasu na
              grziby nie łaziuł? Tak mowam w glaskach różniste grzibki, nawet takie:
              schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/normal_36.jpg
              Lejdujeta? A latoś to żeśwa fejn mniejsce na łopieńki noleźli. To je nolepszy
              grzib i mowam jich zakiszóne we glinianym gorcu. Tak zimowó poró, jek sia
              grzibków zachce, jek naloz.
              A ryby tyż fitocie??? To może po jednam:
              schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/Obraz%20007%7E19.jpg

              i wtedy "na lwy by " ...
              • freemason Re: Ja, zgniłek? 11.10.07, 13:59
                gajowy555 napisał:

                > grziby nie łaziuł? Tak mowam w glaskach różniste grzibki, nawet
                takie:
                > schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/normal_36.jpga
                > Lejdujeta?

                Rychtycznie prześliczne... To na Warniji buła ta jachta na grzibi?

                > schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/Obraz%20007%7E19.jpg
                >
                > i wtedy "na lwy by " ...

                No jo, fejn sia tek napsić tekiej łiski, zwłaszcza zieczorkiem. A
                można dodać tyż do kafyju, podać w glasce, i bandzie "ajrysz kafyj".

                Pozdraziam.
                • gajowy555 Re: Ja, zgniłek? 11.10.07, 14:37
                  freemason napisał:
                  > No jo, fejn sia tek napsić tekiej łiski, zwłaszcza zieczorkiem. A można dodać
                  tyż do kafyju, podać w glasce, i bandzie "ajrysz kafyj".
                  > Pozdraziam.

                  No jó, wypsić zawdy łoddo, tlo trza we szpiglu na nos spoglóndoć, czy łuż
                  truskawa na fjolet ciójgnie smile))
                  • rita100 Re: Ja, zgniłek? 11.10.07, 19:57
                    To sia nazywo chłopska godka wink))))
                    • gajowy555 Re: Ja, zgniłek? 12.10.07, 15:07
                      rita100 napisała:

                      > To sia nazywo chłopska godka wink))))


                      No jó, tośwa sobzie pogodali, jek gbur z gburam, tlo gburki noma brukowoło...
                      • rita100 Re: Ja, zgniłek? 13.10.07, 10:01
                        Gburka musi dużo warzić coby ługościć porzóndnie chłopów wink)))
                        A dyć manskie splytki to manskie, moga tlo glaski rozstawić na
                        stole, a nalewać to mus sami musita sobzie.
                        wink)))
                        • gajowy555 Re: Tauron, jek grzibobranie ? 15.10.07, 10:06
                          No jó, ciekaw am, co poza szpetnym pozietrzem, eś Waść naloz w łańskich lasach?
                          Starczyło na grzibionka ?? A może same papierzoki buły ???
                          Łobroziki eś knypsnół?
                          • rita100 Re: Tauron, jek grzibobranie ? 15.10.07, 10:10
                            No i czi Czyrwonó Kapke (Czyrwonego Kapturka) yś napotkoł ?
                            A może zilka złego ?
                            wink))
                          • tauron10 Re: Tauron, jek grzibobranie ? 15.10.07, 13:20
                            Ojjjjjjjjjjj nie dobrze panowie nie dobrze!
                            Grzybkow 8szt./godz!
                            Przekladajac to, na obecnie rzadzacych to WIELKI SUKCES!!i jesze
                            raz.. hura!!!
                            Co do Czerwonego Kapturka to wolal bez przerwy cyt"Mariusz gdzie
                            jestes" i wystraszyl mi te czerwonoglowce i prawdziwe.W zwiazku z
                            powyzszym obiecalem spotkanemu przypadkiem Klobukowi prawie caly
                            wrzesien przyszlego roku przeznaczyc na zebranie runa lesnego, coby
                            Gajowy tak sie niechwalipiecil smile Ja Wam jeszcze pokaze!!
                            Gajowy o co na tym zdjeciu za okazjonalna grawerka ?zawody sumo?smile

                            • gajowy555 Re: Tauron, jek grzibobranie ? 15.10.07, 13:46
                              No jó, a toć am godał, co eś Waść zaspoł, jek suseł snem spraziedliwygo. Po
                              etomu dołączyłem na wszelki słuczaj ocieplaczo-rozweselacz...
                              schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/Obraz%20007%7E19.jpg
                              - na otarcie łez.
                              Ale widzę, że niepotrzebnie, bo 8 szt. na godzinę x 48 godzin= naprawde olbrzymi
                              sukces. Z Kłobuczkiem jeszcze się nie kontaktowałem, więc nie znam dokładnie
                              treści obietnicy, jano znaj Waść, że Kłobuk pomaga tylko takiemu gburowi
                              (gospodarzowi), który o niego dba. Więc radzę uzupełnić braki w stodole i
                              kurniku, nie mówiąc o barku. Na "grawerce" - zawody sumo, a raczej przywitanie
                              2000 roku w Uranii w Olsztynie.
                              Winszuję dalszych sukcesów w poszukiwaniu lata, oraz Czerwonego Kapturka. A z
                              tych 8 grzybków choć grzybionka zrobiłeś ?
                          • tauron10 Re: Tauron, jek grzibobranie ? 15.10.07, 13:23
                            Nie knypsnolem!za to wwziolem na grzybki dwa przeeeeee..paaastne
                            kosze wiklinowe i aparacik sie nie zmiescil!
                            • gajowy555 Re: Tauron, jek grzibobranie ? 15.10.07, 13:49
                              tauron10 napisał:

                              > Nie knypsnolem!za to wwziolem na grzybki dwa przeeeeee..paaastne
                              > kosze wiklinowe i aparacik sie nie zmiescil!

                              Mniej wikliny, więcej miejsca na grzyby...
                              schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=263
                              • rita100 Re: Tauron, jek grzibobranie ? 15.10.07, 22:28
                                No to psiankne zbiory grzibków. Może lepsi na ryby jednak ?
                                łosiem robacziwych grzibkiów to aż wstyd przynosisz Tauron łańskim lasom
                                wink)))))) Nie lepiej było kupić łod dziewczynki z pod lasu te grzibki ? Zawdy
                                przedajó pod lasem. Abo
                                schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=263&pos=0
                                Gajowy łodstąpi jedan koszik. Siuła tygo łuzbzieroł.
                                A to bandzie roboty, a roboty.

                                Acha , taka jedna godała co grzibki sia kisi na zime i trzeba ziedzieć jek. Tak
                                sia je łukłada do glasek coby główki buły na dół nie do góri.

                                Tauron, gratuluje zielgiego sukcesu w zbzieraniu, no ale w'ichodka (przechadzka)
                                napewno była fajna.
                                • tauron10 Re: Tauron, jek grzibobranie ? 16.10.07, 11:06
                                  No Gajowy zdolowales mnie tymi opienkami uh...ilosc robi wrazenie !
                                  Ale ale, to nie jest sprawiedliwe, mnie zadne ufoludki nie pomagaly!
                                  Jezeli miales na mysli zupe grzybowa to oczywiscie starczylo(na
                                  jeden obiadek).
                                  Rito, a skad pomysl,ze byly robacze?.Jak tak, to mialem 38szt./godz.
                                  Przechadzka byla naprawde pyszna i ten wschod slonca,cudo, matka
                                  natura oslodzila mi brak grzybkow.He,he dziewczynki z pod lasu ?a
                                  jakze, byly, tylko bez grzybkow ;P
                                  • gajowy555 Re: Tauron, jek grzibobranie ? 16.10.07, 12:33
                                    No jó, Tauron te grzibki to na 20 m2 żeśwa nazbzierali z mojó bziołkó. To je
                                    prowda, nie fałsz. Żal, com do lasu aparatu nie wziął, bo ujęcia były cudne. Z
                                    jednego drzewa (pnia), cały kosz opieniek. A jak to psianknie wiglóndało...
                                    Nie ufoludki, tlo Kłobuk noju pomagał i na żodne dziywczoki z pod lasa żeśwa nie
                                    spoglóndali. A opieńki w glaskach na pu słodko łuż na zima łurychtowane. Eszcze
                                    w kamiennym gorcu zakiszone tyż mowam. To je dopsiero smakołyk, jek w środku
                                    zimy zaczerpnie się dwie garści opieniek, odmoczy w wodzie, doda cebulki i
                                    śmietany... palce lizać smile
                                    Tak nie szukojta spraziedliwości, tlo na drugi rok trza chibciy do lasa
                                    maszerować, coby grzibków nazbzieroć a nie jamrować, że jich ni ma.

                                    "P.S." Podobno pokazały się zielonki...
                                    • rita100 Re: Tauron, jek grzibobranie ? 16.10.07, 21:44
                                      No jo, tak godała ło tych frejlinkach na szosyji pod lasam bo pewno z bziołkami
                                      jidzieta na grzibki. Moze tak w prziszłym roku somi pudzieta na grzibki wink)))

                                      Powiedziałam Tauron, ze robaczywe pozbierał yś grzibki, bo łosiem sztuk to jo
                                      tyż kedajś nazbzierała i powiesiła na sznureczku coby sia łususziły, a rano
                                      jakem prziszła nie buło grzibków - wszistkie mi zjodły robaczki.

                                      Ale smaka narobiliście mi tymi marynatami. Kupie w markecie jakiś słoiczek. Nic
                                      innego mi nie zostaje.
                                      • rita100 Re: Tauron, jek grzibobranie ? 17.10.07, 11:13
                                        Tauron, to nie zapominaj o noju przy swoich wyprawach. Gdzie teraz
                                        sie wybzierasz ?
                                        Jek goda Gajowy , eszcze grzibki czkajó na spotkanie z czlowiekiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka