Dodaj do ulubionych

Jo do ciebzie moje modre łoczka

27.10.07, 20:28
Joł, tero cias na psieśniczki mniłosne. Tak fejniście, w taki zbziorek zebrała
Maryna Okęcka-Bromkowa.
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: A gzie moja studzienecka 27.10.07, 20:29
      A gzie moja studzienecka,
      Com sia w niaj łumywoł ?
      Gdzież je moja kochanecka,
      com u niaj bywoł ?

      Toć ta moja studzienecka
      murawą łobrosła,
      a niezierna kochanecka
      za jinszego poszła.

      Uha !
      • rita100 Re:A ty, ptoszku gregoraszku 29.10.07, 21:00
        A ty, ptoszku gregoraszku,
        co górą lotosz,
        powziedzże nowzineczke,
        gzie sia łobrocosz.

        Poziam jo ci nowzineczka
        nie barzo dobro,
        że łuż twoja nomilejszo
        do ślubu wziozo.

        Nich jo wziozo, nich prowadzo,
        niechoj jij Bóg szczajści,
        a mnie, tak nieszczajślwego,
        chyba nie łopuści.

        Łóna jidzie z prawi srony,
        drobno stómpajónc,
        a jamu sia syrce kraje,
        a nią patrzónć.

        A łón jidzie z lewi strony
        mniandzy druhnami,
        jeko najczarniejszo gapa
        mniandzy wrónami.

        Tó psiesniczke mowam chyba w kóntku ło weselu
        • rita100 Re:A bodaj mnie koziołeczek ubód 30.10.07, 21:35
          "A bodaj mnie koziołeczek ubód,
          daczemuś mnie ty, nomnilszy, uwiód ?"
          "Uwiodłaś sia ty, dziewczyno sama,
          choć ludzia powziadali, ześ panna.
          Sztukuj tero jedwabną wstążeczkę,
          może bandziesz nadobną dzieweczką."

          "Choćbym jo sia w złotam zinie myła,
          łuż nie bande taka, jakó byłam.
          Wczora am buła jek róża czyrwona,
          dzisioj am je jek chusta bizielona.
          Wczora buła am jek różany płatek,
          dzisioj, bziedna - jek zbzielony ksiotek."
          • rita100 Re:A w tam bagnie 31.10.07, 21:27
            A w tam bagnie
            rybki ładne,
            złap mi, Jonku,
            choćby jedną.

            Jeśli złapsie,
            to nie puszcza,
            bo i ciebzie Maryś,
            nigdy nie łopuszcza.
            • rita100 Re:Borowinka z boru jedzie 02.11.07, 21:01
              Borowinka z boru jedzie,
              sznurowane drzewo wiezie.
              Łóna sama jek jegoda,
              szkoda jej do boru, szkoda.

              Borowinka w boru zginie,
              z ji psiankności ślad zaginie,
              tilo Jasieczek zapłacze,
              gdy ji siwy włos łobaczy.
              • rita100 Re:Córeczko moja 03.11.07, 21:46
                Córeczko moja,
                musisz za mąż iść,
                dłużej nie możemy
                panny w domu mieć,
                Musisz isć !

                Róbcie mi, co chcecie,
                nie pójdę za niego,
                w chałupinie biedę
                widziałam u niego.
                Nie pójdę !
                • rita100 Re:Chciałem ci się, Zosiu 05.11.07, 21:43
                  Chciałem ci się, Zosiu, spytać,
                  czemuś ty taka,
                  już cię więcej nie śmiem witać,
                  nie znasz mnie, biedaka.

                  Dawniej, gdyśmy się spotkali,
                  śmiałaś ty się mile,
                  samaś rączkę mi podała,
                  rozmawiałaś chwilę.

                  A dziś jesteś tak okrutna,
                  Zosiu ukochana,
                  tyś na wszystko to niedbała,
                  cóż to za odmiana ?

                  Nie pamiętasz, jak wieczorem
                  z Magdaleną stałeś ?
                  Tam, gdzie kończy się obora,
                  całusa jej dałeś.

                  Jam przez szparę to widziała,
                  ciężko było sercu,
                  alem sobie powiedziała:
                  skarzę przeniewiercę.

                  Biorę Boga ja na świadka,
                  wszystkich świętych w niebie,
                  rosa tak nie kocha kwiatka,
                  jak ja, Zosiu ciebie.

                  Nie kłam, Janku, nie kłam, Janku,
                  przed mymi oczami,
                  ty masz inną, ja innego,
                  a więc koniec z nami.
                  • rita100 Re:Dolina szeroka 10.11.07, 19:12
                    Dolina szeroka, przy dolinie kamień,
                    Wyrysuj, Janku, swoje imię na nim,
                    swoje imię na nim i moje nazwisko,
                    bośmy się kochali cztery lata blisko.

                    Cicho, Andziu. Nie płacz. Nie lamentuj.
                    Jeszcze nie kołyszesz. Nie nosisz na ręku.
                    Bo jeszcze go nie mam, ale będę miała
                    i na ciebie, Janku, będę narzekała.
                    • rita100 Re:Dziewczyno, dołkiem 10.11.07, 19:27
                      Dziewczyno, dołkiem , dołkiem,
                      co tam masz pod wierzchołkiem ?
                      Kokoszkę jarzębatą
                      i troszkę przyczubatą.
                      A co byś za nią żądała,
                      gdybyś ją sprzedać chciała ?
                      Sto groszy daj czerwonych
                      i parę koni bronnych,
                      to sprzedam, choćby zaraz,
                      gdy kupić się postarasz.
                      Nie chciałaś dać za Bóg zapłać,
                      teraz możesz słomą zatkać.
                      I zatkaj całym wiechciem,
                      i tak cię nikt nie zechce.
                      • rita100 Re:Groch nam nie obrodził 10.11.07, 19:30
                        Groch nam nie obrodził,
                        tylko łopateczki*,
                        nie chodź, Janku, do wdowy,
                        tylko do dzieweczki.

                        Choć u wdowy chleb gotowy,
                        serce zapalczywe;
                        u dzieweczki modre oczy
                        i słówka tęskliwe.

                        *łopateczki - strączki
                        • rita100 Re:Idzie burzyczka, bedzie deszcz 10.11.07, 19:31
                          Idzie burzyczka, bedzie deszcz,
                          gdzie się, dzieweczko, podziejesz ?
                          Do boru, dziewczę, do boru,
                          pod gałązeczkę jaworu.

                          Tam wiaterek na cię nie wionie,
                          na twoje liczko czerwone.
                          Tam nic się, dziewczę, nie stanie
                          a tym twoim liczkiem rumianym.

                          W dalekiej stronie pogrzmiewa,
                          tam mój kochany przebywa,
                          czerwone byczki pogania,
                          grzecznie z dziewczynką rozmawia.

                          Nie rozmawiaj nad wodą,
                          bom dziewczynka ja młoda,
                          rozmów sie ze mną w taneczku
                          u mej mateczki w domeczku.
                          • rita100 Re:Jestem pan Nowacki 12.11.07, 23:31
                            Jestem pan Nowacki,
                            stoję pod jeleniem,
                            czekam na panienkę
                            z wielkim użaleniem.

                            I tak sobie stoję,
                            gram ja na gitarze,
                            biada temu, biada,
                            co nie żyje w parze.

                            Pójdę więc ja chyba,
                            do miasta obcego,
                            zamelduję tam się,
                            u krawca starego.

                            On jest majster stary,
                            a majstrowa młoda,
                            tam czeladnikowi
                            wszelaka wygoda.

                            Majstrowa pościele,
                            majstrowa przykryje,
                            majstrowa da gęby,
                            z mejstra się pośmieje.
                            • rita100 Re:Jagody-ż moje, jagody 13.11.07, 21:54
                              Jagody-ż moje, jagody,
                              rozsypały się wśród drogi.
                              A któż mi je zbierać będzie,
                              kiedy Janeczek odjedzie ?

                              Przyjedzie moze na wiosnę,
                              zostawi serce żalosne.
                              Może przyjedzie w jesieni,
                              wjedzie konikem do sieni.

                              Albo się w zimie pojawi
                              i mnie z dzieciątkiem zostawi.
                              A może w lato powróci
                              i mnie z dzieciątkiem porzuci.

                              Jagody-ż moje, jagody,
                              czy nie żal wam mej urody ?
                              • rita100 Re:Jedzie Jasiek do Torunia 13.11.07, 21:55
                                Jedzie Jasiek do Torunia,
                                pędzi gąsiory.
                                Wygląda Kasia Jasia
                                oknem z komory.

                                Chodź tu, Jasiu, do mnie,
                                dobre piwko mam,
                                każdemu - to za pieniądze,
                                tobie darmo dam.

                                Przyjdę - ale pościel łoże
                                w nowej komorze
                                i sama się przy mnie połóż,
                                zapłacę ci drożej.

                                I nie bój się, miła Kasiu,
                                żadnego ognia,
                                spać będę spokojnie
                                do białego dnia.
                                • rita100 Re:Jechałem do swej dziewczyny 18.11.07, 22:36
                                  Jechałem do swej dziewczyny,
                                  świecił miesiączek wysoko,
                                  ona oknem wyjrzała,
                                  czym odjechał daleko.

                                  Gdym odjechał na stacje,
                                  za mną zawołała:
                                  "Wróć, serce kochane,
                                  czym cię rozgniewałam ?"

                                  "Jakem jechoł bez podwórko,
                                  stał jawor zielony,
                                  gałązki z niego łamałaś,
                                  byłem wtenczas wzgardzony."
                                  • rita100 Re:Jedzie Janek z tęgiej góry 20.11.07, 21:38
                                    Jedzie Janek z tęgiej góry,
                                    skacze pod nim konik bronny,
                                    i przyjechał w podwóreczko,
                                    zakołatał w okieneczko:
                                    Matko, dobra, miła moja,
                                    masz ty dla mnie córkę w domu ?

                                    Moja córka, nic dobrego,
                                    wyszła za mąż za drugiego,
                                    za pachołka murarskiego.

                                    Dajcie, matko, skrzypce śmiele,
                                    jadę grać jej na wesele,
                                    na wesele, wraz na chrzciny,
                                    aby chociaż dobrze żyli.

                                    Nie śmiejcie się, ludzie młodzi,
                                    bo i wam się tak przygodzi.
                                    • rita100 Re:Kómpała sia Kaśka w morzu :) 20.11.07, 21:40
                                      Kómpała sia Kaśka w morzu,
                                      pasąc koniki we zbożu,
                                      tu kempa kes !

                                      Przyszed młody Jaskiek z pola,
                                      zajął koniki z tej roli,
                                      tu kempa kes !

                                      Dałabym ci dwa talary,
                                      puść mi koniki ze stajni,
                                      tu kempa kes !

                                      Nie chca, dziywcze, tych psianiandzy,
                                      chciołbym jo łod ciebzie ziancej,
                                      tu kempa kes !
                                      • rita100 Re:Kury psiejó, psy szczekajó 20.11.07, 21:41
                                        Kury psiejó, psy szczekajó,
                                        moja matko, co tam majó ?

                                        Moja córko, łobacz szybó,
                                        wejno do cie chłopcy jidó.

                                        Łoj, moja matko, daj mi sia łodziać
                                        bym jo sia mogła chłopakom łudać.

                                        Łoj, moja córka, sprawuj sia dobrze
                                        niech nie godajó ludzie ło tobzie.

                                        Jo sia sprawuja, jek mi sia godzi,
                                        jedno na ranku, a drugie chodzi.
                                        • rita100 Re:Kedy bułam młodó 20.11.07, 21:43
                                          Kedy bułam młodó dziewczyneczkó,
                                          zaglóndali do mnie chłopcy łod klucza dureczkó,
                                          a tero nie chodzo, bo sia zestorzała,
                                          ludzie na ma poziadajó, zem chłopców kochała.
                                          • rita100 Re:Kedy am szedł ścieżkó 22.11.07, 21:10
                                            Kedy am szedł ścieżkó,
                                            trasiuł am dzieweczke.
                                            "Wróć sia, wróć, nomilsza, do dom,
                                            bo sia z tobó nie nogodom.
                                            Nie nogodaom, nie nastoja,
                                            bo sia łojca, matki boja."

                                            Dziwecze jizbe zamniatało,
                                            łzami deski polewało.
                                            "Nie polewaj jizby łzami,
                                            stoi konwia za wrotami."
                                            • rita100 Re:Kedy bułem u swej nomilejszej 22.11.07, 21:11
                                              Kedy bułem u swej nomilejszej,
                                              śwecił mniesiónc wysoczko,
                                              łóna za mną łokieneczkam patrziła,
                                              czy łuszedłem daleczko.

                                              I uszedłem sztyry staja pola,
                                              łóna za mnó woła:
                                              "Wróć sia, wróć sia, zakochanie moje,
                                              czam syrce zjadoziułam ?

                                              Zjadoziuła, zjadoziuła,
                                              sama nie zie daczygo.
                                              "Kedy buł am pod łokieneczkam,
                                              toś ty mnioła drugygo.

                                              zjadozić - zezłościć
                                              • rita100 Re:Kulało sia , kulało 22.11.07, 21:13
                                                Kulało sia , kulało,
                                                pudełeczko z górki
                                                aż do pani matki
                                                do nowej komórki.

                                                Kulało sia, kulało,
                                                pudełeczko z japkiem
                                                łobdarował cia Jasieczek
                                                Kasieńkę dzieckiem.

                                                Jek jó łobdarował,
                                                kolebke jij sprazuł.
                                                "Nie poziadaj Kasienieczko,
                                                żem łu ciebzie baziuł.
                                                • rita100 Re:Kedy jo bande z Leszna 22.11.07, 21:15
                                                  Kedy jo bande z Leszna wandrować,
                                                  bandó mnie, bandó, dziwczoki żałować,
                                                  nie tak dziwczoki jek jedan młodzieniec,
                                                  łón mnie wyprowadzi na prawy gosciniec,
                                                  potam nad jyziorko, na ziylonó łónczke:
                                                  "Podaj mi, dziwczoku, łostani roz ranczke"
                                                  Gdy rączkę podała, trzi rozy zemdlała.
                                                  "Łoj, żebym jo ciebzie nigdy nie poznała."
                                                  • rita100 Re:Karczmarska córka 25.11.07, 11:38
                                                    Karczmarska córka
                                                    gójski pasała,
                                                    ziylony zianek
                                                    na głozie mnioła.

                                                    Popłyńcie, siwe gójski, na wode,
                                                    sznujó ludzie mojó urode.
                                                    Niech jó sznujó, niech jam Bóg płaci,
                                                    moja uroda zianka nie traci.
                                                    Karczmarska córka
                                                    zianek straciuła,
                                                    łojciec jamrowoł,
                                                    matka jó bziuła.

                                                    Jedan straciuła,
                                                    drugi kupsiuła -
                                                    karczmarska córka
                                                    w zianku chodziuła.

                                                    jamrowoł - narzekał
                                                  • rita100 Re:Przy drodze zierzba 25.11.07, 11:39
                                                    Przy drodze zierzba,
                                                    pod zierzbó woda,
                                                    nad wodó stoji
                                                    dziewczina młoda.

                                                    "Nomilsza moja,
                                                    napój mi konia."
                                                    "Jakże mom napoić,
                                                    gdym nie bziołka twoja."
                                                  • rita100 Re:Leć, głosie po rosie 25.11.07, 11:40
                                                    Leć, głosie po rosie
                                                    do Jasia mojego,
                                                    bym ziedzioła stecke*,
                                                    poszłabym do niygo.

                                                    Ale stecki nie znam,
                                                    nie łumia sia pytać,
                                                    a o tobzie Jasiu,
                                                    wciójż gadki nie słuchać.

                                                    Bodaj to przepadło
                                                    szczepanowskie bagno,
                                                    bom sia tyż nałaziuł
                                                    do dziywczyny darmo.

                                                    Chodziułem, prsiułem,
                                                    nic-am, nie skorzystoł,
                                                    tilo to mojego
                                                    com sia naprzyciskoł.

                                                    stecka - dróżka, ścieżka
                                                  • rita100 Re:Jecholi ułani, jechali borami 25.11.07, 13:45
                                                    Jecholi ułani, jechali borami,
                                                    trasili dziywczoka z modrymi łoczkami.

                                                    Nie takaś ty psiankna, jek te twoje łoczy,
                                                    łoj, licho - a troszka syrcko nie wyskoczy.
                                                    Syrce nie wyskoczy, dusza nie wypadnie,
                                                    a wszytko prawdzizie za dziywczynó ładnó.

                                                    Dywczyna z Łolsztina zianeczek straciuła,
                                                    a nolozł go Jasiek, jek jechoł do młuna.

                                                    Móziułaś, nomilsza, zem ci zianek łukrod,
                                                    gdy wode czerpałaś, on ci w studnie łupod.
                                                    Siangaj zianc go, siangaj, prawi rankó do dna,
                                                    jeżli dosiangniesz, to go bandziesz godna.

                                                    Siangała, dostała, ale nie całego
                                                    sztyry ruszeleczki* zgubziły sia z niygo.

                                                    Nie tak sia zgubziułi, jek mi zczerniałi,
                                                    dam je zianc pozłocić, to bandó błiszczałi.
                                                    Bandó sia lśniułi jako samo słónce
                                                    i Jasiek łodnajdzie znów syrce gorónce.

                                                    * ruszeleczka - wstążeczka
                                                  • rita100 Re:Łoj, mój młodzieńcze 25.11.07, 13:47
                                                    Łoj, mój młodzieńcze,
                                                    do ciebzia jida
                                                    bez wszystke lata,
                                                    jo jida z trudem,
                                                    kogo pokocham,
                                                    ten moim musi być,
                                                    jego wesele z moim musi być.

                                                    Ty, staro panno,
                                                    co za myśli mosz ?
                                                    Ty, staro panno,
                                                    zambów ty nie mosz,
                                                    jo chłopoczek młodi,
                                                    prześlicznej urodi,
                                                    szkoda no ciebzie
                                                    młodosci mojej.

                                                    Łobaczysz, stinolu,
                                                    jeka jo bande,
                                                    jek sia łustroje:
                                                    pończoszki na nózki,
                                                    rankawice na ranczki,
                                                    kapelon na głozie -
                                                    ładno jo panna.

                                                    kapelon - kapelusz
                                                  • rita100 Re:Matko, matko, mateczko 25.11.07, 13:48
                                                    Matko, matko, mateczko moja
                                                    dajta wy mnie mniandzy ludzi
                                                    niech jo sobzie lat nie trudze,
                                                    mateczko moja.

                                                    Córko, córko, córeczko moja,
                                                    boś ty eszcze barzo młoda,
                                                    byłoby cia chłopu szkoda,
                                                    córeczko moja.

                                                    Matko, matko, mateczko moja,
                                                    choć jom eszcze barzo młoda,
                                                    byłabym jo chłopu reda,
                                                    mateczko moja.

                                                    Córko, córko, córeczko moja,
                                                    bandziesz ty łod chłopa syta
                                                    sitom razy na dziań bzita,
                                                    córeczko moja.

                                                    Matko, matko, mateczko moja,
                                                    kieni łón mnie bandzie bzijoł,
                                                    nie bandzie mnie w domu mniewoł,
                                                    mateczko moja.

                                                    Córko, córko, coreczko moja
                                                    bandziesz ty na jygo chlybzie,
                                                    zajedzie łón kijem po ciebzie,
                                                    córeczko moja.

                                                    Matko, matko, mateczko moja,
                                                    skokna jo jamy do szyjeczki,
                                                    dam tedy gamuleczki,
                                                    mateczko moja.

                                                    Corko, corko, coreczko moja,
                                                    łón gambusie wycałuje,
                                                    a skórę ci wygarbuje,
                                                    córeczko moja.

                                                    mazurska
                                                  • rita100 Re:Marychno, Marychno 26.11.07, 21:55
                                                    Marychno, Marychno,
                                                    me śliczne kochanie,
                                                    jek bandziesz łodjeżdzać,
                                                    przyjdź na łodjednanie.

                                                    Łuż tero łodjeżdzam,
                                                    i łodzituja sia z tobo.
                                                    wspomnij mój Janecku,
                                                    jek żyliśwa z sobo.

                                                    Łoj, żyliśwa, żyli
                                                    jek gołómbki w parze,
                                                    a chto noju rozłónczy,
                                                    tygo Pan Bóg skarze.

                                                    A skarze, go skarze
                                                    z gruntów i korzeni,
                                                    bo chto w kam sia kocha,
                                                    niech sia z niam łożeni.
                                                  • rita100 Re:Na Turowie ciamno 26.11.07, 21:57
                                                    Na Turowie ciamno,
                                                    na Kielach wesoło,
                                                    nie ziy łojciec ani matka,
                                                    co mnie tyż spotkało.

                                                    Bo trasiuł mnie wczoraj
                                                    frasunek niemały:
                                                    straciułam zianuszek
                                                    ziylony, ruciany.

                                                    Straciuła am zielony,
                                                    kupsia pozłacany
                                                    w Olecku na Rynku
                                                    na Wysokim Zamku.

                                                    Nie łaź kele wozu,
                                                    nie potróncaj łosi,
                                                    chłopcu ni daj gómbki,
                                                    choć, jek łumnie, prosi.

                                                    A jek jamu ni dać,
                                                    kedy psianknie prosi,
                                                    całuje, mniłuje,
                                                    sznaptuszek podnosi.

                                                    sznaptuszek - chusteczka
                                                    abo barzi mi pasuje - fartuszek
                                                  • rita100 Re:Pod borem, pod lasem :) 26.11.07, 21:58
                                                    Pod borem, pod lasem
                                                    kapuste sadziułam,
                                                    a wciójż ni ma nomilszego,
                                                    choć go polubziułam.

                                                    Pude do kościoła,
                                                    zmózie trzi Ojcze nasz,
                                                    łobejrza sia dookoła
                                                    nomilszego nie masz.

                                                    Spojrze potam w dół,
                                                    na chłopca psianknego,
                                                    Łolaboga, trzymajta mnie,
                                                    bo skokne do niego !

                                                    Jo w klasztorze nie siedziałam
                                                    i siydzieć ni bande,
                                                    bo chłopaków mocka kochałam
                                                    i kochać jich bande.
                                                  • rita100 Re:Pod zielonam dambam 26.11.07, 21:59
                                                    Pod zielonam dambam konik farbowany,
                                                    a na niam zizija Jasieczek kochany.

                                                    Jasieczek, szelma, drobne listki psisze,
                                                    a Kasia dzieciuka na ranku kolibie (kołysze)

                                                    Kasia zianc do Jasia i naczeła płakać:
                                                    "Abo zianek wróć mi, abo gwołt zapłać."

                                                    "Wracać go nie bande, płaćić ci nie myśla,
                                                    siadne na konika, pojade za Wisłe."
                                                  • rita100 Re:Po śwantym Janie :) 26.11.07, 22:00
                                                    Po śwantym Janie słónce gorónce,
                                                    pasła dziyweczka bydło na łónce.

                                                    Gdy sia rozbziegło, to zawracała,
                                                    swego mniłego wciójż wyglóndała.

                                                    I przyloz do nij kawaler młody.
                                                    "Zajmuj - poziada - bydło do wody."

                                                    Pytoł jó potam, dzie w noc spać bandzie.
                                                    Przyjdzie, gdy zasnó kury na grzandzie.

                                                    "W siani spać bandó za dźwiyrzyczkami.
                                                    Tam je wyreczko z poduszeczkami."

                                                    A gdy noc przyszła, skrad sia łón do niaj,
                                                    móziuł: "Dziyweczko, mosz złote struny."

                                                    Kożda dziewoczka mo złote struny,
                                                    na nij groć może, ten chto przez żony.

                                                    Bo chto mo bziołke i troje dzieciuków
                                                    nich nie zaglónda do takich rzeczów.
                                                  • rita100 Re:Przywandrowoł Jasinek 26.11.07, 22:02
                                                    Przywandrowoł Jasinek
                                                    z daleczkiej krainy,
                                                    namóziuł Anule
                                                    do swojej rodziny.

                                                    Anula ni taka,
                                                    namóziuć sia dała
                                                    i ze swym Jasinkiem
                                                    bez śwat wandrowała.

                                                    Wandrowali, wandrowali
                                                    mil dwadziesta sztyry,
                                                    mamula myślała,
                                                    że Anula spała.
                                                  • rita100 Re:Łoj, sianko, sianko :) 26.11.07, 22:03
                                                    Łoj, sianko, sianko,
                                                    pod siankiem woda,
                                                    zdradzę cia dziywcze,
                                                    ale cia szkoda.

                                                    Nie zdradzę ja cia
                                                    siano grabziónca,
                                                    ale cia zdradza
                                                    z karczmy idącą.

                                                    Do karczmy soma
                                                    przecie nie chodzę,
                                                    jo swoją siostrę
                                                    ze sobó wodzę.

                                                    Gdy twoją siostrę
                                                    psiwkiem napoję,
                                                    z tobó dziywczino,
                                                    co chcę, to zbroję.

                                                    Wziął ją na siano
                                                    na małą chwilkę
                                                    o od tych żartów
                                                    zrobził dziewczynkę.

                                                    Wyszedł ze szopy,
                                                    idzie i skacze,
                                                    a ona zanim,
                                                    nieszczęsna płacze.
                                                  • rita100 Re:Spod dombrowy dysz'cz jidzie 27.11.07, 22:30
                                                    Spod dombrowy dysz'cz jidzie,
                                                    mój nomilszy ni jidzie.
                                                    Łón nie jidzie, nie przyjedzie,
                                                    łodmówili-ć go ludzie.
                                                    Łón nie przyjedzie, przyjedzie,
                                                    po łobziedzie w niydziele.

                                                    "Dzieżeś buła, miluchna,
                                                    podusiczka zimniuchna ?"
                                                    "A jo buła w łogrodzie
                                                    u matuli na radzie."

                                                    "Co ci mama radziuła ?"
                                                    "Łóna ciebzie ganiła,
                                                    co ty psijesz, machlujesz
                                                    i po nockach wandrujesz."

                                                    Łożyrok psije, łożyrok mo,
                                                    łożyrokoziu Pan Bóg do.
                                                    Stworzuł Pan Bóg łożyroka,
                                                    doł mu na dziań trojoka.

                                                    Łożyrok czapke na łucho:
                                                    Łostań z Bogiem dziywucho.
                                                    Łożyrok czapka na łoba:
                                                    Jam kawalyr - ty wdowa.
                                                  • rita100 Re:Bez jyzioreczko 27.11.07, 22:30
                                                    Bez jyzioreczko,
                                                    bez śliczno woda,
                                                    do mej nomilszej
                                                    dzisioj pojada.

                                                    Noga po wodzie
                                                    lekko pomyka,
                                                    jo w szczajsciu swojam
                                                    wciójż sia łuśniecham.

                                                    Jek łón przyjechoł,
                                                    łóna smutno buła,
                                                    a ji matuleczka
                                                    tak mi łoznajmniuła:

                                                    Nie jedź ty, ryboku,
                                                    ziancej w noju strona,
                                                    bo jo mojej córki
                                                    nie dom ci za żona.

                                                    Czy ty, dziywcze, myślisz,
                                                    co ło ciebzia stoja ?
                                                    Gziźdze jo na ciebzia
                                                    i na twoje stroja.

                                                    Kedam z curyk jechoł,
                                                    ciamna nocka buła,
                                                    choć gorzko płakałem,
                                                    moc mnie nie zdradziuła.
                                                  • rita100 Re:Po boru, po lesie 27.11.07, 22:32
                                                    Po boru, po lesie
                                                    kamnień wode niesie,
                                                    a na tam kamnieniu
                                                    panna włoski czesze.

                                                    Co tym szpiglem skinie,
                                                    złoty włosek płynie.
                                                    Ach, moje włoseczki,
                                                    płyńcie do mateczki.

                                                    Matka starzusieńka,
                                                    starszi brat na wojnie,
                                                    siostra malusieńka,
                                                    włosy, płyńcie do niej.
                                                  • rita100 Re:Posłuchajta, siostry moje 27.11.07, 22:33
                                                    Posłuchajta, siostry moje, słów, które cisne:
                                                    Nie słuchałam łojca matki - tero sia smuce.
                                                    Nie śniejcia sia, siostry moje, boscie na tej drodze.
                                                    Coby woma sia tak nie stało, jek mnie niebodze.
                                                    Jo sia kiedaj nośniewałam,
                                                    kedy druga kolibała -
                                                    sama kolibzie !
                                                    Łu dziywczyny lichy rozum
                                                    jek pajenczyna,
                                                    zianc jó zgubzić i potrasi
                                                    byle chłopczyna !
                                                    Jinsze matki swoje corki
                                                    na służbe dajo,
                                                    łóna cziajsto nieszczajśliwe
                                                    do dom wracajó.
                                                    I jo tyż tak powróciułam,
                                                    łuż ni taka - jakem buła:
                                                    dziecie na ranku.
                                                  • rita100 Re:Nieszczajśliwy tan ganeczek :) 27.11.07, 22:34
                                                    Nieszczajśliwy tan ganeczek,
                                                    keni straciuła am swój zianeczek,
                                                    nieszczajśliwe te pokoje,
                                                    keni zabazialiśwa sia łoboje.

                                                    Moja mama, jek sia dozie,
                                                    co łóna mnie na to pozie.
                                                    Twoja mama niech nie fuka,
                                                    niech sia cieszy, co ma wnuka.
                                                  • rita100 Re:Nie chodź kele wozu 29.11.07, 21:07
                                                    Nie chodź kele wozu,
                                                    nie potróncaj łosi,
                                                    nie dawaj całusa,
                                                    chocioż chłopok prosi.

                                                    Jekżesz mom mu nie dać,
                                                    kedy psianknie prosi,
                                                    w rónczecki całuje,
                                                    czapecki łunosi ?
                                                  • rita100 Re:Ło moim miłym zawdy 29.11.07, 21:08
                                                    Ło moim miłym zawdy myśle,
                                                    przy niam pragne być,
                                                    ale mama mi nie każe
                                                    kochać, za mónż jisć.

                                                    Moja mamo, nie bóndź taka,
                                                    wydaj ty mnie w śwat,
                                                    gdyś bez łołtarzam klanczała,
                                                    nie mniołaś szesnatu lot.

                                                    A jo mom lat sitomnaście,
                                                    pragne chocioż mnieć nadzieja,
                                                    jeśli łojciec nie pomoże,
                                                    na myśl - syrce mi truchleje.
                                                  • rita100 Re:Rozsypały mi sia 29.11.07, 21:08
                                                    Rozsypały mi sia siwe gołómbeczki
                                                    po polu,
                                                    a ni ma nikoguj, chto by mi je zebroł
                                                    do domu.

                                                    Siydzi Paulineczka zianc pod łokieneczkam
                                                    i płacze,
                                                    gdyby buł nomilszy, to by gołómbeczki
                                                    poznaczuł.
                                                  • rita100 Re:Ryczó wołki, ryczó 29.11.07, 21:09
                                                    Ryczó wołki, ryczó, bo sia nie nożarły,
                                                    jo sia nałaziułem do dziywczyny ładnej.

                                                    Dziyweczko moja, gadajó ło tobzie,
                                                    zo ci sia sznoptuszek podnosi na tobzie.

                                                    Łoj, prowda to, prowda i nie byle jaka,
                                                    łuniżyć dziywczyne, by nie buła taka.

                                                    Na ziylonej łónce studzienecka stoi,
                                                    chto jedzie, tan jedzie, tan konika poi.

                                                    Jaś konika poił, Kasia wode cióngła,
                                                    łón tilo gzizdoł, dziywczina płakała.

                                                    Nie płacz, Kasiu, nie płacz, bo ci eszcze nie cias,
                                                    napłaczesz sia dosyć, kedy bandziesz nosić.

                                                    Nie bande nosiuła ani kolibała,
                                                    na ciebzie, gałganie, bande jamrowała.
                                                  • rita100 Re:Siwa gójska, siwo 29.11.07, 21:10
                                                    Siwa gójska, siwo,
                                                    po Dandaju pływo,
                                                    poziedz, poziedz, Maniu,
                                                    chto łu ciebzia bywa ?

                                                    Łu mnie Jasio bywoł,
                                                    a tero nie bywo.
                                                    Czy sia ludziów boi,
                                                    czy koników nie mo ?

                                                    Bym pojechoł do niaj,
                                                    ale ni mom koni,
                                                    a w woły nie psianknie,
                                                    bo sia Mania zlanknie.

                                                    Siwa gójska, swia,
                                                    ale nie siodłata,
                                                    wziółbym cia dziywczyno,
                                                    aleś ni bogata.

                                                    Am nie je bogata,
                                                    ale za to stała,
                                                    zapytoj sia, durniu,
                                                    czy jo bym cia chiała.

                                                    Chciołabym Jasieńka,
                                                    tilo, co takygo,
                                                    co to je majontkarz,
                                                    i łurode so tygo.
                                                  • rita100 Re:Siodłaj konia do Torunia 29.11.07, 21:11
                                                    Siodłaj konia do Torunia
                                                    po materyjo,
                                                    a doj łuszyć do Warszawy,
                                                    tam psianknie szyjo.

                                                    Uszyli mi kledziczek
                                                    nie po mej myśli
                                                    i żałobne myśli zara
                                                    do głwy prziszłi.

                                                    Bo choćbym sia przepasała
                                                    złociutkim paskiem,
                                                    łuż ni banda cieniusiańko
                                                    spałam z chłopaczykiem.
                                                  • rita100 Re:Sitom koni Jasio mnioł 29.11.07, 21:12
                                                    Sitom koni Jasio mnioł,
                                                    wszystke rano łosiodłoł,
                                                    kalinka moja.

                                                    Jek na mostek wyjeżdzołi
                                                    wszystke zaro zarżałi,
                                                    kalinka moja.

                                                    Konie moje, nie rżyjta,
                                                    napase was dziś w żyta,
                                                    kalinka moja.

                                                    W zimnam zdroju napoje,
                                                    sam sia psianknie łustroje,
                                                    kalinka moja.

                                                    I łusiójde pod ksitnónco ziśnio,
                                                    bande sobzie cicho rozmyśloł,
                                                    kalinko moja.

                                                    Com dziywczyne zdradziuł nieładnie,
                                                    krzywda ji na me syrce łupadnie,
                                                    kalinka moja.
                                                  • rita100 Re:Śweć, moja gziazdeczko 29.11.07, 21:13
                                                    Śweć, moja gziazdeczko,
                                                    na niebzie,
                                                    pusć mnie, dziywczyno,
                                                    do siebzie.

                                                    Jakze cie puścić
                                                    jo mom,
                                                    keni jo sieroto,
                                                    tyś pon ?

                                                    Puść mnie sieroto,
                                                    do jizby,
                                                    dom ci psianiandzy
                                                    bez liczby.

                                                    Łoj, jek was, panie,
                                                    puścić mom,
                                                    keni jo sierota,
                                                    tyś pon ?
                                                  • rita100 Re:Tan na górze dambina 29.11.07, 21:14
                                                    Tan na górze dambina,
                                                    przi dambinie dolina,
                                                    przi dolinie stawecek
                                                    przi stawecki mostecek.

                                                    A we młunie córek dwie,
                                                    kocha matka łobydwie;
                                                    jena zwie sia Anusia,
                                                    a ta druga Franusia.

                                                    Spada woda na koło,
                                                    młunek chodzi wesoło,
                                                    huczy, stuka i mniele,
                                                    bo tam ziarna je ziele.

                                                    Młody chłopok, pachołek,
                                                    sypsie mónke we worek,
                                                    co sia mónka rozprószi,
                                                    to łón wciójż ło Anusi.

                                                    Jo jó z młuna wykradne,
                                                    keni nocka zapdanie,
                                                    i wezma jó w ciamny las,
                                                    tam łuż nicht nie nojdzie nas.
                                                  • rita100 Re:W zielonym gaju 01.12.07, 21:25
                                                    W zielonym gaju kanarek nuci,
                                                    już ci się dziewczyno wianek nie wróci,
                                                    gdy on raz przepadł, wrócić nie może,
                                                    dwa serca złączone, klucz upadł w morze.

                                                    "Idźże, dziewczyno, wysoko na ganek,
                                                    może ci najmilszy zapłaci za wianek."
                                                    "Zapłacił drogo, zasłonił ręką,
                                                    żebym nie była dłuzej panienką."

                                                    "Idźże, dziewczyno, wysoko na wieżę,
                                                    czy ci najmilszy wianka nie bierze."
                                                    "Bierze go, bierze w cztery pary koni
                                                    i znów serce moje ręką swą zasłoni."
                                                  • rita100 Re:Wczoraj buła niedziółeczka 01.12.07, 21:26
                                                    Wczoraj buła niedziółeczka,
                                                    dzisioj smutny dziań;
                                                    nie zidziałam kochanecka
                                                    łuż cołi tydziań.

                                                    Łoczy sobzie łupłakałam,
                                                    łobzie rance załamałam,
                                                    wszystko bez ludzi.

                                                    Nierozumni, wy źli ludzie,
                                                    cóż robzita
                                                    zo mojemu nomilszamu
                                                    tak zazdrościta ?

                                                    Zazdroscie, póki chcecie,
                                                    niedługo mi na tam śwacie,
                                                    pomrę z żalu.

                                                    A jek pomrę, nieszczajśliwa,
                                                    w mojej mlodości,
                                                    dam pochować swoje ciało
                                                    i młode kości.

                                                    Dam napisać proste słowa,
                                                    że tu leży młoda głowa,
                                                    żalem strapiona.
                                                  • rita100 Re:Widziałem cię pierwszy raz 01.12.07, 21:27
                                                    Widziałem cię pierwszy raz
                                                    miedzy dziewczętami
                                                    i myślałem, że to miesiąc
                                                    między gwiazdami.

                                                    Widziałem cię drugi raz:
                                                    w kościele siedziałaś,
                                                    włosy złote jako anioł,
                                                    dziewczyno ty miałaś.

                                                    A potem cię znów widziałem,
                                                    jakieś żyto żęła -
                                                    takaś mi się spodobała,
                                                    do serca przylgnęła.
                                                  • rita100 Re:Wiwat bratu memu 01.12.07, 21:28
                                                    Wiwat bratu memu,
                                                    wiwat mnie samemu,
                                                    wiwat mej dziewczynie,
                                                    która siedzi przy mnie.

                                                    Miły mój Antoni,
                                                    skocz do niej, do koni.
                                                    Trzymaj zlote! Czarne
                                                    konie zostaw dla mnie.

                                                    Nie jadę gościńcem,
                                                    polem i miedzami,
                                                    jak zechcesz dogonić,
                                                    pojedziesz za nami.

                                                    Nie mój łogrodeczek,
                                                    bom go nie grodziła,
                                                    ale moje ziele -
                                                    sama zasadziłam.

                                                    Zielonym go siałam,
                                                    zielono mi zeszło,
                                                    nie wie ojciec , matka,
                                                    do kogo mi tęskno.

                                                    A tęskno mi bardzo
                                                    do Jasiulka mego,
                                                    bym wiedziała dróżkę,
                                                    poszłabym do niego.
                                                  • rita100 Re:Wyjechał pan starosta 01.12.07, 21:29
                                                    Wyjechał pan starosta
                                                    z rana na zające
                                                    i napotkał trzy panienki
                                                    trzy panienki śpiące.

                                                    Jednej imię było Anna,
                                                    a drugiej Marianna,
                                                    a tej trzeciej nie wyjawił
                                                    bo to jego panna.

                                                    I ziuł jo za rónczke
                                                    potam wziuł za łobzie,
                                                    do jizdebki zaprowadziuł,
                                                    zaprowadziuł sobzie.

                                                    Aż tu w środku nocy
                                                    o pierwszej godzinie
                                                    mówi: "Wykrańć sia dziyweczko,
                                                    prawym boczkam do mnie."

                                                    "Nie wykranca boczkiem,
                                                    bo mnie główka boli;
                                                    utraciułam swój zianuszek
                                                    dla twej Jasiu woli."

                                                    "Żebym wiedział, luba,
                                                    żeś go łutraciuła,
                                                    to byś zara przed półnco
                                                    moją bziołko buła."
                                                  • rita100 Re:W polu lipeńka 03.12.07, 22:10
                                                    W polu lipeńka
                                                    w polu zielona
                                                    listeczki rozpuściuła
                                                    pod nią dziewczyna
                                                    pod nią jedyna
                                                    parę wianeczków wiła.

                                                    Czamu ty płaczesz
                                                    dziewczyno moja
                                                    dziewczyno kochana ?
                                                    Nie płaczże, Kasiu
                                                    smutna po Jasiu
                                                    bandziesz ty go mniała.

                                                    Ach, mój Jasieńku,
                                                    mój najmilejszy
                                                    stała mi się szkoda:
                                                    uwiłam sobie parę wianeczków
                                                    zabrała mi je woda.
                                                  • rita100 Re:Ziele z kukurydzy 03.12.07, 22:11
                                                    Ziele z kukurydzy
                                                    ktore w sercu miałam
                                                    po co się ja biedna
                                                    w tobie zakochałam ?

                                                    Nie płacz, najmilejsza
                                                    ja cię odprowadzę
                                                    a pod twoim oknem
                                                    różę ci posadzę.

                                                    Białą różę śliczną
                                                    i lilię z kwiatami
                                                    żeby rosła wielka
                                                    miłość między nami.

                                                    Miłość między nami
                                                    aż do dnia białego
                                                    aż jedno z nas pójdzie
                                                    do grobu ciemnego.
                                                  • rita100 Re:W ciemnym lasku ptaszek śpiewa 03.12.07, 22:12
                                                    W ciemnym lasku ptaszek śpiewa
                                                    tam dziewczyna trawę żęła
                                                    żęła trawę i wiązała
                                                    na Jasieńka zawołała:

                                                    "Chodź tu, Jasiu, trawkę zadaj
                                                    tylko ludziom nic nie gadaj !"
                                                    Jeszcze trawka na pokosie
                                                    już dziewczyna dziecko niesie.

                                                    "Bodaj trawka nie urosła
                                                    niżelim ja po nią poszła !
                                                    Bodaj była trawa zgniła
                                                    niżelim z tobą chodziła!"
                                                  • rita100 Re:W lesie zielonym 03.12.07, 22:13
                                                    W lesie zielonym słonce gorące
                                                    pasła Maniusia woły na łące.

                                                    I przyszedł do niej chłopaczek młody:
                                                    Gońmy, dziewczyno, byczki do wody.

                                                    Chłopaczek młody, trawka zielona,
                                                    ech, jakbym chciała być jego żoną !
                                                  • rita100 Re:Zastawię sidełeczka 03.12.07, 22:14
                                                    Zastawię sidełeczka miedzy ogrodami
                                                    i złapię dziewczynę z modrymi łoczkami.

                                                    Nie złapiesz ty mnie w żadne sidełeczka,
                                                    jeśli nie uprosisz ładnego słóweczka.

                                                    Zresztą, Jasiu, rób co chcesz, jeśli jesteś pan,
                                                    tylko mnie, sierocie biednej, święty spokuj daj.
                                                  • rita100 Re: Z kamnienia na kamnień 03.12.07, 22:15
                                                    Z kamnienia na kamnień
                                                    skowroneczek skace
                                                    choć jo sia wesele,
                                                    syrce we mnie płace.

                                                    Płakała am wczoraj,
                                                    płakała am i dziś,
                                                    co dziań mnie, ma matko,
                                                    łupłakano zidzisz.

                                                    Bo mniała jo, mniała,
                                                    chłopaka psianknego,
                                                    nadał Pan Bóg szelme,
                                                    łotyjnóła mi go.

                                                    Choć go łotyjnóła,
                                                    ni bandzie go mniała,
                                                    dom jo jij łuczynić,
                                                    coby łoszalała
                                                  • rita100 Re:Wydają mnie za rybaka 04.12.07, 21:26
                                                    Wydają mnie za rybaka,
                                                    jo za niego nie puda,
                                                    a bo rybak ryby fita,
                                                    jesce weźnie mnie łutopsi,
                                                    nie chce, nie puda !

                                                    Wydają mnie za stolarza,
                                                    jo za niego nie puda,
                                                    a bo stolarz robzi trumny,
                                                    jo jesce łod tygo pomra,
                                                    nie chce, nie puda !

                                                    Chcó mnie wydać za rolnika,
                                                    jo za niego nie puda,
                                                    łón łod rena w roli depce,
                                                    potam w nocy kochać nie chce.
                                                    nie chce, nie puda !

                                                    Wydajo mnie za krawczka,
                                                    jo za niego nie puda,
                                                    a bo krawczyk co łuszyje
                                                    to do karczmy i przepsije,
                                                    nie chce, nie puda !

                                                    Wydajo mnie za młunarza,
                                                    a jo zechce i puda,
                                                    bo młunarka w łożu lyży,
                                                    na nio mónka z młuna bieży,
                                                    jo chca, jo puda !
                                                  • rita100 Re:W ciamnym lesie czarno 04.12.07, 21:27
                                                    W ciamnym lesie czarno
                                                    kukaweczko kuko,
                                                    łoby ni mnioł szczajścia,
                                                    chto bogatej szuko.

                                                    Łoby szczajścio nie mnioł,
                                                    ani łodzitania,
                                                    chto bogatej szuka
                                                    no swgo kochania.
                                                  • rita100 Re:Z moich młodych lat 05.12.07, 21:06
                                                    Z moich młodych lat
                                                    tańcowoł jo rad,
                                                    nie jeden mnie talarek
                                                    z kieseni mi wypad

                                                    Choć on mnie wypad
                                                    ale nie zginął,
                                                    do mojej on nojmilszej
                                                    wodą popłynął.

                                                    Konik na moście
                                                    stoi na desce,
                                                    zaczekajże, ma nomilsza,
                                                    choć roczek jesce.

                                                    Cóżeś ty za pon,
                                                    że jo czkać mom,
                                                    wszystke twoje majętności
                                                    ten bury sukman.

                                                    Jakaś mi pani,
                                                    bogata pani,
                                                    wszystkie twoje majętności
                                                    wianek ruciany.

                                                    Choć łón ruciany,
                                                    ale z perłami.
                                                    Nie zapłacisz, psie hultaju,
                                                    mnie tysiączkami.

                                                    Nad mym wianuszkiem
                                                    perełki drgają,
                                                    a nad twoją burą suknią
                                                    wrony krakają.

                                                    Jidzie mniły mój,
                                                    wiezie w pole gnój,
                                                    sukman bury,
                                                    w czapce dury - jednak miły mój.
                                                  • rita100 Re:Zielone listeczki 05.12.07, 21:07
                                                    Zielone listeczki
                                                    na łobie strony,
                                                    czas najwyższy przyszed,
                                                    by poszukać żony.

                                                    Ale jo nie bande
                                                    daleczko szukać,
                                                    w nobliższe łokienko
                                                    puda zastukać.

                                                    Bo tam jest jedna
                                                    wyrychtowana,
                                                    skrzynię klejdziczek
                                                    naukładała.

                                                    Zianc do niej, do niej,
                                                    do mniłej mojej,
                                                    bo mi się spodabał
                                                    porządek u niej.

                                                    Nie tak porządek,
                                                    jak łóna sama,
                                                    skoczyła - dała
                                                    dla konia siana.

                                                    Dla konia siana,
                                                    drobniutkiej sieczki,
                                                    a mnie, młodemu,
                                                    dwie poduszeczki.

                                                    Koniczek psije,
                                                    kopytkiem bzije,
                                                    łuciekoj, Jadziu,
                                                    bo cię zabzije.

                                                    Ech, nie zabzije,
                                                    bo nie dogoni,
                                                    mom przecie ciebzie,
                                                    to mnie obronisz.
                                                  • rita100 Re:Za cóżeś sia rozgniewała 06.12.07, 20:54
                                                    Za cóżeś sia rozgniewała, najmilsza moja ?

                                                    Za to wszystko, mój kochany, ze nie bedę twoja.
                                                    Cośmy sobie przyrzekali, nie rozgaduj tego,
                                                    ciebie Pan Bog nie opuści, a ja mam innego.

                                                    Ty mów swoje, a do ślubu niech cię prowadzą,
                                                    pogadam ja z panem księdzem, to ci mnie oddadzą.

                                                    Ona stoi w kościółeczku mniandzy druhenkami,
                                                    a ja myślał, że to miesiąc mniandzy gwiazdeczkami,
                                                    ona stoi przy ołtarzu jak młoda lelija,
                                                    a ja stoję za wrotami jak marna bestyja.
                                                  • rita100 Re:Wyszedł za stodołę 06.12.07, 20:55
                                                    Wyszedł za stodołę,
                                                    patrzy, skund ziatr zieje,
                                                    i z boleści woła:
                                                    Mniła, co sia dzieje ?

                                                    Czyś ty zabocuła,
                                                    coś mi łobziecała,
                                                    wieczną miłość i wierność
                                                    tyś mi ślubowała.

                                                    Całowałaś ty mnie,
                                                    ile ci się chciało,
                                                    a dziś nockę całą
                                                    z innym przespałaś.
                                                  • rita100 Re:Kóniec 06.12.07, 20:56
                                                    Kóniec
                                                  • gajowy555 Re:Kóniec 07.12.07, 12:50
                                                    Jó, fejn robota. Dzianki Rita coś noma te psieśniczki pokozała. Nie chcioł am
                                                    przeszkadzać, tak fejn eśta noma łopoziadała...
                                                  • rita100 Re:Kóniec 07.12.07, 20:52
                                                    A tero łobaczisz , jek ciajżko robote wykonała Maryna, bo przetłumaczyła to na
                                                    polski , by Polakom lepiej się śpiewało. Szkoda, że nie wykorzystali ich pracę i
                                                    te piosenki nie zostały w pełni wykorzystane i spopularyzowane. Ale mam nadzieje
                                                    , ze przyjdzie na nie jeszcze czas. Tak jak, od 30 lat nie nosze pewnej
                                                    sukienki, sama ją uszyłam sobie, ale nie nosiłam i w Jandzrzejki córka
                                                    przychodzi i mówi: - moge wziąś twojo sukienke bo teraz są one bardzo modne ?
                                                    Ale się zdziwiłam
                                                    Bo ja je miałam od święta, ale moda mijała i mijała i tak wisiały w szafie do
                                                    dnia dzisiejszego..... smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka