Dodaj do ulubionych

Jidzie szwanty Morcin z Tours

05.11.07, 22:21
i zapłaci noma za całyj rok pracy. Czy bandzie hojny ? Czy do noma geltag, czy
przedłuży noma prace na prziszły rok ?
Czy bandziewa psieć w psiekarniku gajś ?
To wszistko sia doziemy 11.11.2007 roku.

www.przk.pl/przewodnik.php?id_art=9066
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: Jidzie szwanty Morcin z Tours 05.11.07, 23:02
      W tym dniu były wypłaty jak i wybór kanoników na urząd administratora
      komornictw. W czasie tego dnia Kapituła Fromborska trzykrotnie z rzędu wybierała
      Mikołaja Kopernika na administratora Olsztyna.
      W tym dniu tyż jak Kapituła sobie zastrzegła przy lokacjach, właściciele wsi
      zobowiazani byli odstawić od każdego pługa po miarce pszenicy i żyta. jako
      symbol uznania władzy zwierzchniej i wolny od czynszu, właściciel przekaże co
      roku w dzień św. Marcina funt wosku oraz 6 chełmińskich fenigów.
      (Kellmann)
      • rita100 Re: Jidzie szwanty Morcin z Tours 08.11.07, 21:35
        "Michałkowe siano a Marcinkowe zboże - pozal się Boże !"
        (Kiedy sieką na św. Michał , a sieją na św.Marcin)

        W związku ze św. Marcina na wsiach powstawało wiele powiedzeń i przysłów.
        • rita100 Re: Jidzie szwanty Morcin z Tours 08.11.07, 21:49
          Dzień św. Marcina przypada w czasie późnej jesieni, dlatego bogate zwyczaje,
          powstające na przestrzeni stuleci, związane z tym świętem, są jego wykwintną
          oprawą, zamykającą najobfitszą z pór roku. Powszechna cześć dla św. Marcina
          przyczyniła się do obchodów świętomarcińskiej uroczystości ze szczególnym
          nabożeństwem i obrzędowym przepychem.
          Najbogatszy jest zbiór przysłów prognozujących w tym dniu pogodę na
          zimę,ponieważ dzień świętego Marcina uważano za zwiastuna zimy.

          • Od świętego Marcina zima się zaczyna.
          • Gdy na świętego Marcina śnieg choć prószyć poczyna, to zima się zaczyna.
          • Mróz na Marcina, będzie tęga zima.
          • Jak Marcin na białym koniu jedzie, to lekką zimę przywiedzie.
          • Czasem liść się gęsto trzyma, nie chce siać się na Marcina.
          • Gdy liście przed Marcinem nie upadają, to mroźną zimę przepowiadają.
          • Liście spadają, drogę ścielają, wiatr je ścina dla Marcina.
          • Marcinkowe lato (babie lato).
          • Jeśli Marcin z chmurami, niestateczna zima przed nami.
          • W święty Marcin deszcz lub chmury, czas niestateczny, ponury, jasna zaś w ten
          dzień pogoda, znaczy mrozy, z drwa wygoda.
          • Marcinowa pogoda mrozów zimie doda.
          • Jaki dzień świętego Marcina, taka będzie cała zima.
          • Marcin święty bez gęsi nas tego nauczy, jeśli deszcz czysty, zimy niedostatek
          dokuczy, jeśli jaśnie pogodny: miej zimy nadzieję, suchy mróz mokrych śniegów na
          szyję nawieje.
          • Jaki Marcin, tak zima.
          • Jak mnie na święty Marcin nie masz, to mnie na święty Mikołasz i sto masz (jak
          śniegu nie ma na św. Marcina, to jest go dużo na św. Mikołaja).
          • Gdy mróz na Marcina, będzie sroga zima.
          • Jeśli na Marcina sucho, Boże Narodzenie z pluchą.
          • Na Marcina woda się ścina.
          • Czasem liść się gęsto trzyma, nie chce słać się dla Marcina.
          • Na świętego Marcina lód, na Trzy Króle wody bród.
          • Na świętego Marcina śnieg choć prószyć zaczyna.
          • Na świętego Marcina puchła pierzyna (zaczynała się zima i była potrzebna gruba
          pierzyna).
          • Jeśli zima swą drogę zaczyna, to czyni to w dzień świętego Marcina.
          • Od świętego Marcina zima się zaczyna.
          • Że śnieg na święty Marcin pospolicie spada, na białym koniu jeździ,
          przypowieść powiada.
          • Święty Marcin błoniem, jeździ siwym koniem.
          • Usypało śniegu tyle, przyjechał święty Marcin na białej kobyle.
          • Gdy Marcin po lodzie, to kolęda po wodzie.
          • Marcin święty bez gęsi nas tego nauczy, jeśli deszcz czysty, zimny niestatek
          dokuczy; jeśli jaśnie pogodny, mierzimy nadzieję, suchy mróz mokrych śniegów za
          szyję nawieje.
          • Na białym koniu święty Marcin jedzie, nie bój się gościa, ruszy w
          przedobiedzie.
          • Gdy święty Marcin w śniegu przybieżał, będzie po pas całą zimę leżał.
          • Na święty Marcin stary do komina (starcy siadają przy kominie, bo tam jest
          najcieplej w izbie).
          • rita100 Re: Rogale Tralali 08.11.07, 21:53
            A oto przepis na rogale drożdzowe, podany jeszcze bez Tralala:
            Przepis Tralali

            Drożdże rozpuścić w niewielkiej ilości mleka. Jajka utrzeć z cukrem i połączyć
            ze stopionym masłem. Nie przerywając ubijania, dodawać porcjami przesianą
            mąkę,mleko oraz wcześniej przygotowane drożdże. Ciasto wyrabiać do chwili, gdy
            zaczną pokazywać się pęcherzyki i wtedy pozostawić w ciepłym miejscu do
            wyrośnięcia. Migdały, orzechy i mak zaparzyć, zemleć, utrzeć z cukrem i śmietaną
            aż do uzyskania gęstej masy. Wyrośnięte ciasto rozwałkować i pokroić na
            kwadraty. Na każdy z nich nałożyć porcję wcześniej przygotowanej masy,
            uformować rogaliki i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Wstawić do
            gorącego piekarnika i piec w temp. 220-250 stopni na złoty kolor.

            CIASTO

            1 kg mąki pszennej
            6 jaj
            0,5 kostki masła
            2 łyżki cukru
            50 g drożdży
            1 szklanka mleka
            MASA

            1,5 szklanki cukru pudru
            200 g migdałów i orzechów
            100 g białego maku
            śmietana
            • rita100 Re:Gajś Tralali 08.11.07, 21:56
              tralala33 12.11.06, 19:44 Odpowiedz

              Rogale na deser bo najpierw "Na świętego Marcina gęś do komina' smile
              Kogo było stać, to w ten dzień piekł tłustą gęś, na przykład w ten sposób:
              Gęś umyć, natrzeć na zewnątrz solą, a wewnątrz solą i majerankiem. Do wnętrza
              włożyć surowe masło, po czym całą gęś włożyć do brytfanny wysmarowanej
              wytopionym sadłem gęsim. Szybko obsmażyć na silnym ogniu ze wszystkich stron ,a
              zaraz potem włożyć do piekarnika i przykryć. Piec w dość wysokiej temperaturze
              na początku, podlewając lub skrapiając woda w razie potrzeby. Po upływie ok. 20
              minut obniżyć temperaturę piekarnika i podlewając systematycznie uzyskanym
              podczas pieczenia sosem piec do miękkości. W trakcie pieczenia można również
              delikatnie obracać gęś w brytfannie. Pod koniec pieczenia na chwile zdjąć
              przykrywkę z brytfanny, w celu uzyskania chrupiącej skorki na powierzchni gęsi.
              Smacznego!
              A do tego pyzy drożdżowe na parze i modra kapustka.

              Akuratnie w tam roku wychodzi to w niydziela czyli nidziółke.
              • rita100 Re:Swantomarcinkowo 08.11.07, 21:59
                Służebne dziewczęsta, przędąc wieczorem len lub wełnę, śpiewały o swojej doli
                taką piosenkę:

                Marcin niedaleko, ino za łolszyną:
                Rozstaniem się dzisiaj z naszą gospodynią.
                Nasza gospodyni rzadko krupy warzy,
                Czeladź pomorzuła, sama ledwo łazi.
                Służebny chleb dobry, ale łopłakany.
                Jeszcze go nie dają, już ci wymawiają.
                Łukrajali ci go jek klonowy listek,
                Jeszcze sie pytają, czym go zjadła wszystek.
                Oj, Zjem ci ja go, zjem w sieni za dźwierzami,
                Łojczulek łobaczy, zaleje sie łzami.
                Oj, kieby tak można we gbura bronować,
                Ziedzieliby z gburką, jek ludzi szanować.
                • rita100 Re:Swantomarcinkowo 10.11.07, 21:15
                  To łuż jutro bandziem sia radować, bandziem fajrować, bandziem jyśc rogole i
                  świcić lichtarnie.
                  • rita100 Re:Swantomarcinkowo 10.11.07, 21:44
                    Zaboczuła am ło gajsi, ale mom na jutro psierś z gajsi i jó łupsieke w
                    psiekarniku i bandzie gajś.
                    • rita100 Re:Swantomarcinkowo 11.11.07, 11:49
                      To dzisioj je św. Marcina i cio noma przybiósł ?
                      Ano gwołt śniygu czyli zima.
          • rita100 Re: Jidzie szwanty Morcin z Tours 11.11.07, 12:20
            hanysy.atbig.pl/viewtopic.php?p=9938&sid=3e04a5f4fc0a751b8a67e8f7d55f0423
            w gwarze ślójskiej
            • rita100 Re: Jidzie szwanty Morcin z Tours 11.11.07, 12:32
              "Trza sam jesce dopedzieć, co tyn świynty Morcin to ci jes patronym biydokow,
              gołodupcow i inkszych borokow. Na roztomajtych łobrozkach, lanszaftach pokazujom
              Ci go nikiej wojoka, ritera na biołym koniu, kiery bardom wzion i łodchlastnoł
              poła swojigo mantla i niyskorzij deknoł niym biydoka. Łoszkliwce godajom, co
              skuli tego jes Łon tyż ci patronym wszyjskich ludzi zawalatych, mamlasow i
              ciućmokow ... bo, kuknijcie ino: poł mantla jeden, połowina – drugi, znacy łoba
              przemarznom i żodyn niy bydzie rod, pra? Skuli tego tyż tak na isto (chocia w
              kalyndorzu jesce jeji ni ma) łod Morcina napoczyno sie zima."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka