Dodaj do ulubionych

czy u Was też

27.07.06, 10:20
jest tak dużo os (pszczół)? U mnie w domu całe mnóstwo, codziennie wlatuje
chyba kilkanaście. Boję się tego szaradztwa strasznie, ale boję się też
zabijać (w końcy są przecież pożyteczne), bo jeszcze mnie dziabnie, więc na
pomoc wołam męża. A on je ze stoickim spokojem wygania.
Dziś w nocy nagle wybudziłam się ze strachu, aż usiadłam. Sniło mi się, że z
sufitu spadł nam na łóżko szerszeń. Motyla noga, przez pewien moment nie
wiedziałam, czy to sen , cz jawa.
Obserwuj wątek
    • kuncwotek Re: czy u Was też 27.07.06, 10:31
      Madzia właśnie miałam o to samo zapytać! U nas nie do zniesienia! Tylko
      usiądziemy z Zuzą na kocyk to odrazu ich pełno. Ja tem ich zabijam. Boje się
      strasznie o Zuzę.
      P.s. pożyteczne? Pszczoły tak, ale osy? Chyba, że mi się coś pomyliło!
      • kuncwotek pszczoła tak/ osa bee 27.07.06, 10:35
        Pszczoły miodne zbierają nektar i pyłek kwiatów, który jest ich pożywieniem i w
        ten sposób zapylają rośliny owadopylne (np. drzewa owocowe, rzepak, itd).
    • kuncwotek Re: czy u Was też 27.07.06, 10:33
      Osy są wszystkożerne, bywają szkodnikami owoców, atakują również inne owady. Są
      roznosicielami niektórych chorób zakaźnych. Do przedstawicieli rodzaju Vespula
      należą m.in. osa pospolita (Vespa vulgaris), osa rudawa (Vespula rufa) i
      szerszeń (Vespa crabro).
      • madziaaaa Re: czy u Was też 27.07.06, 10:41
        ale i tak jednych od drugich nie odróżniam, więc mi bez różnicy. Boję się na
        bosaka chodzić, bo jakby jaką siedziała na podłodze...brrrrr. Kiedyś ugryzła
        nie w wargę i w język, wyglądałam fatalnie.
        • keneth82 Re: czy u Was też 27.07.06, 11:00
          Dziewczyny wszystkie owady są pożyteczne niew co one dokładnie robią ale skoro
          są to napewno są potrzebne ale ja nie mam problemów z ich zabijaniem a ostatnio
          mnie jedna ugryzla ale to moja wina bo na nią stanelem...ale u nas jakoś ich
          dużo nie ma nie wiem dlaczego?
          • kuncwotek Re: czy u Was też 27.07.06, 11:06
            moja siostra jest uczulona na jad os. Ostatnio wylądowała w szpitalu. Ja na
            szczescie nie jestem, ale boję się o Zuzannę.
            Keneth to co robią osy pożytecznego? Serio się pytam, bo ja jakoś nie moge
            znaleźć nic na ten temat, a dokształcę się przynajmniejwink
            • keneth82 Re: czy u Was też 27.07.06, 11:35
              Prosze bardzo kuncwotku:
              Pamiętajmy, że osy są pożyteczne:
              niszczą różne owady - szkodniki roślin, którymi karmią swoje larwy, usuwają
              padlinę - znoszą do gniazda skrawki mięsa, zebrane z martwych zwierząt,
              zapylają kwiaty różnych roślin (chociaż nie są tak skuteczne, jak pszczoły).
              • kuncwotek Re: czy u Was też 27.07.06, 14:42
                dzięki. A ja myślałam, że one jedzą wstrętne owady typu komary!;DDD
    • lila1974 Tak, w tym roku są ich ilości zatrważające a do 27.07.06, 15:12
      tego są jakieś bardziej pobudzone.
      Nelkę już ciachnęły dwa razy. Jak na takie delikatne dziecko, to zachowała się
      zupełnie dzielnie. Histeria umiarkowana i tylko okrzyki:
      "nedobly pomal, nedobly" i "sio Maja"
      • madziaaaa Re: Tak, w tym roku są ich ilości zatrważające a 27.07.06, 15:19
        moja Olcia w tamyym roku została bezczelnie pokąsana. Ale dzielna była
        niesłychanie. Teściowa chciała jej uśmierzyć ból zimnymi kompresami, ale na
        szczęście wtedy powróciła wspaniała mamunia, czyli ja i przyłożyła Oli na
        pokąsaną nóżkę cebulę. Opuchlizna zaczęła się zmniejszać, ból mijał, a
        teściowa z uznaniem pokiwała głową i powiedziała, że nie słyszała o takim
        sposobie.
        • lila1974 Re: Tak, w tym roku są ich ilości zatrważające a 27.07.06, 16:11
          Dziwne, nie słyszała o cebuli??? Toż to sposób naszych praprzodków chyba.
          Ale zimny okład z braku laku też jest dobry. Na plaży jak nas pożarły, to
          ratowaliśmy się wkladami z lodówki turystycznej.
          I ocet! Ocet też jest dobry.
          • 1719ko Re: Tak, w tym roku są ich ilości zatrważające 28.07.06, 07:16
            U nas też pełnosad(a na dokładke pod dachem zadomowiły sie nam szerszenie!A straż
            to sobie olewała,ale po kilku interwencjach usuneli nam to badziewie.Normalnie
            bałam się z dzieciakami na podwórko wyjść,brrrrr
            • dzoaann Re: Tak, w tym roku są ich ilości zatrważające 07.08.06, 00:24
              Moje dzieci pobyt w Polsce przeżyły nie pogryzione nawet przez komary.A bardzo
              sie tego bałam.Tu w Dublinie takich atrakcji brak,choć dziś mucha mi wpadła do
              mieszkania,normalnie rewelka!Dzieci ją ganiały,atrakcjasmile
              A w ogóle to ja motyli i ciem bardzo nie lubię,fobia jakaś.Ostatnio towarzystwo
              ubawiłam(do czasu) ,bo ze strachem uciekałam przed motylem.Znajomy myślał,że sie
              wygłupiam,złapał go i dawaj za mną...a ja ze strachu ataku astmy dostałam,aż mąż
              musiał interweniować i wszystkim się kwaśne miny zrobiły...normalnie
              fobia...pająki mogę łapać,a motyla się bojęsad((
              • madziaaaa Re: Tak, w tym roku są ich ilości zatrważające 07.08.06, 09:41
                spoko, ja to nawet biedronki do ręki nie biorę sad((
                • dzoaann Re: Tak, w tym roku są ich ilości zatrważające 07.08.06, 12:55
                  ze wszystkimi innymi(poza motylowatymi)robakami starałam się jakoś żyć,żeby
                  wpoić dzieciom jakis szacunek do zwierzątek.Mówiłam zawsze,że nie należy zabijać
                  robaków,jeśli znajdą się w domu to złapać i wyrzucić itp.Udało się.Moje dzieci
                  jako jedyne mi znane nie męczą robaków.Ale w przypadku motylków zdobyłam sie
                  jedynie na stwierdzenie,że są ładne,jedynie wtedy,gdy latały w bezpiecznej
                  odległoścismile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka