Dodaj do ulubionych

Pierwsze koty za płoty

01.09.06, 18:23
Nie było mnie parę dni, bo czasu brak i musiałam się przestawić z nocnego
latania po forum na spanie. Teraz muszę normalnie chodzić spać, bo rano
chłopcy do szkoły. O tym właśnie chciałam napisac.
Pierwszy dzień przypadł nam w środę---2 godziny zajęć(bez apelu). Było w
miarę, Kuba zadowolony, a Kacper stwierdził, że aż tak fajnie nie było. Drugi
dzień Kacper w ryk...nie mogłam z klasy wyjść--pani musiała się nim zająć.
Przy nim byłam twarda, ale jak wyszłam to się rozkleiłam. Nie byłam sama. Pod
wejściem dla maluchów widać było parę babek z mikrymi oczamisad
Na trzeci dzień opracowaliśmy strategię---Kacper dostał do szkoły swego
malutkiego,ulubionego kurczaczka(przypięliśmy go jak breloczek do spodni,żeby
się nie zgubił!). Mały go miał do pocieszenia w trudnych chwilach. No i rano
odprowadzał go tatuś, żeby zminimalizować płacz.
I zadziałało! Nie płakał!!! Jak po niego przyszłam, to stwierdzil,że było
super!!! Mam nadzieję, że dalej będzie w tym stylusmile))

Czy któraś z Was przechodzi debiut pociechy w przedszkolu, żłobku, bądż szkole??
Jak Wam idzie?
Pozdrawiam
Aśka
Obserwuj wątek
    • madziaaaa Re: Pierwsze koty za płoty 01.09.06, 18:35
      ja debiutowałam rok temu. Teraz poszło jak z płatka. Ola w ogóle bardzo łatwo
      odnalazła się w p-lu. Zuch dziewczyna. A w tym roku, to już czekała kiedy
      koleżanki zobaczy smile))
      Dzoaann, gratuluję takich fajnych, dorosłych mężczyzn.
      A jak mąż? Już z Wami lepiej?
    • sarah_black38 Re: Pierwsze koty za płoty 01.09.06, 20:21
      O debiucie Malutkiej opowiem w poniedzialek!

      Jak sięgam pamięcią ,to jak Aga szła do przedszkola , czy też szkoły to zawsze
      płakała mamuśka - ona radziła sobie znakomicie!

      Także poradzą i Twoje dzieci - ale Ty będziesz się jakiś czas stresować, a
      potem wszystko przejdzie do porządku dziennego i będzie OK.
      • dzoaann Re: Pierwsze koty za płoty 03.09.06, 02:19
        Mo i jest weekend, dzieci szczęśliwe, ujeżdzają z kolegsami, a ja z mężem
        kłótnia przy rodzinie--------o co???
        O kurczaka..bo mąż twierdzi, że Mały nie może brać żadnych zabawek do szkoły. Ja
        jestem zdania, że jeśli nauczycielka się godzi (a tak jest) to oki, a on, że
        nie--kto ma rację?
        Czy Mały może brać maskotkę do szkoły???
        • 1719ko Re: Pierwsze koty za płoty 04.09.06, 06:15
          My dziś debiutujemy w szkole,aż się boje jak to będzie.Martwie się czy poradzę
          sobie z tym moim przeszkadzającym szkrabem i nauką pierwszaka.No,ale mylśle,że
          nie będzie tak źlesmile
          • kika2345 Re: Pierwsze koty za płoty 04.09.06, 10:25
            przed nami jeszcze czas ale nie wyobrazam sobie dnia bez malego a i on jest non
            stop ze mna ale Patrys lubi dzieci i mysle ze by sie szybko zaklimatyzowal.A co
            do maskotki wydaje mi sie ze maly moze wziasc do przedszkola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka