Odkąd w poniedziałki mam zajęcia z samby

Potem już byle do weekendu i znowu
poniedziałek, hehe. Chodzę od miesiąca i nie wiem, jakim cudem wcześniej na to
nie wpadłam. Bardzo polubiłam to machanie wszystkim, co się ma

trzęsienie
tyłkiem i skakanie do gorących rytmów. Mąż tylko katusze znosi, jak mu
odkręcam jakieś brazylijskie radio z netu

Dlatego staram się nasłuchać za
dnia, a po południu oddaję pilota w jego ręce
A Wy co lubicie? Macie jakieś hobby, zajęcia? Takie coś tylko dla siebie?