Lubicie ubierać choinkę? Bo ja tak. Ale nie pamiętam, czy był moment, że n ie
lubiłam. Zawsze ubierałam z tatą (wcześniej jeszcze z bratem), mama w kuchni
gotowała pyszności, tylko co jakiś czas do nas zaglądała i dawała rady w
kwestii estetycznej

)
JUż wtedy nuciliśmy sobie z Tata kolendy, bo śpiewć lubimy bardzo.
Nie lubiła za to choinki rozbierać.
Ale już mówię, o co mi chodzi. Jechałam rano tramwaje, i usłyszałam rozmowę 2
nastolatek, o tym włąśnie, że rodzice sami ubierają choinkę, bo one nie
lubią, nie chce im się, choć pamiętają, ze jako małe dziewczynki, robiły to z
ochotą.
Czy to wina rodziców, że nie potrafia wprowadzić takiej świątecznej
atmosfery, że jest im obojętne, że dzieciak w tym czasie gra w coś na kompie?
Czy to po prostu taki egzemplarz dzieciaka?
Teraz, jak ubieramy choinkę z Olą i mężem, to nie ma mowy, zeby był w tym
czasie np. włączony telewizor. Z radia po cichutku sączy się muzyczka, a my
mamy frajdę z ubierania hoinki, z ozdabiania mieszkania.
Co myślicie o tym wszystkim?