Dodaj do ulubionych

To ja napiszę ;)

12.01.07, 12:53
Mam przeogromny wink problem. Poradźcie, kochane mamy, tatusiowie...
Młody ma dietę. Bezmleczną i bezcukrową. Mądry chłopak z niego, rozumie, że
pewnych rzeczy jeść nie może. W przedszkolu wytrwał niejednego batonika
niezjedzonego, tylko wszystko znosił grzecznie do lodówki "na lepsze czasy".
Te lepsze czasy jednak szybko nie wrócą...
Wiedząc o tym, zrobiłam chyba błąd i na czas świąt pozwoliłam mu na odrobinę
słodkości - no bo jak nie zjeść kilku własnoręcznie zrobionych pierniczków?
I teraz się zaczęło: "A czy ja mogę trochę twarożku?", "A płatki z
jogurcikiem?", "A dostanę chociaż pół batonika?"
Zaczął się złościć, płakać, wściekać, trzaskać drzwiami, "wyprowadzać się z
domu" i "zmieniać" mamę...
A ja już nie wiem, jak mu to tłumaczyć.

No i co? Ryż mi się rozgotował, a miała być sałatka! A! Która to narzekała, że
nikt nic nie pisze? big_grin
Obserwuj wątek
    • bj32 Re: To ja napiszę ;) 12.01.07, 13:00
      Kurczę, masz problem. Współczuję, ale to wszystko, co mogę. Bądź wytrwała i
      powodzenia.
    • 74l ja narzekałam............. 12.01.07, 13:39
      Joasiu moj Jaś też przez jakiś czas był na diecie bezmlecznej i bezglutenowej,
      ale miał wtedy 20 mc i nie za bardzo kojarzył w czym problem. NIE ZNAŁ
      INNEGO "LEPSZEGO' JEDZONKA.Teraz mamy to za soba, Jaś ma 4.5 l i oprócz
      cytrusów dostaje produkty ze wszystkich grup żyw. Z tego co kojarzę prowadzi
      Was dr Mikołajewicz, więc na pociesznie jesteście w dobrych oooooooookipi
      kurczę własnie mi wikipiał wywar. Wstawiłam cielęcinkę na barszczyk i
      krokieciki, ale nic to, i tak listwa przy kuchence do wymiany.Ponieważ mam
      bzika ma punkcie zdrowej żywnosci ,kupuję mleko od chłopa, i kiedy te 3 litry
      gotuję zazwyczaj albo rozmawiam przez telefon albo tak jak teraz jestem w
      necie, a mleko notorycznie kipi.Mam kuchnię elektryczną i płyta też cała
      zapyziała.....
      Tak więc leczenie na pewno jest właściwe i niw ma rady trzeba przez to przejsć,
      ale wiem jak jest trudno...........
      Przytulam Cię cieplutko, nie martw się dzieci tak czasami mówią....
      Mój prawie 8 latek podczas jakiejś awantury powiedział, że wolałby nie żyć.
      Wiesz co wtedy czułam?Tak wielki smutek i taką bezsilność....
      A przecież moim obowiązkiem jest wychowanie go, a nie pozwalanie na
      wszystko........
      Nie wymądrzam się , ale dużo takich "tekstów" jeszcze przed Tobą...
      • sweet.joan Re: ja narzekałam............. 12.01.07, 13:47
        Ooo, skąd wiesz, gdzie się leczymy smile? Hihi.
        Wyobraź sobie minę pani dr, kiedy tuż przed świętami a tuż po odrobaczaniu i
        walce z lambliozą przyszliśmy do niej, (na diecie oczywiście), a Młody od progu:
        "A my w lodówce mamy ciasto!" Dosłownie parę dni wcześniej zagniataliśmy ciasto
        na pierniczki i schowaliśmy do lodówki na dojrzewanie smile Myślałam, że zapadnę
        się pod wzrokiem pani dr big_grin
        No, mój też ma cztery i pół, więc już poznał wszystkie smaki. No trudno, jakoś
        będziemy dawać radę. Innego wyjścia nie ma.
        • 74l Re: ja narzekałam............. 12.01.07, 14:12
          Ja dużo wiem.....o Was drogie foremki Hihihihi
          Joasiu dacie radę ja w Was wierzęDDDDDDDDDDDDDDD
          wiesz ja Jaśka do przedszkola nie posłałam własnie przez to żarełko: batoniki
          na podwieczorek, drożdżówki, słodkie jogurciki, danonki, wędlinki, keczupik i
          papryka marynowana na śniadanko Wrrrrrrrrrrr Mamy świetną homeopatkę -
          klasyczną ! , która wyprowadziła nas z alergii , pokonaliśmy też gronkowca i
          candidę.Tak jak wspomniałam nie szczepimy się , starsze dziecko ma kontakt
          przecież z różnymi gadami w szkole - mam na myśli wirusy , bakterie i
          wszelkiego rodzaju pasożyty,a mimo to nie chorujemy. Katarki i lekka jelitówka -
          tylko wymioty
          • sweet.joan Re: ja narzekałam............. 12.01.07, 14:19
            hihi
            Ja prosiłam, żeby mu w przedszkolu ograniczyli tego typu rzeczy i, o dziwo,
            starają się babki, jak mogą smile
    • 74l Re: To ja napiszę ;) 12.01.07, 14:16
      Co zrobisz Asiu z tego ryżu?
      • sweet.joan Re: To ja napiszę ;) 12.01.07, 14:23
        Ryż, paluszki krabowe (surimi tak zwane), ogórek (jakikolwiek), kukurydza z
        puszki, majonez. Pieprz, sól. Pycha!
    • anik801 Re: To ja napiszę ;) 12.01.07, 14:23
      Z moją córką żadna dieta by nie przeszła!Ona po prostu lubi wcinać!Do tego jak
      sobie wymyśli jakąś "potrawę" to muszę jej dać i już!
      • sarah_black38 Re: To ja napiszę ;) 12.01.07, 21:46
        My mamy inny problem ,mianowicie Ania ma słabą hemoglobinę. Niby dobrze zjada,
        drugi miesiąc podaje jej ferrum a wyniki dalej słabe. Dostalam skierowanie do
        poradni hematologicznej........ i znowy sie boję, że jest coś nie tak.

        Z kolei moje wyniki, mimo,że karmię Anię już 14 miesięcy sa bardzo dobre !!!
        • sweet.joan Sarah! 17.01.07, 09:31

        • sweet.joan Sarah! 17.01.07, 09:38
          Mam nadzieję, że jeszcze tu zajrzysz.
          Ja w sprawie tego ferrum. Rzuć to w cholerę, to jest chemia nie z tej ziemi,
          która nie wchłania się i tyle. Tzn. ja nie chcę Ci nieczego odradzać/doradzać wink
          Ale tak zrobiła ze swoim synem. On też dostał ferrum, po którym mu nie tylko nie
          polepszyło się, ale pogorszyło się. Dostał takiego rozstroju przewodu
          pokarmowego, że szok.
          Polecam coś naturalnego - melasa buraczana z eko sklepu, do tego kwas foliowy -
          np. rzeżucha. To nie ma tyle żelaza, co Ferrum, ale wchłoni się przynajmniej.
          Aha, no i skonsultuj w razie jakbyś chciała spróbowac to z pediatrą, bo Twoja
          Ania jeszcze malutka w końcu.
          Jestem ciekawa, co Wam hematolog powie, czy znajdzie przyczynę.
          U nas winne były pasożyty.
          Pozdrawiam i dużo zdrówka!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka