Dodaj do ulubionych

Anik, jak egzamin? n/t

03.02.07, 21:48

Obserwuj wątek
    • anik801 Re: Anik, jak egzamin? n/t 03.02.07, 22:02
      Na 5smile
      • madziaaaa Re: Anik, jak egzamin? n/t 03.02.07, 22:04
        Super!!!! A gdzie ty mieszkasz, bo tak się doczytałam, ze całkiem niedaleko mnie smile)
        A na zajęcia do Łodzi przyjeżdzasz?
        • anik801 Re: Anik, jak egzamin? n/t 03.02.07, 22:11
          Mieszkam w wiosce 20km za Sieradzem.(a w ogóle to pochodzę ze Zduńskiej Woli)Do
          Łodzi to by mi było za daleko dojeżdżać.Studiuję w Sieradzu.W następny weekend
          mam 3 trudne egzaminy.Zwłaszcza dwa to kobyłysadJedna dziewczyna do nas
          przyjeżdżała z Łodzi,ale zrezygnowała,bo zawaliła kilka egzaminów.
    • anik801 Re: Anik, jak egzamin? n/t 03.02.07, 22:14
      Bardzo dużo wykładowców przyjeżdża do nas z Łodzi.Niektórzy to niezłe piły!
      • sarah_black38 Re: Anik, jak egzamin? n/t 03.02.07, 22:25
        Gratulacje !
        • gusia210 Re: Anik, jak egzamin? n/t 04.02.07, 18:17
          gratuluję!!!
    • mama_ania77 Re: Anik, jak egzamin? n/t 03.02.07, 22:34
      Gratuluję! I juz trzymam kciuki za następne egzaminy..
      Jej, ja mam specjalizacyjny 31. marca, powinnam już przynajmniej uporządkowac
      materiały sad
      • anik801 mama_ania! 03.02.07, 22:38
        A co za specjalizację robisz?
        • mama_ania77 Re: mama_ania! 03.02.07, 23:26
          "Higiena zwierząt rzeźnych i produktów pochodzenia zwierzęcego"...
          a juz sie rozpędziłam i czatuję na otwarcie nowej specjalizacji z "Chorób psów
          i kotów", żeby się zapisać i poszerzać swoją wiedzę, hehe.
          • anik801 Re: mama_ania! 04.02.07, 11:49
            Jesteś weterynarzem?Fajnie!Będę się Ciebie radzić wirtualnie jak coś będzie nie
            tak z naszymi krowamiwink
            • mama_ania77 Re: mama_ania! 04.02.07, 12:39
              Służęsmile) Bliski mi temat bo w praktyce codziennej zajmujemy sie z mężem i
              duzymi i małymi zwierzętamismile

              Ale tak na marginesie, bo nie mogę sie powstrzymac... Od lat kilku prowadzę
              wojnę z tak lansowanym głównie przez media określeniem "weterynarz". I na mnie
              i na wielu moich kolegów po fachu działa to jak płachta na byka. Otóż każdy kto
              ukończy studia weterynaryjne dostaje tytuł lekarza weterynarii ( tak jest
              napisane na dyplomie ukończenia studiów). Zatem określenie "weterynarz",
              aczkolwiek często używane,jest po prostu niepoprawne. Wyjaśniamy to ze
              znajomymi komu tylko mozemy, bo media robią nam prawdziwie niedźwiedzią
              przysługęsad
              • anik801 Re: mama_ania! 04.02.07, 13:00
                A jak mówią na Was na wsiach?Bo u nas mówią weteryniorz!A na geodetę-geometra!
                Mąż mojej koleżanki skończył weterynarię,ale nigdy nie miał nic przeciwko
                nazywaniu go weterynarzem.Nawet jakaś bajka dla dzieci jest"Fred wetrynarz"-czy
                jakoś tak.Są zestawy dla dzieci do zabawy"mały weterynarz".Myślę,że to lata
                przyzwyczajenia,kiedyś wszyscy mówili weterynarz.Nawet w słowniku
                ortograficznym jest.Wiem,że to ciężkie studia i lekarz weterynarii jakoś
                ładniej brzmi.Jednak wątpię,że ludzie przestaną używać nazwy weterynarz.
                • sarah_black38 Re: mama_ania! 04.02.07, 13:23
                  Media wszystkim robią ,, przysługę " Stereotypy trudno jest wykorzenić z
                  ludzi. Np. mówi sie przedszkolanka, a to przeciez też nauczyciel i moje
                  koleżanki nie lubią jak się je tak nazywa.
                  • anik801 Re: mama_ania! 04.02.07, 13:28
                    Moja siostra jest "przedszkolanką" też ją to denerwuje.Skończyła dzienne studia
                    na uniwerku,ma mgr.bardzo dobrze się uczyła.Przedszkolanka to brzmi tak jakoś
                    infantylnie.W dawniejszych czasach raczej nie trzeba było mieć super
                    wykształcenia żeby zostać panią przedszkolanką.Dziś jest inaczej.
                • mama_ania77 Re: mama_ania! 04.02.07, 13:32
                  hehe, no właśnie dlatego prowadzimy naszą wojnęsmile) Ciężko jest skoro nawet
                  niektórym naszym kolegom to nie przeszkadza. Nie chodzi o brzmienie, ale o
                  zgodnośc z dyplomemsmile)
                  Właśnie o to propagowanie w mediach, mówienie o kimś, zwłaszcza w telewizji
                  publicznej per weterynarz chodzi.To jest niewłaściwe.W słowie pisanym, w
                  określeniach urzędowych, przekazach publicznych.... W wielu czasopismach, w
                  których udzielane są porady weterynaryjne podpisują tekst: Imię i Nazwisko-
                  weterynarz, a w tym miejscu powinno być : Imię i Nazwisko -lekarz weterynarii.
                  Jak kiedyś zobaczyłam w wiadomościach podpis Główny Weterynarz Kraju, to
                  myślałam,że padnę. Prawidłowo jest : Główny Lekarz Weterynarii - to funkcja
                  ustawowa,nie mozna tej nazwy przeinaczać. Wydaje mi się, ze maczał w tym palce
                  jakiś niedouczony dziennikarzyna, skoro nawet nie chciało mu się sprawdzić
                  danych. To już nie jest kwestia przyzwyczajenia. Nie mozna czegoś akceptowac
                  tylko dlatego, ze wiekszość tak mówi. To tak jak wyrazić zgodę na mówienie czy
                  pisanie poszłem zamiast poszedłemsmile O ile w ustach zwykłego człoweka jakos to
                  ścierpię, to w ustach publicysty, dziennikarza, polityka itd itp będzie to dla
                  mnie karygodne.
                  W terenie natomiast mówią różnie - zwracając się do nas mówią "pani doktor/
                  panie doktorze", albo w zapytaniu " czy jest doktor?", między sobą zapewne
                  posługują sie okresleniem weterynarz, bo jak sama widzisz jest to popularny
                  zwrot. I z tym nie wygramy zapewne...bo nawyk mówienia "weterynarz" jest bardzo
                  silny.
                  ...ale możemy uświadamiać kiedy tylko możemysmile))
                  • anik801 Re: mama_ania! 04.02.07, 15:08
                    Jakby się coś działo złego np.przy cieleniu to nikt nie będzie układał zdania
                    typu"dzwoń po lekarza weterynarii!","dzwoń po weterynarza!"-jakoś szybciej się
                    powie.Na wsi to chyba raczej normalne.Doktor to tu się mówi na lekarza medycyny.
                    Jakby zacząć to zmieniać,to niektórzy nie wiedzieliby o jakiego lekarza w końcu
                    chodziwink
                    • mama_ania77 Re: mama_ania! 04.02.07, 15:17
                      Zgadzam się, że weterynarz brzmi krócej...i dlatego w terenie mówi się raczej w
                      ten właśnie sposób. Natomiast nikt nie przychodzi i nie zwraca sie do nas
                      wprost : panie weterynarzu. Zawsze jest pan/pani doktor, tak samo jak na
                      lekarza medycyny i nikomu się nie myli, możesz mi wierzycsmile

                      Chciałabym jeszcze zauwazyć: Weterynarz funkcjonuje w terenie i ok, niech tak
                      będzie; my się buntujemy przeciwko "Weterynarzowi" w mediach i słowie pisanym i
                      to właśnie staram sie tutaj przez cały czas podkreślić.
                      gg 2748989
                      • mama_ania77 Re: mama_ania! 04.02.07, 15:18
                        Aha, tez mieszkam na wsi...
                        • anik801 Re: mama_ania! 04.02.07, 15:25
                          Ja od prawie 2 lat mieszkam na wsi.Na początku też było mi trudno zaakceptować
                          pewne zwroty.Przyzwyczaiłam się.Zwłasza u starszych ludzi nie da się nic
                          zmienić.Jeśli chodzi o oficjalne zwracanie się(w prasie,tv)to powinno być
                          poprawne i z tym się zgadzam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka