madziaaaa Re: Anik, jak egzamin? n/t 03.02.07, 22:04 Super!!!! A gdzie ty mieszkasz, bo tak się doczytałam, ze całkiem niedaleko mnie ) A na zajęcia do Łodzi przyjeżdzasz? Odpowiedz Link
anik801 Re: Anik, jak egzamin? n/t 03.02.07, 22:11 Mieszkam w wiosce 20km za Sieradzem.(a w ogóle to pochodzę ze Zduńskiej Woli)Do Łodzi to by mi było za daleko dojeżdżać.Studiuję w Sieradzu.W następny weekend mam 3 trudne egzaminy.Zwłaszcza dwa to kobyłyJedna dziewczyna do nas przyjeżdżała z Łodzi,ale zrezygnowała,bo zawaliła kilka egzaminów. Odpowiedz Link
anik801 Re: Anik, jak egzamin? n/t 03.02.07, 22:14 Bardzo dużo wykładowców przyjeżdża do nas z Łodzi.Niektórzy to niezłe piły! Odpowiedz Link
mama_ania77 Re: Anik, jak egzamin? n/t 03.02.07, 22:34 Gratuluję! I juz trzymam kciuki za następne egzaminy.. Jej, ja mam specjalizacyjny 31. marca, powinnam już przynajmniej uporządkowac materiały Odpowiedz Link
mama_ania77 Re: mama_ania! 03.02.07, 23:26 "Higiena zwierząt rzeźnych i produktów pochodzenia zwierzęcego"... a juz sie rozpędziłam i czatuję na otwarcie nowej specjalizacji z "Chorób psów i kotów", żeby się zapisać i poszerzać swoją wiedzę, hehe. Odpowiedz Link
anik801 Re: mama_ania! 04.02.07, 11:49 Jesteś weterynarzem?Fajnie!Będę się Ciebie radzić wirtualnie jak coś będzie nie tak z naszymi krowami Odpowiedz Link
mama_ania77 Re: mama_ania! 04.02.07, 12:39 Służę) Bliski mi temat bo w praktyce codziennej zajmujemy sie z mężem i duzymi i małymi zwierzętami Ale tak na marginesie, bo nie mogę sie powstrzymac... Od lat kilku prowadzę wojnę z tak lansowanym głównie przez media określeniem "weterynarz". I na mnie i na wielu moich kolegów po fachu działa to jak płachta na byka. Otóż każdy kto ukończy studia weterynaryjne dostaje tytuł lekarza weterynarii ( tak jest napisane na dyplomie ukończenia studiów). Zatem określenie "weterynarz", aczkolwiek często używane,jest po prostu niepoprawne. Wyjaśniamy to ze znajomymi komu tylko mozemy, bo media robią nam prawdziwie niedźwiedzią przysługę Odpowiedz Link
anik801 Re: mama_ania! 04.02.07, 13:00 A jak mówią na Was na wsiach?Bo u nas mówią weteryniorz!A na geodetę-geometra! Mąż mojej koleżanki skończył weterynarię,ale nigdy nie miał nic przeciwko nazywaniu go weterynarzem.Nawet jakaś bajka dla dzieci jest"Fred wetrynarz"-czy jakoś tak.Są zestawy dla dzieci do zabawy"mały weterynarz".Myślę,że to lata przyzwyczajenia,kiedyś wszyscy mówili weterynarz.Nawet w słowniku ortograficznym jest.Wiem,że to ciężkie studia i lekarz weterynarii jakoś ładniej brzmi.Jednak wątpię,że ludzie przestaną używać nazwy weterynarz. Odpowiedz Link
sarah_black38 Re: mama_ania! 04.02.07, 13:23 Media wszystkim robią ,, przysługę " Stereotypy trudno jest wykorzenić z ludzi. Np. mówi sie przedszkolanka, a to przeciez też nauczyciel i moje koleżanki nie lubią jak się je tak nazywa. Odpowiedz Link
anik801 Re: mama_ania! 04.02.07, 13:28 Moja siostra jest "przedszkolanką" też ją to denerwuje.Skończyła dzienne studia na uniwerku,ma mgr.bardzo dobrze się uczyła.Przedszkolanka to brzmi tak jakoś infantylnie.W dawniejszych czasach raczej nie trzeba było mieć super wykształcenia żeby zostać panią przedszkolanką.Dziś jest inaczej. Odpowiedz Link
mama_ania77 Re: mama_ania! 04.02.07, 13:32 hehe, no właśnie dlatego prowadzimy naszą wojnę) Ciężko jest skoro nawet niektórym naszym kolegom to nie przeszkadza. Nie chodzi o brzmienie, ale o zgodnośc z dyplomem) Właśnie o to propagowanie w mediach, mówienie o kimś, zwłaszcza w telewizji publicznej per weterynarz chodzi.To jest niewłaściwe.W słowie pisanym, w określeniach urzędowych, przekazach publicznych.... W wielu czasopismach, w których udzielane są porady weterynaryjne podpisują tekst: Imię i Nazwisko- weterynarz, a w tym miejscu powinno być : Imię i Nazwisko -lekarz weterynarii. Jak kiedyś zobaczyłam w wiadomościach podpis Główny Weterynarz Kraju, to myślałam,że padnę. Prawidłowo jest : Główny Lekarz Weterynarii - to funkcja ustawowa,nie mozna tej nazwy przeinaczać. Wydaje mi się, ze maczał w tym palce jakiś niedouczony dziennikarzyna, skoro nawet nie chciało mu się sprawdzić danych. To już nie jest kwestia przyzwyczajenia. Nie mozna czegoś akceptowac tylko dlatego, ze wiekszość tak mówi. To tak jak wyrazić zgodę na mówienie czy pisanie poszłem zamiast poszedłem O ile w ustach zwykłego człoweka jakos to ścierpię, to w ustach publicysty, dziennikarza, polityka itd itp będzie to dla mnie karygodne. W terenie natomiast mówią różnie - zwracając się do nas mówią "pani doktor/ panie doktorze", albo w zapytaniu " czy jest doktor?", między sobą zapewne posługują sie okresleniem weterynarz, bo jak sama widzisz jest to popularny zwrot. I z tym nie wygramy zapewne...bo nawyk mówienia "weterynarz" jest bardzo silny. ...ale możemy uświadamiać kiedy tylko możemy)) Odpowiedz Link
anik801 Re: mama_ania! 04.02.07, 15:08 Jakby się coś działo złego np.przy cieleniu to nikt nie będzie układał zdania typu"dzwoń po lekarza weterynarii!","dzwoń po weterynarza!"-jakoś szybciej się powie.Na wsi to chyba raczej normalne.Doktor to tu się mówi na lekarza medycyny. Jakby zacząć to zmieniać,to niektórzy nie wiedzieliby o jakiego lekarza w końcu chodzi Odpowiedz Link
mama_ania77 Re: mama_ania! 04.02.07, 15:17 Zgadzam się, że weterynarz brzmi krócej...i dlatego w terenie mówi się raczej w ten właśnie sposób. Natomiast nikt nie przychodzi i nie zwraca sie do nas wprost : panie weterynarzu. Zawsze jest pan/pani doktor, tak samo jak na lekarza medycyny i nikomu się nie myli, możesz mi wierzyc Chciałabym jeszcze zauwazyć: Weterynarz funkcjonuje w terenie i ok, niech tak będzie; my się buntujemy przeciwko "Weterynarzowi" w mediach i słowie pisanym i to właśnie staram sie tutaj przez cały czas podkreślić. gg 2748989 Odpowiedz Link
anik801 Re: mama_ania! 04.02.07, 15:25 Ja od prawie 2 lat mieszkam na wsi.Na początku też było mi trudno zaakceptować pewne zwroty.Przyzwyczaiłam się.Zwłasza u starszych ludzi nie da się nic zmienić.Jeśli chodzi o oficjalne zwracanie się(w prasie,tv)to powinno być poprawne i z tym się zgadzam. Odpowiedz Link