Dodaj do ulubionych

Parszywy poranek:(((

31.03.07, 12:04
Wczoraj zasypiając czule myslałam o tym, że nazajutrz wstawać nie muszę, bo
sobota. Dzieci rano pośpią dłużej, a nawet jak wstaną to się ubiorą i zalegną
przed bajkami, a ja jeszcze dośpię z pół godzinki.
Niestety realia okazały się całkowicie inne.
5:30-pobudka-Kacper wyje w pokoju obok, bo coś mu się przyśniło.
Zanim go uspokoiłam i wróciłam do sypialni troche minęło, gdy juz odpływałam w
sen wrócił mąż z pracy. I choć bardzo się starał, to jednak znów się
rozbudziłam. Kiedy już on zasnął i ja oko przymknęłam na dworze zaczął
skowyczeć jakiś mały pies. Strasznie mnie to wkurzyło (tu raczej mało psów i
odzwyczaiłam się od ich ujadania). No, ale co tam... poduszka na ucho i próba
zignorowania pisków opuszczonego szczeniaka. Ledwo się udało, to już dzieci
się obudziły i zaczęły po kolei po coś do mamy przychodzić. A to jakie
ubranie, a to co na śniadanie, a mogą bajki włączyć, a mamo boli mnie gardło itp.
no i po spaniu...
Może się rozpisałam, ale wyjątkowo mi dokopał ten poraneksad
Może jutro się wyśpie???
Pocieszam się, że moje chłopaki mają teraz dwa tygodnie wolnego i odpada mi
wstawanie rano i szykowanie ich do szkoły! Witaj słodkie nieróbstwosmile
Jak tam Wam mija sobota??
Jakie macie plany?
Ja nieciekawe. Sprzątanie i zakupy. Gdy pogoda się poprawi to może jakis
spacer i po sobociesmile
Obserwuj wątek
    • elag3 Re: Parszywy poranek:((( 31.03.07, 12:49
      W robocie dzoaann w robocie.
    • delfina7 Re: Parszywy poranek:((( 31.03.07, 16:00
      Ja dziś podobnie bo o 5.40 i ani minuty dłużej nie spałm. Dziecię nie dało .
      Byłam na spacerze , zmachałm się jak głupia i jeszcze taszczyc wózek trza
      samemu było , bo małz na działkę pojechał . Jakąś godzine temu położyłam się z
      młodym na drzemanko , a tu u sąsiada wiercenie , że ąż z nerwów poryczałm się .
      Teraz od 15 minut jest cisza i mały zasnął ,a ja wciełam pół czekolady.
      • gusia210 Re: Parszywy poranek:((( 31.03.07, 20:16
        ja dziś byłam na szkoleniu,odbierałam prąd na działce a po powrocie z małym na
        spacerek.
    • bejoy Re: Parszywy poranek:((( 31.03.07, 21:20
      Sobota zaczęła się tym, że małż nie wrócił na noc do domuk, więc o 6 rano
      zaczęłam poszukiwania.
      Okazało się, że śpi w firmie, bo na 2 godziny nie opłacało mu się przyjeżdżać.
      Potem zhandlowałam na trochę dziecko smile
      Małż wrócił,
      byłam u lekarza - wszystko idealnie,
      kupiliśmy małej rower
      poszła spać, a my z nią smile
      małż wybył na siłownię, więc całe łóżko dla mnie
      zanim wstała poszalałam trochę z małżem wink))
      potem znowu ją zhandlowałam
      potem zabawa, pizza, kąpiel, mleko i już od prawie godziny słodki spokój smile))

      Więcej takich dni wink
    • sweet.joan Re: Parszywy poranek:((( 31.03.07, 21:32
      Ja dziś pojechałam obejrzeć moje ewentualne przyszłe miejsce pracy.
      Potem sprzątałam. A jeszcze później poszliśmy z Młodym na spacer, mąz dziś grał,
      więc byliśmy sami.
      Jutro chyba pójdziemy z palemką.
      • madziaaaa Re: Parszywy poranek:((( 31.03.07, 22:04
        a ja umyłam kuchenne okno, zrobiłam zakupy, wybraliśmy kolor farby do
        przedpokoju, poszliśmy z Olą na plac zabaw, w zasadzie ona pojechała na rowerze
        a my poszliśmy pieszo. Kolejność niekoniecznie taka sama smile
        • sweet.joan Re: Parszywy poranek:((( 31.03.07, 22:07
          Jaki kolor?

          Madziaaaa, mnie się wydaje, że Twoja Ola jest mniej więcej w wieku mojego
          Młodego. Jakoś ze cztery i pół ma?
          • dzoaann Re: Parszywy poranek:((( 31.03.07, 22:12
            Pracowita ta sobota, co?!
            Po południu, gdy odwaliłam już wszystko, położyłam się poczytać książkę. W
            praktyce oko mi się przymknęłosmile
            Ale żeby nie było za słodko, to sąsiad postanowił tuż pod moim oknem trawkę
            skosić na wiosnę.. i rybka!
            Ale co tam.. mąż nareszcie ma wolne i nareszcie będę go miała w łóżkusmile))
            Mam tylko nadzieję, że nie padnę za szybkowink
            • madziaaaa sweet 31.03.07, 22:23
              Ola jest z sierpnia 2002. A czemu pytasz?
              acha, kolor to czerwony grapefruit (tak było napisane na pudełku z farbą) smile
              • sweet.joan Re: sweet 31.03.07, 22:25
                Fajny kolor.
                A pytam, bo mój z maja 2002 smile I jak Ola sobie radzi na rowerku? Na jakim
                jeździ? Na 16" może?
                • madziaaaa Re: sweet 31.03.07, 22:29
                  Na 16. Trzeci sezon już zasuwa!
                  Dobrze sobie radzi, choć dziś zaliczyła 2 upadki (po raz pierwszy w życiu).
                  Serce mi stawało normalnie. Na szczęście nic się nie stało. Mój mąż twierdzi, że
                  dopóki nie spadnie, to nie będzie wiedziała, jak się przed upadkiem bronić.No
                  więc już wie.
                  • sweet.joan Re: sweet 31.03.07, 22:34
                    Ma rację twój mąż wink Chociaż mnie też całe życie przed oczyma przebiega na
                    każdym zakręcie.
                    A mój to właśnie jakiś mikrus taki jest, że nadal na 12" jeździ, też już trzeci
                    sezon. Wczoraj go przymierzyłam w sklepie do 16" i d... wink Do pedałów spokojnie
                    dostaje, pedałuje normalnie, po sklepie pojeździł, ale wygląda jakby konia
                    dosiadał, do podłoża ma jak do gwiazd... A chciałam mu boczne kółka odkręcić sad
                    Żeby było śmieszniej, ostatnio nawet fotokomórka w sklepie go nie wyczuła wink))
                    Załamka, no!
                    • madziaaaa Re: sweet 31.03.07, 22:39
                      to poczekaj jeszcze może...
                      Ola wysoka jest bardzo, więc od razu był kupiony większy rower, co by starczył
                      na lat kilka wink
                      Bocznych kółek odkręcić nie dam , a samą na rower będę puszczać chyba jak 18
                      skończy wink
                      • sweet.joan Re: sweet 31.03.07, 22:43
                        madziaaaa napisała:

                        > to poczekaj jeszcze może...

                        Co innego mi pozostaje? wink
                        • madziaaaa Re: sweet 31.03.07, 22:44
                          no właśnie wink
                          Spać pędzę, dobranoc!
                          • sweet.joan Re: sweet 31.03.07, 22:51
                            Też zmykam. Zieeew. Dobranoc!
                          • dzoaann A sie podepnę:) 31.03.07, 22:55
                            Starszy na 12 calowych nauczył się w wieku 4,5 lat. Młodszemy kupiliśmy większy
                            rower i z bocznymi kółkami jest oki, ale nie wyobrażam sobie mu je odkręcić, a
                            juz 5,5lat ma. Ciekawe jak długo będzie z nimi jeżdził?
                            • dzoaann Re: A sie podepnę:) 02.04.07, 15:28
                              no i proszę_
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=39856&w=60130171

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka