mister1
11.01.06, 09:28
Według hinduistycznej filozofii, na kuli ziemskiej znajduje się siedem
energetycznych centrów, dających niezwykłą moc. Są to czakramy - gruczoły
ziemi. Odpowiadają one siedmiu energetycznym punktom naszego ciała, noszących
nazwę czakra. Jeden z czakramów znajduje się w Krakowie na Wawelu (pozostałe
to Delhi, Mekka, Delfy, Jerozolima, Rzym i Velehrad).
Na tę osobliwość uwagę zwrócili już grubo przed II wojną światową
Hindusi. Przyjeżdżali z odległych stron, prosząc o udostępnienie podziemi w
skrzydle zachodnim zamku, w którym znajdowały się relikty romańskie kościoła
pod wezwaniem św. Gereona. Oddawali się tu pełnej kontemplacji, zatapiali się
w milczeniu, a pełnym godności zachowaniem starali się nie zwracać na siebie
uwagi.
W 1959 r. pewien Hindus zwiedzał Wawel i zapytany, co by o tym miejscu
wiedział z tradycji rodzinnej, odrzekł, że tutaj zawędrować miał przed
wiekami prowadzony intuicją do świętego miejsca jeden ze świętych riszi,
wielkich nauczycieli (guru). Owi riszi spisali święte księgi Wedy, co w
sanskrycie oznacza "objawienie". Na nich opiera się filozofia czakramów -
skupisk skoncentrowanej energii pochodzącej z kosmosu i z ziemi. W zasięgu
tej energii, a przede wszystkim w centralnym źródle czakramu, gdzie jest ona
najbardziej skuteczna, życie ludzkie, tak pod względem fizycznym jak i
psychicznym rozwija się optymalnie.
Pojęcie czakramu nie bardzo mieści się w kategoriach europejskiego
myślenia i dlatego w naszej rzeczywistości przyjęła się prostsza i łatwiejsza
do wyobrażenia teoria wawelskiego świętego kamienia. Znany miał być już w
okresie pogańskim, a jego moc ujawniła się w pełni w ubiegłym stuleciu, kiedy
to Wawel pełniąc patriotyczne role pozwolił przetrwać trudny czas niewoli.
Kamień ów ma być dla wtajemniczonych źródłem niebywałej mocy, dającej
niezwykłą siłę duchową.
Po wojnie przeprowadzono badanie radiacji krypty świętego Gereona. Mgr
inż. Władysław Rzepecki, pracownik Instytutu Fizyki Jądrowej równocześnie
radiesteta, ustalił, że na głębokości 1200 m pod nią znajduje się silne
ognisko promieniowania energetycznego. Stwierdził też radiację pochodzącą z
mniejszej głębokości, około 250 m, która potęguje owo pierwsze promieniowanie.
W Londynie w roku 1966 ukazała się książka pod tytułem "The Cracow
Occult Center", a później w Turynie w roku 1975 pod tytułem "Il centro
occulto di Cracovie", które opisują wawelski święty kamień, uznając go za
niezwykły talizman, głęboko zagrzebany pod katedrą w wapiennej skale. Widzą w
nim uśpioną wibrację, pulsującą energią napromieniowania kosmicznego.
Wibracja ta wydziela specjalną aurę magnetyczną, mającą niezwykłe właściwości
oddziaływania na otoczenie.
Obecnie krypta świętego Gereona jest niedostępna, ale by odczuć
zbawienny wpływ świętego kamienia wystarczy stanąć w odpowiednim miejscu na
dziedzińcu wawelskim i poddać się przypływowi energii. Praktycznie wygląda to
w ten sposób, że stajemy przy murze, koło krypty św. Gereona i wyobrażamy
sobie, że przez stopy od świętego kamienia wchodzi uzdrawiająca energia,
stopniowo wypełnia nasze wszystkie komórki, wypychając do góry złe trucizny,
znajdujące się w naszym ciele. W końcu, jak już siła energetyczna dojdzie do
głowy to całe zło wydostaje się z głowy na zewnątrz jak czarny dym z komina
parowozu, najlepiej z energicznym "pufnięciem". Zostajemy oczyszczeni ze zła
i naenergetyzowani dobrem.
Można sobie w ten sposób wyobrazić usunięcie dokuczliwych chorób i
wypełnienie organizmu energią uzdrawiającą. Ktoś znerwicowany może pozbyć się
nadmiaru chorobliwej energii czy lęków i przyjąć siły uspokajające. Wszystko
zależy, co w czasie takiej medytacji chcemy uzyskać.
Wawelski święty kamień strzeże Wawelu, a z nim Krakowa podkreślając
sakralność tego miejsca. Być może to właśnie jest ów "genius loci",
kształtujący od tysiąca lat kulturę podwawelskiego grodu...