astarte7 27.06.06, 14:38 nowej Unii Europejskiej 1. Niemiecki humor. 2. Angielska kuchnia. 3. Włoscy kierowcy. 4. Holenderskie kobiety. 5. Język fiński. 6. Liga Polskich Rodzin. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mister1 Re: 6 kataklizmow 27.06.06, 21:18 holenderskiej kuchni tez nic nie brakuje - Anglicy maja przynajmniej swoje sniadania... Odpowiedz Link
martaireks Re: 6 kataklizmow 27.06.06, 22:14 ale sie wysililes z tym kataklizmem...ha ha ha :-)) Odpowiedz Link
mister1 Re: 6 kataklizmow 28.06.06, 07:13 martaireks napisała: > ale sie wysililes z tym kataklizmem...ha ha ha :-)) nie musialem sie wysilac - kuchnia holenderska jest wyjatkowo ohydna - moim zdaniem gorsza od angielskiej, ktorej zreszta tez nic nie brakuje... Odpowiedz Link
astarte7 7 cudow 28.06.06, 10:52 komunizmu. Zeby nie bylo tak katastroficznie.. 1. Każdy miał pracę. 2. Chociaz nikt nie pracował. 3. A mimo to plan był zawsze wykonany w ponad 100%. 4. Mimo tego, nie można było niczego kupić, bo niczego nie bylo. 5. A jednak wszyscy mieli wszystko. 6. I mimo to, wszyscy kradli. 7. Choc przeciez nikomu niczego nie brakowało. Odpowiedz Link
astarte7 (Nie) z zycia wziete.. 28.06.06, 16:53 W 1968 r., po słynnym wystawieniu "Dziadów", delegacja polska bawiła w Moskwie. Chruszczow zwraca się do Gomółki: - Podobno u was w teatrze wystawiono antyradziecką sztukę? - No, tak, "Dziady" - z pokorą potwierdza Gomółka. - I coście zrobili? - Zdjęliśmy sztukę. - Dobrze. A co z reżyserem? - Został zwolniony z pracy. - Dobrze. A autor? - Nie żyje. - A toście chyba przesadzili... Dyrektor regionalny Coca-Coli na Rosje dzwoni do Putina i mówi: - Ponieważ przywróciłeś hymn ZSRR, czy mógłbys się zastanowić także nad przywróceniem Radzieckiej flagi? I jeśli także napiszesz w rogu mały biały napis "Zawsze Coca -Cola", to w przyszłości nie będziesz miał więcej żadnych problemów z zaległościami za pensje i emerytury. Putin naciska "wyciszenie" przy telefonie i pyta Kasjanowa: - Pamiętasz może kiedy wygasa kontrakt z Aquafresh? Spotykają się Bush, Putin i Kwaśniewski. Pierwszy mówi: - Słuchajcie, co byście mi poradzili, jeden z moich ministrów jest narkomanem, ale nie wiem który! Na to Putin: - I co to za problem? Jeden z moich jest w mafii, też nie wiem który, to chyba gorzej, nie? Wtedy Kwaśniewski: - No kochani, to jeszcze nic, u mnie któryś jest fachowcem, i też nie mam pojęcia kto to. P.S. Dziadku, nie widziałeś przypadkiem takich małych białych pigułek? - Nie, a ty widziałeś tego smoka co spaceruje w ogródku?.... Odpowiedz Link
mister1 Re: (Nie) z zycia wziete.. 29.06.06, 12:41 Facet bezradnie patrzy na wysokie drzewo. Na jednej z gałęzi trzęsie się Fiacik 126. - że ciasny - wiedziałem, że powolny - wiedziałem, że źle bierze zakręty - wiedziałem. Ale że boi się psa??? W październiku zawsze urządzano całe festiwale filmów radzieckich, rzucano przy tym różne hasła. I przy napisie "Lenin w październiku" ktoś dopisał "a koty w marcu". Odpowiedz Link
astarte7 Re: (Nie) z zycia wziete.. 29.06.06, 23:14 - Kto to jest Superoptymista? - Gość, który na cmentarzu zamiast krzyży, widzi plusy. Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona pyta: - Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?! A on: - Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego. - No i co z tego?! - No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że musieliśmy 7 razy bisować... Dwóch wariatów ucieka dachami. Nagle pojawia się duża przepaść. Jeden mówi do drugiego: - Nie uda się, za daleko. - Uda się. Posłuchaj, ja zapalę tobie latarkę a ty przejdziesz po promieniu światła. - Ty, ja nie jestem taki głupi. Jak będę przechodził to na pewno zgasisz latarkę. Odpowiedz Link
astarte7 Re: (Nie) z zycia wziete.. 29.06.06, 23:21 Jadą dwie blondynki pociągiem. Jedna częstuje drugą bananem, zaczynają jeść i... w tym momencie pociąg wjeżdża do tunelu. Po kilku sekundach w ciemnościach rozlega się głos: - Próbowałaś już swojego banana? - Nie, jeszcze nie zdażyłam. - To nie próbuj. Ja od swojego oślepłam! Podczas przedstawienia w cyrku wybuchł pożar. Wszyscy biegają w panice, wołając: "Ratunku, pożar!", tymczasem z boku stoi spokojnie jakiś facet i mówi: - Jestem dyrektorem cyrku. Proszę zachować spokój, za chwilę wystąpi połykacz ognia! Dyrektor cyrku dał do gazety ogłoszenie następującej treści: "Poszukujemy odważnego mężczyzny, który z masztu wysokości piętnastu metrów z zawiązanymi oczami wskoczy do szklanki. Nie musi umieć nurkować, szklanka będzie pusta". Co robi blondynka pod drzewem? Czeka na autograf od Kory. Odpowiedz Link
napolnoc Re: (Nie) z zycia wziete.. 29.06.06, 23:54 hahahahahaha:))))))))))))))))))) jak dla mnie swieze i dobre.pozdr. Odpowiedz Link
mister1 Ostatnie słowa 06.07.06, 19:20 Ostatnie słowa jakie słowa ludzie najczęsciej wypowiadają przed śmiercią? Odpowiedzi poniżej: Patrz, ten krokodyl wygląda jak żywy! Patrz jak długo wytrzymam pod wodą! Patrz, bez trzymanki! Patrz, jestem torreadorem! Ole! Raz... Dwa... Trzy... Bungeeeeeeeee! Mówiłaś, że twój mąż jest na delegacji! Nie bój się, nie spadnę! Pyszny ten Big Mac! To tylko draśnięcie. Siostro, ale ja mam RH minus... Jedź, prawa wolna. Do wesela sie zagoi. To tylko kot hałasuje w ogródku. Lekarz mówi, że najgorsze już minęło. Ta bomba to robota amatora. Popatrz, zaraz dziadek zrobi fikołka. A co mi tam! Zabije albo wyleczy! To był najlepszy seks w moim życiu. Na pewno nie jest nabity. Nie zastrzelisz człowieka patrząc mu prosto w oczy. Nigdy nie czułem się lepiej. Ten gatunek nie jest jadowity. Spójrz, nauczyłem się prowadzić jedną ręką. Patrzę, czy lufa jest dobrze wyczyszczona. Nie wiedziałem, że to pańska żona. Oczywiście mam nadzieję, że mimo wszystko zostaniemy przyjaciółmi. Wchodzę do wody, tu nie ma żadnych rekinów. Raz kozie smierć. Przecież ci mowię, głupia babo, że to nie jest pod prądem. I na końcu faworyt: Ojej... przepraszam, chyba pobrudziłem panu dres! Odpowiedz Link
astarte7 Re: Ostatnie słowa 06.07.06, 19:31 "Ojej... przepraszam, chyba pobrudziłem panu dres!" Inderdaad, faworyt! Tez bym nie chciala po tym umrzec.. Odpowiedz Link
mister1 Dres 06.07.06, 19:45 Jedzie dres nowiutką Betą 7. Nagle wjechał na butelkę i poszła guma. No to drech zabiera się za zmianę koła. Odkręca to koło i odkręca, a tym czasem podchodzi do niego drugi dresik i się pyta: -Co robisz? -No jak to co? Odkręcam koło! Na to drugi dres jeb! w szybę kamieniem i mówi: -No to je biorę radio! Odpowiedz Link