Gość: Schulze
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
07.07.03, 11:33
W pierwszym projekcie dyktatu wersalskiego miał Górny Śląsk należeć w całości
do Polski. W wyniku wielkich zgromadzeń ludności śląskiej w maju 1919 roku
wywalczyła ona prawo do plebiscytu. W okresie plebiscytowym władzę na Śląsku
sprawował komisja aliancka. Na jej czele byli Francuzi. Francuzi stanowili
również większą część alianckich wojsk okupacyjnych. Wszystko, co niemieckie
było prześladowane, polskim burzycielom ( tzw. I i II powstanie ) dano wolną
rękę. Walka plebiscytowa była z polskiej strony prowadzona z bezwzględnością
nie do wyobrażenia. Kierownikiem polskiej propagandy był Korfanty, syn
górnika z Siemianowic. Plebiscyt 20 marca 1921 przyniósł dwie trzecie głosów
za Niemcami. Ten rezultat był wielkim niemieckim zwycięstwem nad polskim
terrorem. Oczekiwano, że cały Górny Śląsk niepodzielony będzie w Niemczech.
Wtedy rozpoczął Korfanty z francuską pomocą tzw. trzecie powstanie, które
przyniosło Górnem Śląskowi tyle krwi i łez. To, że wtedy Górny Śląsk nie
został całkiem stracony, było wynikiem walki niemieckiego Selbstschutzu.
Zwycięstwo na Annabergu było jasnym światełkiem.
Ale Selbstschutz stracił 300 zabitych i 1500 rannych. Nie policzono tysięcy
Slązaków, którzy w czasie okresu plebiscytowego zostali zamordowani, pobici
lub wypędzeni przez ślepego ze wściekłości przeciwnika
Liga Narodów podjęła 20 października 1921 decyzję o podziale Górnego Śląska.
Jedna trzecia obszaru plebiscytowego została przydzielona Polsce, z około
jednym milionem mieszkańców ( np. w Katowicach za Niemcami głosowało 85% ).