bebokk
24.07.03, 21:44
W 1946 roku w Norymberdze toczył się proces przeciwko dowódcom Einsatzgruppen.
Pod tą niewinną nazwą ( Grupy Zadaniowe ) kryły się gromady masowych
zbrodniarzy złożone z SS-manów oraz ich pomagierów z kolaborantów litewskich
i
ukraińskich ( później trzon UPA ) wyrzynające w pień wszystkich Żydów i
innych
wrogów III Rzeszy.
Otto Ohlendorf, przystojny generał SS ( na procesie Niemki rzucały mu
kwiaty ),
33 lata, świetnie opanowany angielski, z zawodu ekonomista ( co przyznaję z
żalem ), który ze swoją "Einsatzgruppe D" zamordował 90 000 ludzi tak
relacjonawał Amerykanom :
"Bardzo zależało mojej osobie, aby ludzie , którzy mieli być rozstrzelani,
zostali straceni w możliwie jak najbardziej humanitarny sposób, w przeciwnym
razie byłoby to psychicznie nie do zniesienia DLA PLUTONU EGZEKUCYJNEGO" (
CZY
BIEDACY Z PLUTONU, GDZIE DOKONYWANO STRESUJĄCYCH EGZEKUCJI TEŻ SĄ OFIARAMI
WOJNY ? )
Ten sam Ohlendorf : "TAM, GDZIE CHODZIŁO O OSIĄGNIĘCIE POŻADANEGO REZULTATU,
WSZYSTKIE NARODY DOPUSZCZAŁY SIĘ MASOWYCH MORDERSTW TAK JAK NIEMCY."
I najlepsze :
"PRZYSZŁE POKOLENIA NIE BĘDĄ W STANIE DOSTRZEC ŻADENJ RÓŻNICY MIĘDZY MASOWYMI
EGZEKUCJAMI NA ZAPLECZU FRONTU WSCHODNIEGO,A ZRZUCENIEM BOMB NA NIEMIEKCIE
MIASTA LUB HIROSZIMĘ I NAGASAKI"
PS : W Norymberdze nie doceniono relatywizmu Ohlendorfa i po skazaniu na
śmierć
został powieszony.
DZISIAJ W PIEKLE WARZĄC SIĘ W KOTLE Z POL-POTEM I STALINEM BIJE BRAWO CENTRUM
PRZECIW WYPĘDZENIOM, zadaniom ziomkostw dtyczącym zwrotu majątków I INNYM
POMYSŁOM. !