Dodaj do ulubionych

boję sie myszy

20.08.07, 18:56
Nie wyrosłam z tego, niestety. Nikt w rodzinie nie bał sie i nie boi.
Przyzwyczajanie w postaci białej myszki w terrarium, gdy byłam dzieckiem, nie
pomogło. Śmierdziało mi i nie spałam trzy noce, więc mama odniosła. Staram sie
unikać miejsc, gdzie są szanse na spotkanie i tyle. To jest absolutnie
irracjonalne, wiem, że nic mi nie zrobi, ale takie coś w moim własnym
mieszkaniu pałętające sie przez trzy tygodnie, póki nie zżarło zatrutego
ziarna doprowadziło mnie do ciężkiej migreny
Obserwuj wątek
    • Gość: Arnika Re: boję sie myszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 13:24
      Czesc. Duzo z nas boi sie czegos zanim sie to cos wydarzy; czesto
      sie okazuje, ze nie potrzebnie sie balismy. Moja porada na to:
      powiedziec sobie (albo swojemu umyslowi) "Nie boj sie. Jak problem
      nastapi, to ja go rozwiaze." - Pomoglam?
      • drzejms-buond Re: boję sie myszy 25.09.07, 15:05
        to że ty sie boisz myszy to nic
        pomysl jak bardzo taka mysza musi sie bać CIEBIE!!!

        a szczury?
    • m.matkowski Re: boję sie myszy 29.09.07, 18:02
      Ależ myszki są strasznie zajefajne! I takie malutkie. Jak się można bać takich
      malutkich stworzonek?
    • olalk Re: boję sie myszy 29.09.07, 18:14
      Ja też boję się myszy i wszelkiego rodzaju gadów, nawet jaszczurki. Wiem, że
      mnie to nie zje, ale dostaję histerii, jak mój kot upoluje mysz i pozwala jej, w
      sposób przez niego kontrolowany, biegać po pokoju na działce. Kiedyś miałam w
      ręku chomika i nie zrobiło to na mnie piorunującego wrażenia, gdyby jednak ten
      chomik biegał po pokoju i stwarzał sytuację "grożącą" nieoczekiwanym spotkaniem,
      pewnie też bym się bała.
    • bleblebubu Re: boję sie myszy 29.09.07, 18:23
      Ja też panicznie boję się myszy i szczurów. Mam to od kilku już lat,
      a jest to tak posunięte, że kiedy widzę mysz to płaczę i nie mogę
      przestać. Moje zachowanie jest dziwne, ale nie potrafię z tym
      walczyć.
    • Gość: Boa No to marsz do psychologa! (mówię poważnie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.07, 18:41
      Forum internetowe nie rozwiąże problemu.
      • mariola4451 ja też boję się myszy 29.09.07, 20:42
        ja też boję się panicznie myszy,poradzę ci załóż łapkę na myszy i upoluj
        gada,zbliża się zima jeszcze trochę i nie będą wchodziły do mieszkań pocieszające.
        • Gość: turlupinada Re: ja też boję się myszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.07, 22:25
          Akurat fobie specyficzne są łatwe do wyleczenia. W dodatku w bardzo krótkim
          czasie- np systematyczną desensytyzacją. Jeśli Twój strach stanowi dla Ciebie
          problem to warto zwrócić się do specjalisty (terapia fobii metodami
          behawioralnymi to tylko kilka sesji!)
      • eszka Re: No to marsz do psychologa! (mówię poważnie) 30.09.07, 07:29
        to jest zdrowy objaw bac sie myszy i szczurow.. i zmij np.. to jest
        atawizm chroniacy nas przed niebezpiecznymi zwierzetami.. do
        psychologa to sie idzie wtedy gdy boimi sie zwierzat ktorych bac sie
        nie powinismy.. ja tez sie boje szczurow i myszy.. panicznie.. one
        roznosza choroby .. ale oczywiscie ze nie dlatego sie ich boje.. i
        wcale nie zamierzam tego leczyc ino unikac tych zwierzatek.
        • Gość: turlupinada Re: No to marsz do psychologa! (mówię poważnie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 09:20
          to jest zdrowy objaw bac sie myszy i szczurow.. i zmij np.. to jest
          atawizm chroniacy nas przed niebezpiecznymi zwierzetami.. do
          psychologa to sie idzie wtedy gdy boimi sie zwierzat ktorych bac sie
          nie powinismy.. ja tez sie boje szczurow i myszy.. panicznie.. one
          roznosza choroby .. ale oczywiscie ze nie dlatego sie ich boje.. i
          wcale nie zamierzam tego leczyc ino unikac tych zwierzatek.

          Oczywiście taki strach ma uzasadnienie ewolucyjne,ale jeśli jego stopień (Ty
          używasz słowa PANICZNIE) przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu to jest to
          problem i należy go rozwiązać.
    • Gość: fuga_bacha i co w związku z tym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 00:08
      fobia jak fobia. każdy coś ma.
      fuga.blox.pl/html
      • Gość: karolina Re: i co w związku z tym? IP: *.chello.pl 30.09.07, 02:39
        Też okropnie boję się myszy,dlatego od kilku lat mam ukochanego
        kocurka
        • olalk Re: i co w związku z tym? 30.09.07, 11:08
          Gość portalu: karolina napisał(a):

          > Też okropnie boję się myszy,dlatego od kilku lat mam ukochanego
          > kocurka
          Ja tez mam kocurka, który łowi myszy i przynosi mi je w darze. Mój kot nie
          rozumie dlaczego krzyczę i wcale nie chcę jego ofiary. Psycholog nie jest nam
          wcale potrzebny, bo nie boimy się myszy stale i wciąż, a tylko wtedy, kiedy
          pojawi się w polu naszego widzenia i zupełnie niewinnie, ale bardzo szybko
          zmierza w naszym kierunku.
    • Gość: mary Re: boję sie myszy IP: *.rzuser.uni-heidelberg.de 30.09.07, 11:13
      A ja boje sie myszy od niedawna, kiedys mialam w domu myszy i duza
      ilosci chomikow, wiec wiem co to jest i ze nie trzeba sie ich
      obawiac. Myszek w domu juz dawno nie mam, teraz mamy psa i zadne
      inne zwierzeta nie wchodza w rachube. Chociaz nie wiem, czy to by
      cos zmienilo, jakbym miala oswojonego chomika czy myszke w klatce -
      widze polna mysz to dostaje ataku paniki i wlaze jak najwyzej sie
      da. Ostatnio przebiegl mi droge gigantyczny szczur, myslalam, ze
      dostane zawalu serca. A w lesie jak zobaczylam pod nogami dwa weze,
      to z krzykiem bieglam az do wyjscia z lasu i dopiero wtedy mi
      przeszlo. Nie wnikam w to, czy to byly zaskronce czy zmije czy
      cokolwiek innego, grunt ze jest dlugie wije sie i wyglada jak waz.
      Kiedys w pewnym bardziej egzotycznym kraju w gorach mialam metr od
      siebie takiego wielkiego prawdziwego weza, do tej pory pamietam ten
      moment ze szczegolami, chociaz reszta wycieczki juz nie jest w mojej
      pamieci taka wyrazna. Bardzo traumatyczne przezycie

      Ostatnio opiekowalam sie dziecmi i na festynie bylo male zoo dla
      maluszkow, zeby ogladaly zwierzaki. Poszlam chetnie, bo myslalam, ze
      beda kozy, owce itp. a okazalo sie, ze byly okropne ohydne robale,
      weze, jakies stunogie poczwary dlugosci pol metra - dzieci chetnie
      braly to do reki a ja myslalam, ze tam zemdleje... Nawet mimo, ze
      wiem, ze byly to gatunki absolutnie niegrozne - w koncu dawali to
      dzieciom. I nie potrafie tego strachu wytlumaczyc - boje sie i
      koniec.
      • Gość: wilk Re: boję sie myszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.07, 13:56
        Wiele myszy i szczurów w życiu zabiłem, ale gdy mam wejść do pomieszczenia w
        którym wiem że jest gryzoń, to mnie ciarki przechodzą chociaż jestem facetem.I
        co, też mam się leczyć ze strachu?
        • koloratura1 Do wszystkich strachliwych: 30.09.07, 20:21
          Koniecznie weźcie kota!
          Wprawdzie będzie przynosił upolowane (dopóki nie wybije lub nie przepłoszy
          wszystkich w okolicy), ale - nieżywe, a to chyba mniej groźne?
      • titta Re: boję sie myszy 01.10.07, 10:22
        Tego weza to ci zazdroszcze.
        Ja za to brzydze sie wielu owadow oraz wszelkich wijow, stonog itp.
        i mona powiedzic, ze sie ich panicznie boje. Smieszne jest to, ze
        jestem biologiem i czesto mam z nimi doczynienia. Fascynuja mnie i
        moge podejsc poogladac. Jednak jak to cos podejdzie (podleci) do
        mnie samo, z zaskoczenia, dre sie i uciekam. Mozecie sobie wyobrazic
        jaka rados sprawia to obserwatora. Ostatnio tez bylam w cieplejszym
        kraju. No i przywiozlam...zaostrzenie fobi: darlam sie nawet jak cos
        mnie dotknelo. Np...trawa. I co z tym zrobic?
    • Gość: Dominanto Re: boję sie myszy IP: *.lublin.mm.pl 30.09.07, 20:22
      No niestety, ale tu chyba tylko może pomóc tak zwana "terapia szokowa" i dobry
      psycholog. Kuracja jest dobra na większość fobii, choć może trochę kosztowna i
      wymagająca czasu. Jednak efekty są w większości przypadków dość dobre. Od
      pacjenta wymaga poświęcenia, zdecydowania, determinacji, a przede wszystkim
      zaangażowania.

      Pozdrawiam, Dominik (psycholog kliniczny)
    • Gość: Gość Re: boję sie myszy IP: *.chello.pl 30.09.07, 23:27
      Czy trzeba bać się myszy? Moja znajoma bardzo boi się kotów,
      twierdzi, że podczas snu, kot może przegryźć "grdykę" i już nie
      trzeba będzie więcej chodzić do pracy. A co może zrobić mysz? Mysz
      może nam najwyżej podczas snu odgryźć nogę i tylko grozi nam renta
      inwalicka, a to nie takie straszne.
      • Gość: zimny Ortografia!!! IP: 91.104.176.* 01.10.07, 01:24
        ...inwaliDZka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • ir9 Re: boję sie myszy-panicznie 01.10.07, 08:19
      otorz stwierdzono u mnie ciezka fobie. jest swietnie, na widok myszy
      prawie mdleje-co bardzo bawi mojego meza.rowniez uciekam,a czasem
      krzycze.(staram sie naturalnie panowac nad krzykiem). od roku mieszkam
      w miasteczku gdzie myszy pojawiaja sie prawie codziennie.koszmar.ale
      najgorsza sytuacja myszowa miala miejsce na lotnisku w pustej
      praktycznie poczekalni gdzie nagle przez sale przebiegla mysz.przez
      nastepne 2 godziny oczekiwania na spozniony samolot siedzialam juz z
      nogami na stolku.na szczescie pani obok mnie tez.panowie na lotnisku
      swietnie sie cala sytuacja bawili.coz-przynajmniej oni.
    • Gość: justyna834 Re: boję sie myszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 21:17
      u mnie mysz spalila sie w skrzynce od pradu smierdzialo 2 dni :) tez
      ich nie lubie ...ale mam 5 kotow i walcza one dzielnie z nimi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka