Dodaj do ulubionych

Masz wiadomość

25.01.02, 09:19
Sejm RP przez pół dnia toczył spory o to, czy rozpatrywać odebranie immunitetu
jednemu z posłów tego samego dnia, czy następnego. W trakcie dyskusji doszło do
okupacji mównicy przez zainteresowanego posła i jego kolegów. Gdy uporano się
już z okupacją i najwyższa władza ustawodawcza w Rzeczpospolitej zdecydowała,
że będzie się zajmować sprawą tego samego dnia, trzeba było sprawę przełożyć na
dzień następny, bo inny poseł miał właśnie imprezę i mu nie pasowało.
Obserwuj wątek
    • j24 Re: Masz wiadomość 25.01.02, 11:15
      klin! napisał(a):

      > Sejm RP przez pół dnia toczył spory o to, czy rozpatrywać odebranie immunitetu
      > jednemu z posłów tego samego dnia, czy następnego. W trakcie dyskusji doszło do
      > okupacji mównicy przez zainteresowanego posła i jego kolegów. Gdy uporano się
      > już z okupacją i najwyższa władza ustawodawcza w Rzeczpospolitej zdecydowała,
      > że będzie się zajmować sprawą tego samego dnia, trzeba było sprawę przełożyć na
      > dzień następny, bo inny poseł miał właśnie imprezę i mu nie pasowało.

      ... ależ podobno wspomniany poseł urwał się z imprezy, gotów był służyć narodowi
      swą osobą :)
      • j24 Re: Masz wiadomość 25.01.02, 12:08
        j24 napisał(a):

        > ...ależ podobno wspomniany poseł urwał się z imprezy, gotów był służyć narodowi
        > swą osobą :)

        Wspomniany kopa z klubu dostał. Czy tak być powinno, czy słusznie kopa dostał,
        jak uważasz Klin ?

        Czy coś ostatnio się zmieniło w tej materii ? Jak to było u Buzka ?
        • klin! Re: Masz wiadomość 25.01.02, 12:30
          Szybie ukaranie posła sprawozdawcy (nazwiska nie pamiętam) jest zasługą
          czwartej władzy, a nie klubu poselskiego SLD. Koledzy kryli wesołego
          imprezowicza. Przewodniczący klubu poinformował marszałka, że poseł jest chory.
          Przytomny dziennikarz zatelefonował do posła, usłyszał bełkot i wyemitował to
          przez radio. Od tej chwili wyboru już nie było.

          Jesli chodzi o poprzednią kadencję Sejmu, musiałbyś skonkretyzować przypadek.
          Szczerze powiem, że analogii nie znam, ale może nie pamiętam?
          • borys-krakow Re: Masz wiadomość 25.01.02, 12:53
            Mareczkowi chodzi, jak sądzę, o posła Gabryela Janowskiego, co podskakiwał.
            Tyle, że raczej nie był on (ten Gabryel) u Buzka.
            • j24 Re: Masz wiadomość 25.01.02, 13:57
              borys-krakow napisał(a):

              > Mareczkowi chodzi, jak sądzę, o posła Gabryela Janowskiego, co podskakiwał.

              Mareczkowi pewnie chodzi o Jasia Majchrowskiego, co to na PKS-ie się przejechał,
              potem kiszka mu oślepła i dopiero Kazio listę miłośników "Pana na Rogach"
              redagować począł, by w końcu Buzkowi kontrast w widzeniu świata się poprawił.

              • klin! Re: Masz wiadomość 25.01.02, 14:21
                Majchrowski równie dobrze może służyć jako analogia do posła Władysława
                Sicińskiego ewentualnie Adama x. Ponińskiego. Przepraszam, Marku, ale mi się
                nie wszystko kojarzy z panem Majchrowskim.
                • j24 Re: Masz wiadomość 25.01.02, 14:27
                  klin! napisał(a):

                  > Majchrowski równie dobrze może służyć jako analogia do posła Władysława
                  > Sicińskiego ewentualnie Adama x. Ponińskiego. Przepraszam, Marku, ale mi się
                  > nie wszystko kojarzy z panem Majchrowskim.

                  To ja przepraszam. "Pracowałem" trochę nad panem doktorem i tam mi zostało :)
                  • kajzerka O Majcherku 27.01.02, 17:25
                    Macherkowi jestem wdzieczny za jedno.
                    Pomogl mi stracic ZLUDZENIA, ze roznym panom chodzi o moje - Obywatela- dobro.
                    Ale to niego zywot mnie ich pozbawil, ale zachowanie lubusko-gorzowskiej (bardziej gorzowskiej)
                    sitwy politycznej.
                    Jego pojawienie sie i dzialalnosc wprawila wszystkich naszych panow i panie politkow lubuskich w
                    dziwny stan.
                    Z duzym rozbawieniem i politowaniem sledzilem ich poczynania w celu zdjecia pana doktora JM ze
                    stanowiska. Probowal i swiatobliwy Kazio, probowali liberalno-tolerancyjni-slodkopierdzacy unici,
                    probowala opozycyjna naonczas lewicakomunistyczna. I nie mogli. Nie mogli. Piana im wyskakiwala
                    na usta - nie mogli.
                    Sam zainteresowany sledzil to chyba tez rozbawiony, bo skomentowal prasie: �Ci panowie to
                    polityczni impotenci� I za to go cenie. Ale to juz historia. Mamy co mamy. I dobrze wam tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka