Dodaj do ulubionych

Falowość Klanu

05.02.11, 18:53
Wątki w Klanie pojawiają się falami, nagle, ni z gruchy ni z pietruchy pojawia się jakiś wątek, o którym wczesniej nie było mowy, ciągnie się przez kilka odcinków i potem zanika swiat o nim zapomina. Mam na myśli np falę biegania Elżuni i w ogóle jej usportowienie, nagłe i niespodziewane, w każdym odcinku Elzunia albo wybierała się na biegi, albo biegła albo wąłśnie wróciła z biegów, rozmawiała z Knorrem wyginając kibić i truchtając w miejscu i non stop nadawała o koniecznosci uprawiania sportów. Do wyrzygu. Potem nagła cisza i ani słowa już o tym, Elżyunia zmnormalniała.

Teraz jest fala przepracowania Beatki Boreckiej. Jakoś do tej pory zyła, słowa o przepracowywaniu się nie było, wracala do domu o normalnych godzinach, przygotowywała te klanowe sniadanka i kolacyjki z sokami w dzbanku, a wieczorami migdaliła się z Boreckim. Nagle sie okazuje, ze Betty nie wyrabia na zakrętach i jedzie na srodkach nasennych, bo taka zawalona tą firmą i wszystko się wali, a dzieci rozpaczają, ze matki nigdy w domu nie ma.

Poza tym to chyba Twórcy czytają to forum. Dosłownie parę dni po tym, jak ktos zwrócił uwagę, ze Beatka nie myje cipki z rana i w ogóle nie wzięła prysznica, to w kolejnym odcinku Jacor pierwsze co kazał jej zrobić po _wybudzeniu_ to iść pod prysznic, haha. Pewnie zbieg okolicznosci, nie sądzę, by aż tak sie przejęli uwagami z forum, by zrobić dokrętkę takiej sceny, ale fajnie to wyszło :)
Obserwuj wątek
    • dona.a Re: Falowość Klanu 05.02.11, 20:17
      reniatoja napisała:

      > Pewnie zbieg okolicznosci, nie sądzę, by aż tak sie przej
      > ęli uwagami z forum, by zrobić dokrętkę takiej sceny, ale fajnie to wyszło :)

      Też nie sądzę, żeby w takim ekspresowym tempie powstała dokrętka, pewnie scena była w scenariuszu.
      • Gość: Kasza-lot Re: Falowość Klanu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 21:09
        Królowe, nad czym deliberujecie? Przecież to banał, w każdym serialu "przepowiadają" sobie nawzajem co mają robić. A co, miał jej powiedzieć kiedy dopiero wstała z łóżka i przetarła oczy: - zaceruj Jaśkowi skarpetki? :)))
        Słusznie, reniatoja, zwróciłaś uwagę, że akcja w "Klanie" toczy się "falami". Przyczyn tego jest wiele, od charakteru produkcji począwszy (serial), jednak zasadnicza polega chyba na tym, że scenariusz pisze klikadziesiąt osób, z których każda tworzy jakiś wątek mający początek, rozwinięcie i koniec. Tych wątków nie może być nieskończona liczba w kazdym odcinku, bo sceny musiałyby trwać po 5 sekund, a ponadto wątka nie można ciągnąć w nieskończoność, bo zrobi się nudno, a w końcu mogą wystąpić trudności koordynacyjne i kolizje z innymi watkami. Ponadto dochodzą trudności realizacyjne; akcja "Klanu" nie toczy się bynajmniej w jednym studio, aktorzy muszą przemieszczać się, co zabiera czas i podnosi koszty. Łatwiej i taniej więc wyeksploatować jeden wątek, zlokalizowany na ogół w jednym miejscu, niż ciągnąć piętnaście wątków na raz.
        Co zaś do tego, że Elżunia kiedyś notorycznie biegała, a teraz ani się ruszy, to trzeba zważyc na fakt, że odcinek serialu trwa ledwie około 20 minut i nie można w każdym z nich pokazać każdego bohatera i w dodtaku w pełnej krasie jego osobowości - jak pracuje, jak czyta, jak biega, jak spi, jak je itd. Z takiego sekwencyjnego (czy też "falowego") ukazywania poszczególnych postaci, widz buduje we włąsnej głowie pełniejszy obraz danego bohatera, na który składa się właśnie m.in. to bieganie, ale też inne cechy, ukazane kiedyś tam, a obecnie mniej lub wcale nieeksponowane.
        Oczywiście, chciałoby się aby w tak wielkim przedsięwzięciu jak serial, będący całą sagą i niemal epopeją (bo saga rodu prezentowana jest na tle epoki), kompozycja dzieła była dopięta na ostatni guzik, jednak tworzenie takiego "dzieła" na bieżąco i pod presją czasu wyklucza w zasadzie możliwość osiągnięcia ideału czy choćby pełnej poprawności kompozycyjnej. Warto przy tym dodać, że nawet wielcy pisarze, piszący powieści w odcinkach, mylili się często i popełniali błędy, zmieniając niechcący imiona bohaterom, przywołując sytuację, w których bohaterowie ci nigdy nie byli, a nawet uśmiercając niektórych bohaterów i ponownie "wskrzeszając" ich przez zapomnienie.
        Co by jednak nie mówić i jak nie usprawiedliwiać scenarzystów "Klanu" jest faktem, że ostatnimi czasy idzie im raczej kiepsko. Nie oglądam "Klanu" zbyt długo, bo zaledwie od około roku, ale muszę powiedzieć, że nawet już w tym czasie autorzy scenariusza bywali w lepszej formie niż obecnie. Wydaje mie się, że cezurą czasową są tu chyba wakacje, po których "Klan" zrobił się po prostu nudny.
        • Gość: the_accidental Re: Falowość Klanu IP: *.toya.net.pl 05.02.11, 22:15
          Masz rację, ale swoją drogą przy każdym serialu pracują ludzie od tzw. continuity, czyli pilnujący tylko i wyłącznie ciągłości dramaturgicznej, żeby ktoś miał to samo ubranie w kolejnej scenie itd. Więc imion chyba też by mogli przypilnować...
          A co do aktywności Elżuni - może chodziło tylko o zareklamowanie konta Aktywni po 50-tce, czy jakoś tak?
          Może niedługo Beata też coś zareklamuje. Czekamy z wypiekami na twarzy ;-)
          • Gość: Kasza-lot Re: Falowość Klanu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 22:43
            Bardzo dobrze, że wspomniałeś o tzw. płatnym pozycjonowaniu produktów w "Klanie", bo właśnie miałem zamiar założyć odrębny wątek poświęcony tej kwestii. No, to zakładam skoro - jak widzę - interesuje to nie tylko mnie.
            • Gość: A Re: Falowość Klanu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 07:16
              Jednak kilka rzeczy jest stałych w Klanie:

              - Koniaczkowie od zawsze raczyli się wiadomym trunkiem
              - Knorr i Trupia Główka od zawsze zdradzali swoje żony
              - Olka i Agnieszka L. od zawsze miały powodzenie u facetów mimo swojej przciętnej urody i takiego samego charakteru
              - Rysiek zawsze był kreowany na ofiarę losu
              - bliźniaki zawsze były denerwujące
              - Ela zawsze była cierpiętnica i zawsze była słodka do wyrzygania
              - od zawsze Moni jest niezadowolona i wali fochy
              • Gość: Kasza-lot Re: Falowość Klanu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 13:41
                No i bardzo dobrze, to jest własnie ta ciągłość dramaturgiczna, o której pisze the_accidental. Jak wiadomo, osobowość człowieka kształtuje się już we wczesnym dzieciństwie i do końca życia nie ulega w zasadzie zmianie. Jeśłi więc poszczególne postaci wykazują stałe cechy charakterologiczne, to jest to psychologicznei w porządku, wiarygodnie. Problem zaczyna się wówczas, gdy postać nagle zmienia się nie do poznania.
                Nie wiem jak zorganizowana jest praca scenarzystów "Klanu", ale wyobrażam sobie, że postaci głównych bohaterów są scharakteryzowane w jakiejś serialowej "biblii" i każdy piszący ma obowiązek zapoznać się z tymi charakterustykami oraz je respektować.
                Jest jeszcze inny aspekt tego zagadnienia, a mianowicie taki, że każdy aktor w pewnym stopniu gra "samym sobą" wprowadzając do odtwarzanej postaci pewne kwantum własnych cech - temperamentu, gestów itp. i w ten sposób również do pewnego stopnia formuje graną postać. Kiedy więc z jakichś powodów trzeba zmienić aktora odtwarzającego dana postać, dla zachowania ciągłości i wiarygodności postaci samo fizyczne podobieństwo może okazać się niewystarczające.
    • imasumak Re: Falowość Klanu 06.02.11, 14:42
      reniatoja napisała:

      Teraz jest fala przepracowania Beatki Boreckiej. Jakoś do tej pory zyła, słowa
      o przepracowywaniu się nie było, wracala do domu o normalnych godzinach, przygotowywała te klanowe sniadanka i kolacyjki z sokami w dzbanku, a wieczorami migdaliła się z Boreckim. Nagle sie okazuje, ze Betty nie wyrabia na zakrętach i jedzie na srodkach nasennych, bo taka zawalona tą firmą i wszystko się wali, a dz
      ieci rozpaczają, ze matki nigdy w domu nie ma.


      Dodam jeszcze, że do tej pory to Jacuś miał tam opinię pracoholika, a teraz proszę, nagle ma czas na wszystko, a Beatka nie wyrabia na zakrętach ;)
      > Poza tym to chyba Twórcy czytają to forum. Dosłownie parę dni po tym, jak ktos
      > zwrócił uwagę, ze Beatka nie myje cipki z rana i w ogóle nie wzięła prysznica,
      > to w kolejnym odcinku Jacor pierwsze co kazał jej zrobić po _wybudzeniu_ to iś
      > ć pod prysznic, haha. Pewnie zbieg okolicznosci, nie sądzę, by aż tak sie przej
      > ęli uwagami z forum, by zrobić dokrętkę takiej sceny, ale fajnie to wyszło :)
    • Gość: iarka Re: Moni/Feli IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.02.11, 15:08
      Od dłuższego czasu aż do "żygu" ciągniety jest wątek wzajemnych relacji Moni-Feli. Stuknięci to oni są oboje. A "aktorstwo" Trojanowskiej żywcem wyjęte z brazylijskich seriali. Kochany scenarzysto od tego wątku - dość już tego!
      • reniatoja Re: Moni/Feli 06.02.11, 17:00
        A tego aktora co gra Fela to dosłownie mi żal, ta rola to takie dziadostwo, każdy normalny mezczyzna wstydziłby sie być kimś takim jak Feli, jak ten aktor zgadza się tego palanta grać. Troche godności. Felu od roku nie zarobił grosza, zeruje na Moni od lat kilku, czego się nie chwyci to buja w obłokach jakie z tego będzie miał kokosy, a zawsze, ale to zawsze wychodzi na idiotę i debila i wszystko co wexmie do rąk to spieprzy. Nie jest to niby jakiś żul i moczymorda, wiec powinien troche się ogarnąć i wziąc do życia stary pryk i tak się stoczyć.
        • Gość: Kasza-lot Re: Moni/Feli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 17:46
          Wszystko, co piszesz, to święta racja, tylko co mają powiedzieć aktorzy, którym proponowane są o wiele bardziej odrażających postaci - bandytów, sadystów, morderców, hitlerowskich oprawców? Przecież to tylko film, a pan Jan Piechociński nie ma nic wspólnego (poza fizjonomią) z Feliksem Nowakiem - antybohaterem "Klanu".
    • argentea Re: Falowość Klanu 07.02.11, 13:38
      I jeszcze wątek rybek ciagnie sie gdzies od poltora tygodnia pobnie jak sprzedazy apartamentow w trybie time share. Ciekawe czy bedzie reklama jakiejs firmy czy tez TVP, w ramach misji, przestrzega przed takim szemranym zakupem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka