Dodaj do ulubionych

artur - m jak miłość

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.11, 21:08
Właśnie zerknęłam na m jak miłość i Santa Maryja stara się pocieszyć męża. Masakra! Przeżywa nie wiadomo co a to że coś się z córką działo totalnie ma gdzieś. A Maryja przeżywa i przeżywa. Najlepsze było jak Artur szukał sobie nowego zajęcia.
Eh, zmieniam kanał, nie będę się męczyć.
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: artur - m jak miłość IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.11, 21:19
      Mnie fascynuje powód, dla którego Artur zszedł z dyżuru. Czy Santa Maryja nie mogła zadzwonić po normalne pogotowie (które wszak mogło przyjechać), a nie dzwonić do męża - o którym wiedziała, że jest w pracy???
      • chantal10 Re: artur - m jak miłość 18.04.11, 21:40
        jeszcze lepiej: czy Santa Maryja nie mogła sama pomóc córce? Pielęgniarka a nie wie jak się zachować kiedy dziecko się krztusi/dławi ? To ja bym nie chciała takiej pielęgniarki.
        • Gość: Aga Re: artur - m jak miłość IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.11, 21:59
          A to też.
        • Gość: gościówa Re: artur - m jak miłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.11, 22:11
          Dla mnie to jest właśnie nienormalne, że Maryśka pielęgniarka roztrzęsiona dzwoni do męża na dyżurze. Scenarzyści chyba zapomnieli, że ona pielęgniarką jest!
          A Arturek pogrążony w głębokiej depresji doprowadza mnie do szału. Zawsze był beznadziejny, ale teraz to już zgłupiał do reszty.
          • Gość: R Re: artur - m jak miłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.11, 06:43
            Jego zasrany obowiązek to siedziec na dyzurze. Nawet jego wlasnej corce i roztrzesionej Marysce w takich sytuacjach pomaga pogotowie ratunkowe.
            • Gość: Mo Re: artur - m jak miłość IP: *.subscribers.sferia.net 19.04.11, 08:37
              a ona wciąż patrzy w dal ....
            • meeegotka Re: artur - m jak miłość 19.04.11, 08:43
              Przeginaja z ta jego depresja. No dobra, zszedl z dyzuru, choc nie powinien, ale i powod dosc mocno uzasadniony - pomagal wlasnej corce!! No i teraz te wyrzuty sumienia, to pograzanie sie w odmetach rozpaczy, to picie, ta glupia siostra pacjenta, zyczaca lekarzowi, zeby zdarzylo mu sie najgorsze, patrzac na jego malutkie dziecko - zenada po calosci :-/
              A ze Maryja w panike wpadla - nie dziwota! Przeciez najpierw jest matka a dopiero potem pielegniarka i miala prawo zglupiec w takim momencie!
              Poza tym dziwi mnie jedno: na dyzuze zostal inny lekarz (mowiono, ze mniej doswiadczony), ale gdy pacjentowi sie pogorszylo to on siedzial i patrzyl, bo niedoswiadczony? Nie mogl zadzwonic do Rogowskiego i zapyta, jaki lek podac?
              Teraz to takich tumanow wypuszczaja z tych medycznych szkol, ze szkoda slow - i pisze to nie tylko na podstawie serialu :-///
              • Gość: mozambique Re: artur - m jak miłość IP: 148.81.254.* 19.04.11, 09:54
                No dobra, zszedl z dyzuru, choc nie powinien, al
                > e i powod dosc mocno uzasadniony - pomagal wlasnej corce!

                to NIE JEST UZSADNIONY POWÓD
                dlatego lekarz z dyżuru nie wisiada w karetke i nie jedzie do wezwania
                ma siedziec na dupie na dyżurze

                ta glupia siostra
                > pacjenta, zyczaca lekarzowi, zeby zdarzylo mu sie najgorsze, patrzac na jego ma
                > lutkie dziecko - zenada po calosci :-/

                Scena jak najbardziej wiarygodna - tez bym zyczyla wszytkeigo najgorszego lekarzowi który zamiast ratowac mi brata pojechal sobei do domciu
                • Gość: ... Re: artur - m jak miłość IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 11:07
                  > Scena jak najbardziej wiarygodna - tez bym zyczyla wszytkeigo najgorszego lekar
                  > zowi który zamiast ratowac mi brata pojechal sobei do domciu



                  no to brawo, nic dodac, nic ujac, ty bys pewnie w du-ie miala wlasne dziecko, bo dyzur najwazniejszy
                  i on nie pojechal sobie do domciu tylko do chorego dziecka,kapujesz czy nie jestes w stanie




                  • mozambique Re: artur - m jak miłość 19.04.11, 11:09
                    czyjes dziecko mam dupie
                    wlasnego brata umierajcego na ostrym duzurze nie

                    kapuejsz czy masz trudnosci w synapsach ?
                    • Gość: ... Re: artur - m jak miłość IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 11:23
                      > kapuejsz czy masz trudnosci w synapsach ?


                      wiesz,co to synapsa, dziecino?

                      on w takiej sytuacji wybral swoje duszace sie dziecko a nie twojego brata,przy ktorym byl inny lekarz
                      • yoka1 Re: artur - m jak miłość 19.04.11, 11:43
                        a w ogóle ciekawe, że tamten lekarz o nic nie jeste oskarżany tylko cała wina spada na Artura
                • Gość: ;/ Re: artur - m jak miłość IP: *.multinet24.pl 19.04.11, 17:15
                  ona nie życzyła wszystkiego najgorszego bezpośrednio lekarzowi tylko jego bliskim - fajny z ciebie człowiek, że zrobiłabyś tak samo - czytaj bogu ducha winnemu dziecku życzyć najgorszego, żeby ukarać tatusia lekarza ;/
                • meeegotka Re: artur - m jak miłość 21.04.11, 20:04
                  > Scena jak najbardziej wiarygodna - tez bym zyczyla wszytkeigo najgorszego lekar
                  > zowi który zamiast ratowac mi brata pojechal sobei do domciu


                  Lekarz nie pojechal sobie "do domciu" tylko do wlasnego, duszacego sie dziecka - ot subtelna roznica. I skoro sama zyczylabys wszystkiego najgorszego malemu dziecku - to swiadczy tylko o tym, jak pusta jestes! Niczym wydmuszka!
              • chantal10 Re: artur - m jak miłość 19.04.11, 11:46
                Nie ma to jak leczenie korespondencyjne :D
              • angazetka Re: artur - m jak miłość 19.04.11, 11:53
                > Przeginaja z ta jego depresja. No dobra, zszedl z dyzuru, choc nie powinien, al
                > e i powod dosc mocno uzasadniony - pomagal wlasnej corce!! No i teraz te wyrzut
                > y sumienia, to pograzanie sie w odmetach rozpaczy, to picie, ta glupia siostra
                > pacjenta, zyczaca lekarzowi, zeby zdarzylo mu sie najgorsze, patrzac na jego ma
                > lutkie dziecko - zenada po calosci :-/

                Jak dla mnie - wszystko jest tu całkiem wiarygodne. Lekarz nie ma prawa zejść z dyżuru. Maria powinna wezwać pogotowie, a nie wygłupiać się z histerią. Wyrzuty sumienia to chyba powinna być normalna sprawa w takiej sytuacji. Nie widzę w tym akurat nic żenującego.
            • Gość: gościówa Re: artur - m jak miłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.11, 18:30
              No to przecież piszę. Po pierwsze on nie powinien zejść z dyżuru, a po drugie Maryśka w ogóle nie powinna do niego dzwonić, tylko na pogotowie.
              • Gość: siłka Re: artur - m jak miłość IP: *.play-internet.pl 20.04.11, 21:22
                Gdyby został na dyżurze a Basieńka w śpiaczke by zapadła albo jeszcze gorzej to depresja bylaby jeszcze wieksza i zboorpowa
                • Gość: Aga Re: artur - m jak miłość IP: *.dynamic.chello.pl 20.04.11, 22:29
                  Nie jest on chyba jedynym lekarzem na świecie ani nawet w Gródku?
                  • Gość: xxx Re: artur - m jak miłość IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.11, 15:30
                    Nie oglądałam m- jak mdłości już dość dawno , ale czy przypadkiem doktor
                    Renia nie jest pediatrą i przyjaciółką rodziny i nie powinna przybyć z pomocą ?
                    • meeegotka Re: artur - m jak miłość 21.04.11, 20:01
                      Maryja probowala sie z Renia skontaktowac, ale ona byla akurat zajeta opier...niem absztyfikanta Doroty i nie odbierala (miala potem wyrzuty), wiec Maryja w bezsilnosci zadzwonila do meza.
                      • Gość: Sedno_sprawy Re: artur - m jak miłość IP: *.INTELINK.pl 21.04.11, 20:09
                        Bzdurny wątek, jak się dzieciak dusił to sie dzwoni na pogotowie. bo może byc potrzebny specjalistyczny sprzęt. Nie bardzo rozumiem po co Artur tam jechał ze swoją walizeczką. Coraz głupszy ten serial.
                      • xemxija Re: artur - m jak miłość 21.04.11, 20:32

                        Renia tez zeszla z dyzuru???

                        meeegotka napisała:

                        > Maryja probowala sie z Renia skontaktowac, ale ona byla akurat zajeta opier...n
                        > iem absztyfikanta Doroty i nie odbierala (miala potem wyrzuty), wiec Maryja w b
                        > ezsilnosci zadzwonila do meza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka