Dodaj do ulubionych

M jak Miłość - lista absurdów part II

    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 14:34

      • a_andzia28 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 14:38
        To Pleyówka zginie pod samochodem?
        Ja nie mogę słuchać Wojtusia ze względu na wadę wymowy. Tak samo jak Antka Ewy Zaczesowej.
        Do logopedy z nimi.
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 14:49
          a_andzia28 napisała:
          >Tak samo jak Antka Ewy Zaczesowej

          Mam tak samo. Nie mogę go słuchać, w dodatku jest wiecznie naburmuszony i bezczelny.

          >to Pleyówka zginie pod samochodem?

          Czy Ty myślisz, że to tak łatwo uśmiercić kogoś w MjM?
          Czy Ty wiesz, ile to zachodu?
          :D

          Nie zginie. To logiczne wszak! Ale ile się naoglądamy łzawych scen, dramatycznych zwrotów akcji, wzruszających i chwytających za gardło wyznań... to nasze:/
          • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 15:06
            aga_ata napisała:

            > >to Pleyówka zginie pod samochodem?
            > Czy Ty myślisz, że to tak łatwo uśmiercić kogoś w MjM?


            W MjM umierają tylko pełnoprawni członkowie klanu Mostowiaków. Czyli oficjalni mężowie bądź żony. Playówka póki co dopiero świeżo zaręczona, zatem nie ma jeszcze uprawnień do melodramatycznego zejścia z tego świata.
            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 15:21
              Ciekawe czy Plejówce udało się zaciążyć? Dramatyczna walka o życie matki i ledwo poczętego ajajaj ... czuje te emocje ...
              • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 15:29
                Ja mysle, ze sie jej udalo. Nie darmo przeciez byl caly ten show i przeziebienie ostatnio, zbyt nudno by bylo. Aaaa. I teraz jak pisze, to wpadlo mi do glowy, ze od razu poroni, w tym wypadku, do ktorego dojdzie. I to moze bedzie powod, dlaczego Ruda ulotni sie do Szczecina? Poza tym, skoro Ewa (i ewentualnie Ala) wejdzie w stan blogoslawiony, to troche za duzo niemowlakow byloby na planie. Szczerze mowiac, to nie przepadam za scenami z malymi dziecmi.
                • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 08:53
                  A JA WIDZE TO TAK: Playówka zaciąży ale poroni pod wpływem szoku bo okaze się ze malutka Hania nagle zachoruje i będzie potrzebowała pilnie przetoczenia krwi lub nowego narządu jakiegoś i oczywiście okaże się że jedno z rodziców może być dawcą i tym dawca będzie Wargas i Asia to odkryje zlepi jedno do drugiego i powstanie jej układanka że jej Tomek jest jednak ojcem Hani i wtedy poroni ...ja tak to widzę

                  a wczoraj rzuciło mi się w oczy jedno = Maria z Bilobilem w tym łózku wyglądali jak pedofil z małą dziewczynką - sorry za porównanie ale Maria z takim obzydzeniem patrzy na swojego partnera że az z łozka musi wyjść w makijażu i staniku pod piżamą - zero chemii miedzy nimi zero - Maria gra faktycznie chyba czternastolatkę

                  a skąd Rogowski ma taką willę ? sprzedał auto za 100 tyś zł na haracz teraz ta willa - z pensji lekarza przychodni w gródku?

                  szkoda że budzyn nie jest z plastyczką - Marta wygląda bardziej jak matka budzyna niż zona...
                  • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 09:35
                    HANULKA oczywiście nie hania:-)
                    • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 09:46
                      HANULKA oczywiście nie hania

                      Helenka chyba
                      • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 10:32
                        tak tak helenka;-)))) jezu za dużo tam hań baś zoś i helen
                  • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 11:10
                    mama-008 napisała:

                    > a skąd Rogowski ma taką willę ? sprzedał auto za 100 tyś zł na haracz teraz ta
                    > willa - z pensji lekarza przychodni w gródku?


                    No przecież nie od dziś wiadomo, że super wypasione chaty spadają w MjM jak manna z nieba!
                    Jakiś kolega Santany wyjechał i zostawił mu swój dom do zamieszkania. Oczywiście za darmochę :D
          • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 10:36
            aga_ata napisała:

            > Czy Ty myślisz, że to tak łatwo uśmiercić kogoś w MjM?
            > Czy Ty wiesz, ile to zachodu?
            > :D
            >

            Tam zaraz zachodu... wystarczy ustawić przy drodze trochę kartonowych pudeł :D :D

      • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 15:25
        > Matka Gibona gada co jej ślina na język przyniesie wręcz a potem żałuje i po co to ?

        A wlasnie, co chlapnela matka Gibbona, bo przegapilam?
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 15:40
          naturally_soft napisała:

          > > Matka Gibona gada co jej ślina na język przyniesie wręcz a potem żałuje i
          > po co to ?
          >
          > A wlasnie, co chlapnela matka Gibbona, bo przegapilam?

          Powiedziała,że Iza to dobra dziewczyna , ale Gibon jej nie kocha , bo ona jest jak wyrób czekoladopodobny , substytut narzeczonej.Do telefonu to mówiła,że szkoda jej, ale poniżyła ją.
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 15:26
      Antek od Ewy zaczesowej popsuł Mateusza Mostowiaka.Pamiętam Mateusza jako ambitnego , odnoszącego szkolne sukcesy chłopca.Kiedys startował w jakimś konkursie , gdzie główną nagrodę
      stanowił laptop i chłopak postarał się i wygrał.Jego akcje biznesowe, sprzedaż jabłek przy drodze
      i inne pomysły.Ulka swego czasu podkradała mu pieniądze a on jej nie wydał.Miał dobre serce.
      Antek od początku był rozpuszczony przez dziadka , Ewa mu pobłażała , zajęta karierą naukową i
      tym kochasiem co ją oszukał finansowo a potem zastraszał i szantażował.
      Idąc tym tropem , można powiedzieć , że nie daj Boże Antek może być obciążony genem po ojcu swoim rodzonym,który po coś nie po kolei z głową.
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 16:22
        Zaczes też się nie przemęczał wychowywaniem dzieci po wypadku świętej Hanki.
        Ulka u Arciuchowej.
        Natalka w szkole policyjnej.
        Mateusz puszczony samopas.

        A Zaczes byyznesy kręcił i nadymał się, to czasu zbrakło na wychowanie:p
      • the_accidental Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 20:13
        wawrzanka napisała:

        >Spełniły się wszystkie życzenia do złotej rybki - Wargas się teleportował, oświadczyny odbębnione, Ruda zaliczona... mieliśmy więc z głowy grobową atmosferę spowodowaną przez niechybne wargasowe zerkanie na telefon z miną człowieka cierpiącego na ciężkie zatwardzenie. No i chyba nikt nie ma wątpliwości, że w momencie, gdy Wargas próbowałby się oświadczyć - akurat rozdzwoniłby się telefon od Rudej, a Wargas odłożyłby czerwone pudełeczko na stół ze słowami: "przepraszam was kochani, muszę lecieć do pracy, zaraz wracam". Play rozłożyłby ręce "ale jak to?" Po czym zrezygnowany cmoknąłby Wargasa w usta i uśmiechnąłby się smutno do jego oddalającego się tyłka.

        To jest piękny tekst! Zrobiłaś mi wieczór, że tak powiem :-)

        Poza tym: ja też się zastanawiałam, co zrobiono ze świeżo rozpalonym, buzującym ogniem w kominku ciotki.
        Oraz: skąd Agnieszka w 15 minut wytrzasnęła naręcze prezentów dla wszystkich.
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 20:28
          the_accidental napisała:
          >Oraz: skąd Agnieszka w 15 minut wytrzasnęła naręcze prezentów dla wszystkich.

          O to, to, to!
          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 21:31
            Łoooo matko.

            Te skomplikowane relacje damsko-męskie potrafią człowieka wykończyć.
            Marysia widzę cofnęła się w czasie do poziomu czternastolatki, skoro ma problem typu pocałowałam-go-czy-to-już-zdrada.

            Namiot wyglądał dzisiaj bardzo namiotowato, również włosy prezentowały się nader atrakcyjnie. Podobnie jak wyciągnięty granatowy golf Marysi (czy teraz jest taka moda, bo może ja nie wiem? to sorry...). No i ten numer wpadło-mi-coś-do-oka... ileż razy powtarzany w serialach, tysiące, setki, miliony.

            A na finał cudownie zakończona happy-endem miłość sprzed lat z prawnikiem z traumą, którego serce nosi w sobie matka chrzestna dziecka, którym miłość wymienionego prawnika się opiekuje, ten świat jest tak mały...

            PS.
            Ale serce skradły mi... KACZKI! Widziałyście?! Ile tam było kaczych bohaterów! Mistrzowie drugiego planu:D

            PS.2.
            Czy znów była Stara Papiernia? Czy cała stolyca się tam spotyka i robi zakupy?
            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 21:42
              Oczywiście, że to była papiernia i dodam od siebie, że lodowisko w konstancinie robiło za warszawskie. A mnie zastanawia czemu to Marysia nie zmyła makijażu kiedy kładła się spać ? Kaczek nie zauważyłam, ale śnieg w pewnych miejscach tak a w innych coś bardziej na kształt złota polska....
              • kaamilka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 23:09
                One nigdy nie zmywaja makijażu
              • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 11:27
                na4 napisała:

                > Oczywiście, że to była papiernia i dodam od siebie, że lodowisko w konstancinie
                > robiło za warszawskie.


                I jak Budzyn cudnie zaparkował samochód na środku parkowej alejki.
                Ja nigdy tam nie byłam, czy każdemu tak wolno????
                • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 12:46
                  asiek25 napisała:

                  > na4 napisała:
                  >
                  > > Oczywiście, że to była papiernia i dodam od siebie, że lodowisko w konsta
                  > ncinie
                  > > robiło za warszawskie.
                  >
                  >
                  > I jak Budzyn cudnie zaparkował samochód na środku parkowej alejki.
                  > Ja nigdy tam nie byłam, czy każdemu tak wolno????
                  Dla zwykłego zjadacza chleba przed wjazdem do alejki stoi znak zakaz wjazdu. Przecież Budzyn nie będzie zasuwał z parkingu, który jest ze kawałek dalej, ale może zbyt rzucałoby się w oczy, że okolica mało stoliczna. No, ale może scenarzyści coś wiedzą o tym, że Konstancin stanie się dzielnicą Warszawy ....
            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 22:51
              aga_ata napisała:

              > Ale serce skradły mi... KACZKI! Widziałyście?! Ile tam było kaczych bohaterów!
              > Mistrzowie drugiego planu:D

              No właśnie nie zauważyłam, co za pech, chyba mało pro-przyrodnicza jestem, pora to zmienić. Wstyd się przyznać po tych kaczkach, ale moje serce skradła chata Santany. Czy ten człowiek obrabował bank, czy trafił 6 w lotto?

              A tera dygresja.
              No i jeszcze coś mi się przypomniało. Nie na temat, bo to kilka odcinków temu było, ale jednak. Jak Natalka się spotkała w sklepie z matką leśnika i jedna i druga chciała grzyby suszone kupić. Jak to możliwe na Boga, że matka leśnika nie ma ususzonych własnych grzybów??? A Kamizela??? Czyżby podgrabińskim lasom czegoś brakowało?
              End of digression.

              Bohaterem dzisiejszego odcinka był dla mnie Bilobil, postać od czapy, by nie powiedzieć z dupy. Ten człowiek tak samo się nadaje na sympatię Maryi jak Gibon, plastyczka, Andrzej od Namiota, no po prostu każdy, każdy, każdy. Sztuczność tej relacji może się równać tylko ze sztucznością zachowania Maryi wobec Santany. Sam Santana jako tako daje radę nadrabiając niby-to-zabawnym dogryzaniem Bilobilowi, ale Maryja? Aż dziwne, że nie wyjmuje z kieszeni kartki, na której ma napisane kwestie do odczytania przed Santaną. Widocznie uczy się ich na pamięć przed wyjściem z domu.

              Mam niczym niezmąconą nadzieję, że prędzej, czy później pojawi się wiotka i wesoła Sonia, Monia, czy Tonia i znów ktoś skradnie żądne wrażeń serce Budzyna. I tradycyjnie wichry budzynowej namiętności potargają Namiot rozłożony na polanie małżeńskiej rutyny.

              Kinia i Chochoł jak zwykle sielanka, mówiłam, że oni będą jak stare Mostowiaki. Jedyna para w tym serialu, która nie tworzy patchworkowej rodziny. I w dodatku ta Kinia - musi lecieć do Zuzy i jej opowiedzieć to co wie, żeby pomóc w sercowych rozterkach. Następczyni Kamizeli jak ta lala.
              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 06:28
                wawrzanko Twoje uwagi nadają się do całościowego cytowania, gdyś rację masz w każdym względzie.

                >nie ma ususzonych własnych grzybów??? A Kamizela???
                No i runął mit tradycji polskiej wiejskiej rodziny...

                >Czy ten człowiek obrabował bank, czy trafił 6 w lotto?
                On musiał świetnie sprzedać ten swój samochód, skoro dał na wieczne nieoddanie kasę Chochołowi, a jeszcze tyle mu ciągle wystarcza:p

                >Bohaterem dzisiejszego odcinka był dla mnie Bilobil, postać od czapy, by nie powiedzieć z dupy. Ten człowiek tak samo się nadaje na sympatię Maryi jak Gibon, plastyczka, Andrzej od Namiota, no po prostu każdy, każdy, każdy.

                W dodatku Bilobil miał minę zbitego psa połączoną z miną psa knującego podłe i nikczemne rzeczy, w przeciwieństwie do twarzy Santany, od której biła tylko krystaliczna głupota, prostota i nieprzebrana miłość szczera i uczciwa do Maryi.

                >Kinia i Chochoł jak zwykle sielanka, mówiłam, że oni będą jak stare Mostowiaki.
                Jeszcze kilka lat temu miałam nadzieję, że to ich małżeństwo się rozpadnie, że udowodnimy, że związki szkolne rzadko trwają, szczególnie związki tak doświadczane jak ich:p ale teraz już wiem, że podobnie jak Ruda czy Mucha nigdy nie odejdą z MjM, małżeństwo Zduńskich nigdy się nie rozwiedzie.




                • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 08:19
                  Poniedziałkowy odcinek był tak żenujący, że wstyd mi go było oglądać przy moim facecie. I dam zdecydowany zakaz podglądania tego serialu córce, bo gotowa się zapatrzyć na Wojtusia i też wszystkich w domu po kątach rozstawiać. Ruda gra jak w filmach z lat 20. Gdyby wyłączyć kolor to ona jest żywcem wyjęta z dawnych audycji porannych "w starym kinie". Buja się, trzęsie, przykłada teatralnie rękę do czoła.
                  Gdy Gibon przytula Lemura, ciągle mam wrażenie że w tym momencie coś go uwiera w jajka, taką robi minę.
                  Sam Lemur wygląda i zachowuje się jak japońska Manga. Wielkie, wystraszone oczy, pół odcinka biega dynamicznie z tymi przejętymi oczami, by na koniec z uśmiechem wygrać ze złem.
                  Jak wczoraj popatrzyłam na wychodzącą Paulinę od Budzyna i skonfrontowałam ją z Namiotem, który jak zwykle prezentował tygodniowe niemyte włosy plus minę jakby jej hemoroid wypadł, to pomyślałam że taka fikcja to tylko w mjm. Że przystojny jakby nie było facet wybiera wieczne udręczenie u boku bogini cierpienia i pretensji, niż młodą, wesołą, ładną laskę.
                  Jakoś mi umknęło że Maryja wróciła do Bilobila. Ostatnio jakoś widziałam jak po lasach grabińskich spacerowała a bilobil i santana ją szukali bajkowym hop hop marysiu, hop hoooop. A tu wczoraj patrzę, śpią razem w pościeli. Bilobil wnerwia mnie tymi ustami już na maksa. Wygląda jakby w przerwach między ujęciami wciągał non stop kluski i tak mu zostało.
                  • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 13:07
                    misku123 napisała:
                    Bilobil wnerw
                    > ia mnie tymi ustami już na maksa. Wygląda jakby w przerwach między ujęciami wci
                    > ągał non stop kluski i tak mu zostało.

                    Buahhahahahahahahhahhhh!!!! Strzal w 10!!! Tylko mnie to akurat nie denerwuje, a smieszy! :D:D:D Moze te kluski wciaga, bo trenuje do reklamy, zeby wdzieczniej wymawiac "Bilobil".


                    A co do Budzyna, hm. O gustach jednak sie nie dyskutuje. Ja przede wszstkim widze u niego zmeczenie materialu, poorana zmarchami twarz, co mnie mocno zdumiewa, zwazywszy na wiek aktora. I jak dla mnie, to facet oprocz wygladu musi cos soba reprezentowac, miec moralny kregoslup. A Budzyn jako Budzyn jawi mi sie jako siedlisko STD, HPV w pierwszej kolejnosci. Kijem przez sciere bym nie tknela, fu.
                    • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 13:10
                      >Ja przede wszstkim widze u niego zmeczenie materialu, poorana zmarchami twarz

                      Skutki uboczne małżeństwa z Namiotem.
                      • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 13:43
                        a mi się wydaje że to skutki uboczne grania czegoś tak bezsensownego
                        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 14:12
                          A jak Muszka rozkwitła , ledwie spod kosy uciekła a tu proszę , co to znaczy dobrze za mąż wyjść.
                          Rozumiem przez to , że z miłości i mąż młodszy , przystojny , zamożny , teściowa stale się
                          podlizuje , tak myślę , że to do Muchy był tekst , że Lemur to wyrób czekoladopodobny,
                          do tego dziecko gotowe , podchowane i kot w pakiecie.
                          Jeżdzi sobie do stadniny , pewnie regularnie , bo chwaliła się wyrobionymi udami i pośladkami ,
                          z dzieckiem przysposobionym i chrzestnym, do pracy byle jakiej nie musi dygać , przed szefową
                          się płaszczyć .Pewnie samochód mężulo jej kupił , bo jakże to komunikacją zbiorową się męczyć.

                          A Budzyn faktycznie zdziadział bardzo , był ładnym chłopcem a teraz wygląda nieciekawie.
                        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 14:22
                          Myślę, że niełatwe musi umierać z miłości do Namiotu a odrzucać zaloty młodej kuszącej wyglądem malarki. Jak tu być wiarygodnym? Wczoraj to było raczej okrutne to spotkanie obu pań kamera na jedną a za chwilę na drugą. Nie dziwi, że Budzynowi psyche siada i rzuca się na fizis. A może to charakteryzacja dajmy na to scenarzyści popatrzyli na Namiot popatrzyli na Budzyna i ...
                          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 14:28
                            ... coś im zgrzytnęło.
                    • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 17:04
                      " A Budzyn jako Budzyn jawi mi sie jako siedlisko STD, HPV w pierwszej kolejnosci. Kijem przez sciere bym nie tknela, fu."

                      Wszak Namiot miał jak pamiętam kandydata na męża i ojca w postaci odpowiedzialnego lekarza Szymona. Ale scenarzyści chyba chcieli pokazać że krew nie woda, majtki nie pokrzywy i zwyciężyła namiętność i brak lęku wysokości u Budzyna, jak pamiętam. No chyba Marta zdawała sobie sprawę że u Andrzeja baza wirusów aktualizowała się po każdym weekendzie a na clortimazol miał zapewne zniżkę w osiedlowej aptece. Mimo tego uznała że swym pięknem i osobowością zmieni go w Rysia z klanu.
                      • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 17:16
                        Tak sobie właśnie pomyślałam, jakim cudem scenarzyści postanowili spiknąć Namiota z Budzynem. Pamiętam jak kręciła z Szymonem, który był zabawny, ale jednocześnie odpowiedzialny i z pozycją godną pani sędziny. Ale pamiętam sceny gdy Marta chciała aby Szymon umył jej okna na święta, ten oznajmił że ma lęk wysokości, Marciocha popatrzyła na niego z taką pogardą, że ten boi się ryzyka, conajmniej jakby sama co tydzień jeździła znakować bydło w Arizonie. I potem spotkała się z Budzynem i upewniwszy się iż na nim piąte piętro nie robi wrażenia, zdecydowała się wieść wspólny żywot u boku wiecznego cassanowy. A teraz pretensje do garbatego ze ma dzieci krzywe. Wiedziały gały co brały.
                      • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 17:21
                        "krew nie woda, majtki nie pokrzywy i zwyciężyła namiętność i brak lęku wysokości u Budzyna, jak pamiętam. No chyba Marta zdawała sobie sprawę że u Andrzeja baza wirusów aktualizowała się po każdym weekendzie a na clortimazol miał zapewne zniżkę w osiedlowej aptece. Mimo tego uznała że swym pięknem i osobowością zmieni go w Rysia z klanu. "

                        :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
                    • madi138 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 00:07
                      A ja uwazam, ze to nie fair, ze Budzyn nie bedzie mial wlasnych dzieci. Takie geny ida na zmarnowanie! Owszem, ma chlop swoje za uszami, ale malzenstwem z Namiotem odpokutowal wszystkie grzechy swoje i swoich przodkow do siodmego pokolenia. Powinni mu zeslac jakas sensowna i ladna kobitke, z ktora w koncu zaznalby szczescia i splodzil dziedzica. :D
                      • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 09:22
                        Ale przecież Budzyn ma potomka, tyle że nie z Namiotem.
                        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 10:18
                          I oczywiście jak to w Mjm syn Budzyna jest efektem jednorazowego zbliżenia pomiędzy jego
                          rodzicami.A babcia czyli matka Budzyna zrobiła potajemnie badanie dna , żeby potwierdzić swoje
                          podejrzenia w kwestii ojcostwa.Potem rozpisała swój majątek , lwią część chciała przekazać
                          wnukowi , chyba ten piękny dom, ale niestety potem jej odbiło i narobiwszy długów w kasynie
                          straciła wszystko .Także ten jedyny wnuczek dostanie figę ze schedy rodzinnej.A Budzyn też
                          jakoś zapomniał , nie wspomina , paczek nie wysyła , nie jeżdzi w odwiedziny do stanów.
                          • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 10:37
                            latarnik88 napisała:

                            > I oczywiście jak to w Mjm syn Budzyna jest efektem jednorazowego zbliżenia pomi
                            > ędzy jego
                            > rodzicami.A babcia czyli matka Budzyna zrobiła potajemnie badanie dna , żeby po
                            > twierdzić swoje
                            > podejrzenia w kwestii ojcostwa.Potem rozpisała swój majątek , lwią część chciał
                            > a przekazać
                            > wnukowi , chyba ten piękny dom, ale niestety potem jej odbiło i narobiwszy dług
                            > ów w kasynie
                            > straciła wszystko .Także ten jedyny wnuczek dostanie figę ze schedy rodzinnej.A
                            > Budzyn też
                            > jakoś zapomniał , nie wspomina , paczek nie wysyła , nie jeżdzi w odwiedziny do
                            > stanów.
                            Jakiego focha Namiot strzelił na wieść o tym, że Budzyn ma syna. Nie ważne były okoliczności i czas poczęcia delfina, Martusie wstrząsnęło dziką zazdrością. Istnieje taka możliwość, że zakazała mówić w jej obecności i przy innych, o tym dość krępującym incydencie z życia Budzyna
                • bmsien Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 08:20
                  Nie ma ususzonych własnych grzybów gdyż ponieważ ubiegły rok był tak bardzo suchy, że grzybów po prostu nie było. Też mieszkam przy lesie, ale bez sprzyjających warunków atmosferycznych las sam z siebie grzybów nie daje.
                  A po drugie - zapomnieliście że dom Mostowiaków spłonął? Nawet jeśli mieli jakieś starsze zapasy suszonych grzybków to ich raczej z pożaru nie wynosili, a pani leśniczyna i tak nie wygląda na taką co by grzyby zbierała, ale to może tylko moje wrażenie.
                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 10:08
                    misku123 jak to mówią: zrobiłaś mi dzień:D

                    Japońska Manga, wypadnięty hemoroid, Ruda z lat 20... piąteczka!

                    Co do grzybów, to nie takie rzeczy się nagle odnajdowały cudem po pożarze, co to podobno zniszczył wszystko.
                    • the_accidental Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 16:36
                      ZWŁASZCZA wypadnięty hemoroid :-DDDDDDDDDDDDD
                • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 00:23
                  1. To nie jest chata Santany, tylko jakiegoś kumpla, który wyjechał za granicę i udostępnił ją w zamian za opiekę.

                  2. W sprawie trwałości związków szkolnych - z mojej klasy licealnej wyszły 4 trwałe małżeństwa, w maju obchodziliśmy 25 lecie matury i wszystkie pary były :-). W mojej rodzinie zaś są 3 małżeństwa z kilkunastoletnim stażem małżeńskim, a wcześniej co najmniej 10 letnim stażem narzeczenskim, które zaczęły chodzić ze sobą od pierwszej klasy liceum :-) Także myślę, że Kinia z Piotrem są nie do ruszenia ;-)
              • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 11:30
                wawrzanka napisała:

                > I tradycyjnie wichry budzynowej namiętności potargają Namiot rozłożony na polanie
                > małżeńskiej rutyny.

                UMARŁAM :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                Wawrzanko, kocham Cię :)))))))))))
                • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 19:32
                  Aż się zarumieniłam :D
                  Jednak nic nie przebije klusków Bilobila i hemoroida Namiota, na miejscu reklamodawców dobrze bym się przyjrzała naszemu wątkowi. Znaleźliby tu mnóstwo inspiracji!
                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 22:05
                    Czy wariat, który chciał porwać Basie Marysiową był tym samym wariatem co Marysię planował czy nawet porwał? Co do Gosi, pamiętam, że w początkowych latach jej pożycia z Wargasem, nasz policjant wykazywał się niezwykłą aktywnością domową. To remont-niespodziankę wykonał. Nie to co teraz przychodzi do domu, siada przy stole i czeka aż mu żarło Plejówka poda lub odbiera telefon z pracy. Jednak Gosia sobie jakoś radziła a że Wargas pieniądza do domu nie przynosił, więc wykazała się inicjatywą i zakręcila się w Łagodowe dolary.
                    • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 22:25
                      "Czy wariat, który chciał porwać Basie Marysiową był tym samym wariatem co Marysię planował czy nawet porwał? "

                      Tak, ten sam, czyli Prostamol, porwal Maryje chyba nawet w dzien jej slubu z Santana. A tak w ogole to dziwne, ze Santana, ktory nie dosc, ze kreci sie wokol Marysi i na dodatek pracuje w sluzbie zdrowia ma takie "niebranzowe" pseudo.
                      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 06:33
                        Santana wieczorkiem poetycko-śpiewanym w przychodni na zawsze skradł pseudo Santany:p

                        A porwanie Maryi pamiętam, pamiętam. Było to wyjątkowo żenujące, bo o głupocie tego pomysłu można esej napisać, a o wykonaniu aktorskim drugi.

                        madi138 napisała:
                        >Powinni mu zeslac jakas sensowna i ladna kobitke, z ktora w koncu zaznalby szczescia i splodzil dziedzica.

                        Zgadzam się.
                        Szkoda skazywać postać 'na marnację' u boku Namiota. Zawsze będę tego zdania, nawet jak Budzyn do cna osiwieje i zapuści brodę świętego Mikołaja.
                        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 06:56
                          Ależ Budzyn ma następce tronu o czym się dowiedział jakoś niezbyt dawno ( ~ jakies 2-3 lata temu) przy okazji, kiedy to Namiotowy rzeczywisty syn postanowił liznąć zawodu aktora. Ów potomek niestety po warunkach nie był podobny do nikogo, w Budzyna nie wdał nic a nic, a w matkę też nie bardzo. Kość z kości, krew z krwi naszego mecenasa obecnie (chyba) przebywa w stanowicach wraz z matką i ojcem ździebko zaskoczonym, że dzieciak nie jest jego ... Oczywiście nikt o nim już nie pamięta i nie jest poruszany jego temat ...
                          • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 10:56
                            na4 napisała:

                            > Oczywiście nikt o nim już nie pamięta i nie jest poruszany jego temat ...

                            Widać dzieciakowi się odwidziało grać w serialu i raczej już go nie zobaczymy. Te Stany to czarna dziura, kto ma dość, albo chce urlop - zawsze może wyjechać na trochę, lub forever. Stany długie i szerokie, każdy się zmieści. Oprócz Namiota oczywiście, który potrzebuje więcej miejsca ze względu na swe gabaryty, więc zahaczył aż o Kolumbię.

                            Ale że są jeszcze odcinki, których nie oglądałam???? Szok, szok, szok. A więc jeszcze przede mną moc wrażeń i moja własna prywatna premiera odcinka, w którym Prostamol porywa Maryję. Kupię popcorn. Jak mowa o Prostamolu to wracając do Bilobila i tych klusek... Oprócz bilobilu Bilobil z powodzeniem może jeszcze reklamować makaron lubella, szczególnie muszelki.
                            • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 11:50
                              Chyba tamte odcinki z porwaniem są niedostępne już. Tak mi się wydaje.
                              Co do Bilobila vel Lubelli, to zamiast muszelek zdecydowanie widzę spaghetti, ewentualnie krajanke nr 8. Bo na nitki cienkie jednak dzióbek robi zbyt duży. Już widzę tą reklamę. Grabińskie wnętrza, kamizela skubie kurę na rosół, potem rubinowy płyn nalewany do tych tanich bo wiejskich naczyń bolesławca, 30 zł za talerz, i ta krajanka rosołowa. I Maryja z bilobilem niczym z bajki walta Disneya "zakochany kundel" wciągają z jednej miski kluska. A Kamizela stoi z boku zaklaskuje w dłonie i mówi: z "Lubellą wszystko się udaje"
                              • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 12:04
                                misku123 napisała:

                                > Bo na nitki cienkie jednak dzióbek robi zbyt duży.

                                :D:D:D:D:D:D:D

                                Ale dobrze, ze robi "tutke", to przynajmniej mu nie naleje w czasie burzy. Nie tak jak temu aktorowi, co w Barwach Szczescia gra pilkarza-geja i non stop pracuje tylko dolna warga.
                              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 12:48
                                misku123 napisała:

                                > Co do Bilobila vel Lubelli, to zamiast muszelek zdecydowanie widzę spaghetti, e
                                > wentualnie krajanke nr 8.

                                :D :D :D

                                Ja go widzę w muszelkach, jak wciąga jedną za drugą i po każdej robi szybkie "mlask" i następna "mlask" (chlup) "mlask". Krajanka nr 8 brzmi genialnie! :D
                                • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 22:28
                                  wawrzanka napisała:

                                  > misku123 napisała:
                                  >
                                  > > Co do Bilobila vel Lubelli, to zamiast muszelek zdecydowanie widzę spaghe
                                  > tti, e
                                  > > wentualnie krajanke nr 8.
                                  >
                                  > :D :D :D
                                  >
                                  > Ja go widzę w muszelkach, jak wciąga jedną za drugą i po każdej robi szybkie "m
                                  > lask" i następna "mlask" (chlup) "mlask". Krajanka nr 8 brzmi genialnie! :D
                                  Masakra, wchodzę do sklepu i robię przegląd makaronów lubelii pod kątem , który byłby dla Bilobila najlepszy :)
                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.04.16, 09:06
                                    Może dopowiedziałam sobie , jestem twoim bratem , Haniu.Oglądam z głową na poduszce i jednym okiem.
            • gemowa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 16:46
              aga_ata napisała:

              >
              > A na finał cudownie zakończona happy-endem miłość sprzed lat z prawnikiem z tra
              > umą, którego serce nosi w sobie matka chrzestna dziecka, którym miłość wymienio
              > nego prawnika się opiekuje, ten świat jest tak mały...

              żeby tylko matka chrzestna! Przecież Zuza jest kuzynką Marszałka, więc jest też ciocią Magdy. Czyli serce córki jej przyjaciela ma jej bratanica. Jak kiedyś już pisałam, świat MjM jest wielkości guzika, bo w Warszawie i okolicach wszyscy są ze sobą powiązani, a z rodziną Mostowiaków czasem nawet kilkoma róznymi wiązami (np. matka Budzyna przez swojego syna i Kolędę - teścia Marków, a Mucha przez męża i macochę).
              Ale czego się spodziewać innego po serialu w którym przyrodni brat jest jednocześnie szwagrem, a bratowa jest córką męża matki żony siostrzeńca żony wujka :D
      • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 29.04.16, 13:39
        >Antek od Ewy zaczesowej popsuł Mateusza Mostowiaka.Pamiętam Mateusza jako ambitnego , >odnoszącego szkolne sukcesy chłopca

        Oj tak. Antek w ogole wyjety jak z karykatury chlopca w tym wieku. Strasznie na sile to portretowanie go w ten sposob. Mamusia oddaje do dziadka i dzieciak gra na kompie caly czas.
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.05.16, 15:46
          Mnie trzyma przy ekranie nadzieja , że Gibon i Ruda się zejdą i ze swoimi dzieciami stworzą rodzinę i
          dadzą spokój otoczeniu.I wyjadą do Szczecina czy innego Berlina.Wargas pewnie będzie szalał ,
          że mu dziecię zabiorą i nie będzie mógł Helenki kąpać czy lulać do snu.
          No , ale dziś wielkie emocje przed nami , takie coś powinno wreszcie oczyścić atmosferę , bo już
          za duszno się zrobiło od tych niedomówień.
          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.05.16, 17:45
            Ciekawe czy Plejówka od razu po usłyszeniu dramatycznej prawdy wykona zamach na siebie ? Czy w następnym odcinku? Tyle emocji na raz, kto to wytrzyma. Zwłaszcza, że ostatnia cisza odcinkowa przed burzą zupełnie rozregulowała organizm i nie wiem jak przyjmę taką dawkę szokujących histori na raz ...
    • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 11:17
      A Santana to gdzieś wogóle pracuje?
      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 11:34
        Rodzina Chochola taka rozchichotana , szczęśliwa , zapomnieli o tych długach , czy już się rozliczyli?
        z Pavulonem , który czeka na spłatę udziałów z bistro
        i Santana , którego Maryśka naciągnęła na 100 000zł.
        Jak wrócili z Norwegii , to ledwie starczyło na to mieszkanko Maryji , gdyby nie spadek po bracie ,
        to nie byłoby przychodni i pracy , gdzie Maryśka króluje jako współwłaścicielka.
        Santana też chyba musiał płacić za tą drogą rehabilitację , którą miał w luksusowym ośrodku.
        A tu wszyscy przy forsie , jedynie Bilobil cienko przędzie , ale przynajmniej ma wikt i opierunek
        u Maryśki za darmo.Ale niedługo cud się stanie , Maryja sprzeda książkę bardzo osobistą w dużym
        nakładzie i pospłaca długi .Chyba ma trochę honoru , że od niechcianego Santany nie będzie
        brać takich prezentów.
        • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 11:38
          "Chyba ma trochę honoru , że od niechcianego Santany nie będzie
          brać takich prezentów."

          ona poprostu do niego wróci łaskawie a Santana z wdzięczności zapomni o takich drobiazgach jak 100.000
          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 11:42
            Problemy finansowe w MjM nie istnieją, a nawet jeśli zaistnieją przez dwa odcinki na zasadzie narzekania i marudzenia i snuciu wizji końca świata, to natychmiast pojawia się ktoś, kto pomaga bezinteresownie w stylu oddasz-jak-będziesz-miał.

            Założę się, że jeśli Zaczes podupadnie finansowo ze względu na nikczemnego złego Grabińskiego Tudora, co to mu będzie kłody pod nogi rzucał, to w jednym odcinku Luckowa z Zaczesem będą traumę przeżywali i lamentowali, a w następnym ktoś wpadnie na genialny pomysł kolejnego biznesu albo Tudor przeprosi, że był nikczemny i sam się do byznesu dorzuci, albo cholera wie co.

            A Santana po korzystnej sprzedaży samochodu po prostu został rentierem, o!
            • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 12:07
              "Problemy finansowe w MjM nie istnieją, a nawet jeśli zaistnieją przez dwa odcinki na zasadzie narzekania i marudzenia i snuciu wizji końca świata, to natychmiast pojawia się ktoś, kto pomaga bezinteresownie w stylu oddasz-jak-będziesz-miał.
              "
              A wiecie jakie to jest upierdliwe w realnym życiu???? Ja na ten przykład posiadam teściową i generalnie rodzinę na tzw wsi. Ja z małżem zamieszkaliśmy w stolyyycyy . I w pierwszym miesiącu naszej pracy teściowa orzekła, że musimy kupić mieszkanie, bo jak to na wynajmie, z dzieckiem, cudze kąty wycierać. I na nic się zdały tłumaczenia że to trzeba kredyt, ze zdolność kredytowa, ze zarobki rzędu 2500 na rękę , plus bycie świeżo upieczonym absolwentem politechniki to dla banku średnia historia. I słyszałam od teściowej takie kwiatki, podczas emisji serialu, że Zduńskie z Kingą to dom kupili cały w warszawie, a my nie chcemy marnych trzech pokoi z kuchnią. I ze ona pójdzie do banku, powie że przecież ona nam pomoże, babcia co to ma emerytury tyle, bo już i wiekowa i dziecko zamojszczyzny, no bank zrozumie i nam da! Bo w MjM to mają, a my nie.
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 10:22
      Co do Basi , to też były podejrzenia , czy ona na pewno Santanowa córka , ponieważ Marysia była
      porwana i uśpiona pozostawała na łasce Prostamola a ten nie chciał powiedzieć , czy wykorzystał
      Marysię czy nie , a potem świeżo narodzoną Basię porwał , ale Kamizela czujnie zareagowała w ostatnim
      momencie i unieszkodliwiła gada.
      • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 11:35
        Oooo, przegapiłam porwanie Santanowej Baśki.
        Czyli były już 2 porwania dzieci w dynastii Mostowiaków, bo kiedyś został też porwany Mateusz przez niejaką Gałązkową.
        Śmierci współmałżonków były 4.
        Jeżdżących na wózkach 2 (Santana i Wargas).
        Stany zdrowia grożące kalectwem lub utratą życia, a kończące się cudownym ozdrowieniem naliczyłam 6, ale pewnie było ich więcej (ślepota Kinii, Zaczes miał coś z głową, Pavoulon się postrzelił, serce Muchy, Santana i Wargas po wypadkach).
        Strasznie się scenarzyści powtarzają :DD
        Kto policzy ciąże "och, skąd to się wzięło??" ;))
        • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 12:01
          -------"Jeżdżących na wózkach 2 (Santana i Wargas)."-------
          3. Jeszcze Hubert Marciny.
        • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 12:05
          asiek25 napisała:

          > Śmierci współmałżonków były 4.
          Gazela, Norbert, mąż Myszy i kto ????

          > Jeżdżących na wózkach 2 (Santana i Wargas).
          czy zmarły mąż Martusi Norbert też nie poruszał się na wózku, czy produkcje mi się zmieszały ?

          > Stany zdrowia grożące kalectwem lub utratą życia, a kończące się cudownym ozdro
          > wieniem naliczyłam 6, ale pewnie było ich więcej (ślepota Kinii, Zaczes miał co
          > ś z głową, Pavoulon się postrzelił, serce Muchy, Santana i Wargas po wypadkach)

          Hohoho trochę tego się nazbierało jeszcze Ania córka Martusi też miała coś z głową, Ewunia i jej powracający rak, Kamizela miała problem z kręgosłupem i chyba jak ręką odjął, Natalka też miała duże problemy zdrowotne jako dziecię mnożyć można by w nieskończoność ...
          • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 12:24
            malinowykrzak napisała:

            > asiek25 napisała:
            >
            > > Śmierci współmałżonków były 4.
            > Gazela, Norbert, mąż Myszy i kto ????
            >
            Hanka przecież! Tym samym każde z dzieci Mostowiaków jest wdowcem.
            • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 12:47
              mariamm87 napisała:

              > Hanka przecież! Tym samym każde z dzieci Mostowiaków jest wdowcem.

              Tylko Mysza.
              Pozostałe mają już kolejnego współmałżonka :D
              • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 12:57
                asiek25 napisała:

                > mariamm87 napisała:
                >
                > > Hanka przecież! Tym samym każde z dzieci Mostowiaków jest wdowcem.
                >
                > Tylko Mysza.
                > Pozostałe mają już kolejnego współmałżonka :D
                czy nie można być jednocześnie wdową, rozwódką i szczęśliwą mężatką (to wariant przyszłościowy u Marysi) ?
          • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 12:33
            malinowykrzak napisała:

            > asiek25 napisała:
            >
            > > Śmierci współmałżonków były 4.
            > Gazela, Norbert, mąż Myszy i kto ????

            Hania Zaczesowa.

            >
            > > Jeżdżących na wózkach 2 (Santana i Wargas).
            > czy zmarły mąż Martusi Norbert też nie poruszał się na wózku, czy produkcje mi
            > się zmieszały ?

            Tak, Norbert też.


            • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 15:00
              Tyle że w przypadku Norberta nie był to do końca wymysł scenarzystów, a efekt choroby aktora.
        • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 13:00
          asiek25 napisała:

          > Czyli były już 2 porwania dzieci w dynastii Mostowiaków, bo kiedyś został też p
          > orwany Mateusz przez niejaką Gałązkową.

          Ale groźba porwania wisiała również nad Wojtusiem Wargasa i mało brakowało (ukrywał się wszak tu i ówdzie przed zbirami ze złej sekty), choć na dobrą sprawę to jednak został on porwany przez Playa. Nad Anią od Namiota (złoczyńcy robili zdjęcia w parku jak Namiot z Anią żarł lody kupione przez Budzyna "jaka ładna rodzinka"), czarne chmury zbierały się nad Mikołajem Chochołów jak chora psychicznie sąsiadka (była żona architekta, jak mu było) opiekowała się przez chwilę Mikołajem pod nieobecność Kini.
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 14:38
            Co do ciężkich przypadków chorobowych dodam jeszcze
            atak gangsterów na Martusię i postrzał w głowę , leżała potem długo w szpitalu i spod kołdry
            wystawała tylko jej zabandażowana głowina
            postrzał Rudej w pierś -zasłoniła sobą Wargasa podczas ataku zbirów , którzy uciekli na motocy-
            klach
            wypadek samochodowy Lucka , tzn on jechał rowerem a czerwony samochód go potrącił
            ojciec Muchy ,Marszałek miał guza w głowie i z tego powodu był agresywny , nawet bił
            żonę , ale po zdiagnozowaniu i operacji wrócił dawny mężuś
            operacja guza , chyba nerki u ojca Kini,zresztą nie jestem pewna ale coś mi świta
            Gosha ciężko znosiła ciążę i ślub z Wargasem był na łożu boleści
            Jaroszy brat Hanki umiera na serce i zostawia jej mieszkanie w Sopocie
            Wdową jest także Anna , siostra Hanki , zabiła męża
            Wszystkie choroby się przewinęły , a teraz Uwaga , leśniczyna matka Robina również wdowa zwierzy się Natalce , że ma TOCZEŃ .
            Norbert od Namiota był fajny , chorował naprawdę i grał na wózku a potem zmarł to
            powiedzieli , że zginął w katastrofie samolotu ?miał wcześniej jakiś wypadek , to za odszkodowanie
            kupił to duże mieszkanie.
            Oj dużo tego było .
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 14:51
              Jest jedna straszna historia , którą pamiętam.
              Namiot , jeszcze jako Martusia przewodniczyła rozprawie , gdzie oskarżoną była jakaś kobieta , grała ją
              Landowska , Martusia orzekła niewinna , a ta kobieta okazała się psychicznie chorą osobą , śledziła
              Martusię , zobaczyła gdzie mieszka i wlazła przez balkon do mieszkania Martusi i Lukasza.
              A mieszkali wtedy na parterze , balkon leżał na ziemi także było nisko.Od tej historii nie wyobrażam sobie
              mieszkania na parterze.
            • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 15:19
              latarnik88 napisała:

              > Jaroszy brat Hanki umiera na serce i zostawia jej mieszkanie w Sopocie

              Jaroszy byl bratem Hanki??? On chyba "tylko" spowodowal wypadek, w ktorym zgineli jej rodzice. O bracie byla kiedykolwiek mowa?
              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 15:27
                Był bratem Hanki , nie wiem czy rodzonym , czy przyrodnim tak jak Anna.Ojciec jeden a matki trzy ,
                może jeszcze się pojawi kolejne dziecko , jak nie będzie pomysłu.
                Ona odbierała jego zainteresowanie jako mężczyzny , a on jej wyjawił na koniec , że bratem jest,
                on miał 16lat jak prowadził samochód , ojciec pijany po weselu , ona 5?3?
                • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 15:38
                  O rany! I taka scena byla, jak jej to wyznaje? Zupelnie nie kojarze. Dziwne, ze tuz po jego smierci/ zniknieciu nie bylo o tym mowy. A wlasnie, aktor zmarl, a co sie wlasciwie stalo z Jaroszym w serialu?
                  • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 15:42
                    nie było takiej sceny ani Jaroszy nie był bratem Hanki. Był przypadkowym chłopakiem którego pijany ojciec Hanki poprosił o podwiezienie z wesela. Jak pamiętam była mowa że Jaroszy wyglądał na więcej lat niż miał, skłamał że ma prawo jazdy a potem wpakował ich wszystkich do rowu. I tylko to wyznał Hance. Przecież był wątek nawet jakoby się Jaroszy podkochiwał w Hance, co się bardziej rozkręciło jak zaczes zaczął szukać przygód w grażynowym łóżku.
                    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 16:11
                      Może i tak , ale coś mi świta , że jak był mocno chory z tym sercem swoim i ukrywał się przed kimś , to zrobił
                      Hance to wyznanie a może pokręciło mi się z czymś innym.
                    • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 21:25
                      misku123 napisała:

                      > ł wątek nawet jakoby się Jaroszy podkochiwał w Hance, co się bardziej rozkręcił
                      > o jak zaczes zaczął szukać przygód w grażynowym łóżku.

                      Zaczes miał romans z żoną swojego szwagra, który w tym czasie był ex-szwagrem, ale w przyszłości został next-szwagrem. Na dodatek tej samej żony :D
                      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.04.16, 10:09
                        asiek25 napisała:

                        > Zaczes miał romans z żoną swojego szwagra, który w tym czasie był ex-szwagrem,
                        > ale w przyszłości został next-szwagrem. Na dodatek tej samej żony :D

                        Życie Michała Łagody nie należało do najszczęśliwszych: stawiając pierwsze kroki w dorosłym życiu zakochał się oto w przaśnej jeszcze w tamtych czasach Goszy. Następnie zawinął do Stanów (a jakże), by po powrocie odkryć, że Gosza straciła cnotę z niejakim Badeckim. Mimo wszystko do ślubu doszło, ale jakoś tam się znów porobiło, że Łagoda miał coś za uszami, jakiś pornobiznes i jakieś szantaże, że niby z gejem coś tam coś tam. Gosza strzeliła mega focha i poszła w siną dal. Następnie Michał Łagoda zakochał się na zabój w mega czarnym charakterze-Grażynie, która została kochanką Zaczesa, by następnie trafić za kratki. Niczym niezrażony Łagoda zdradziecką żonę zza krat wykupił i na rękach nosił pragnąc spłodzić jej dziecko. Jak to się stało, że jednak oni się rozwiedli, tego nie pomnę. W każdym razie Łagoda z zakochanego na zabój w Grażynie zrobił się na powrót zakochany na zabój w Goszy, by na koniec zginąć w wypadku w Stanach (a jakże).
                        • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.04.16, 12:00
                          wawrzanka napisała:

                          >Jak to się stało, że jednak oni się rozwiedli, tego nie pom
                          > nę.

                          Nie chcial zyc z Grazyna z obawy, ze bylaby z nim z wdziecznosci. W momencie, kiedy ona oczywiscie zdala sobie sprawe, ze NAPRAWDE go kocha. :D

                          Tragiczna postac w sumie. Ten Michal.
                          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.04.16, 12:20
                            I mam wrażenie, że jedna z najnormalniejszych w serialu. O ile nie jedyna, w moim odczuciu.
                            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.04.16, 15:35
                              Grażyna drogo wyceniła rozwód i zwrócenie mu wolności i zniknięcie z życia rodziny na zawsze.
                              Wydębiła od Michała kupę kasy , chyba połowę za udziały w klinice.
                              Doprowadziła do zawirowań w życiu Rogowskich , namieszała w przychodni , doprowadziła do wyjazdu
                              Marysi i Santany do Norwegii i przyczyniła się pośrednio do rozpadu ich małżeństwa.Knuła i szczuła mściwie na rodzinę Mostowiaków , a Lagoda dał się prowadzić jak na smyczy.Maruś mówiła do Zaczesa.
                              Jeszcze przed wyjazdem swoim z kraju namawiała Zaczesa do ucieczki razem z nią , bilety lotnicze kupiła.
                              A on mówił , że nie może tego zrobić rodzicom i dzieciom.Uparła się na tego sołtysa jak by innych chłopów na świecie nie było.Latała zanim jak szalona , winko kupowała aż uległ nieboraczek.
                              • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 25.04.16, 21:45
                                A więc nie wiem co mam powiedzieć, strasssznie śmiesznie było na tych sylwestrach
      • martuskam Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 11:51
        Jejku, a kto to był Prostamol, nie mogę sobie za nic przypomnieć
        • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 11:57
          Koleś którego Maryja poznała chyba przy okazji wypadku i chwilowego zaginięcia zaczesa. On pomógł zaczesa odnaleźć, jednocześnie oczywiście się śmiertelnie zakochał w Maryi, bo jak się okazało jego żona, która też zaginęła, wyglądała jak nasza bohaterka. Okazało się że koleś jest z tych co noszą kalesony w zębach po osiedlu, czyli nie dokońca z psychiką ok. Na wieść że Maryja wybrała Santanę, w dniu jej ślubu uprowadził niedoszłą/przyszłą pannę "młodą" . Potem znowu się pojawił jak Maryja powiła córkę , pamiętam jak rodziła, nawet jej się peruka spociła ;) Uprowadził on niemowlę będąc pchyba przekonanym że to jego. Teraz zaczynam sama mieć wątpliwości czy Basia to córka Artura.
          • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 12:11
            misku123 napisała:

            > Koleś którego Maryja poznała chyba przy okazji wypadku i chwilowego zaginięcia
            > zaczesa. On pomógł zaczesa odnaleźć, jednocześnie oczywiście się śmiertelnie za
            > kochał w Maryi, bo jak się okazało jego żona, która też zaginęła, wyglądała jak
            > nasza bohaterka.

            Czyli ten sam schemat, co u Anny i Rafala. Choroba psychiczna i milosc na zaboj, bo obiekt uczuc to kopia wybranki z przeszlosci. Tylko happy endy inne, porwanie, spalenie chaty, ciekawe, co wymysla nastepnym razem.
          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.04.16, 10:51
            Czyta się Was jak dobrą sensację:D
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.04.16, 11:58
          Prostamol to był ten pan:
          archiwum.mjakmilosc.tvp.pl/57786/aleksander-radosz.html

          :)
          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 06:29
            Raz na kilkanaście odcinków zdarza się tak ciągnące g* jak wczoraj. Wstałam sprzed telewizora wściekła na zmarnowane 40 minut, nie żeby pozostałe odcinki korzystnie wpływały na moje obcowanie z kulturą, ale wczorajszy shit przeszedł sam siebie.

            Aż nie mam czego komentować.

            Żenujące sceny z Kisielową?
            Skakanie dookoła biednego Antka?
            Grubo przesadzony dramat Leśnika.
            Natalka mdła do potęgi trylionowej.

            Ale mam pytanie!
            Ponieważ musiałam odejść na telewizora na chwil kilka i przeoczyłam:
            czy strój Ewuni - mam na myśli sukienkę - ograniczał się do tej na ramiączkach? Bo dla mnie to wyglądało jak koszula nocna, albo jakaś halka... albo byłam tak zmęczona, że źle na oczy widziałam:p
            • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 08:23
              Na to założyła całkiem ładną chabrową sukienkę :)

              Nie wiem jak lokale w małych miejscowościach, ale rezerwowanie przez Marka i Ewę wieczoru w miłej knajpce w dniu Sylwestra było mocno od czapy - raz, że w samego Sylwestra można sobie co najwyżej zarezerwować własne łóżko we własnym domu, a dwa, że spokojny Sylwester w uroczej knajpce jest zwykle poza zasięgiem - wszędzie raczej organizowane są huczne zabawy przy głośnej muzyce.
              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 09:23
                Ja też z niepokojem patrzyłam na czarną halkę Ewuni z wystającymi białymi ramiączkami, ale chabrowa (granatowa?) suknia sylwestrowa ze złotym cienkim paskiem była idealna na coś w rodzaju wigilio-sylwestra połączonego z re-oświadczynami Budzynowej.
                Ja się zastanawiam kto im tak pięknie te wszystkie chałupy ustroił. Jak w Las Vegas, wielkie sosny migające aż po czubki, świecące renifery, błyskotki, pozłotki i sreberka i to w każdym obejściu. Patrząc na Lucjana raczej trudno go podejrzewać o skakanie po przydomowych iglakach. No, chyba, że Zaczes już się tak dorobił, że ma czas na wszystko: i ogród ustroi i biznesu dojrzy, a siła robocza tyra, no po prostu szacun.
                Scena taneczna duetu Lucek - Kamizela ukazała w pełnej krasie różnicę wzrostu i gabarytów pomiędzy małżonkami.
                No i największe żenua - za dnia Robin poturbowany tak, że się nie rusza, a krew na śniegu jako te czerwone maki pod Monte Cassino i oznaka grozy sytuacji nie pozostawia złudzeń. Wieczorkiem rześki i wesoły przybiega w podskokach pod okno Natalki, by jeszcze na koniec z szampana strzelić. Robin zaiste godzien jest swojego miana. Do pełni szczęścia tej sylwestrowej nocy brakowało tylko, żeby gdzieś po drodze zbójów zwęszył i ciągnąc ich po śniegu na sznurku uwiązanym do swojego samochodu dowiózł na komendę i rzucił pod stopy Staszka.
                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 09:50



                  > Scena taneczna duetu Lucek - Kamizela ukazała w pełnej krasie różnicę wzrostu i
                  > gabarytów pomiędzy małżonkami.
                  Lucek zapadł się w sobie , zgarbiony , więcej niż 10 lat starszy od Kamizeli .To jest niższy a ona
                  dobrze się trzyma ,proporcjonalnie obłożona ciałem.
                  Jeśli dojdzie do małżeństwa Natalki z Robinem , to po latach , 54! , też tak samo będą wyglądać ,
                  bo teraz są podobnego wzrostu.
                  Ale , że to kobiecie wiejskiej , Kisielowej , przychodzi do głowy , żeby takie szopki odstawiać .
                  Pojechała by do sanatorium , zamiast Włodka , to tam by się wytańczyła.
                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 09:56
                    Jeszcze co do strat magazynowych poniesionych przez Zaczesa ,zniszczony towar i inne.Czy on
                    powiadomił policję o najściu i zniszczeniach? Nic nie pokazywano w tym temacie.Mógł tak zaksięgować te straty bez żadnej podkładki? , poza tym chyba ma ubezpieczony ten cały interes.
                    Ewa obdukcji nie wykonała , on nie zgłosił zniszczeń i czeka na wyrok jak ten indyk.
                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 09:58
                    latarnik88 napisała:

                    > Ale , że to kobiecie wiejskiej , Kisielowej , przychodzi do głowy , żeby takie
                    > szopki odstawiać . Pojechała by do sanatorium , zamiast Włodka , to tam by się wytańczyła.

                    Wczoraj słyszałam "WłAdek", jak w mordę strzelił. Kisielowa chyba miała być zabawna, a wyszło jak zwykle. I zgadzam się, że to gó...any odcinek, nudny jak flaki z olejem, jeszcze żeby mieli trochę szacunku dla widzów i dawali wigilijne odcinki tuż przed wigilią, a sylwestrowe w sylwestra to można by to było znieść. Ale że ten odcinek był 25 kwietnia to niech spadają z takimi pomysłami.
                • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 10:11
                  Znalazłam sukienkę Ewuni, faktycznie granatowa nie wiem czemu chabrowa mi się wydawała, może mam źle ustawiony obraz w telewizorze ;)
                  Niemniej jednak faktycznie ładna.

                  s.tvp.pl/images2/8/5/8/uid_8587b0d033815114ea3af4f1af782b211460985534130_width_636_play_0_pos_0_gs_0_height_356.jpg
                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 10:45
                    Dzięki za wyjaśnienie dręczącej mnie kwestii sukienki, niby później sceny oświadczyn oglądałam, ale jakoś mało skupiona byłam, bo mnie taki nerw chwycił, że takie gluty z odcinka zrobili... no ale!

                    Wawrzanko Leśnik ma łeb mocny, nawet gdyby mu mózg na tym śniegu się zaperlił, to z wieczora tańca, hulanki, swawole i poważne życiowe rozmowy by uskuteczniał :D

                    Chciałam również zauważyć, jakże gustowny w kolorze i fasonie był Ewuniowy golf o poranku. Chyba robiły z Marysią zakupy w tym samym sklepie.
                    • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 10:55
                      No dobrze, a kto wyjaśni kwestię Leśnikowego auta?
                      Bo po tragicznym wypadku Leśnika, Natalka powiedziała, że pojedzie jego autem za karetką do szpitala. A ze szpitala wracała już samochodem Leśniczyny. A z autem co? Zostało pod szpitalem? Czy samo odjechało?
                      • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 11:22
                        Zapewne Robin nim przyjechał pod okienko do panienki.
                        • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 11:27
                          Na pocieszenie po wczorajszym glutowym odcinku dziś będziemy mieli wybuchy zazdrości w Siedlisku i robienie doktoratu w trakcie jeżdżenia limuzyną.
                          • a_andzia28 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 11:40
                            A co dolega leśniczynie? Nie dosłyszałam na co choruje..
                            • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 11:43
                              Toczeń.
                              Zapytała dramatycznym głosem Natalię "Wisz co to toczeń?! Ja tez nie widziałąm!"

                              A mnie od razu przypomniał się dr House. W jego szpitalu wszystkim diagnozowali toczeń. Ale to nigdy nie był toczeń. Może leśniczyna też u Housa była diagnozowana?
                              • a_andzia28 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 11:46
                                Dzięki.
                                No to będziemy mieć kolejne przedwczesne zejście w Mjm....
                                ... albo kolejne cudowne ozdrowienie.

                                • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 12:29
                                  Ależ absolutnie cudowne ozdrowienie!
                                  Jak u co najmniej połowy wcześniej śmiertelnie chorych w MjM.
                              • bardu Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 13:32
                                "...A mnie od razu przypomniał się dr House. W jego szpitalu wszystkim diagnozowali toczeń..."
                                A to nie była przypadkiem sarkoidoza?
                                • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 13:43
                                  Oglądałam w internecie z napisami z neta, tłumaczone było jako toczeń, może sarkoidoza była w tłumaczeniu w polskiej TV?
                                  • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 13:50
                                    Nie nie, toczen to byl "lupus", a sarkoidoza to sarkoidoza. Chyba rownie czesto diagnozowane.
                                    • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 13:52
                                      Ok, nie upieram się, oglądałam z siostrą tak do trzeciego sezonu, pewnie była sarkoidoza ale toczeń bardziej wbił się w moją pamięć :)
                                      • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 13:57
                                        Mi tez. Bo toczen byl chyba deczko czesciej na tapecie :)
                                        • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 14:11
                                          Za nonsensopedią ;)
                                          nonsensopedia.wikia.com/wiki/Dr_House
                                          Ekipa House'a diagnozuje toczeń i/lub chorobę Cushinga (ewentualnie sarkoidozę) bądź też autoagresję.
                                          Upada diagnoza tocznia. To nigdy nie jest toczeń.
                                          • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 15:04
                                            Nonsensopedia? Swietny wynalazek :D:D:D Weszlam w cytaty polityczne, zakladka: Silvio Berlusconi i zrywam boki :D:D:D
                                          • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 15:34
                                            link się krzywo wkleił.

                                            nonsensopedia.wikia.com/wiki/Dr_House
                              • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 22:35
                                mariamm87 napisała:

                                ,A mnie od razu przypomniał się dr House. W jego szpitalu wszystkim diagnozowali toczeń. Ale to nigdy nie był toczeń. Może leśniczyna też u Housa była diagnozowana?

                                A nie, bo częściej sarkoidozę ;). Nawet zostało to wykorzystane w odcinku "Hausowym" w Ranczu, gdy dr Wezół wespół z pielęgniarką Jagodą, magistrem z apteki i swoją żoną diagnozowali wójta ;)
                          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 11:54
                            mariamm87 napisała:

                            > Na pocieszenie po wczorajszym glutowym odcinku dziś będziemy mieli wybuchy zazd
                            > rości w Siedlisku i robienie doktoratu w trakcie jeżdżenia limuzyną.
                            Chodzą ploty po mieście, że nasza perła oprócz robienia doktoratu w między czasie, po czubki uszu wpadnie w uzależnienie hazardowe. Bezduszna giełda wciągniego, przemieli bezlitośnie i doprowadzi do ruiny ... Motyw hazardu znaczy się wraca, kto pamieta Martusiowego męża ( tyż chyba prawnika) co nałóg w konsekwencji doprowadził do straty cudnej żony i stoczył się pionowo w dół
                            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 12:17
                              Jacek to jednak w szponach hazardu był, a Chochoł w szponach giełdy, gdzie niczym rekin finansjery czy - po ojcu - Gazela Biznesu, kasiorę będzie trzepał. Oczywistym było, że prędzej czy później coś się rypnie, coby dramaturgię wątpliwą widzom zaprezentować.

                              Robienie doktoratu pomijam milczeniem, póki co brak mi słów na ten news.

                              mariamm87 napisała:
                              >A mnie od razu przypomniał się dr House. W jego szpitalu wszystkim diagnozowali toczeń. Ale to nigdy nie był toczeń. Może leśniczyna też u Housa była diagnozowana?

                              Albo sarkoidoza, nie? :D

                              Gdzieś czytałam chyba, że matka oczywiście ozdrowieje.
                              Fak, jakie to wszystko jest beznadziejnie przewidywalne no....
                              • a_andzia28 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 12:32
                                Czy ktoś zwrócił uwagę, że tuż za chałupą leśnika, na odludziu, w lesie strzelały fajerwerki?
                                Ciekawam, kto je puszczał.
                                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 13:17
                                  Wyglądało tak , że bezpośrednio za leśniczówką odpalali fajerwerki , a w rzeczywistości mogło to być
                                  w odległości kilometra nawet .U mnie tak jest , że widzę jak w drugiej dzielnicy strzelają , na horyzoncie.
                                  W linii prostej ok 5 km odległości.
                                  Czyli Natalka zdała egzamin na prawo jazdy i potrafi jeżdzić dużym samochodem.
                                  No i jako absolwentka szkoły mundurowej , wezwała pomoc , policję i pogotowie.Staszek trafił na miejsce zajścia ale pogotowie , jak do lasu trafiło.Pewnie podała dane z GPS-U.Jeszcze zbadała ślady i
                                  złożyła meldunek.
                                  Do Robina ma zjechać jego była dziewczyna , ta co ją tak kochał a ona porzuciła go przed ślubem.
                                  Oj będzie się działo.
                                  A leśniczyna ozdrowieje dzięki nowatorskiej terapii.
                                  • morell93 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 14:00
                                    Taaa. A już niedługo Leśniczyna będzie chciała bliżej poznać rodzinę Natalki (btw. ona ma tu jakiś pseudomin?) i zaprosi Zaczesa i Ewkę do leśniczówki. A Zaczes co? Od razu będzie myślał, że zostanie drugi raz dziadkiem, bo Natalka od jakiegoś czasu chodzi rozkojarzona i łatwo się denerwuje. Ale nie, dziadkiem nie zostanie.
                                    I Kisielowa przyjdzie z nowiną, że wie o ciąży. Matko kochana, ta plotkara ma parcie.

                                    Ciekawe czy Robin zostawi Natalkę dla byłej? Pewnie nie, teraz to prawdziwa miłość jest. Ale podobno Justyna, bo tak rzekomo się będzie nazywać odwiedzi go, wybaczą sobie, a jakżeby by było inaczej u dziewczyny powrócą uczucia do byłego. Poza tym zostanie nauczycielką matematyki w Lipnicy. W jakieś gazecie było jeszcze, że zaprzyjaźni się z Natalką. Olaboga, w to mi się już nie chce wierzyć.
                                    • morell93 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 14:03
                                      Poza tym brakuje mi Draculi i Lady Makbet. Serio, odpuścili?
                                    • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 14:15
                                      morell93 napisał(a):


                                      > Poza tym zostanie nauczycielką matematyki w Lipnicy. W jakieś gazecie było jes
                                      > zcze, że zaprzyjaźni się z Natalką. Olaboga, w to mi się już nie chce wierzyć.


                                      serio? po tym jak Ewa z Anną z nad rozlewiska vel siedliska sobie teraz z dzióbków spijają, a obracał je ten sam koleś w tym samym czasie? :)
                                      Takie rzeczy tylko w Grabinie
                                      • morell93 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 14:28
                                        Serio, zaprzyjaźni się z obecną ukochaną, ale będzie próbowała odzyskać względy Robina.
                                        • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 15:08
                                          Mnie przyjazn obecnej z eks w serialu tez nie dziwi. Wystarczy spojrzec na Barwy Szczescia, tam najsilniejsze przyjaznie to chyba wlasnie takie. Chociaz w Barwach to juz przegieli.
                                • beakarp Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 13:50
                                  matka chciała niespodziankę dzieciom uczynić :P
                                  na serio, tez się nad tym zastanawiałam, zwłaszcza ze to juz była ok 2 w nocy
                • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 22:25
                  wawrzanka napisała:

                  ,Scena taneczna duetu Lucek - Kamizela ukazała w pełnej krasie różnicę wzrostu i gabarytów pomiędzy małżonkami.


                  Też zwróciłam na to uwagę, ale na początku serialu byli równi wzrostem, może nawet Lucek był nieco wyższy od Barbary. Ale w sumie to nic dziwnego - kilkanaście lat temu chodził wyprostowany, teraz jest przygarbiony i taki jakiś pokurczony.
                  ,
              • puszysta_pufa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.05.16, 11:39
                Ogólnie styl Ewy mi się podoba. Ładnie ja ubierają, wygląda korzystnie.
                A ubiera się o jakieś kilkadziesiąt lat młodziej niż Natalka.
                Te koszule pozapinane pod szyje i na to swetry. No jak nie jestem fanka pokazywania dupska i wulgarnych kreacji to w tym serialu robia z młodej dziewczyny jakąs pensjonarkę z XIX wieku.
    • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 13:27
      Co za żenua.... Brakowało tylko pawia pijanej kisielowej na stole.
      Kreacja Budzynowej Wandy na sylwestrze przeniosła mnie w czasy mojego prl-owskiego dzieciństwa, kiedy to moja mama , ciocia Krysia, ciocia Helenka i sąsiadka Marysia odpierdzielone w błyszczące bluzki i natapirowane fryzury urządzały sylwestrową domówkę.
      Gdyby w Polsce ktoś chciał kręcić mein kampf, to zaczes musi tylko zapuścić wąsa i główna rola jest jego.
      Strażnik z TexLasu to chyba ma ostrą anemię, bo ta krew na śniegu taka czerwona jak gorący kubek winiary, wersja barszcz czerwony.
      Jak Natalka w tej bluzce pod szyję i koku przez okno do Franka wyglądała, to tylko jej pod szyją kamei wielkiej brakowało z fotografią ukochanego i żywcem jak dama z dworu XIX wieku.

      • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 13:29
        ps. Jowita Budnik już zawsze będzie dla mnie zbuntowaną Martą z "Labiryntu", oglądającą w tajemnicy, ze swoim chłopakiem Bajbusem, pornole na video . No nic nie poradzę, już mi się zakodowało.
        • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 13:32
          ps. 2 . Mama leśnika, początkowo tak uprzedzona do Natalki, teraz zapałała takim optymizmem do ich zwiazku, że to aż sztuczne. Jak mówiła że idzie spać, to myślałam że powie: "dzieci bawcie się dobrze, lubrykanty i zabawki erotyczne zostawiłam wam na stoliczku nocnym u Frania w pokoju."
          Rozumiem że scenarzyści chcą pokazać wielką akceptację dla wspaniałej Natalki, ale może mniej nachalnie.
        • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 13:34
          Dla mnie tez. Owszem, swietne role pozniej, ale na amen bedzie Marta, czyli Jowita Miondlikowska, nie Budnik. A Jan Jankowski Pawelkiem.
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 13:31
        misku123 napisała:
        >Strażnik z TexLasu to chyba ma ostrą anemię, bo ta krew na śniegu taka czerwona jak gorący kubek winiary, wersja barszcz czerwony.

        :D

        Co do byłej dziewczyny - ja wiem, powtarzam się, ale szlag mnie trafia! - dlaczego w serialach po raz pierdylionowy! są powielane wątki w stylu chora-wyzdrowiała, wózek-wstał z wózka, była narzeczona wraca akurat wtedy, jak bohater szczęśliwie się zakochuje.... matko kochana!!!!!!!
      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 14:53
        misku123 napisała:

        > Strażnik z TexLasu to chyba ma ostrą anemię, bo ta krew na śniegu taka czerwona
        > jak gorący kubek winiary, wersja barszcz czerwony.

        Dokładnie tak, to pokłosie burak-gate, po tym jak Zaczes zadał szpanu, że rozumie po niemiecku o tych burakach. Lady Makbet jak na czarownicę przystało rzuciła klątwę na rywala Drakuli i stąd ta anemia i te buraczki.
    • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 14:05
      jeszcze nadmienię że wychowałam się "przy lesie" i leśnik to była "jedyna słuszna" ścieżka zawodowa dla męskiej populacji mojej rodziny. I z zagrożeń życia jakie na nich czyhały to bolerioza, włośnica i marskość wątroby. Nikt nie latał po lasach ścigać bandytów w pojedynkę
      • morell93 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 14:15
        Tu są inne realia, tu Robin robi za Strażnika Teksasu. Szkoda tylko, że nikt się go tu boi. Chociaż wcale się temu nie dziwię.
        • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 14:29
          No dlatego mi sie wziela ksywka, straznik z TexLasu ;)
    • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 14:50
      A tak wogole ogladajac ostatnio odcinki, to mnie jakas smutnica ogarnia. Pamietam ten serial pare lat wczesniej. Mieszkalam w akademiku i cale pietro przychodzilo do nas do pokoju ogladac, bo byl jeden tv na pietrze. Nawet chlopaki, niby to kupic ukrainski spirytus ktorym handlowalysmy, ale zawsze siadali i ogladali. Bo kazdy wtedy znalazl tam cos dla siebie. Emeryci widzieli jakk lucki co miesiac dziela rente i okazywalo sie ze na leki juz nie zostalo. Studenci, żyjący non stop na zupkach w proszku. przecietny Kowalski patrzacy na gazele biznesu myślący sobie ze nie tylko jemu wiecznie wiatr w oczy. I ze to nie wstyd polonezem jezdzic skoro Zdunski z serialu jezdzi maluchem. Jak byla zdrada to potepiona przez wszystkich i wybaczana przez rok, a zdradzajacy bohater naaprawde wiedzial ze zrobil zle i ma przeje...ane. a teraz? Gowniara Ula idzie na studia i z mety dostaje na wlasnosc mieszkanie od cioci. Kazdy biznes przynosi taka kase ze wszysstkich stac na super ciuchy taksowki i obiady na miescie. A bohaterowie uznaja ze biznes niedochodowy dopiero wtedy, jak zamiast codziennie jesc sushi na miescie, musza sie przerzucić na schabowego w domu.wszyscy wyjezdzaja, bywają, noszą sie. Nawet fajerwerki wybuchają na zamowienie wraz z pocalunkiem.
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 15:06
        Jak dla mnie to MjM było życiowe i 'zjadliwe' naprawdę na samym początku. Wiadomo, że to kwestia czasów, telewizji, ustawienia kamery, zapewne i jakości sprzętu, pieniędzy na serial i tak dalej.

        Teraz jest kolorowo, nowocześnie, raczej bogato. Bez znaczenia u kogo i jakim majątkiem ten ktoś rzekomo dysponuje, bo o kasie się w ogóle nie rozmawia.

        misku123 napisała:
        >wszyscy wyjezdzaja, bywają, noszą sie

        O właśnie.

        I mamy wysyp żenujących wątków, żenujących problemów z dupy wziętych, żenujących bohaterów żyjących wydumanymi problemikami rodem z Bravo Girl.

        Ale podobno widz lubi pooglądać lekki serial po ciężkim dniu pracy, bez wnikania w głębokie intelektualne rowy. I może nawet jestem skłonna to przyjąć do wiadomości, bo w mJm nigdy się sensu nie doszukiwałam, a oglądam z przyzwyczajenia i z sympatii do forum :), ale jednak robienie ze mnie idioty co odcinek trochę mnie drażni:p
    • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 15:20
      Ja to sie dziwie, ze do starych Luckow w ogole ktos spoza rodziny przychodzi. Oni zawsze tacy niechetni, ostentacyjnie zniecierpliwieni obecnoscia obcych. Tak jest z Kisielowa, tak bylo z Kwasniakowa, podobnie z Simona. Z ta ostatnia dopiero pod koniec jakos sie ulozylo. Chyba nawet ksiadz sie u nich kiepsko czuje.
      • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 15:25
        naturally_soft napisała:

        > Ja to sie dziwie, ze do starych Luckow w ogole ktos spoza rodziny przychodzi. O
        > ni zawsze tacy niechetni, ostentacyjnie zniecierpliwieni obecnoscia obcych. Tak
        > jest z Kisielowa, tak bylo z Kwasniakowa, podobnie z Simona. Z ta ostatnia dop
        > iero pod koniec jakos sie ulozylo. Chyba nawet ksiadz sie u nich kiepsko czuje.

        Zgadzam sie calym sercem. Są mocno antypatyczni dla znajomych.
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 15:29
          Rzeczywiście, macie rację. Za to w stosunku do rodziny Luckowa wtrąca się we wszystko i przeszkadza.

          Wiałabym od takiej osoby.
          • dorota-098 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 16:52
            Eeee, bez przesady. Oni tylko samotnych bab nie lubią. Kamizela pewnie się stracha, że jej Lucka odbiją ;))
            Ksiądz zawsze dostawał i pierogi, i Luckową nalewkę, i w szachy pograł.
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 17:03
              Bo Kamizela lizidupstwo uskuteczniała wobec księdza.
            • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 17:15
              dorota-098 napisał(a):

              > Eeee, bez przesady. Oni tylko samotnych bab nie lubią. Kamizela pewnie się stra
              > cha, że jej Lucka odbiją ;))
              > Ksiądz zawsze dostawał i pierogi, i Luckową nalewkę, i w szachy pograł.

              Pogral pogral, ale zawsze mialam wrazenie, ze siedzial jak na rozzarzonych weglach.

              A to odbijanie 90-letniego Lucka, to jest niedorzeczne. Coz on chlopina w tym wieku moze? Chyba dostac zawalu. Zreszta on to juz chyba taki naturally soft, ze sobie nieelegancko po nicku pojade.
              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 17:33
                Luckowie niechętni Kisielowej i Kwaśniakowej , bo to plotkary , żyjące życiem innych .Kwaśniakowa
                była jednak w łaskach u Lucka bo sprzedawała mu niezdrowe produkty , typu boczek i inne.
                Natomiast Simona nie przystawała absolutnie do wizerunku kobiety wg Lucka i Kamizeli.
                Te ubiory , ogromne dekolty , biust na tacy , prowokujące zachowania podstarzałej zalotnicy,
                drażniły społeczność Grabiny.Kisielowa oszalała na stare lata , 8 krzyżyk na karku , a ona
                umizguje się a to do kierownika chóru kościelnego a to do Lucka ledwo zipiącego.Lucek Pyrkosz
                nienawidził Simony Fitkau , mówił , że jadla non stop czosnek i nie można było podejść do
                niej pod wiatr.
                Kwaśniakowa , jak pamiętam ubierała się jak nastolatka.Kucyki na głowie , podkolanówki na nogach.
                Ale Simona była wiarygodna , bo aktorka taka na co dzień jest, natomiast z Zośki robią idiotkę .
                Ja bym taką matkę ubezwłasnowolniła sądownie,żeby wstydu nie robiła.
                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 17:48
                  A co do pracy Leśnika , to w realu dobra robota.Pensja na czas , rózne dodatki , ubrania i inne.
                  Znajomy mieszka w mieście , jeżdzi do lasu pracować , tzn pól dnia spędza w samochodzie ,
                  czytając gazety.Tyle , że tam jak w wojsku.Ale sobie chwali.
                  • morell93 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 20:27
                    Taa, a w serialu Robin ma tyyyle pracy. A i tak dostaje w łepetynę.
                • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 17:48
                  "Biust na tacy" :D:D:D

                  Ide pocwiczyc, zeby takiego na miec.

                  :D:D:D
                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 21:37
                    Poproszę o psychologiczną analizę i komentarz do modelu wychowywania dzieci jaki prezentuje Zaczes i Fryczówna na zasadzie "obiecaj, że to się powtórzy", a powtarza się po wielokroć. Bo mnie się w głowie to nie mieści, ale nie znam się, więc dopuszczam swój błąd.

                    Pytanie:
                    jaki to był dzień tygodnia? raczej powszedni, prawda? skoro Basia-Srasia polazła na wagary. a wesela się na tygodniu robi czy raczej w weekendy...?

                    Werner zachowuje się jak gó...arz. Fryczówna ma wciąż cudowną skwaszoną minę spod cudownie rozczochranych kudłów, Chochoł prezentuje wyraz twarzy srającego kota (on chyba chce wszystko twarzą wyrażać..).

                    A panienka z okienka, nasza wyzwolona osiemnastka, co to po warszafffskich klubach się wyciera zachwycona Siedliskiem, a jakże! Wszak to miejsce wybitnie na uboczu, tylko nie wiem o jaki rodzaj ubocza jej chodziło, a podejrzewam, że nie o ubocze granic administracyjnych stolicy, ale że już widać te tęskne spojrzenia powłóczące i rodzące się uczucie do Chochoła, to rozumiem, że nawet propozycja zamku Krzyżackiego w Malborku okazałaby się strzałem w dychę.


                    • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 22:40
                      "Panienka z okienka". W dyche.
                • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 11:59
                  A jak zostal zakonczony watek Kwasniakowej/ Bo wiecice, skleroza....
                  • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 12:03
                    czekolada72 napisała:

                    > A jak zostal zakonczony watek Kwasniakowej/ Bo wiecice, skleroza....
                    >

                    Nadal w śpiączce przy stole u Mostowiaków, dlatego nie pokazują tamtego zakamarka domu ;) Taka zemsta Kamizeli za flirt z Luckiem
                    • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 12:50
                      Poprosze odpowiedz nr 2 :)
                    • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 13:02
                      misku123 napisała:

                      > Nadal w śpiączce przy stole u Mostowiaków, dlatego nie pokazują tamtego zakamar
                      > ka domu ;) Taka zemsta Kamizeli za flirt z Luckiem

                      :D :D :D Kwaśniakowa to pszczółka Maja, wyjechała w siną dal z Maxikasem z Ciechocinka, co się najpierw do Kamizeli przystawiał.
                      A ta co w śpiączce to Kisielowa:) Ale i tak dobre!
                      • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 19:19
                        Dzieki!
                        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 21:44
                          Motyla noga ! ! ! Gdzie jest por Ryś ? Odcinek porywający, wesoły i pouczający. Parę postów niżej był poruszany temat bliskości Wargasa i Wojtusia. Rozumiem, że As policji musi być zimny i zdystansowany, ale pozostawiając dziecko ( własne) w siedlisku może mógłby pożegnać się z nim. Wargad gada z moja Asia a potem sobie wychodzi nic nie mówiąc do dzieciaka odszedł w noc.
                          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 07:06
                            Przyszła mi taka rzecz do głowy, Leśnik Robin jest tylko chłopakiem Natki. Póki co chyba nie było mowy o ślubie ? Trochę chyba wcześnie na rodzinne kolacyjki. Może zmieniły się zwyczaje, ale moi rodzice nie zawiązywali więzi towarzyskich z każdym moim chłopakiem. No, ale cóż dawno to było, może zmieniły się zwyczaje ...
                            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 08:15
                              Teraz to chyba szybciej idzie.

                              Młodzież chce się poczuć 'dorośle', więc określenia typu 'teściowa' i rodzinne kolacyjki to chyba norma...
                            • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 12:15
                              Wydaje mi się, że Natka jako matka (się rymuje) poważniej podchodzi do spraw związku, niż niedzieciata w jej wieku. Nie może sobie pozwolić na kręcenie z chłopakiem dla sportu. Robin też ma tego świadomości, nie będzie się bawił uczuciami wrażliwej i skopanej przez życie dziewczyny. Poza tym on sam ma trudne przejścia za sobą i skoro już zdecydował się na związek, to się będzie tego trzymał. Dlatego to wszystko takie poważne :)
    • dorota-098 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 21:35
      Chochoł ma zarąbistą fuchę! Miał być kierowcą Wezóła, a cały dzień mu zleciał na siedzeniu w Bistro i wożeniu córuni do Siedliska. I jeszcze tę wypasioną brykę ma do uzytku własnego, bo se nią pojechał po pracy do domu :D
      Kiedy Wyłupiasta Basia zdążyła zrobić herbatę do termosu? Bo nie przyuważyłam. No chyba, że w Strasznym Dworze zawsze jest na podorędziu termos z gotową herbatą :D
      No i czemu w siedlisku było wesele, skoro to dzień powszedni był??
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 21:39
        Uprzedziłaś moje pytanie o dwie minuty! Czyli nie tylko ja zauważyłam z tym weselem:D

        Mam wrażenie, że odcinek MjM to jest rękawica rzucona widzom: znajdź dziesięć szczegółów niepasujących do logiki i rozumu.
        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.04.16, 22:18
          aga_ata napisała:

          > Uprzedziłaś moje pytanie o dwie minuty! Czyli nie tylko ja zauważyłam z tym wes
          > elem:D
          >
          > Mam wrażenie, że odcinek MjM to jest rękawica rzucona widzom: znajdź dziesięć s
          > zczegółów niepasujących do logiki i rozumu.
          😀 chłe, chłe wchodzę w to. Może szczegół powtórzony, ale ulubiony. Alusia bardzo zmęczona, ale to bardzo zmęczona wręcz skatowana, bo jak zawsze robiła nic. No i stąd pewnie ten wieczny grymas naharowało się dziewczynisko, więc z czego tu się cieszyć. Jestem w szoku, ktoś sobie przypomniał że była kiedyś siostra Ali i okazuje się, że można z nią nawiązać kontakt.
      • misterni Odpowiedzi może być kilka: 26.04.16, 22:54
        1. Może szkoła odpracowywała w sobotę np 2 maja albo piątek po Bożym Ciele?
        2. Śluby odbywają się nie tylko w soboty, ja np brałam w czwartek i impreza też była w czwartek :)
        3. Bo scenarzystom jak zwykle się wszystko pokićkało ;)

        dorota-098 napisał(a):
        , No i czemu w siedlisku było wesele, skoro to dzień powszedni był??
        • misterni Re: Odpowiedzi może być kilka: 26.04.16, 22:56
          Chociaż wariant drugi raczej odpada, bo Anna wspomniała, że w weekendy tak zawsze jest - albo śluby, albo chrzciny ;)
          • misterni Re: Odpowiedzi może być kilka: 26.04.16, 23:02
            A mnie dzisiaj strasznie było żal tego kolegi wyłupiastookiej Baśki. Głupia matka postanowiła wrócić do męża przemocowca, a dzieciak jak zwykle w takich sytuacjach cierpi. Tak, zdecydowanie wątek tego chłopca i psa Kminka poruszył moje serce.
            • kachullcia Re: Odpowiedzi może być kilka: 27.04.16, 08:48
              Herbatę wyłupiasta Basia robiła chybcikiem w kuchni, a termos razem z bułą wrzuciła do schowanej na krześle torby i jak tylko Alunia się odwróciła to krzyknęła coś w stylu: to ja idę już spać, torbę lisim ruchem chwyciła i ruszyła żwawo do piwnicy chyba? Mnie zastanowiło skąd - gdy szli na wagary - nagle u Basi znalazł się plecak szkolny, skoro na boisku go nie miała. Jak zrozumiałam była to przerwa, jak sądzę duża - skoro dzieciaki biegały w kółko po boisku, zadzwonił dzwonek na lekcję, Basia szła do szkoły, ale zasmuconego przyjaciela spostrzegła i razem na blałkę wybyli. Chłopaczek plecak miał i owszem, natomiast Basia nie. A w lesie już tak. Chyba, że Basia pobiegła jeszcze do klasy, nauczycielce oznajmiła, że sorry ale przyjaciela ratować musi i tyle ją widzieli.
              • aga_ata Re: Odpowiedzi może być kilka: 27.04.16, 08:53
                Czy tfffórcy MjM myślą, że widzowie takich wkurzających detali nie wyłapią? :D

                Ja to zawsze się skupiam na wszystkim dookoła, patrzę na drugi plan, dialogi gdzieś mi lecą do jednego ucha, drugim wylatują..

                W ogóle miałabym radę dla scenarzystów, żeby sobie puścili z pięć odcinków pod rząd i obejrzeli, ile tam się rzeczy kupy nie trzyma:p ale znając życie już w połowie pierwszego by wymiękli. A my MUSIMY:D
                • latarnik88 Re: Odpowiedzi może być kilka: 27.04.16, 09:43
                  Basia przelała herbatę z dzbanka boleslawieckiego do termosu i dorzuciła bułkę .Dzbanek stał na stole , widocznie herbata została po kolacji.
                  Szkoda mi tego chłopca Kuby , który nie ma spokoju w domu , z ojcem bandytą.To ten ojciec
                  nastaje na życie Robina , a jego brat strzelał do ojca Robina na polowaniu i niby rykoszetem go
                  zabił w majestacie prawa.Ponieważ uznano to za nieszczęśliwy wypadek i facet wyjechał do USA .
                  Zresztą dzieci jak były w szałasie , to chłopak słyszał stuk siekiery a potem pojawił się ojciec.
                  Ala będzie miała fuchę w gospodarstwie Anny w charakterze podkuchennej i dziewczyny do
                  wszystkiego.Nie ma ona szczęścia w życiu , oj nie ma.
                  Slub można wziąć każdego dnia a jeśli chodzi o wesele w przybytku Anny , to myśle , że organizują go tam specyficzni goście , z uwagi na ograniczoną powierzchnię i miejsce , to raczej
                  obiad a nie uczta weselna.Jadą na gotowe ,płacą za dodatkowe atrakcje , w zimie np kulig.

                  Ja kocham ten serial i myślę , że miłością odwzajemnioną , jako wiernego widza.Im więcej absurdów i mieszania faktów , tym lepiej.Nie oglądam produkcji Polsatu , tvn , wybiórczo inne
                  pozycje.Zachwycają mnie seriale amerykańskie światowej klasy , które oglądam w moim smarttv.
                  A na początek tygodnia zawsze spotkanie z bohaterami mego ulubionego serialiku, I tak od lat
                  kilkunastu.Brazylia ma swoje , a my też mamy swoje , charakterystyczne dla naszego temperamentu.
    • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 27.04.16, 09:32
      Szczerze nie popieram tego co PiS robi z telewizja, ale po wczorajszym odcinku rozumiem dlaczego Kurski chce zdjąć ten serial z anteny. Wyplaty aktorow nie maja nic wspolnego z ich talentem i zaangażowaniem, pies Mroczka zarabia pewnie miesiecznie lepiej niz srednia krajowa. Tam juz nikt sie nawet nie stara zeby bylo chociaz poprawnie. No ten wczorajszy odcinek to jakis strumien swiadomosci schizofrenika. Piotrek jezdzacy bez celu po Warszawie i okolicach, ukrywa przed jakąś panienka ze ma zone, przyjezdza z owa panienka do knajpy zony, chyba tylko po to zeby sprawdzic zony i swoja wytrzymalosc na stres. Weekendowe wesele w srodku tygodnia i milionowe juz wagary Basi. Siedlisko zamienione w jakas tancbude z prlowskiej wsi, gdzie na wesele moze wdepnac kazdy i napic sie szampana...... Ala zmeczona byciem zmeczona , chochol doktoryzujacy sie w limuzynowym uniwersytecie...... ludzie ilez mozna??
      • a_andzia28 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 27.04.16, 11:00
        Siedlisko wyrasta nam na drugą Oazę. Czyli pracę tam może dostać każdy kto: się nudzi, pracy akurat szuka, został z pracy zwolniony, ma problemy finansowe etc...
        Jak naburmuszona Ala zacznie pracować w siedlisku, to naburmuszonej Ali będzie więcej w serialu. Obawiam się niestety.
      • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 27.04.16, 11:03
        Tiaaa..., doktorat pisany podczas postojów na parkingu w oczekiwaniu na córunię szefa też mnie rozwalił. No chyba że to miało być takie celowe ośmieszenie robiących dziś doktoraty, to sorry.
        Co do wesela, to może to piątek był - niby zwykły dzień, ale jednak już weekend;) Ale faktycznie, z tym piciem szampana na cudzym weselu i zdjęciami robionymi przez pewnikiem "ślubnego" fotografa to już odjazd.
      • dorota-098 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 27.04.16, 11:12
        misku123 napisała:

        > Piotrek jezdzacy bez celu po Warszawie i okolicach, ukrywa przed jakąś panienka ze ma
        > zone,

        Nie ukrywa, że ma żonę, bo obrączka na palcu jak byk. Przyuważyłam.
        Ukrywa, że Kinia to żona. Też nie kumam po co. Ale w sumie Kinia też nie poinformowała panienki, że to ona jest tu na prawie do Chochoła


        > ludzie ilez mozna??

        Oj, można, można... I mam nadzieję, że jeszcze długo będzie można, bo będziemy mieć co dyskutować :DDD
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 27.04.16, 16:30
          Papuga Chochola powiedział , że będzie zgłębiał temat prawo giełdowe , czy coś tam w temacie
          akcji , czytając literaturę i zdobywając wiedzę.No jak ma dużo czasu , powiedzmy 3godz dziennie,
          to można sporo przeczytać , zamiast np spać , czy grać w gierki internetowe.
          Kinga z Piotrkiem pogrywają sobie z tą małą i celowo nie mówią , że są małżeństwem.
          Piotrek celowo przyprowadza córeczkę tatusia/szantażystkę do bistro bo ich to bawi , ta niewiedza
          małej ,która myśli , że wszystko wie i może rządzić wszystkimi.Olga , to taki zadufany
          w sobie wypłosz , a Kinga to bardzo atrakcyjna kobieta .I Piotrek chyba to docenia.
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 27.04.16, 16:47

            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 27.04.16, 17:51
              Tam same zaloty, flirt, zakochania i mruganie oczami, nie może być tak, że ktoś się pojawia, odgrywa swoją rolę (kuratora, fotografa, sąsiada, kolegi, koleżanki itp.) i nie rozegra się w jego życiu jakiś miłosny dramat. Wolny, czy żonaty, singielka, czy mężatka - musi zaliczyć romans, tudzież nieplanowaną ciążę, albo wielką miłość, wszystko jedno. Dwa wyjątki to ksiądz i pan Staszek, ale to tak jakby jeden wyjątek, bo porządek musi być, a władza kościelna i państwowa reprezentowana przez wyżej wymienionych musi być wolna od namiętności, co potwierdza przykład policjanta Roberta, który znikł z serialu po tym, jak się nieszczęśliwie zakochał w nieboszczce Kaśce.
          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 27.04.16, 18:33
            Ale robienie doktoratu nie polega zdaje się jedynie na czytaniu. W tym więc sensie argumentacja Chochoła mnie deczko zdziwiła.

            >bo ich to bawi
            Kinga nie wygląda na rozbawioną...

            :P
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 27.04.16, 19:53
              coś mówili , że zostało mu 2 lata zawieszenia ,czyli potem ma nadzieję na powrót do zawodu , a teraz
              mógłby się jakoś przygotować merytorycznie zgłębiając temat .W końcu człowiek cały czas powinien
              się dokształcać , literatura fachowa , jakieś kursy , szkolenia , dodatkowe uprawnienia , specjalizacje,
              nowe kierunki uzupełniające te podstawowe .Trudno na postoju jałowo spędzać czas , nawet gdy ma
              płacone .Przez 3 godz dziennie/rok można nauczyć się języka obcego .
              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 27.04.16, 20:05
                Aaaaa w tym sensie, to tak.
                Jeśli chodzi o to, że on sobie poczyta, to niech sobie czyta.

                Ale wątpię czy znajdzie czas, jego grafik jest taki napięty. Tu giełda, tu zawiezienie panienki na imprezę, tu kawa w bistro...
    • dorota-098 Kminek 27.04.16, 11:19
      Jak ten pies się w końcu nazywa???
      Jak się przyplątał do Rodziny Adamsów, to nazwali go Kminek.
      Zaraz potem się odnalazł prawowity właściciel, czyli Kuba, i się okazało, że pies inaczej się nazywa (nie pamiętam jak).
      Pies wrócił do Kuby, bo był jego i cały czas jest jego. Czyli jak mniemam normalne dziecko nazywałoby swojego psa starym imieniem.
      A oni ciągle nazywają go Kminek. I Kuba już też.
      Skoro psa też przechrzcili, to wynika z tego, że zmiana imion w serialu wchodzi do standardu :D
      • morell93 Re: Kminek 27.04.16, 12:50
        Azor się chyba wabił.
        • aga_ata Re: Kminek 27.04.16, 13:07
          Azor? Jak oryginalnie.


          misku12 doskonale Ciebie rozumiem!
          Sama jestem czasami na siebie wściekła, że to oglądam, bo nie mogę powiedzieć, że lubię ten serial, lubię nasze forum i nasze pogaduchy o MjM, ale samo MjM. Poziom aktorstwa pomijam milczeniem, uważam, że ja bym lepiej zagrała.

          W ogóle Chochoł to się chyba najął na prywatnego kierowcę córeczki, bo Wezóła to zawiózł może w dwa miejsca, a tak to wozi tę małą.

          Skoro doktorat w trakcie postojów, to trzeba dać znać taksówkarzom, niech się od razu na profesurę biorą, skoro w sumie chodzi tylko o chwilę wolnego na przeczytanie książki.
          • dorota-098 Re: Kminek 27.04.16, 13:32
            aga_ata napisała:


            > Sama jestem czasami na siebie wściekła, że to oglądam, bo nie mogę powiedzieć,
            > że lubię ten serial, lubię nasze forum i nasze pogaduchy o MjM,


            Ja oglądam tę szmirę tylko dla forum i tego wątku :DDD
            • wawrzanka Re: Kminek 02.05.16, 14:56
              Kochane, dziś po serii dwóch nudnych jak flaki z olejem odcinków nastąpi ten wielki dzień! Wargas wyjawi Playowi, z czyjego nasienia poczęła się Helenka! Szykujcie kanapy i fotele, niech żadne dzieci, psy, koty i mężowie nie ważą się na nich mościć po 20.40.
              • wawrzanka Re: Kminek 02.05.16, 15:11
                Mam jeszcze taką refleksję, że wątek Chochoł-Giełda-Wezół-Małolata jest na razie nudny, bo dopiero się rozkręca i nie jesteśmy do tego wątku przywiązane emocjonalnie, no w każdym razie ja nie jestem ;-) Coś przydługo trwają te wesołe wybryki małolaty: żadnych łez, żadnego rozdzierania szat, strat majątkowych i moralnych.
                • aga_ata Re: 02.05.16, 21:31
                  Garść moich subiektywnych spostrzeżeń:D

                  - co kobiety widzą w Gibonie? to skrzyżowanie orangutana z rozmemłanym nastolatkiem naprawdę jest takim pociągającym kąskiem, żeby niemal na czworakach łazić za nim, żeby tylko nazwał kogoś 'swoją dziewczyną'?
                  - i tu gładko przechodzimy do kwestii Lemura, który zachowuje się identycznie jak Kasia, która mędziła, smędziła i wymodziła w końcu nazwanie siebie 'dziewczyną Marcina' i miała wtedy podobny odlot w oczach; nie wiem czy to brak poczucia własnej wartości, które nakazuje niezwłocznie posiadać faceta czy tak zwana ślepa miłość...
                  - pozostając w kręgu Lemurowatym: czy tylko ja nie widzę w parze Lemur-Gibon ani promila, ani krzty, ani okruszka chemii? większe 'coś' było dzisiaj na linii z Kingą, czy kiedyś na linii Gibon-Jane Baaaafoooooord niż teraz w tym podobno 'związku'
                  - w ogóle mam wrażenie, że Gibon się gibonuje z Lemurem na siłę i ja tego nie mogę pojąć, ale jak rozumiem chodzi o 'muszę-znaleźć-mamę-dla-szymka'.

                  - Ruda! patrząc na nią od razu przypomniało mi się porównanie którejś z Was do kina niemego i uśmiałam się sama do siebie obserwując bacznie wysublimowaną mimikę Rudej

                  PS. czy Wy również jesteście pod wrażeniem SAMOTNEGO MACIERZYŃSTWA Rudej, z opłacaną nie ze swojej kieszeni nianią, w wielkim apartamentowcu i z pensją prokuratora apelacyjnego?:D
                  • na4 Re: 02.05.16, 21:48
                    aga_ata napisała:
                    Początek mi uciekł a więc nie wiem o co chodziło w wyznaniach Kini. Czemusz to opowidała Gibonowi o swoich podbojach, gdzie liczył się tylko sex. Z tego co pamiętam to chyba był 1 akt zdrady z jakimś reżyserem czy cóś podobnego. Razem prowadzili jakiś program w tv i owa praca wzburzyła ich krew doprowadzając do gorących jak lawa uniesień. A reszta to byli tylko wielbiciele i to bez konsumpcji ...
                    Rozmowa Gibon /Lemur ekspresem przeniosła mnie zamieszchłych do lat szczenięcych - poziom podstawówki- i z napięciem czekałam na te słowa czy będziesz ze mną chodzić ?
                    > PS. czy Wy również jesteście pod wrażeniem SAMOTNEGO MACIERZYŃSTWA Rudej, z opł
                    > acaną nie ze swojej kieszeni nianią, w wielkim apartamentowcu i z pensją prokur
                    > atora apelacyjnego?:D
                    Wiecznie wiszącą na telefonie z prośbą o pomoc do któregoś z byłych ...
                    • aga_ata Re: 02.05.16, 21:55
                      Relacja Gibon-Lemur jest właśnie taką naszą serialową gimbazą... tylko bohaterowie przerośnięci, w zasadzie jeden przerośnięty.

                      Wyznania Kini dotyczyły szeroko rozumianych wątpliwości, które targają Gibonem (wtedy robi taką dziwną minę, żeby widz zrozumiał, że właśnie teraz, właśnie w tym momencie młody Chodakowski przeżywa ból istnienia i tęsknotę za Kasią i za ogólnie pojętym sensem życia bez mamy-dla-szymka). No i Gibon chyba pytał Kinię, czy można zakochać się ponownie, na co Kinia odrzekła była, że owszem i tak dalej, a Gibon zdziwienie okazał na słowa, że Kinia tylko z Chochołem i tak poszło...

                      ... ale do aktu zdrady wszak doszło! Ja również pamiętam! To był ten aktor, co grał Jacka, narzeczonego Marioli w Magdzie M! :D
                    • misterni Re: 05.05.16, 00:23
                      na4 napisała:

                      aga_ata napisała:
                      Początek mi uciekł a więc nie wiem o co chodziło w wyznaniach Kini. Czemusz to opowidała Gibonowi o swoich podbojach, gdzie liczył się tylko sex.


                      No opowiadała, ale potem wybuchła śmiechem, że to żart tylko. Wkręcała tylko Marcina, taka figlara z tej Kini ;)
                  • wawrzanka Re: 02.05.16, 22:26
                    aga_ata napisała:

                    > to skrzyżowanie orangutana z rozmemłanym nastolatkiem

                    Łakomy kąsek dla Lemura, który właśnie za takie skrzyżowanie odda swe ciało i duszę.
                    W rozmowie z blond ciachem za to zachowywał się jak niepełnosprawny umysłowo. Brakowało tylko, żeby zaczął włazić na jakieś drzewo. I to prawda o braku iskrzenia między Lemurem, a Gibonem, co zresztą jest standardem. Jedyne iskrzenie czuć między Budzynem, a plastyczką, co wiele mówi o umiejętnościach aktorskich naszych gwiaaaazd.

                    Jestem pod niesamowitym wrażeniem samotnego macierzyństwa Rudej. Po wyjściu Playa podeszła do łóżeczka i patrząc na kwilącą Helenkę jak na gorący kartofel wzięła do ręki jakąś pluszową kostkę i sprawiała wrażenie jakby się zastanawiała czy ją sobie przyłożyć do czoła, czy podetrzeć nią tyłek Helenki, czy może odłożyć. Ten ciężki dylemat został rozwiązany dzięki Gibonowi, który akurat zapukał do drzwi.

                    Tajemnica poczęcia Helenki to jest sprawa idiotyczna, bo każda normalna kobieta na miejscu Rudej po prostu wybrałaby jedno z dwóch wyjść: albo powiedziałaby Wargasowi, że jest z nim w ciąży, ustaliłaby kwestię alimentów i spotkań z dzieckiem, albo zamknęłaby ryj na zawsze i nigdy nie zająknęłaby się nawet przy Wargasie na ten temat. Ale nie. Tu były podchody, organizacja spotkań z niedoszłym byłym narzeczonym prawie mężem, telefony, zostańmy-przyjaciółmi i "a może jednak mu powiem", itp itd. Tak więc samotne macierzyństwo Rudej naznaczone jest owszem martyrologią i zawracaniem dupy wszystkim naokoło. Znam samotną matkę 5 dzieci, która nie dość, że radzi sobie sama, to jeszcze pomaga innym i rozumiem, że takie samotne macierzyństwo można podziwiać.

                    Plejka skończyła jak na nią przystało, czyli nie dość, że straciła torebkę to jeszcze potknęła się o pędzący samochód. A Wargas narobił dziecioków wszystkim swoim kobitom, tylko nie jej.
                    • aga_ata Re: 02.05.16, 22:31
                      wawrzanka napisała:
                      >Tak więc samotne macierzyństwo Rudej naznaczone jest owszem martyrologią (...)
                      >Plejka skończyła jak na nią przystało, czyli nie dość, że straciła torebkę to jeszcze potknęła się o pędzący samochód. A Wargas narobił dziecioków wszystkim swoim kobitom, tylko nie jej.

                      To nie pamiętacie już o co chodziło z problemami Rudej?!
                      Chodziło o sprawę wprost proporcjonalną do problemu 'muszę-znaleźć-mamę-dla-szymka'. Ruda miała podobny dylemat. Coś w rodzaju 'muszę-powiedzieć-tomaszowi-bo-jak-umrę-to-dziecko-zostanie-samo'.

                      Ale co do zasady zgadzam się w pełni, że na jej miejscu albo bym powiedziała Tomaszowi wprost, albo się zamknęła i wyjechała w cholerę do tego Szczecina po razy trzy tysiące dwudziesty ósmy, ale tym razem na dobre, skoro ani z Tomaszem być nie może, ani patrzeć na jego nowe związki nie może, ani na samotnego Tomasza też patrzeć nie może, to niech spieprza z miasta i nie pacza się na niego.

                      • wawrzanka Re: 02.05.16, 22:52
                        No jasne, chodziło o to, co się stanie na wypadek zgonu Rudej, ale przecież mogłaby po prostu, jak każdy, zastosować nieśmiertelny tekst: "obiecaj mi, że zaopiekujesz się Helenką, w razie gdyby..." i w dodatku mogłaby zapodać ten tekst Wargasowi i Playowi altogether.
                        • aga_ata Re: 02.05.16, 23:06
                          To mogłaby Helenkę upchnąć Dochtorostwu! Tak jak Gibon zapodał im tekst, że 'w razie gdyby...". Wtedy Owad, co to wiek biologiczny jej stuka już w trumnę od spodu miałaby w pakiecie kota, Uchodźcę, małego Szymka i małą Helenkę.

                          O dżizas. Ale zoo.
                          • wawrzanka Re: 03.05.16, 09:22
                            Tak też mogłoby być. Dochtorowstwo nie odmówiłoby przecież przyjęcia sieroty pod swój dach. Ale może Rudej chodziło o to, żeby Helenka jednak miała ojca. Wracamy więc do punktu wyjścia: żeby dziecko miało ojca i było do niego przywiązane no to niestety, ale trzeba, żeby Wargas wiedział o ciąży od razu. No więc to była jedna opcja. Druga to taka, żeby zamknąć dziub, ale pogodzić się z konsekwencjami, takimi mianowicie, że Helenka i tak kiedyś zapyta o ojca, a jak zostanie sierotą, to ewentualnie Ruda mogła sporządzić testament, co to "otworzyć po mojej śmierci" i oświadczyć wszystkim zainteresowanym, że to jednak to wargasowy plemnik był.
                            • dorota-098 Re: 03.05.16, 11:59
                              A mnie zastanawia dlaczego to Wargas opłaca opiekunkę do Helenki i po co.
                              Przecież Ruda jako prokurator zarabia co najmniej dwa razy tyle, co podrzędny policjant. Stać ją na to, aby samej zatrudnić opiekunkę. Watek, że opiekunka pisze raporty ze swojej pracy dla Wargasa doprowadził mnie do ataku śmiechu.
                              No i po co jej opiekunka, skoro jest na macierzyńskim i cały czas siedzi w domu.

                              A, i jeszcze - dlaczego łóżko Helenki stoi na środku salonu, a nie w sypialni lub pokoju dziecięcym????
                              • misterni Re: 05.05.16, 01:01
                                Wargas nie jest podrzędnym policjantem! :D
                                Ale co do różnicy zarobków, to owszem, jest ona spora. Sędzia apelacyjny zarabia około 15 tys, Wargas jak wyciągnie 7, to wszystko ;). Dołożyć do tego fakt, że ma na utrzymaniu 3 dzieci, a nie jedno tak jak Ruda, to rzeczywiście pomysł z kredytem na nianię dla Helenki był wyjątkowo niedorzeczny. Ale ale, czyż Gosha nie powinna płacić jakiś alimentów na Wojtusia? Może płaci? Takie alimenty z USA, to może być niezła pozycja w budżecie ;)
                              • yumemi Re: 05.05.16, 07:29
                                Opiekunka po to żeby Ruda mogła kiwać głowa nad łóżeczkiem, otwierać drzwi co chwile komuś i kręcić głowa jak tylko trzeba nowa trudna rozmowę zacząć. Pogubilaby sie kobieta.
                                Jak tu sie ubrać i zjeść jak dziecko leży w pokoju :-) Tutaj i dwie nianie by sie przydały :-))
                                • latarnik88 Re: 05.05.16, 10:23
                                  Sprawa finansów Wargasa nie jest jasna.
                                  co do ZOCHY , powinna mieć rentę sierocą po rodzicach , nawet sporą bo ojciec był mundurowy
                                  Mieszkanie było w Szczecinie , zostało sprzedane , pieniądze na lokacie , potem pracownik Myszy
                                  ukradł pierwszego dnia pracy , bo madra szefowa mu wszystkie pieczątki i Piny udostępniła , ale
                                  potem odpracowała to w RZYMIE , ale rentę powinna mieć , nie wiem czy ją adoptowali i wtedy
                                  renta nie należy się , ale w takim wypadku nie powinni adoptować , przecież jej rodzice to byłi
                                  porządni ludzie , to jej korzenie i renta sieroca też to spuścizna po kochających rodzicach.
                                  Zocha pamięta rodziców , domagała się wyjazdów na groby.
                                  Była sprawa rozwodowa Wargasa , ale nic nie mówiono o alimentach .Może Wargas nie chciał
                                  alimentów od wstrętnej Goshy na rzecz SWEGO syna.
                                  Pamietam , ze kiedyś Marta z Marią zrobiły remont mieszkania Wargasa na swój koszt , bo
                                  jego nie było stać a już Goshy nie było, także on zawsze pod krechą.
                                  • na4 Re: 05.05.16, 18:10
                                    latarnik88 napisała:

                                    > Sprawa finansów Wargasa nie jest jasna.
                                    no właśnie, Zocha po ujawnieniu wstrząsającej prawdy o pochodzeniu Helenki, zawinie się i pogna do Londynu. Londyn i Grabina to dwie mekki dla skołatanych głów i serc bohaterów po przejściach różnego typu. I tak tak nawiązując do kwesti finansów u Wargasa. Wciąż nie bardzo a ilość dzieci rośnie lawinowo. Jak udało się im wyskrobać na kurs językowy w Londku co trwa wiele miesięcy? To trochę może obciążać kieszeń, zwłaszcza, że okolica raczej nie należy do tych tanich.



                                  • puszysta_pufa Re: 09.05.16, 12:13
                                    Alimentów nie można nie chcieć. Alimenty są obowiązkowe i w przypadku braku roszczeń ze strony jednego z rodziców są ustalana przez sąd, zazwyczaj w kwocie minimalnej, circa 200 PLN.
                                    Jeśli rodzic jest niewypłacalny to istnieje fundusz alimentacyjny, przy spełnieniu warunków dochodowych.
                    • misterni Franklin, taki kolejny przydomek dla Marcina 05.05.16, 00:30
                      przyszedł mi do głowy ostatnio, gdyż albowiem rusza on głową w takim zwolnionym tempie jak żółw. I jeszcze siedzi taki przygarbiony i ten pałąk co robi ze swych pleców przypomina mi pancerz żółwi. No przyczepił mi się ten Franklin odnośnie Marcina i nic nie poradzę ;)
                      Musiałam się z Wami tym podzielić ;)
    • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.05.16, 22:12
      I stało się to na co wszyscy czekaliśmy tyle miesięcy. Prawda wyszła na jaw. Tomasz w czarnej czapeczce z kamiennym obliczem wyznał Plejówce wszystko o skutkach jednej nocy z uciekającą panną młodą. Zastygła twarz, nawet powieka mu nie drgnęła nic, człowiek o żelaznych nerwach ...
      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.05.16, 10:02
        Wargas dumny jak paw zatrudnił piastunkę , od której codziennie odbiera sprawozdanie .
        Ciekawe ile płaci , 2000 zł/m-c ? Ile zarabia , góra 4000 /m-c.I co , Ruda zorientowana doskonale w
        jego sytuacji życiowej i finansowej godzi się na to? Sama śpi na forsie , bo i lokaty ma w banku i
        pensja prokuratora leci a on ledwo zipie finansowo.Ona jest taka , że przyzwala łaskawie na
        wszystko co jest dodatnie dla niej w ogólnym bilansie życia.
        Pracuje za morzami w Barcelonie i głowę ma zaprzątniętą , czy Helenka ogarnięta , nie dziw , że
        sprawy zawodowe zawalił .Ruda zachowuje sie jak królowa matka pszczoła rozrodcza w ulu,
        tego dopuści , tamtego odrzuci a reszta to czerwie i robotnice.Dzwonił codziennie do niani,
        żeby zdawała relacje z życia dziecka , no nie mogę .Dziecko zaopiekowane , mieszka w stolicy,
        niczego nie brakuje , a on p ierwsze kroki z samolotu kierował nie do Wojtusia , Zosi i Asi tylko
        do rudej rodziny.Skołowali Playa dokumentnie , prowadziła mu dom , wszystko robiła przy
        dzieciach i z uśmiechem na ustach jeszcze składała hołdy swemu zapracowanemu partnerowi.
        • dorota-098 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.05.16, 12:02
          Ciekawe, czy Playka też na wózku będzie jeździć, jako i wcześniej przejechany Santana. A potem, jak jej poprzednicy, cudem z wózka powstanie ;))
          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.05.16, 13:46
            Ciekawe jak tam sprawa Plejówki i anty-środków zastąpionych przez witaminy? Może ją jednak sumienie ruszyło, niezdzierżyła napięcia i zrezygnowała z niecnego procederu . Czy może zestresowany Wargas nie bardzo jest skuteczny w swoich działaniach ?. Teraz ponoć za karę Plejówka zrobi mu szlaban na łoże. Przyznam, że jak dla osoby pragnącej potomka to dość ciekawe rozwiązanie ... No, ale przecież w Mjm zachodzi się w ciąże przez przypadek, zaskoczenie a nie na zimno planując, tak to nie działa...
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.05.16, 15:13
              Wargas ,jak na prawdziwego mężczyznę przystało chciał wspomagać matkę jego dziecka w wychowaniu córki i mieć wpływ na całokształt .Wobec powyższego zatrudnił opiekunkę , żeby
              Rudej za bardzo nie zmęczyć , poza tym ona miała przeważnie pustą lodówkę i była wyczerpana
              ciążą i porodem.To ,że obarczył obcą osobę , podobno narzeczoną opieką nad swoimi dziećmi,
              zarówno czasowo , emocjonalnie i finansowo , to było nie ważne.
              Playka , po ocknięciu będzie miała dużo czasu , żeby sytuację przemyśleć .Powinna się wymiksować z tego układu całkowicie.Pomyśleć , że mamił ją gładkimi słowy , żeby zajęła
              się jego gospodarstwem domowym i dziećmi .Szkoda Wojtusia , ale da się to jakoś rozwiązać ,
              może Wojtuś wolał by zamieszkać z Joasią.Jeśli wróci do Wargasa , to całe życie , każdego dnia
              będzie myśleć , czy mnie ten mój Wargas nie oszukuje.
              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.05.16, 16:07
                Czytałam w STRESZCZENIACH, że oczywiście Plejka się z Tomaszem pogodzą, ale ciekawsza jest druga sprawa, mianowicie pojawienie się pani Zawadzkiej w serialu (swoją drogą matko i córko, taka aktorka w takim szmatławcu!!!), która odegra rolę babci Moniki-Wendzikowskiej.

                Śmiechem żartem szykuje się scena pełna śmichów, w której to nasz Gibon zagra rolę ojca córki Moniki, coby babcia Zawadzka na zawał nie zeszła, że wnuczka samotne macierzyństwo uprawia (nomen omen). No i tu się pojawia moje pytanie i spostrzeżenie, czyżby jednak scenarzyści uznali, że Lemur na dziewczynę Gibona nadaje się tak jak sam Gibon do baletu i chcą go z Moniką wyswatać?

                Swoją drogą mnie to pasuje! Jedno i drugie samotnym rodzicem, jakby się spiknęli, to od razu mieliby parkę! :D
                • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.05.16, 17:25
                  kiedyż to Gibon z Moniką się tak skumplował? A nawet ciśnie mi się pewna wątpliwość, oni wogóle się znają ? Jakoś nawet nie kojarzę ich we dwoje no choćby blisko stojących. Jednak może coś przeoczyłam.. W każdym razie chylę czoła nad Gibonem i jego dobrym serduszkiem. i Rudą wesprze, przybiegnie na każdy jej telefon i no i jak słychać Monikę obejmie swoim opiekuńczym ramieniem. A Lemur coż z wdzięcznym spojrzeniem spaniela, radośnie tylko będzie przyklaskiwał każdej pomocowej inicjatywie, zajmując się Szymkiem podczas każdej interwencji wspierającej Gibona. I wracając do Pleja ... zastanawiam się czemu to właśnie do Grabiny wyjedzie w celu ratowania swoich zszarganych nerwów po szoku, który jej zapewnił Wargas? No rozumiem kiedy to wszystkie Mostowiaczki tam ciągną, ale Play z jakiej racji? może ktoś podpowie, czy skumała się jakoś, kiedyś z Anną czy Kamizelą? Jakoś nie bardzo kojarzę ...
                  • dorota-098 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.05.16, 18:22
                    na4 napisała:

                    > A Lemur coż z wdzięcznym spojrzeniem spaniela, radośnie tylko będzie przyklaskiwał każdej > pomocowej inicjatywie, zajmując się Szymkiem podczas każdej interwencji wspierając
                    > ej Gibona.

                    A skąd!
                    Jak tylko jakakolwiek kobieta zbliży się do Gibona na odległość mniejszą niż 100 metrów, to Lemur od razu w depresję popadnie i nawieje, coby Gibon mógł jej szukać. Blond Ciacho też do poszukiwań z pewnością dołączy.
                    I tak będzie przez kolejne 100 odcinków.
                    • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.05.16, 18:34
                      Wygląda na to, że ostatnio Gibon stał się najbardziej wyeksponowanym bohaterem Mjm. Mamy wątek Gibon i kobiety, Gibon ratujący życie, Gibon pomocna dłoń, Gibon doradca w sprawach rodzinnych i sercowych. Normalnie superGibon, zaraz wbije się w kolorowe, obcisłe gaciochy i ruszy zbawiać świat.
                • iza232 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.05.16, 17:29
                  aga_ata napisała:
                  mianowicie pojawienie się pani Zawadzkiej w serialu (
                  > swoją drogą matko i córko, taka aktorka w takim szmatławcu!!!),

                  Mógł grać pan Łapicki, widać może zagrać i pani Zawadzka. Smutne to , że Aktorzy szmacą się w takim serialu, ale może mają powody.
                  BTW naprawdę pani Zawadzka Magdalena??????? Nie uwierzę dopóki nie ujrzę.


                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.05.16, 17:41
                    Jak dobrze Pani Magda Zawadzka, kiedyś występowała w Na dobre i złe.
                    • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.05.16, 17:43
                      Jak dobrze pamiętam Pani Magda Zawadzka, kiedyś występowała w Na dobre i złe.
                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.05.16, 17:44
                    iza232 napisała:
                    >BTW naprawdę pani Zawadzka Magdalena??????? Nie uwierzę dopóki nie ujrzę.

                    Serio, serio. Zawadzka. TA Zawadzka, co mamę Korzecką w Magdzie M. grała.

                    na4 napisała:
                    >zastanawiam się czemu to właśnie do Grabiny wyjedzie w celu ratowania swoich zszarganych nerwów po szoku, który jej zapewnił Wargas?

                    Bo jak to wszyscy mówią:
                    w Grabinie jest tak magicznie, to najpiękniejsze miejsce na świecie, tu wszystko ma inny odcień, inny kolor, na sprawy patrzy się z dystansem, wszystkie problemy stają małe, mniejsze, łatwiejsze do rozwiązania.... ble, ble, ble, ble, ble - rzyg!
                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.05.16, 17:49
                    To nie ważne , czy Monika zna Gibona , ważne , że zna Piotra , który zna Gibona , a dodatkowo
                    Kinga prowadzi interes przez ścianę z Gibonem.Także pewnie Monika poprosi przyjaciół o
                    znalezienie chętnego do odegrania roli tatusia przed babcią i oczywiście Gibon nie odmówi , tak
                    jak pomagał Piotrkowi w aferze narkotykowej.
                    Gibon spotka się z biorcą swego szpiku , będzie to baletnica z opery , także Gibon oprócz boksu
                    zajmie się tańcem klasycznym.
                    Pewnie sam Wargas wyekspediuje Pleja do Grabiny do kochanej Kamizeli.I Kamizela przekona
                    dziewczynę , żeby ta wybaczyła Wargasowi , no bo przecież jej wnuczek już stracił jedną
                    mamę , a teraz drugą , to za dużo.Wargas , żeby wynagrodzić Joasi jej cierpienia , powinien
                    wziąć się w garść i szybciutko zaciążyć Joasię co najmniej trojaczkami , żeby była lepsza od
                    Rudej.
                    • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.05.16, 17:58
                      Z tego co wiem, Plejka oczywiście zakotwiczy w Siedlisku, gdzie nie dość, że zawsze jest wakat, to jeszcze zawsze jest miejsce dla niespodziewanego znajomego, przyjaciela czy nieznanajomego przyjaciela, a przy tym wciąż jest tłum gości!

                      Ale do Kamizeli Plejka także wpadnie, bo Kamizela wezwie... WEZWIE! Tomasza na dywanik i swoją miażdżącą dezaprobatę przeciwko niemu skieruje.
                      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.05.16, 21:31
                        Czy łza w oku Wam się zakręciła?
                        Ile chusteczek porozrzucałyście dookoła telewizora?

                        To był iście Tomaszowy odcinek! Ta mimika, ten przestrach w oczach, ten obłęd! I Ruda, która swoją nerwowością nawet przez pół minuty potrafi doprowadzić mnie do szału.

                        Wielkie pokłony w stronę zdolności wychowawczych Fryczównej oraz Zaczesa. Jak zwykle najwyższy poziom kunsztu rodzicielskiego.

                        PS. Zaczesowy zaczes i pikowana kurteczka oraz przebiegający za idącą ze szkoły Zosią kot skradł serce moje dzisiaj! ?
                        • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.05.16, 23:07
                          Wargas stękający drewnianym głosem "kochanie" nad łożem boleści Plejki to za dużo jak na moje nerwy...
                          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 09:14
                            Oczywiście , że łezka popłynęła na widok Wojtusia przy łóżku nieprzytomnej "mojej Asi"
                            ZAczes przechodzi już sam siebie w kwestii zaczesanej grzywki i Pavullon już też sobie zaczesuje.
                            Czy oni cały interes z nowej linii , na którą zaciągneli kredyt , opierają na jednym odbiorcy?
                            Na to wygląda , najpierw technolog odszedł , teraz odbiorca zerwał zamówienie i to za sprawą
                            mściwego Bogusza.
                            A co do Basi , faktycznie wyrabia co chce . już się jej obecny tatuś pewnie znudził , że go olewa
                            jak i mamusię .Kaszlała na te wypieki , gości Anny zainfekują piwnicznym wirusem.
                            A z Antkiem , to się robi poważny problem , dobrze było do czasu i przyjażń z Mateuszem i
                            mieszkanie na kupie u Mostowiaków.Teraz ojczym, choćby najlepszy będzie wrogiem .
                            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 09:23
                              Wygląda na to , że wspólnicy Zaczes i Pavullon solidarnie ponoszą ryzyko nowej inwestycji ,
                              jak splajtują to obydwaj.No ale gwiazda marketingu , Pavullon znajdzie nowego odbiorcę i
                              uratuje im portfele.
                              Antek mnie przeraża , ma taką agresję w twarzy.Ewa taka łagodna zawsze , dziadek tez ,a
                              on , da im sie we znaki.
                              • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 10:24
                                latarnik88 napisała:
                                > Antek mnie przeraża , ma taką agresję w twarzy.Ewa taka łagodna zawsze , dziade
                                > k tez ,a
                                > on , da im sie we znaki.
                                Być może Antek wdał się w psychicznego ojca

                                Oczywiście , że łezka popłynęła na widok Wojtusia przy łóżku nieprzytomnej "mojej Asi"
                                ZAczes przechodzi już sam siebie w kwestii zaczesanej grzywki i Pavullon już też sobie zaczesuje.
                                wstrząsające słowa "mamo" wyrwały Plejówkę z niebytu, chlip, chlip, chlip

                                Czy oni cały interes z nowej linii , na którą zaciągneli kredyt , opierają na jednym odbiorcy?
                                Z kontrahentem jakąś umowę podpisali raczej ? Czy wielgaśny biznes na ładne oczy ?
                            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 11:39
                              latarnik88 napisała:

                              >Kaszlała na te wypieki , gości Anny zainfekują piwnicznym wirusem.

                              A to dla Anny te babeczki były? Z jakiej racji? Nie zajarzyłam, bo chyba akurat robiłam sobie herbatę. Ale na zaczes Zaczesa też zwróciłam uwagę, bo był paradny. Między Wargasem, a Play-em jak nie było chemii tak nie ma, nawet na tym łożu boleści. Mistrzunio Ambergold też zasługuje na wzmiankę. Córka nieprzytomna na OIOM-ie, już ją mają wprowadzać w stan śpiączki farmakologicznej, a ten na wieść, że się obudziła wyraził swoje zadowolenie tak, jakby mu kelner właśnie podał w restauracji zamówionego kurczaka z frytkami i oznajmił, że dziś promocja: "Ach, to fantastycznie". No i pytanie za 100 punktów: jakim cudem Wojtuś w kurtce i bez fartucha znalazł się przy łożu boleści Play-a na OIOM-ie?
                              • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 11:48
                                Pytanie jak w ogóle Wojtuś się dostał do szpitala ? Taxi się nie zatrzymało, więc pobiegł w ciemność i wynurzył się na OIOM-ie przy łóżu boleści Joałasi.
                                Wargas przyszedł do Ambergolda zwracając się do niego per pan, a już w szpitalu przeszedł na Ty
                                • rilla-m Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 12:29
                                  Taaak, też mnie zastanowiło jakim cudem Wojtuś zmaterializował się w szpitalu. I jakim cudem wpadł na OIOM w zimowym ubraniu nie zatrzymywany przez nikogo... I tatuś, super przejęty stanem swojej córeczki tez mnie rozwalił. Poza tym zdumiewają mnie coraz bardziej młode mamusie (Ruda, Natalka) biegające w te i nazad o każdej porze dnia i nocy bez swoich świeżo narodzonych dzieci... Dla mnie wyjście do sklepu osiedlowego to był szczyt luksusu!
                                  • dorota-098 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 12:58
                                    rilla-m napisała:

                                    > Taaak, też mnie zastanowiło jakim cudem Wojtuś zmaterializował się w szpitalu.


                                    Za mojego młodu była taka bajka w TV "Załoga G". I oni w tej bajce krzyczeli: "traaaaaaaansformacja!" (lub jakoś tak) i się wtedy przemieszczali gdzie chcieli w tempie światła.
                                    Więc może Wojtuś też uległ jakiejś transformacji czy teleportacji :D
                                    W ogóle zbiegowisko się zrobiło nad łożem Playówki. Wargas, Wojtuś, Zosia, Ambergold na korytarzu... Czekałam tylko jak jeszcze wpadnie Ruda z tą policjantką, bo przecież też przed szpitalem były. Bo przecież drzwi na OIOM zawsze stoją otworem dla wszystkich...
                                    • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 13:46
                                      W ogóle lekarz w normalnym świecie rozmawiałby z Wargasem nie będącym mężem Plejki? Czy też posłużył się ten legitymacją policyjną?
                                      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 14:23
                                        Wojtuś jest najprzytomniejszy z tego całego towarzystwa.
                                        Kartkę z adresem miał.
                                        Taxi mu uciekło , ale pewnie poleciał na postój.
                                        W szpitalu mały taki przemknął jak zielony ufoludek przy ścianie , najważniejsze , że nie zgubił się
                                        i dobudził "moją Asię".
                                        Ruda kiedyś była bardziej rozgarnięta , życiowo i organizacyjnie.Pamiętam jak pomagała córce
                                        koleżanki , narkomance z noworodkiem.Opiekowała się tą nowonarodzoną dziewczynką , pracowała,wynajęła opiekunkę , bo ta narkomanka poszła sobie w świat.Jednocześnie poszukiwano tego ojca dziecka , który był niebezpiecznym przestępcą i jakoś dawała radę .
                                        Po pracy dzieckiem sie zajmowała , miała nadzieję na adopcję.
                                        A teraz z wiekiem ubywa jej rozumu , jest rozlazła i angażuje wszystkich do zajmowania się jej
                                        problemami.Przy tym jest przy kasie , a to jest ważne bardzo , bo wiadomo ułatwia wiele spraw.
                                        Ona by chciała mieć tego Tomka na własność , ale żeby był na wezwanie , a nie zamieszkać
                                        z nim.
                                        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 14:47
                                          Te mufiny to własnie praca Ali na rzecz Anny.Tak sobie dorabia bidulka.
                                          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 15:10
                                            Plejka była zabrana z ulicy i przyjęta na oddział jako NN.Wargas zidentyfikował pacjentkę jako Joannę T.i
                                            podał wszelkie informacje na jej temat , także , że ubezpieczona , skoro zatrudniona.Także lekarz nie miał
                                            wyjścia , tylko informował.A potem przybył Ambergold.
                                        • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 15:35
                                          latarnik88 napisała:

                                          > Wojtuś jest najprzytomniejszy z tego całego towarzystwa.

                                          Absolutnie sie zgadzam.


                                          > Ruda kiedyś była bardziej rozgarnięta , życiowo i organizacyjnie.Pamiętam jak p
                                          > omagała córce
                                          > koleżanki , narkomance z noworodkiem.Opiekowała się tą nowonarodzoną dziewczynk
                                          > ą , pracowała,wynajęła opiekunkę , bo ta narkomanka poszła sobie w świat.Jednoc
                                          > ześnie poszukiwano tego ojca dziecka , który był niebezpiecznym przestępcą i ja
                                          > koś dawała radę .

                                          Hahah. A tym dzieckiem-nowordkiem bylo prawdziwe dziecko Barbary Kurdej Sz., sama gdzies o tym mowila. Chyba zanim jeszcze zagrala w serialu, i juz wtedy byla skazana na Ruda ;)
                                          • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 15:44
                                            I jeszcze a propos Wojtusia i reszty. Jak na moje oko, to niemal wszyscy Chodakowscy plci meskiej wygladaja na autentycznie podobnych. Gibbon, Wargas, GlowaSiwiejeDS, to cala rodzina gibonowatych. Tylko Olek sie wylamuje, on mi wyglada na wychuchanego przedstawiciela homo sapiens, co regularnie depiluje sie woskiem, do ostatniego wloska.
                                            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 16:41
                                              naturally_soft napisała:

                                              > I jeszcze a propos Wojtusia i reszty. Jak na moje oko, to niemal wszyscy Chodak
                                              > owscy plci meskiej wygladaja na autentycznie podobnych. Gibbon, Wargas, GlowaSi
                                              > wiejeDS, to cala rodzina gibonowatych. Tylko Olek sie wylamuje, on mi wyglada n
                                              > a wychuchanego przedstawiciela homo sapiens, co regularnie depiluje sie woskiem
                                              > , do ostatniego wloska.
                                              Pamiętajmy, że Olek jest od niedawna w giboniej famili i to pewnie robi dużą różnicę. Wszak był wychowywany przez zakonniczą siostrę giboniej matki. Sprawa Wojtusia od początku wzbudziła mój niepokój. Nie bardzo chce mi się wierzyć że taksówkarz tak bez mrugnięcia okiem zabrałby takiego młodziaka bez opieki. No i skąd kaska na takie ekstrawagancje ? Zwróciłabym też uwagę na to jak szybko po chłopcu dotarła Zosia. Nie marnowała czasu na bieganie i nawoływanie po okolicy. Od razu wiedziała, gdzie szukać zgubę. I to bez karteczki. Tam w okolicy napewno jest jakiś tunel do czasoprzestrzennych podróży
                                              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 17:00
                                                Wojtuś jest bardzo kumaty .Uciekał już z Ameryki przed sektą samolotem i krył się w hoteliku przy
                                                lotnisku , to i dojechać, ratować moją Asię , dał radę .Dzieci teraz są przy kasie , często zbierają
                                                na coś i albo wyłudzają od rodziny, albo autentycznie, zamiast prezentu dostają pieniądze.
                                                Nie noszą przy sobie , ale leży to w pudełku , czy kopercie i czeka na dozbieranie.Wiedzą ,ze usługa
                                                kosztuje i trzeba płacić .Pewnie drzwi do mieszkania tylko bidulek nie zamknął , zresztą Zocha
                                                miała wrócić.Dla niego to był moment decydujący w życiu , także zebrał się w sobie i poleciał.
                                                Krew Mostowiaków w nim płynie , Lucka partyzanta.
                                                • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 17:02
                                                  latarnik88 napisała:
                                                  > Krew Mostowiaków w nim płynie , Lucka partyzanta.

                                                  ... i Wargasa policjanta :D
                                                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 17:23
                                                    naturally_soft napisała:

                                                    > latarnik88 napisała:
                                                    > > Krew Mostowiaków w nim płynie , Lucka partyzanta.
                                                    >
                                                    > ... i Wargasa policjanta :D
                                                    No tak wszystko tłumaczy :) czytałam, że Zocha obrazi się na Wargasa za poczęcie Helenki i jej żywot na tym padole. Wygląda, że czeka na fala młodzieńczych buntów. Ewusiowe dziecie już wkroczyło na drogę protestu przeciwko światu i rodzinie . Ciekawa jestem czy może Zosia dotąd grzeczna, bez problemowa dziewczynka- aniołek, nagle po traumie spowodowanej pojawieniem się Helenki, zacznie staczać się okrutnie, wpadnie w złe towarzycho itp. Chyba jakoś mało dotąd było o młodzieńczym rokendrolowym życiu: alkohol, narkotyki ( oprócz szybko zduszonego incydentu Uli) i tak dalej ....
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 19:03
                                                    Zocha nie bawi się w aptekarskie wyliczenia kiedy i w jakich okolicznościach doszło do poczęcia a kiedy
                                                    Moja Asia zamieszkała u nich jako partnerka taty , bo tak mówi na Wargasa .Dla niej zawiódł na całej
                                                    linii , jako tata i mężczyzna , zdradził Asię , która jest dla nich dobra , więcej jest z nimi niż Wargas.
                                                    Widziałam , że z walizeczką wyszła z domu i odwracała oczy od taty.
                                                    Dla dzieci to jest szok taka sytuacja , tutaj cukierkowo , oświadczyny , zapewnienia o miłości a tu nagle
                                                    wypadek i ujawnienie sekretu.
                                                  • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 20:02
                                                    na4 napisała:


                                                    > No tak wszystko tłumaczy :) czytałam, że Zocha obrazi się na Wargasa za poczęc
                                                    > ie Helenki i jej żywot na tym padole.

                                                    Do Helenki to naprawde pasuje okreslenie "hot potato". Zrodlo zgryzot, wstydu i problemow dla wszystkich, z wlasna matka na czele.
                                                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 21:51
                                                    No i jeszcze do tego w rzeczywistości HelenkaHotPotato - a to ładne czyli HHP jest Krystianem, dla większego uwypuklenia dramaturgii postaci:) Zachodzą w głowę w jakim wieku/klasie jest Zocha? Jest posiadaczką dość mylącej fizjonomii, zachowanie trudne do zdefiniowania ~ starszo-nastolatkowe a wyliczenie - wypada mi gdzieś końcówka liceum ?
                                                  • madi138 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.05.16, 00:16
                                                    >>Ewusiowe dziecie już wkroczyło na drogę protestu przeciwko światu i rodzinie <<
                                                    To przerazenie i niedowierzanie Ewy i Zaczesa, co do Antka i jego wybrykow, ubawilo mnie setnie. To doprawdy przedziwne i niepokojace, ze chlopak chce odnalzec swojego prawdziwego ojca! Jakim cudem, wspaniala rodzina Mostowiakow nie przeslonila mu jeszcze calego swiata? Jajk on smie, szukac jakiegos tam ojca, kiedy mieszka z Zaczesem pod jednym dachem?!
                                                  • misterni I w ogóle mnie dziwi, że dopiero teraz wpadli 05.05.16, 00:51
                                                    na to, że pomysł z rozdzieleniem chłopaków może i dobry był, ale realizacja wyjątkowo durna. Przecież wiadomo było, że dla tego, który został w starej klasie, kara będzie lżejsza, a ten przeniesiony będzie się czół pokrzywdzony i że będzie to źródłem konfliktów i zazdrości.

                                                    madi138 napisała:

                                                    ,Jajk on smie, szukac jakiegos tam ojca, kiedy mieszka z Zaczesem pod jednym dachem?!
                                              • puszysta_pufa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.05.16, 12:30
                                                Nie zostało to nam oczywiście pokazane, ale zapewne była to taksówka i faktycznie taki taksówkarz widząc małe, bądź co bądź, dziecko powinien odprowadzić małego do domu, skontaktować sięz rodzicami, ewentualnie z policją.
                                                No nie należy obcych małych dzieci tak sobie po prostu wozić po Warszawie.

                                        • dorota-098 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 16:25
                                          latarnik88 napisała:

                                          > Wojtuś jest najprzytomniejszy z tego całego towarzystwa.
                                          > Kartkę z adresem miał.
                                          > Taxi mu uciekło , ale pewnie poleciał na postój.

                                          Taaaaa, i ciekawe czym zapłacił. Świnkę-skarbonkę zabrał?
                                          Nie, taxi odpada.
                                          Teleportacja musiała być jak nic!
                                          • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.05.16, 00:53
                                            Zapłacił swoimi oszczędnościami. Dzieci w jego wieku zazwyczaj są przy kasie :)
                                          • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.05.16, 19:46
                                            Dzieci w tym serialu maja wszystkie wiele wspolnego -sa wygadane w dosc bezczelny sposob, wychowywane bez zadnych granic przez rodzicow ktorzy ciagle deleguja odpowiedzialnosc nad nimi innym, wtracaja sie doroslym w polowie zdania i zachowuja sie jakby wszystkie rozumy zjadly.
                                            A juz calkowicie nie trawie zachwyconych min rodzicow kiedy jeden z drugim dzieciak usiluje gadac jak wygadany dorosly. Zenada.
                                            Mam dzieci w wieku 7-13 lat i naprawde nawet oceniajac po ich kolezankach i kolegach az takich skrajnosci nie widze :(
                                            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.05.16, 20:30
                                              >Dzieci w tym serialu maja wszystkie wiele wspolnego -sa wygadane w dosc bezczelny sposob, wychowywane bez zadnych granic przez rodzicow ktorzy ciagle deleguja odpowiedzialnosc nad nimi innym, wtracaja sie doroslym w polowie zdania i zachowuja sie jakby wszystkie rozumy zjadly

                                              Jak dobrze czytać, że nie tylko mnie to razi.

                                              Gdybym miała dziecko, zachowujące się jak Basia, Antek albo Mateusz - to traktowałabym to jako poważną porażkę wychowawczą i naprawdę byłabym trochę zdołowana...

                                              Nie twierdzę, że dziecko musi być szarą nieśmiałą myszką, ale grzecznym i fajnym małym człowiekiem już tak:)
                                              • rilla-m Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.05.16, 07:45
                                                Ja bym dołożyła jeszcze do tego zestawu Wojtusia - wszystko ma być tak jak on sobie tego zażyczy, i ta wiecznie naburmuszona mina. Nie chcę wiedzieć, jak się będzie zachowywał zatem jako nastolatek
                                                • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.05.16, 09:44
                                                  Wojtus to apogeum. Gada jakby sie urodzil majac 30 lat, czyli teraz pod 40tke mu. Dziecko ktore nigdy sie nie cieszy i nie zachowuje jak dzieciak :)
                                                  Ogolnie dzieci w MjM to maja byc tacy mini-dorosli chyba. Cos w typie ostatnio modnych programow w tv gdzie sie maluchy wyciaga na scene i dorosli cali ucieszeni jak taki maluch gada jak tatus i jeszcze cos glupiego palnie. Mini-ja, od razu weselej.
                                                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.05.16, 11:59
                                                    Jedyne normalne dziecko w tym serialu to Lenka. Bawi się zabawkami i ma swoje koleżanki. Reszta to mali heroldowie miłosnych (i innych) rozterek swoich rodziców, ojczymów, macoch, opiekunów i innych pociotków. Na tej niwie króluje Wojtuś. Ten dzieciak nie ma dzieciństwa, ani kolegów. On powinien otworzyć gabinet psychologiczny pod firmą "Hot Patato", jak się Gibbon wyniesie z lokalu po Ali.
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.05.16, 12:32
                                                    wawrzanka napisała:

                                                    > Jedyne normalne dziecko w tym serialu to Lenka. Bawi się zabawkami i ma swoje k
                                                    > oleżanki. Reszta to mali heroldowie miłosnych (i innych) rozterek swoich rodzic
                                                    > ów, ojczymów, macoch, opiekunów i innych pociotków. Na tej niwie króluje Wojtuś
                                                    > . Ten dzieciak nie ma dzieciństwa, ani kolegów. On powinien otworzyć gabinet ps
                                                    > ychologiczny pod firmą "Hot Patato", jak się Gibbon wyniesie z lokalu po Ali.

                                                    w 100% masz rację , dodam tylko , że chłopcy od Zaczesa nie mają żadnych zainteresowań ,
                                                    oprócz oczywiście rozróby szkolnej na full , ciągłe uwagi od nauczycieli i wzywanie do szkoły
                                                    oraz słabe oceny świadczą , że są to leniwe niedouki , które w domku zjedzą to co babcia
                                                    podsunie a potem grają na kompie.Żadnych sportów nie uprawiają , tyle jest możliwości dla
                                                    dzieci i młodzieży w kierunku wychowania przez sport , tym bardziej ,ze rodziców stać na to.
                                                    Złe oceny , a tam nie widać pracy , żeby poprawić wyniki , choćby przez korepetycje.
                                                    Od dawna dom pełen ludzi , za namową Hanki adoptowali te dwie dziewczyny z problemami,
                                                    zdrowotnymi , emocjonalnymi i naznaczonymi patologią ,że dorośli przyzwyczaili się , że
                                                    kto ma pszczoły ten ma miód , kto ma dzieci ten ma s...d.I tak to leci.
                                                    Teraz zaczął
                                                    się burzyć syn Ewy i tak po kolei.
                                                    Baśka przynajmniej ma dodatkowe zajęcia w szkole muzycznej , ale w domu nie ćwiczy ,
                                                    fortepianu niet.Jest rozpuszczona , niegrzeczna manipulantka.
                                                    Wojtuś jest biedny , nikomu niepotrzebny , związek ojca z Plejką będzie trwał dlatego , że
                                                    jest ona mamą dla niego i tyle.Żeby nie to , to Wargas dalej by się bujał z Rudą , jak robi
                                                    to od 20 lat.Gośkę wykończył i z drugą zaczyna to samo.Ileż to razy składał pożegnalny pocałunek na ustach Rudej a potem znów to samo.
                                                  • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.05.16, 21:41
                                                    No bo dzieci bylo latwiej zostawic dziadkom i isc sobie gdzies. I miec pretensje na koniec roku o oceny na swiadectwie - a w ciagu roku miec to w nosie jak dziecko sobie radzi czy nie radzi i moze trzeba pomoc. Wielka rodzina i duzo dzieci to tak pieknie brzmi ale gorzej sie tymi dziecmi zajac.
                                                    Faktycznie Lenka to wyjatek w tym serialu chyba :))
                                                    A serial chyba skutecznie odradza ludziom posiadanie dzieci :))
                                                    Mnie najbardziej razi ze nikt nie uczy dzieci mowienia dziekuje, czy prosze, zero uprzejmosci zwyklej i kultury jakiejs.
                                                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.05.16, 14:55
                                                    "Hot Potato" powinno być.
                          • iza232 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 16:09
                            mariamm87 napisała:

                            > Wargas stękający drewnianym głosem "kochanie" nad łożem boleści Plejki to za du
                            > żo jak na moje nerwy...

                            A na moje - nagłe oprzytomnienie Plejki z rześkim ( jak na ciężko przejechaną z urazem głowy) okrzykiem: "Wojtuś!!!". To było tak sztuczne, że aż strach.
                            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 16:33
                              Było masakrycznie sztuczne.

                              W ogóle mam takie niejasne przeczucie, że człowiek z obrzękiem mózgu, budzący się po dłuższym czasie nie ma takiej werwy w krzyczeniu i w ogóle... Plejka wyglądała, jakby trochę dłużej pospała i trochę uderzyła się w głowę o kuchenną szafkę, a nie leżała nieprzytomna potrącona przez samochód, ale nie wiem, nie znam się....


                              Antek z Mateuszem wyglądają już tak, że dać im kij baseballowy i wysłać na stadion. Nie będą się odróżniać.
                            • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.05.16, 21:43
                              Mamusia Gibona (babcia Chodakowska)
                              Co za nudna rola.. zachowuje sie infantylnie, trzepie wlosami, uklada ciuszki wnusia plotac trzy po trzy w koszmarnych monologach typu 'co mi slina na jezyk przyniesie'.
                              Ostrzezenie dla kazdej kobiety zeby miec jakies normalne zajecie w zyciu. Z czego ona zyje w ogole?
                              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.05.16, 17:04
                                Z majątku GSDS, który przecie jest wielkim deweloperem i nikt mu w tym sektorze nie podskoczy. Nie jest jasne, czym babcia Chodakowska jest z zawodu, bo jej życie zawodowe i kariera nigdy nie były "on the menu" w mjm, a szkoda. Jej rolą jest "naprawienie przyszłości", podobnie jak u Ambergolda, dziadka wyłupiastej Basi, ojca wyłupiastej Basi, poniekąd Bilobila i wielu, wielu co to zjawiają się po latach, by zburzyć spokój i ład niektórych. Na przykład jeszcze ojciec biologiczny Łukasza - też przecież zjawił się po latach. Na przykład jeszcze ojciec niejakiej Ewuni, kochanki Gazeli Biznesu... łojezu, nazbierałoby się ich.
                                • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.05.16, 17:32
                                  Miałam oczywiście na myśli naprawienie przeszłości, a nie przyszłości:)
                                • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.05.16, 19:43
                                  Oj nazbieraloby sie. Ale oczywiscie nie moze byc kobieta samowystarczalna i niezalezna (ta babcia Chodakowska) bo przeciez babcia to ma byc taka ktora sie poswieca wnukom i nie ma poza wnukami nic. Moze sie ewentualnie dobrze ubrac w zakiet. Wyobrazacie sobie w MjM babcie ktora ma wlasne sprawy, zycie, moze nawet jeszcze pracuje w jakims ambitnym zawodzie, i nie ma czasu zajac sie calodobowo wnukiem?:)
                                  • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.05.16, 11:36
                                    a ja mam pytanie o babcię Marysię;-) bo to taka właśnie babcia w żakiecie co to wnuków nie wychowywała swoich a ma Lenkę i Miska przecież

                                    Maria powiła bliźniaki jak powiedzmy miała 20 lat
                                    bliźniak został ojcem Lenki powiedzmy jak miał 20 lat
                                    no i w tym czasie Maria wydała na swiat swoją Basię
                                    bo lenka i Basia to chyba w tym samym wieku

                                    cos mi tu nie pasuje...
                                    • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.05.16, 11:58
                                      Bliźniak na pewno miał więcej jak został ojcem Lenki, bo pamiętam starsze odicnki kiedy jeszcze jako studenci mieszkali z Kingą w wynajmowanym mieszkaniu z Muchą i Bosakiem i Bliźniak wtedy zmieniał studia z informatyki na prawo, a dziecięcia jeszcze nie miał, dorobili się chyba już po przeprowadzce na Deszczową, chyba po studiach. (wtedy miałam kilkuletnią przerwę w oglądaniu).
                                      • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.05.16, 12:05
                                        no więc ile lat miała Maria jak ur Basię?
                                        • dorota-098 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.05.16, 13:21
                                          Koło pięćdziesiątki.
                                          Kiedyś ktoś linkował daty urodzenia Mostowiaków. Maria była zdaje się z 1960, czyli teraz ma 56 lat.
                                        • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.05.16, 15:18
                                          mama-008 napisała:

                                          no więc ile lat miała Maria jak ur Basię?

                                          Koło 50'. Basia urodziła się mniej więcej w tym czasie jak Wojtuś (kilka miesięcy po), a Lenka niedługo przed Wojtusiem.
                                          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.05.16, 17:00
                                            A nie było tak , że Maria zawstydzona przyszła na Deszczową , żeby oznajmić radosną nowinę o swojej
                                            ciąży, a Kinga ją ubiegła mówiąc o swoim stanie błogosławionym.Czyli mniej więcej są w równym wieku,
                                            a Wojtuś najmłodszy.
                                            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.05.16, 20:10
                                              Ja to pamiętam inaczej:

                                              Marysia jechała do stolyyycy do Kingi oznajmić jej i Chochołowi, że spodziewa się dziecka, i żaliła się Santanie, że oto Kinga jest w ciąży, ona zostanie babcią, a musi im powiedzieć, że znowu zostanie matką i taki to wielki problem ma.
                                            • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.05.16, 01:59
                                              Lenka jest starsza od Wojtusia o rok, urodziła się w 2008 roku. Wojtuś urodził się w 2009, Basia Rogowska też, ciut później. Sytuacja z wyznawaniem ciąży i ubiegnięciem owszem była, ale w rozmowie z Goszą ;). Na deszczowej też się wstydziła, bo jak to, wnuczka już na świecie, a babcia zaciążyła ;)
                                              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.05.16, 09:47
                                                Maria rozkwitła przy Santanie , odmłodniała , zaszła w ciążę , taka pani na włościach , zawsze w sukni,
                                                na obcasach , nie pamiętam czy były perły na szyi.Piękne mieszkanie , prowadzenie i współwłaścicielstwo przychodni , scenki rodzajowe w ogrodzie , śniadanie na trawie i inne.
                                                A potem wyjazd i depresja i straciła to wszystko i teraz obija się z Bilobilem , co skończy się
                                                dramatycznie.Wyjazd do Norwegii zamiast poprawić ich finanse , doprowadził do bankructwa.
                                                Dziwne!Wyjeżdzając mieli zasoby finansowe , ponieważ spieniężyli akcje firmy , sprzedali dom.
                                                A przyjechali prawie pod kreską .Gdyby nie spadek , to ciężko by było.
    • puszysta_pufa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.05.16, 09:36
      Uwielbiam was czytać :)
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.05.16, 21:37
        Te przepełnione cierpieniem miny Rudej...
        Te cudownie sielankowe sceny z matką Leśnika (co to ozdrowieje na bank!!!)...
        Ten jakże wspaniale wywinięty zaczes Zaczesa (czy on już nie przegina?)...
        Ten snujący się jak smród po gaciach Tomasz, co to od jednej dogorywającej w szpitalu do drugiej matki Polki, co to samotnym macierzyństwem w oczy wszystkim kłuje i na samodzielność w płatnościach za nianię chce się wybić...
        Ten jakże dramatycznie odegrany foch Zosi...

        • rilla-m Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.05.16, 22:18
          W sumie tak się zastanawiam - po co Rudej niania, jak ona na macierzyńskim siedzi przecież???
        • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 01:02
          Rudą to miałam ochotę wysłać dzisiaj w kosmos ;)
          Niechże ona już zniknie z tego serialu, niech zginie w jakimś wypadku i Moja Asia zajmie się Helenką, niech już przestanie wiewióra łazić, smęcić, doradzać, przepraszać, prosić i stękać. Wargasa znowu chciała odwieść od powiedzenia prawdy dzieciom, bo "będą miały do niej pretensje", do szpitala polazła nie wiem po co, na miejscu Plejki bym pogoniła francę. ;)
          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 06:47
            A Basiunia Wyłupiasta, zdaje się, że wypaplała o misternym planie zawiązanym przez Leśnika Robina i policmajstra Staszka. I znowu nici ze schytania drewnianej mafii buszującej od lat w grabińskiej puszczy. Czarne chmurynad naszym Leśnikiem zwierają się nieubłaganie, z jednej strony sfrustrowani i wściekli kłusownicy a z drugiej pojawia nam się niedoszła narzeczona, co zupełnie przypadkiem, oczywiście pojawia się na grabińskiek ziemi. Natalko, bój się ....
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 09:35
              W domu Wargasa pusto , głodno i zimno bez mojej Asi .Nie ma obiadku , śmieci po kątach a
              Herold Wojtuś radośnie skwitował nowinę o siostrzyczce.I prosił o pizzę.
              Ruda kolejny raz objawiła swój pokrętny charakter , nie mów nic dzieciom , one znienawidzą nas,
              a potem poleciała do szpitala.Szczęściem podzielić się z Plejką , że teraz Helenka będzie
              miała dużą
              rodzinę , z moją Asią w pakiecie.
            • morell93 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 12:33
              Ta cała była narzeczona Robina to podobno wraca w rodzinne strony - jakim cudem Natalka jej nie zna w takim razie? Co za los.
    • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.05.16, 21:41
      Czy to deżawi jakoweś?. Kiedy usłyszałam te słowa " kochanie, niestety zadzwonili z pracy, muszę .... " miałam wrażenie, że kiedyś, gdzieś to słyszałam .... I trochę zaczynam się niepokoić o Natalkę.
      • beakarp Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.05.16, 22:15
        a Zosia w dobie tanich linii lotniczych z jakiego powodu autobusem do UK?
        • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 14:49
          beakarp napisała:

          > a Zosia w dobie tanich linii lotniczych z jakiego powodu autobusem do UK?

          Bo w MjM samoloty latają tylko do Barcelony oraz ewentualnie do Kolumbii.
          Do Londynu tylko autobusem. Ulka też tak pojechała.
      • rilla-m Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.05.16, 22:16
        I słusznie. Bo po kolejnych kilku " kochanie, niestety zadzwonili z pracy, muszę .... " dowiemy się niechybnie że Robin ma dziecko z uciekającą panną młodą! Mnie rozwalił tekst Natalki: "Hania wreszcie zasnęła" - kiedy mam wrażenie że ona nic innego nie robi, jak tylko śpi - skoro Natalka ma czas na umizgiwanie się z chłopakiem, bieganiem do jego mamusi, kino itp.
        • morell93 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 12:36
          Kolejny facet na dwa domy? Na razie Robin to ideał... chyba, że wielka miłość to byłej narzeczonej powróci to może, może...
    • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 10:14
      Żal mi tej plejki autentycznie. Miota się biedna, a jak Ruda przyszła jej powiedzieć, że gdyby ją szlag trafił to i Helenka będzie miała swoją Asie, to play wywinęła oczami do góry z przerażeniem na twarzy z cyklu: ja pier...ole, kolejny Tomkowy pomiot do ogarnięcia".
      Rudej gra aktorska polega już tylko na telepaniu się. Jak tak dłużej pójdzie niemowlak grający Helenkę będzie miał syndrom dziecka potrząsanego.
      Wojtusia rolę pisze chyba ta sama osoba, która kreowała postać Maćka z klanu. Naprawdę dają mu takie kwestie do odegrania, jakby miał grać upośledzone dziecko. I niech go ktoś do cholery zaprowadzi w końcu do logopedy!! Jego wada wymowy już się tak rozwinęła, że jak mówi swoje sepleniące kwestie do kogoś, ja sama odruchowo wycieram twarz, bo niemal czuję te kropelki śliny wynikające z jego soczystej wymowy.
      No Franek jak siedział u Staszka i razem obmyślali plan schwytania leśnych rzezimieszków, jak on tą herbatę wymownie podniósł, no strażnik z texlasu jak ta lala.
      Natalka i jej opieka nad Hanią to taki misyjny przekaz do widza, jak to dobrze się dzieci chowa w wielopokoleniowym domu. Zawsze ma kto ogarnąć dzieciaka.
      Tomek płacący za nianię - bo on chce uczestniczyć finansowo w wychowaniu Helenki. No spore alimenty sobie zarzucił na plecy, przy pensji policjanta, nawet z CBŚ czy innego ABW, te 3-4 tysie za nianie.... no podziwiam. Dlatego chyba z taką trwogą pytał pleja, czy ich zostawi, bo w myślach już liczył że bez jej pensji to Wojtusia będzie musiał na mirabelki wysyłać.
      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 11:01
        Wargas płaci z góry za miesiąc opieki nad Helenką .Nie słyszałam o takich zwyczajach .
        Płaciłam za opiekę nad córką po wykonaniu pracy , czyli na koniec m-ca.Ale dostawałam wypłatę z
        dołu a on z budżetówki to z góry , taki wyrywny do wykazania się w partycypacji finansowej.
        Teraz Asia w szpitalu , to powinien przesunąć opiekunkę na inny odcinek, pod swój adres , tam
        jest trzódka do ogarnięcia , a to ten ostatnio odnaleziony ojciec musi się wykazywać .Cośby raz
        ten Wargas wykonał do siebie a nie od siebie.Ja rozumiem , związek Asi z dziećmi klei ten układ ,
        ale to nie są jej dzieci.
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 11:09
          Psychiatrę będą w szpitalu dostawiać do Plejki , że ona taka w depresji po napadzie rabunkowym i
          wypadku.Lekarz nie wie dlaczego Asia jest w rozpaczy , Wargas milczy , bo co ma mówic.
          Przecież , gdyby Ruda poinformowała otoczenie kim jest ojciec , od razu po fakcie , to nie
          byłoby takiego zaangażowania ze strony mojej Asi i niepotrzebnie rozbudzonych nadziei.
        • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 11:09
          latarnik88 napisała:
          > Teraz Asia w szpitalu , to powinien przesunąć opiekunkę na inny odcinek, pod sw
          > ój adres , tam
          > jest trzódka do ogarnięcia , a to ten ostatnio odnaleziony ojciec musi się wyka
          > zywać .Cośby raz
          > ten Wargas wykonał do siebie a nie od siebie.Ja rozumiem , związek Asi z dziećm
          > i klei ten układ ,
          > ale to nie są jej dzieci.

          No właśnie tego nie rozumiem. Ruda poza trzęsieniem się nie ma nic lepszego do roboty niż zajmowanie się dzieckiem. A Bezczelny wargas, jak już nie może jechać na pomocy Asi, to jej ojca bez wstydu angażuje żeby mu dom ogarniał. Dla niego Ruda to jest jakiś nieczłowieczy byt, któremu należy się hołd, szacunek i wszelka pomoc. Ona nie może sama dziecka przewijać i karmić, ale Asia nawet ze szpitalnego łoża ma obowiązek , wprawdzie na odległość, ale dom mu ogarniać, zarządzać i wychowywać jego dzieci
          • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 11:56
            a mnie się podobało jak to wargas odprawił ojca mojej Asi z dziecmi do domu i sam spoczywał przy łóżku mojej Asi - zamiast rodzonego ojca który był caly odcinek traktowany jako opiekunka do dzieci - abstrachując że Zosia to duża dziewczyna i zajęłaby się i sobą i wojtkiem...

            no i bardzo podoba mi się nowa ksywa: moja Asia;-)))) cudoooo

            i na miejscu mojej Asi szybko bym starała się dojść do siebie i po wyjściu ze szpitala spuściłabym ostry łopot Rudej za te kombinowanie - Wargasa tez bym kopnela w d..pe ...a dzieci ..no cóż, nie sa jej więc troszkę szkoda bo Wojtek to już w ogole by się cofnął w rozwoju z tego szoku ...

            ale niech ta dziewczyna zacznie zyc swoim zżyciem bo poki co jest NIKIM - no chyba że Tomek lubi pustaki - a widać że lubi bo obie z Rudą sa mega tępe
            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 12:24
              mama-008 napisała:

              > ale niech ta dziewczyna zacznie zyc swoim zżyciem bo poki co jest NIKIM - no ch
              > yba że Tomek lubi pustaki - a widać że lubi bo obie z Rudą sa mega tępe

              On też nie lepszy. Wczorajszy odcinek to w ogóle kręcił się koło łoża Playa, do którego nadciągały co chwila to nowe pielgrzymki: a to Wojtuś, a to Wargas, a to Ambergold i na koniec Ruda. I każdy coś chce, nikt nie ma nic neutralnego i własnego do powiedzenia, co by mogło Playa rozbawić, oderwać od problemów. Oto Wojtuś pochłania "moją Asię" tą swoją miłością jak ważka samca, mnie by to denerwowało. To nawet nie jest jej siostrzeniec. Ambergold z tą swoją miną cierpiętnika "kopnij-mnie-a-odejdę-ale-jakby-co-to-jestem" też by mnie wkurzał. Wargas niby taki zbolały, ale też naciska "wybacz-mi", Ruda "dziękuję-sruję", no po prostu ten biedny Play nie ma chwili wytchnienia. A może ktoś by tak przyniósł jej jakieś książki, gazety, poopowiadał coś neutralnego, odwrócił uwagę od HELENKI i WOJTUSIA? Nie. Jeszcze jej do tego psychiatrę na łeb wsadzą, żeby sobie to wszystko po-u-kła-da-ła. A co ona ma biedna układać? Jest wolna, powinna kopnąć w dupę Wargasa, Wojtusia i zacząć cieszyć się życiem, młoda, ładna, dziewczyna.
      • wawrzanka Ile zarabia Wargas? 10.05.16, 11:52
        Chyba wszystkie jesteśmy pod wrażeniem jego "zaradności": narzeczona w szpitalu, on zawieszony w obowiązkach, ale jaki chwat! Mówi do Rudej: "obiecuję ci, że żadne z moich dzieci nie odczuje tej zmiany". A tymczasem: do ogarnięcia zbuntowana nastolatka rozbijająca się po Londynach. Wojtuś z krzywym zgryzem, bękart Rudej, który ma pełnoetatową nianię, choć matka na macierzyńskim i na podorędziu ma Gibona, który zawsze pospieszy z pomocą i jeszcze babcia Chodakowska nie odmówi, jak sądzę. No więc ja się pytam: czy to dziecko jest niepełnosprawne, a ta niania to jakaś specjalistyczna opieka? Jakoś nie widzę innego wytłumaczenia obecności niani. Wprawdzie Helenka trochę mocno się śliniła w tym wózku, ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Zarobki Wargasa muszą się kształtować w okolicach 10 000 PLN netto, inaczej on nie ma szans wiązać końca z końcem w Warszawie w takim układzie. Play ma zdaje się tylko dorywczą pracę, poza tym kiedy on (Play) ma pracować jak ciągle zajmuje się Wojtusiem, czeka na Wargasa i podtyka mu pod nos żarcie. Ambergold przejął obowiązki Playa w wargasowym domu, bo Wargas TEŻ czasem siedzi z Helenką. To po cholerę ta niania?
        Ruda wspaniałomyślnie udaje się do Szczecina! To jest najlepsze, genialne. Teraz Wargas będzie non stop kursował między Warszawą, a Szczecinem, Ruda będzie robiła swoje miny "co-tak-śmierdzi", Asia będzie wzdychała i gotowała Wojtusiowi, Wargas będzie nerwowy, bo coraz bardziej będzie mu brakowało Helenki. Będzie się działo, brawo Ruda.
        • mama-008 Re: Ile zarabia Wargas? 10.05.16, 12:02
          cytat: No więc ja się pytam: czy to dziecko jest niepełnosprawne, a ta niania to jakaś specjalistyczna opieka? Jakoś nie widzę innego wytłumaczenia obecności niani


          z perspektywy matki dziecka niepełnosprawnego dodam że żadna niania choćby najlepsza na swiecie nie zajmie miejsca rodzonej matki;-)
          a jak już to niania jest pewnie tam potrzeba aby ruda mogła pobiegać na przykład lub wyjść wieczorem do szpitala do mojej Asi - no bo przecież nie będzie ciągała ze sobą Helenki wszędzie - a tak apropos - nawet sobie nie przypominam jej ani razu na spacerze z wozkiem ...
          • misku123 Re: Ile zarabia Wargas? 10.05.16, 12:05
            mama-008 napisała:

            - a tak apropos - nawet sobie nie przypominam je
            > j ani razu na spacerze z wozkiem ...
            >

            No wczoraj miał miejsce.
            • mama-008 Re: Ile zarabia Wargas? 10.05.16, 12:19
              wczoraj akurat nie oglądałam:-(
    • morell93 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 12:43
      Pleyówka miała wypadek po Sylwestrze (nie wiem ile czasu upłynęło, nie da się tego policzyć) i w dzisiejszym odcinku (1224) wychodzi ze szpitala cała zagojona, bez żadnego śladu na twarzy, że kiedyś, coś, gdzieś ktoś ją potrącił. Za to Robin walnięty w Sylwestra i nadal z plastrem na głowie - aż do dzisiaj. Cuuud.
      • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 13:54
        A to nie wiesz jak faceci chorują? i ze np. zwykłego kataru robia w domu umieralnie i proszą księdza o ostanie namaszczenie?
        Robin będzie nosił ten plaster do Wielkanocy - natomiast Natalka powinna zakupić mu takie dzieciowe z Kubusiem puchatkiem wtedy będzie to miało sens;-)
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 14:31
          Ja jeszcze wrócę do Gibona.Widziałam w telewizorze parę aktorów od Lemura i Gibona.I dowiedziałam się ,że
          Lemur taki biedny , bo bardzo potrącony przez los, matka jej popełniła samobójstwo a ojciec , straszny drań.Ale podobno jest szansa , ze Lemur zbierze się w sobie i podobno będzie weselszy.
          I tak pomyślałam sobie , że Gibon przyciąga tylko panny obciążone jakąs traumą .Lemur rodzinnie j/w,
          Kaśka sierotka , wujka zabili zbóje , Jane , idiotka z Ameryki , też sierotka , chciała starych Lucków
          wywłaszczyć i puścić z torbami w samych skarpetkach , żeby zebrać fundusze na operację dla jej ciężko
          chorej siostry przyrodniej , która na krótki czas swoją osobą zajęła umysł i serce Gibona.
          Nie widziałam przy nim ani jednej wesołej dziewczyny nie obciążonej nieszczęściem , które w jakiś sposób
          zaraża innych , jak np Kaśka , urodziła i zmarła pozostawiając sierotkę.
          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 14:41
            Tak prawdę mówiąc w MjM każdy bohater ma jakąś mega traumę.

            Zabójstwo, przestępstwo, choroba, uraz psychiczny... jak to w życiu, nie? :D
            • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 14:46
              ...gwałty, porwania , kalectwo...

              czyż to nie typowa polska rodzina ;-)))))
              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 14:57
                Biedny Wojtuś spać nie może bez mojej Asi , dzwoni do niej w środku nocy , czuje dzieciak , ze
                coś się dzieje niedobrego , w ojcu nie ma oparcia.Ojciec śpi za ścianą , a on dzwoni do szpitala,
                nie jest związany z ojcem .O , jest tatus to fajnie , ale moja Asia to jest bardziej niż mama .
                Do Ameryki wyjechał malutki i tam nianią została Asia .Gosha w ciąży z Łagodą pewnie za bardzo
                nie zajmowała się synem .Nie widzę wyjścia z tej sytuacji , życia z Wargasem też nie.Ale co będzie
                z Wojtusiem?Narazie wyjedzie do siedliska z Plejką.
                • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 16:49
                  Ostatnio Gibon i jego przygody, Leśnik i jego przygody jeśli ktoś zastęsknił za Zduńskimi ? Piotruś nasza doktoryzująca się perła zaczyna nowe życie. Śpieszę donieść, że on gwiazda palestry (w stanie lekkiego zawieszenia) już za chwilę przestanie być zwykłym szoferem. Prawda wyjdzie na jaw i owe notatki, które poczynił parę odcinków temu (które jak wszyscy na forumie podejrzewali) wywindują go na stanowisko osobistego asystenta Wezgóła. No ja się tam martwię, jako szofer miał czas na szlifowanie swojego prawniczego talentu za pomocą doktoryzowania się czy jako niezbędna do życia prawa ręka szefa da radę ? Ja widzę tak ścieżkę kariery szofer-asystent-członek zarządu-właściciel itp
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 14:44
            Jane prawie zgwałcona , potem zabija napastnika i wplątuję Pavulona , który gdyby nie pomoc
            rodzinnych prawników , to siedziałby za niewinność.
            Dziwię się , że człowiek tzn Lemur , przeszedł takie nieszczęścia w życiu i pracuje babrząc się
            w takich sytuacjach , które są w zasadzie ściekami człowieczeństwa.
          • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.05.16, 14:44
            Ruda też średnio do wesołych należy i też kręci się obok sexyTaty;-)

            pamiętam ze starych odc że jak pomieszkiwał w takim wypasionym mieszkaniu z Kaśką to co chwilę wpadały tam jakieś ladacznice na jedną noc do niego- i wtedy i on i one byli uśmiechnięci;-)

            może po prostu on się nie śmieje i zachowuje jak małpa bo one takie nadęte i smutne w koło niego i go zarażają negatywną energią...

            jemu trzeba wariatki jakiejś typu siostra Ali ta co sklepik z niczym miała przy bistro...;-)
            kogos kto wepchnie w niego jakies życie a nie same zalane łzami sieroty i wyłupiastymi oczami
    • naturally_soft Mroczna przeszlosc Wargasa 10.05.16, 18:43
      17'30 :D:D:D

      www.youtube.com/watch?v=j6JZamOa9_k
      • aga_ata Re: Mroczna przeszlosc Wargasa 10.05.16, 18:46
        Ajajajaj :D:D:D
      • wawrzanka Re: Mroczna przeszlosc Wargasa 11.05.16, 10:36
        Wargas grał też w doskonałej komedii Machulskiego "Ile waży koń trojański?" :)
    • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 08:38
      Świetny pomysł na wypoczynek mojej Asi - 2 tygodnie ze smarkaczem, który non stop nudzi i zawodzi "mojaaa Asiuuu, czemu mi wybaczasz, a Tatusiowi nie chcesz??" "Moja Asiu, czemu nie kochasz już Tatusia?", "Moja Asiu nie będę mówić cholera tylko kochaj Tatuuusia". Ja się zmęczyłam przez te kilka ujęć a co dopiero biedna Plejka.
      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 09:23
        Wojtuś Herold uzurpator.On zamęczy Moją Asię swoimi pomysłami i lamentami.Powinna porozmawiać z dzieciakiem i powiedzieć , dlaczego nie może mieszkać z nimi i jego tatusiem.
        Za trzy lata i tak pewnie usłyszy , nie jesteś moją mamą i nic nie możesz mi kazać.Widać ,że jak coś idzie nie po jego myśli , to reaguję gwałtownie , wręcz agresywnie , przeklina , denerwuje się.
        Trzeba odejść , bo i tak nie będzie dobrze .A Wargas niech się zajmie na serio synem , bo jeszcze
        rok , dwa i będzie miał w domu małego przestępcę.Chory układ .Wargas ciągle węszący przy Rudej,z czapeczką w rękach , jak po prośbie.
        A Zaczes jak smerf , w tej czapeczce , z grzywką wystającą .To taka moda teraz , że 12letni
        chłopcy i faceci 40letni chodzą tak samo, w czapeczkach?
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 09:35
          Tomek powinien wyjechać z synem na ferie , a Aśka powinna zostać sama w Wa-wie.A tak będzie grilowana
          z każdej strony przez Wojtusia i całą straszną familię .
          • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 10:03
            A cała afera z tym wysłanym filmikiem do Wargasa i Wargasem jeżdżącym w te i nazad do siedliska była tak żenująca że nie widziałam gdzie oczy schować.
          • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 10:18
            latarnik88 napisała:

            > Tomek powinien wyjechać z synem na ferie , a Aśka powinna zostać sama w Wa-wie.
            > A tak będzie grilowana
            > z każdej strony przez Wojtusia i całą straszną familię .

            Oczywiście, że tak, przecież o to Wargasowi chodziło. Straszny Wojtuś (bo te jego akcje i zaangażowanie w sprawy dorosłych przybierają doprawdy chore rozmiary) ma chyba ferie, bo jak inaczej to wyjaśnić? Wargas pozbył się dzieciaka, a Moja Asia świadczy nad nim całodobową, darmową opiekę zaraz po wypadku, na zwolnieniu lekarskim :D :D :D . Ktoś tu kiedyś napisał, że Mojej Asi można nasr... na głowę, a ona poprosi o więcej. Wpadła na tę potworną rodzinkę jak mucha na lep. To prędzej ona teraz potrzebuje pełnoetatowej niani do Wojtusia, niż Ruda, która przecież wypadku nie miała.

            Teresa Zarzycka trochę już przesadza z tym ukrywaniem lupusa, co to ma niby komu dać? Zaczes kiedyś leżał długo w śpiączce po wypadku i miał padaczkę. Ewunia miała dwa razy raka. Natalka miała chorobę Leśniewskiego-Krohna. Mieliby o czym gadać.
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 10:41
              Powinna mieć pomoc psychologa czy psychiatry , żeby ktoś z zewnątrz spojrzał na to wszystko i pomógł
              jej się wyzwolić.Bo zaszczują ją , on ciebie przecież tak kocha , a Wojtuś potrzebuje.
              Dziewczyna ładna , wykształcona , miła , opiekuńcza , pracowita .Nie ma mozliwości rozwoju , znalezienia
              pracy , bo nie ma na to czasu.Błagała go o dziecko .A on....
              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 10:52
                Zauważyłam, że dzieci w MjM mają przykrą tendencje do wpieprzania się w cudze sprawy. Ale może to takie 'fajne' i 'kochane' z ich strony.

                Relacji Plejka-Tomasz nie komentuje, bo mi patologią zajeżdża... 'Kocham cię, ale nie umiem z tobą być'.

                Kopnęłaby go w zad na rozpęd i tyle.
                Tomasz idealnie nadaje się do Rudej, oboje smędzą tylko.
                • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 10:56
                  i oboje są sztywni jak z kijkami w tyłkach. Nie wiem w jaki sposób Helenka została poczęta, moja wyobraźnia odmawia współpracy.
                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 11:09
                    Pamiętam te super namiętne sceny, kiedy Ruda w sukni ślubnej ze Szczecina przybyła niczym nimfa...

                • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 11:14
                  aga_ata napisała:

                  > Relacji Plejka-Tomasz nie komentuje, bo mi patologią zajeżdża... 'Kocham cię, a
                  > le nie umiem z tobą być'.

                  Wargas to patologia, ja rozumiem, że można mieć jakieś zauroczenia, ale kochać się na zabój najpierw w Guoooszy, zaraz potem w Rudej i teraz w Play-u? I wszystko to wielkie mniłości, na ślub, na śmierć i życie. Nożesz.... nie może chłop zwyczajnie żyć i mieć po prostu przyjaciółkę jakąś po rozwodzie z Goszą? Nie może. On Asię bałdzo kofa. I zmajstrował dzieciaka Rudej, którą też bałdzo kofał. Z nich wszystkich Wojtuś jest najdojrzalszy, choć irytuje mnie jak większość dzieci w mjm. Ale będzie robił to samo, co ojciec.
                  • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 11:47
                    > aga_ata napisała:

                    > Relacji Plejka-Tomasz nie komentuje, bo mi patologią zajeżdża... 'Kocham cię, ale nie
                    > umiem z tobą być'.

                    No ale przecież całkiem sporo związków w MjM opiera się na takim fundamencie.
                    Lemur i Gibon.
                    Namiot i Budzyn.
                    Maryja i Santana.
                    Swego czasu Mucha i Pavoulon.
                    Pewnie jeszcze parę by się znalazło.

                    To co się dziwicie??? :DD
                    • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 11:49
                      Nie przestanę się temu dziwić:D
                      zdziwienie to jest moje drugie odczucie podczas oglądania MjM, pierwsze to wkur* :D

                      wawrzanka napisała:
                      > I wszystko to wielkie mniłości, na ślub, na śmierć i życie. Nożesz....

                      Niestabilność uczuciowa, to mało powiedziane!
                      To uczuciowe ADHD!
                      • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 11:50
                        Wszystkie związki Marcina opierały się na "Kocham Cię, ale nie mogę z Tobą byc"...
                        • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 12:29
                          Oczywiście ze strony dziewczyn, bo on wręcz przeciwnie: "Nie wiem czy cię kocham, ale chce być z tobą, a już na pewno się z tobą bzykać" ;)
                    • morell93 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 19:51
                      Natalia i Robin na początku też, bo przecież była Ula.
          • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 12:23
            latarnik88 napisała:

            Tomek powinien wyjechać z synem na ferie ,

            No co Ty, on musi warować przy Rudej i Helence, na wypadek gdyby czegoś potrzebowały. Pojechałby z Wojtkiem i co? Zaraz musiałby wracać, bo Helenka miałaby kolkę, a młodym musiałby się Andrzejek zajmować albo Kamizela. Takie to byłyby ferie Wojtusia z ojcem.
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 12:41
              Te wczorajsze sceny z Wojtusiową 'cholerą' były tak żenujące, że wstydziłam się normalnie za nich wszystkich.

              Tomasz to już drugi etat ma jako ojciec rodziny. Nawet dwu rodzin!
              A że zawieszony w pracy, to ma w cholerę (sic!:D) czasu na ogarnianie problemików Rudej i Helenki - odmienianej przez wszystkie przypadki.
              • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 13:31
                aga_ata napisała:

                > Te wczorajsze sceny z Wojtusiową 'cholerą' były tak żenujące, że wstydziłam się
                > normalnie za nich wszystkich.
                >
                > Tomasz to już drugi etat ma jako ojciec rodziny. Nawet dwu rodzin!
                > A że zawieszony w pracy, to ma w cholerę (sic!:D) czasu na ogarnianie problemik
                > ów Rudej i Helenki - odmienianej przez wszystkie przypadki.
                Bzyk tak !ciąża nie!. I tak w temacie konsumpcji związków. Nasza Shrecza parka świetgoli słodko, co i raz razem wyjeżdza na wspólny wywczas i to w jednym pokoju. Czyżby odtatniadziewica w Mjm straciła ten status. Czy biedny Shrek musi cierpieć z powodu wstrzemięźliwości ?
                • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 13:36
                  Myślę, że wątek utraty dziewictwa Fiony zostanie jakoś zasygnalizowany, cobyśmy wiedzieli. Wszak to cenne info!
                  • a_andzia28 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 14:04
                    Czytam uważnie, ale się pogubiłam. Kim jest Fiona WTF???
                    • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 14:13
                      Chodzi o ostatnią żywą dziewicę Marzenkę i jej potężnego adoratora. Shrek już czas jakiś miał z tym spory problem i dzielił się swoimi przemyśleniami w tej kwestii z Gibonem czy też prawniczą bracią (?)
                    • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 14:15
                      Fiona to dziewczyna Szreka czyli Andrzejka z Siedlisa a Fiona to ta pani od wszystkiego w siedlisku czyli służąca Anny;-)))

                      mnie rzuciła się w oczy scena Lucka przy garach - kręcona chyba w kilku odstępach czasowych i na raty a potem montowana dziwnie...
                      szkoda mi go...

                      a sceny z przeklinaniem Wojtusia - żenuła
                      bakowało mi tam kogoś kto powe np. Motyla noga albo Kurcze Pióro

                      no i scena przy stole Robina z matka i Zaczesów z Natalką
                      bo jak dla mnie to oni wyglądali jakby byli z jednej paczki a nie rodzice i dzieci ...bez sensu gadała ta rozdygotana (podpita?) Ewunia że by na dyskotekę poszła i potańczyła z matką Robinową i t p farmazony...
                      • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.05.16, 06:56
                        Jeszcze bardziej niz Wojtuiowe sceny z cholera - zenujaca byla scena z Luckiem. Je zupe, doprawia i nagle ni przypial ni wypial wrzeszczi rzuca cholera, a reszta - milczy. Gdyby chociaz Luckowa rzucila sie do gara, skosztowala i skomentowala w stylu, LUcus nie jedz tego, mam katar i nie poczulam, ze wsypalam... cukier?, pieprz, za duzo soli - no wsio ruyba, cokolwiek, ale tak - ni wypial ni przypial, bez sensu. Gorzej niz lokowanie jakiegos produktu :/
                    • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 14:15
                      Marzenka z Siedliska. Bo jest do pary ze Shrekiem czyli Andrzejkiem.
                      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 14:20
                        a podoba Wam się zaczes Zaczesa?
                        dla mnie to jest bomba, majstersztyk i dzieło sztuki w jednym! :-D

                        mama-008 napisała:
                        >no i scena przy stole Robina z matka i Zaczesów z Natalką
                        bo jak dla mnie to oni wyglądali jakby byli z jednej paczki a nie rodzice i dzieci ...bez sensu gadała ta rozdygotana (podpita?) Ewunia że by na dyskotekę poszła i potańczyła z matką Robinową i t p farmazony...

                        Podobny rodzaj żenady do Wojtusiowej 'cholery'.
                        Cała rodzinka łącznie z Leśnikową i Robinem... sielankowo, radośnie i 'grabińsko'. Choroba Leśnikowej jako przeszkoda/kłoda pod nogi rzucona tylko po to, żeby happy end miał większy wydźwięk.
                        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 15:23
                          aga_ata napisała:

                          > a podoba Wam się zaczes Zaczesa?
                          > dla mnie to jest bomba, majstersztyk i dzieło sztuki w jednym! :-D
                          Booooski
                          > mama-008 napisała:
                          > >no i scena przy stole Robina z matka i Zaczesów z Natalką
                          > bo jak dla mnie to oni wyglądali jakby byli z jednej paczki a nie rodzice i dzi
                          > eci ...bez sensu gadała ta rozdygotana (podpita?) Ewunia że by na dyskotekę pos
                          > zła i potańczyła z matką Robinową i t p farmazony...
                          >
                          mnie zadziwiła Ewunia, kobieta obyta w świecie, wykształcona a udając się do leśniczyny na proszoną kolacje musi sobie golnąć dla kurażu jak nastolatka wybierająca się na pierwsze disco.
                        • naturally_soft Zaczes Zaczesa. 17.05.16, 12:30
                          aga_ata napisała:

                          > a podoba Wam się zaczes Zaczesa?

                          Jest *BOSKI*. Za kazdym razem jak ich widze, to kwestie wypowiadane przez duzego Zaczesa dochodza do mnie jak ze studni, bo na pierwszy plan wysuwa sie zaczes na glowie i smieje sie jak glupia do sera. Pomyslalam nawet, ze moze slawa ksywki poplynela z forum Wyborczej hen w eter, i to taki uklon w strone nas, widzow. Jak znajde czas to pogrzebie w sieci i przyjrze sie, czy aktor prywatnie tez sie tak... zaczesuje.
                          • wawrzanka Re: Zaczes Zaczesa. 17.05.16, 13:34
                            naturally_soft napisała:

                            > Jak znajde czas to pogrzebie w sieci i przyjrze sie, czy aktor prywatnie tez sie tak... zaczesuje.

                            Raz go widziałam jak kupował kawę w Costa Coffee na rogu Krakowskiego i Miodowej. Wydawał się dużo drobniejszy, niż na srebrnym ekranie. Wyglądał hipstersko i zaczesa raczej nie zauważyłam :(. To było kilka lat temu, gdy brylował w tańcu z gwiazdami, albo zaraz potem. Miał czarny paltowaty płaszczyk do kolan i kolorowy szaliczek zaczesany na plecy. I wyglądał na dumnego z tego, że jest celebrytą, ładnie się uśmiechał i biła od niego jakaś taka szczęśliwość, ale to mogło być moje subiektywne wrażenie.
                            • blum10 Re: Zaczes Zaczesa. 17.05.16, 13:43
                              Parę lat temu ujrzałam Mareczka, ale były to czasy kiedy nie nosił tak imponującego i dopracowanego zaczesa, no i fryzurę miał zasłoniętą przed światem kaszkiecikiem.

                              wawrzanka napisała:

                              > naturally_soft napisała:
                              >
                              > > Jak znajde czas to pogrzebie w sieci i przyjrze sie, czy aktor prywatnie
                              > tez sie tak... zaczesuje.
                              >
                              > Raz go widziałam jak kupował kawę w Costa Coffee na rogu Krakowskiego i Miodowe
                              > j. Wydawał się dużo drobniejszy, niż na srebrnym ekranie. Wyglądał hipstersko i
                              > zaczesa raczej nie zauważyłam :(. To było kilka lat temu, gdy brylował w tańc
                              > u z gwiazdami, albo zaraz potem. Miał czarny paltowaty płaszczyk do kolan i kol
                              > orowy szaliczek zaczesany na plecy. I wyglądał na dumnego z tego, że jest celeb
                              > rytą, ładnie się uśmiechał i biła od niego jakaś taka szczęśliwość, ale to mogł
                              > o być moje subiektywne wrażenie.
                    • a_andzia28 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 15:11
                      Dziękuję Wam!
                      Jakoś mi ta Fiona ze Shrekiem umknęła.
                      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 15:31
                        Jak mnie pamięć nie myli , to Ruda z Wargasem stanowili parę w Szczecinie , jeszcze chyba w liceum ,a potem jak to ona poznała swego męża i rzuciła Wargasa .Wargas z rozpaczy przeniósł sie do W-wy.Gosha
                        go poznała jako taksówkarza , który ją uratował przed zboczeńcem.
                        Potem Ruda zjechała do Warszawy , bo był wakat i mąż jej zmarł , także znowu zaczęła się karuzela z
                        udziałem Rudej , Wargasa i Goshy.Ileż ta Gosha się nadenerwowała z powodu Rudej.Oni nigdy sie nie
                        rozejdą , bo ona lubi pomiatać Wargasem.A on trzyma sie jej jak kleszcz.
                        Natalka i Robin pasują do siebie nawet wyglądem .Nie za bardzo urodziwi , czy też przystojni , skromnie
                        się ubierają , dogadują się .Ona lubi mieć chłopca , to jej daje napęd życiowy , chęć do nauki .Gania za nim po lesie , szuka w różnych rewirach , co by się trochę poprzytulać.Lubią przyrodę i zwierzęta .
                        A Zaczes boi sie , że znowu ciąża będzie.
                        Ciekawe , co to bedzie , jak jego była narzeczona powróci do Grabiny.
                        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 16:33
                          To Ruda miała męża ? Jakoś ten fakt uszedł uwadze mej. Ruda była prekursorką miłości kocham-ale- ileż to było scen z cyklu nie-możemy-się-spotykać. Nikt jeszcze w tym jej nie dorównał. Wieczne wyjazdy do Szczecina jako najskuteczniejsza metoda rozwiązywania problemów sercowych i te powroty jak bumerang. Nasza łania Lemurowata uczy się od mistrzyni tyle, że świątynią dumania jest meta u ciotki, gdzie przeprowadza dogłębną analize płomieni w kominku. Widać dla scenarzystów to jedyna forma zmierzenia się z problemem kocham-ale.... Ciekawe czy nasza Natka w świetle problemów z byłą, która ponoć wciąż usycha z miłości do Leśnika również wpisze się w trynd. A jak nasza wampirza rodzinka tak łatwo dała się spławić ? No błagam wracaaajcie
                          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 18:32
                            na4 napisała:
                            >Wieczne wyjazdy do Szczecina jako najskuteczniejsza metoda rozwiązywania problemów sercowych i te powroty jak bumerang

                            Jak się prześpi z problemem parę nocy w Szczecinie, uzna, że jednak Helenka musi mieć ojca, bo 'co będzie, jeśli coś jej się stanie, z ojca nie będzie na miejscu?!" i wróci po raz 3746336.

                            Bądź co bądź tutaj ma i Gibona, i Tomasza, i Plejkę-zawsze-pomocną, i nianię gratisową... no żyć nie umierać! Samotne macierzyństwo jak się patrzy!:D

                            latarnik88 napisał:
                            >>Ciekawe , co to bedzie , jak jego była narzeczona powróci do Grabiny.

                            A to już będzie wątek serialowy powielony po raz 36353627 w wielu naszych super-hiper polskich produkcjach wszelakich. Byłe narzeczone/dziewczyny/żony ZAWSZE wracają, ZAWSZE są skruszone, ZAWSZE dochodzą do wniosku, że popełniły kardynalny błąd i kochają porzuconego na zabój, ZAWSZE zderzają się z już aktualną dziewczyną/narzeczoną/żoną porzuconego.

                            To jest tak banalne, że słów mi brak.
                            Cenzuralnych słów.
                          • iza232 choroba Zarzyckiej 11.05.16, 18:36
                            Oglądałam ostatnio z doskoku i przeoczyłam. Oświećcie mnie: na co choruje Frankowa? Coś poważnego, bo zasłabła w kuchni.
                            • latarnik88 Re: choroba Zarzyckiej 11.05.16, 19:18
                              Toczeń
                            • wawrzanka Re: choroba Zarzyckiej 11.05.16, 19:21
                              Na ulubioną chorobę drużyny dr House'a - lupus! Toczeń.
                              • aga_ata Re: choroba Zarzyckiej 11.05.16, 19:52
                                Również to choroba Piotra Korzeckiego! :D
                                • latarnik88 Re: choroba Zarzyckiej 11.05.16, 20:01
                                  Najlepszy był Zaczes ,romansował z Anną i Ewcią , a Budzyn doradzał , tak trzymaj .Anna nawet ciążę udawała, co one widzą w tym smerfie.A przedtem z Grażyną się ukrywał.Kiedy on miał czas na życie , dzieci i te swoje biznesy.Jeszcze to pobicie , uraz głowy , padaczka , operacja.
                                  • aga_ata Re: choroba Zarzyckiej 11.05.16, 20:08
                                    Zaczes to w ogóle swego czasu po okresie teatralnej żałoby po Hance stał się "playboyem".

                                    przez bardzo małe 'p', ale jednak na grabińskie warunki to było coś!

                                    ale to te wszystkie babeczki w nim widziały... o rety.
                                    to już wolę sztywnego Tomasza chyba. przynajmniej miałabym święty spokój, bo ciągle odgrywałby rolę lokaja Rudej, a nie pałętał się w zaczesie i pikowanej kurtawce po domu i mówił 'kurczę'.. :p
                                  • morell93 Re: choroba Zarzyckiej 11.05.16, 20:15
                                    A Anna w końcu tej ciąży była? Chyba nie. Jakoś gdzieś wyjechała i kłamała, że poroniła byle by Zarzesa zatrzymać przy sobie.
                                    • latarnik88 Re: choroba Zarzyckiej 11.05.16, 20:20
                                      Kupowała usg od jakiejś ciężarnej dziewczyny.
                                      • morell93 Re: choroba Zarzyckiej 11.05.16, 20:23
                                        Ano właśnie.
                                        • aga_ata Re: choroba Zarzyckiej 11.05.16, 20:27
                                          Ale czy to wyszło na jaw w końcu, że ściemniała Zaczesowi... tego nie pomnę.
                                          • na4 Re: choroba Zarzyckiej 11.05.16, 21:41
                                            Temat został przemilczany a potem zapomniany ... Nie pamiętam, żeby ktoś-coś na ten temat jeszcze cokolwiek
                            • na4 Re: choroba Zarzyckiej 11.05.16, 19:27
                              iza232 napisała:

                              > Oglądałam ostatnio z doskoku i przeoczyłam. Oświećcie mnie: na co choruje Frank
                              > owa? Coś poważnego, bo zasłabła w kuchni.
                              jednak chyba już nikt nie wierzy, że zakończy się śmiertalnie. Wszak przyda się kolejna osoba, która mogłaby się zająć Natalkowym dziecięciem, tak aby młodzi mogli sobie jeszcze bardziej pobrykać po lesie czy gdziekolwiek.
                              • latarnik88 Re: choroba Zarzyckiej 11.05.16, 19:49
                                A Wargas jaki zazdrosny był o Rudą jak kombinowała w dużym zbliżeniu z Bratankiem Chodakowskim.
                                Chciał bić Gibona.Ukrywali to przed nim.
                              • morell93 Re: choroba Zarzyckiej 11.05.16, 19:54
                                A jakże wyzdrowieje - eksperymentalna terapia podobno na nią czeka...
                                • aga_ata Spoiler - ku uciesze 11.05.16, 20:06
                                  Cytuję:

                                  "W 1224 odcinku "M jak miłość" Tarnowska w szczerej rozmowie z Anną (Tamara Arciuch) wyzna, że Tomek bardzo ją zranił. Kobieta cały czas się waha i nie wie czy mu wybaczyć, ostatecznie jednak ulegnie namowom Wojtusia i da Tomkowi jeszcze jedną szansę.Skomentuj
                                  Asia postanowi wrócić do domu Chodakowskiego. Wcześniej dzwoni także do Agnieszki i prosi ją, żeby nie decydowała się na przeprowadzkę do Szczecina. Tarnowska zaskoczy Olszewską!

                                  Niedługo później w "M jak miłość" Asia zorganizuje poważne spotkanie, na którym zjawi się Tomek z Agnieszką. W 1227 odcinku "M jak miłość" wszyscy razem ustalą nowe warunki wspólnego życia uwzględniając w nim Helenkę. Joasia jednak zaznaczy wyraźnie, że to ona jest rodziną Tomka, a nie jego dawna kochanka"

                                  Oczywiście takie streszczenia trzeba przesiać przez grube sito, ale naprawdę nie zdziwiłabym się, gdyby ta patologiczna relacja Plejki-Rudej i Tomasza-Wargasa trwała nadal, bo jest to relacja tak chora, a przy tym tak bezinteresownie szlachetna, że... takie rzeczy to tylko w MjM.
                                  • misterni Re: Spoiler - ku uciesze 12.05.16, 01:01
                                    aga_ata napisała:

                                    że... takie rzeczy to tylko w MjM.

                                    Ale że co, że Moja Asia będzie z Wargasem? Kochana, w realu baby nie takie rzeczy wybaczają facetom i się dostosowują, uwierz. Tutaj przynajmniej nie było zdrady, no i sam Wargas był oszukiwany przez Rudą niemal przez całą ciążę. Więc jeśli faktycznie Plejka zaznaczy teren uzmysławiając Rudej swoją przewagę, a Tomasz podtrzyma to, ograniczając relacje do spraw typowo dzieckowych, to sytuacja plejowo - wargasowa nie będzie patologiczna, a typowa dla rodzin patchworkowych.
                                  • mama-008 Re: Spoiler - ku uciesze 12.05.16, 08:42
                                    zastanawiam się tylko teraz nad marzeniami mojej Asi nt dzidziusia - no bo chyba zdaje sobie sprawę że raczej nie namówi Tomka na dziecko bo już ma troje ...jedno dość nowe i świeże i ledwo mu pieniążków na nie starcza ...a moja Asia nadal chce tego dzidziusia - rola cierpiętnicy która dźwiga taki krzyż - współczuję
                                    musi bardzo kochać tego Tomka skoro przystaje na takie warunki...takie dość z du..py warunki...

                                    nie zdziwię się jak będzie opiekowała się małą Helenką jak Ruda wróci do pracy ...żal
                                    • latarnik88 Re: Spoiler - ku uciesze 12.05.16, 09:26
                                      Nawet imię Mojej Asi ukradli , które zarezerwowała dla swojej córeczki w przyszłości.Ona chciała mieć
                                      Helenkę !Niestety Asia jest na końcu tego układu .Dokłada do tego interesu swoją pracą i dodatkowo
                                      wynajmuje mieszkanie po matce.I ciągle pieniędzy brak.Zosia to chyba jednak nie jest adoptowana,
                                      bo ma inne nazwisko Warakomska chyba , także rentę chyba ma .Ale Zocha żyje jak bogata nastolatka,
                                      tenis , wymiana szkolna.Tylko Asia snuje się między szkołą Wojtusia , bazarkiem i kuchnią i czasem sypialnią , jak Wargas zajrzy.
                                      • czekolada72 Re: Spoiler - ku uciesze 13.05.16, 07:00
                                        A mnie sie wydaje, ze kiedys byly takie sceny - Zosia, Gocha i Tomek u prawnika, i zosia tez podpisywala sie pod aktem adopcyjnym.
                                        • na4 Re: Spoiler - ku uciesze 13.05.16, 16:40
                                          Okazuje się, że nasz Lemur to córka mordercy. W stanie wskazującym zabił kobietę a była nią .... Wezgółowa małżonka ...
                                          • morell93 Re: Spoiler - ku uciesze 13.05.16, 20:15
                                            przypadek? nie sądzę.
                                          • aga_ata Re: Spoiler - ku uciesze 14.05.16, 16:51
                                            nie wierzę...
                                            ja rozumiem istotę i potrzebę pomniejszania świata bohaterów MjM, ale powiedzenie 'świat jest mały' dzięki tffffórcom serialu otrzymuje nowe - ultra-skrajne!- znaczenie...
    • railly Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 22:56
      A czy ktoś z was zauważył w jakim szpitalnym apartamencie leżała Moja Asia? Z balkonem! I sądząc po tej częsci balkonu którą było widać, to całkiem nowoczesna architektura. Nie mieszkam w Warszawie, ale jeśli macie tam takie szpitale, to zazdroszczę. W każdym razie Leśna Góra to raczej nie była.
      Plejki mi szczerze szkoda, leży poobijana, w depresji, a ciągle ktoś jej truł d..., a to Wojtuś z telefonami w środku nocy, a to jęczący Wargas, Ruda nie wiadomo po co, gdzieś po drodze kręci się też niezdecydowany ojciec marnotrawny. A potem zamiast odpocząc od tego całego zgiełku, jeszcze wzięła sobie na kark na 2 tygodnie w głuszy małego terrorystę co klnie i robi numery z filmami do ojca.
      • rilla-m Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.05.16, 23:15
        Ja leżałam na patologii ciąży w apartamencie z balkonem w szpitalu gin-poł. w Warszawie! :P miałam farta, bo to nowa przybudówka.
    • naturally_soft Shayna Zaid - It's you 11.05.16, 23:03
      Kiedy slysze ten kawalek - dostaje odruchu wymiotnego, s***i + wszystkich mozliwych tikow naraz (to tak, jakby Wiewiora robila sie 20 razy bardziej nerwowa w stylu retro) i przeskakuje, a jesli to final, wylaczam. N I E D O S T R A W I E N I A.
      • naturally_soft Re: Shayna Zaid - It's you 11.05.16, 23:09
        www.youtube.com/watch?v=2UTR4tkMFfE
        • misterni Re: Shayna Zaid - It's you 12.05.16, 00:00
          A ten kawałek został ukradziony z NiNZ, gdzie się najsampierw pojawił ;)
          • misterni Re: Shayna Zaid - It's you 12.05.16, 00:03
            www.youtube.com/watch?v=6KimO7v4Cx4 ;)
            • naturally_soft Re: Shayna Zaid - It's you 12.05.16, 01:09
              NDiNZ nie ogladalam do 2007- 2008, do spolki z MjM. Do tego pierwszego nie wrocilam nigdy, wiec nie mialam pojecia, przy okazji przepraszam za rzygi. A w biezacych odcinkach MjM nie trawie wyrzucajcego (?) wzroku mojej Asi wobec Wargasa, doslownie jak w the Grudge. Przerazajaco, przykre, tanie. Porazka.
              • aga_ata Re: Shayna Zaid - It's you 16.05.16, 21:34
                Hmm.... żeby to tak ująć zgrabnie w całość. Spróbuję:

                - cierpienia młodego Tomasza w kontrze do cierpień Plejki, sama nie wiem, które cierpiało lepiej i bardziej szczerze, w każdym razie jedno jest pewne: Ruda nie cierpiała, jako persona znająca głównie uczucie egoizmem zwane, nie są jej bliskie pozostałe emocje, za to wciąż fantastycznie gra kino nieme
                - Wojtuś, Antek i Basia jako zgraja bachorów jest nie do wytrzymania
                - wątek Leśnika najchętniej wysiudałabym w kosmos, bo umęczona mina Robina działa mi na mój i tak nadwątlony mocno nerw, a te jego wyznania ku Natalce z ostatniej sceny były tak prawdziwe i odegrane z taką werwą, że mu w pół słowa telewizor wyłączyłam przeczuwając schyłek odcinka
                - cała ta Justyna jest od czapy zresztą

                Póki co tyle wrażeń. Na świeżo jakoś trudno zebrać myśli, poczekam aż Wy dorzucie swoje i pobabramy się w naszym MjMowym korytku:D
                • na4 Re: Shayna Zaid - It's you 16.05.16, 21:43
                  -szary Wargas obok szarego pniaka w ogródku to taka alegoria samotności, rozdarcia wewnętrzego czy poprostu Plejowka za karę kazała Tomaszkowi tam stać? I w kwestii narzeczonych naszego Robina Leśnika, niestety Natka w musztardowej czapie zamontowanej niezbyt stabilnie na czubku głowy, jak dla mnie blado wypadła na tle Justyny ...
                  • wawrzanka Bezczelność Wargasa nie zna granic 16.05.16, 22:00
                    "Zbliża się koniec ferii, chciałbym wiedzieć co postanowiłaś", czyli "mam szukać kogoś za pieniądze, czy dalej będę miał wikt i opierunek za darmo? No? Gadaj, blondyna, bo jeszcze muszę do Kamizeli na dywanik się kopsnąć, a rano byłem u Helenki, zmęczony jestem." Ale to nie jest tak. Tak to by mogło być w "Psach", a nie w "M jak miłość". Jak ja w ogóle mogłam tak pomyśleć. Ot, tak po prostu Wargasowi się powiedziało. Jak ja mogłam choć na chwilę zwątpić w wielką miłość Wargasa do Playa? Taka miłość nie może się równać z niczym, nawet z "Przeminęło z wiatrem".

                    Jak patrzę na te usta Antka to wydaje mi się, że rośnie nam "Wargas number 2".

                    Justyna bardzo urodziwa, mogłaby trochę namieszać. Robin, jak dalej będzie robił takie miny jak dziś, gdy dowiedział się o lupusie matki, powinien zostać zdegradowany na Bobin, bo już bez przesady. Zachowywał się jak baba, zero zimnej krwi.

                    Ciepłe kluchy Play to już nawet komentarza nie są warte, bo co tu mówić.

                    • kachullcia Re: Bezczelność Wargasa nie zna granic 16.05.16, 22:35
                      nie no, dziś o już w ogóle.... Natala tłumaczy się Frankowi, że musi już iść, bo musi zmienić Ewę przy małej.... Przypomnijcie mi proszę, czyje to w końcu dziecko? Antek rzuca się przy stole na szanownego tatusia, a Kamizela wyjeżdża, że nie powinien myśleć o biologicznym ojcu, bo tu jest w rodzinie. Czy on coś wspomniał o biologicznym ojcu? Bo opuściłam na chwilę pokój, ale wydawało mi się, że słyszę co mówią. A jeszcze jak Pleyka zadzwoniła do Rudej, że ma nie wyjeżdżać, nie, to już nie zdzierżyłam.... I ten irytujący Wojtuś: Mojaasiu, tata płacze na kawałku drewna, pogódź się z nim, pogóóóóóóódź, no ja Was proszę:(
                      • mariamm87 Re: Bezczelność Wargasa nie zna granic 16.05.16, 22:52
                        Moja Asia zasługuje na kanonizację za życia. Gdyby mnie tak jakieś dziecko męczyło to przykro mi bardzo ale odstawiłabym Tatusiowi a sama uciekła urządziwszy uprzednio porządną awanturę. A ta jeszcze dzwoni do Rudej, żeby nie wyjeżdżała... No Santo Subito.

                        I ten tatuś płaczący na pieńku, a potem już w domku oświetlany blaskiem płomieni z ogniska usiłujący przedstawić za pomocą miny emocję pt. "Milion sczęścia bo Moja Asia mi wybaczyła"... za dużo, oby jutro nic nie było o Wargasie i jego licznej progeniturze bo nie zdzierżę....
                        • konwalka Re: Bezczelność Wargasa nie zna granic 16.05.16, 23:55
                          nieno, kamizela wyjebała dzisiaj nabzdyczonemu antkowi, ze niewazne kto spłodził, wazne, ze teraz - TERAZ jest wreszcie w prawdziwej rodzinie
                          która, w opozycji do poprzedniej, niepełnej i nieprawdziwej, jest wreszcie tą wlaściwą
                  • ikarr Re: Shayna Zaid - It's you 17.05.16, 07:04
                    Jak nic - rozdarta sosna number two.
    • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 07:08
      No coż pewnie scenarzyści zafundują nam straszliwe emocje na froncie pięknaJustyna_Robin_Natalka. Stawiam, że była dziewczyna leśnika zadba o to Natka zamartwiała się po nocach i dniach, ale i tak dramat jak zawsze zakończy się ckliwym połączeniem serc i dusz. Skoro Leśnik ma do wyboru nienachalnej urody Natkę z dzieckiem i słodką Justynę wybór jest przecież prosty ...
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 07:34
        Już nawet nie chciałam pisać nt Natalki w kontrze do Justyny, żeby nie wyszło, że się czepiam, ale widzę, że nie tylko ja przyuważyłam różnicę... wybitnie na korzyść Justyny, Natalka taka przaśna grabińska dziołcha przy niej - Pani Matematyk.

        mariamm87 napisała:
        >Moja Asia zasługuje na kanonizację za życia.

        Zaczyna iść w ślady Hanki. Jak nic!

        wawrzanka napisała:
        >"Zbliża się koniec ferii, chciałbym wiedzieć co postanowiłaś", czyli "mam szukać kogoś za pieniądze, czy dalej będę miał wikt i opierunek za darmo? No? Gadaj, blondyna, bo jeszcze muszę do Kamizeli na dywanik się kopsnąć, a rano byłem u Helenki, zmęczony jestem."

        :D o to, to, to!
        i to wyznanie, że Plejka jest ostatnią osobą, którą mógłby skrzywdzić... no błagam, takie kity to my, ale nie nas.


        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 09:39
          Z tą Justyną to jest taka ciekawostka , jaki był prawdziwy powód ucieczki sprzed ołtarza ?
          Czyżby również jakaś tajemnicza choroba ją obciąża i dlatego usunęła się z życia Robina , to po co
          wracała? No, ma prawo , tu jest jej dom .
          Natalce już się znudziły studia , obstawiam , że niebawem zmieni zdanie co do kontynuacji kierunku
          leśnictwo.
          Ale było śmiesznie , Herold Wojtuś obwieścił światu przy pierogach , że ma nową siostrzyczkę.
          Bałam się , że dziadkowie zejdą przy stole.
          Faktycznie , taka rzecz mogła się przytrafić tylko Wargasowi .I jak tu żyć teraz , dwa domy ,
          dwie rodziny , jak słusznie zauważyła Kamizela .No nie wyobrażam sobie dalszych losów bohaterów naszych.W tych dzieciach , Wojtusiu i Basi nie ma ani krzty jakiegoś rozumu,
          czy mądrości zyciowej na ich poziomie.Idą z nurtem , co im do głowy wpadnie klepią bez
          zastanowienia , wszystko ma być tu i teraz a najlepiej , żeby wszystko było tak jak kiedyś.
          No ręce opadają.
          A jeszcze bardziej opadną jak pomyślę co tam wyszykowała sobie nasza pisarka Maria.
          Dobrze , że pedofila sobie do domu nie sprowadziła tylko innego bandytę.
          I co tu mówić o dzieciach , że bezrozumne , jak tu podstarzałe zalotnice o rozumku kury
          egzystują.
      • jowita771 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 09:41
        A ja bym wybrała Natalkę, ale mnie się ta dziewczyna podoba od początku, lubiłam ją jeszcze w czasach, gdy nosiła dwa warkocze, a forum jechało po niej równo. I nadal mi się podoba. Natalka to taka dziewczyna, w której można się zakochać i ja się temu Frankowi wcale nie dziwię.
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 09:57
          Robin i Justyna są starsi od Natki , po studiach, jakiś tam staż , także ok 30tki , a ona jeszcze
          smarkula 20letnia .Może się wyrobi życiowo i urodowo , oby znowu nie popadła w stan błogo-
          sławiony .
          Myślałam , że Natka to biologiczna sierotka , a pytanie Antka w sprawie jej rodziców , mnie
          zastanawia , kiedy ich poznamy ?
          • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 10:56
            Najlepsza scena wczoraj była jak Natka rzekła do Antka: "co tam, brat?" Ona adoptowana z nieślubną córką, on pasierb. Jeszcze gdzieś tam pałęta się wyłupiasta Basia - również pasierbica Pawulona. Do tego dochodzi jeszcze-nie-macocha moja Asia, dawno-już-nie-zięć Wargas, jego spłodzona na boku Helenka, adoptowana (tudzież przysposobiona) Zosia wargasowa, że o pozostałych zastępach bękartów i wdów nie wspomnę. Sodoma i gomora w tej rodzinie, jednej wielkiej kochającej i jedynej prawdziwej OFKORS! :) Gdzie zawsze jest miejsce dla znajd w rodzaju nieboszczki Kasi, Jane Baaaafort i każdego, kto się nawinie. A nie, jedyny Łagoda junior został - nie wiedzieć czemu - wyklęty przez Kamizelę, choć ładnie przyszedł prosić o przebaczenie i powiedzieć, że będzie miał z Myszą syna (i teraz pytanie za milion punktów: planowanego? :D).
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 11:14
              wawrzanko doskonale podsumowałaś genealogię rodziny MjM :D

            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 11:15
              Z tego najmłodszego pokolenia , to prawie wszyscy są z najpierw siup.Oprócz Lenki i Basi wymodlonej
              córki Santany oraz Rudej Ani namiotowej córki.Cóż takie czasy .
              A te "co , tam brat ", to mogłaby sobie darować .Jakaś kpina , to nie rodzina tylko stadko.Dobrze , że
              Natalka jeszcze , jeszcze !docenia to co ma i nie obraża się na pierogarnię jak dzika Ulka.
              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 11:31
                Ruda Ania to chyba też przypadkowa była, bo z Norbertem, w chwili sentymentalnej namiętności, ale coś mi się mogło pomylić. No i co teraz Kamizela ma powiedzieć? Tak broniła Wargasa, swojego ukochanego zięcia, co mu młody Łagoda do pięt ponoć nie dorastał, ale przynajmniej Myszy dziecko spłodził, a nie jakiejś rudej wywłoce, ot co.

                Uciekające panny młode to kolejny leitmotif mjm - oto mieliśmy Rudą, Lemura i teraz Justyna - też sprzed ołtarza uciekła. A już im nieśli suknie z welonem, już cyganie czekali z muzyką. Prawdziwa epidemia. Justyna powinna upić Robina i zgwałcić. Oczywiście zaciążyć. Oczywiście to ukrywać. Oczywiście poronić i zniknąć na wieki w czeluściach czarnej dziury, która zassała już była Mirkę, Jane Baaaafort, Myszę, siostrę Ali, Sylwię i wielu, wielu innych, cześć ich pamięci.
                • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 11:46
                  Fenomenem jest w MjM rozrastanie się wątków pobocznych, potem pobocznych do pobocznych, bohaterów drugoplanowych wobec trzecioplanowych, wątków piątoplanowych do postaci drugoplanowych i tak dalej...

                  ... rozrósł się Leśnik, lada chwila rozrośnie się Justyna, poznamy jej rodzinę, wrogów, przyjaciół i tak dalej.... chyba, że Justyna wejdzie do życia Grabińskiego poprzez ożenek/romans/znajomość z kimś z rodziny Mostowiaków lub ich szeroko pojętych i jakże szeroko zakrojonych znajomych.
                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 11:52
                    Tak , Ruda Ania też z przypadkowego seksu .Namiot , wtedy jeszcze nie Namiot , kupila sobie odważną
                    bluzkę i zaprezentowała ją Norbertowi na wózku , z którym się zaprzyjażniła , a poprzednio była w nienawisci,No i stało się , za sprawą , można rzec odważnej bluzki , Ania pojawila się na świecie a potem był
                    ślub.
                    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 11:57
                      A wszystkowiedząca Kisielowa , Gall Anonim Grabiny , oczywiście skwitowała pojawienie się Justyny
                      przestrogą rzuconą w kierunku Natalki.Natalka nie załapała a powinna przycisnąć pracownicę i
                      poznałaby historię znajomości i rozstania Robina i nauczycielki.
                      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 12:01
                        Mostowiakowie są PONAD plotki. Oni są tak wybitną familią, że gardzą Kisielową i jej newsami zza sklepowej lady.
                      • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 12:13
                        jeszcze z wczorajszych ciekawostek. Ruda na początku prasowała jakieś ogromniaste śpioszki dla swego dziecięcia porodzonego dopiero co, które były zdecydowanie większe niż śpioszki 8-miesięcznej(?) Hani składane na końcu odcinka przez Natalkę.
                      • morell93 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 12:22
                        Kisielowa jak to Kisielowa - Justyna jest niemile widziana w okolic to i tamta musiała jej to pokazać. Btw. ja się mylę, Grabina i Lipnica to jedno, czy dwa różne miejsca? Bo niby Justyna wraca do domu - Niby do Lipnicy, ale jest w Grabinie bo Kisielowa ją zna. Gubię się.
                        • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 12:37
                          Grabina to wiocha położona obok większej wiochy, prawdopodobnie gminy pod dumną nazwą Lipnica, blisko jeszcze dumniejszego miasteczka powiatowego GRÓDEK.
                        • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 12:40
                          Nie no, Lipnica i Grabina to dwa różne miejsca. A sklep jest w Lipnicy, zdaje się.
                          Kisielowa zna wszystkich, więc nic dziwnego, że piękną Justynę również oraz pewnikiem szczegóły porzucenia Leśnika pod ołtarzem.
                          • morell93 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 13:13
                            Okeeej, dziękuje za wyjaśnienie. :)
                • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 12:45
                  wawrzanka napisała:

                  > zniknąć na wieki w czeluściach czarnej dziury, która zassała już była Mirkę, Jane Ba
                  > aaafort, Myszę, siostrę Ali, Sylwię i wielu, wielu innych, cześć ich pamięci.

                  Niestety, czarna dziura zassała ostatnio również Drakulę i Lady Makbet. I uważam, że to niepowetowana strata.
                  A Piękną Justynę należałoby z kimś połączyć. U Mostowiaków akurat chyba żadnego męskiego wakatu nie ma, zatem Drakula by się nadał. I mogliby razem knuć przeciwko przeczystej Natalce i jej leśnemu wybawicielowi.
                • jowita771 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 17:27
                  > Uciekające panny młode to kolejny leitmotif mjm - oto mieliśmy Rudą, Lemura i t
                  > eraz Justyna - też sprzed ołtarza uciekła.

                  Jeszcze dawno temu Jolka uciekła Stefanowi, ona chyba zapoczątkowała tę tradycję.
                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 17:47
                    jowita771 napisał:

                    > > Uciekające panny młode to kolejny leitmotif mjm - oto mieliśmy Rudą, Lemu
                    > ra i t
                    > > eraz Justyna - też sprzed ołtarza uciekła.
                    >
                    > Jeszcze dawno temu Jolka uciekła Stefanowi, ona chyba zapoczątkowała tę tradycj
                    > ę.
                    Bardzo dawna narzeczona Pawełkowa-Majka, chyba też kwalifikowałaby się do kategori uciekającej panny młodej i to jeszcze z bonusem w postaci uciekającej wraz z nią teściowej ... Już ślub był tuż, tuż ...
              • misterni Przykro się to czyta, naprawdę 31.05.16, 22:28
                A co to, tylko biologiczne więzy zasługują na miano rodziny? Natalka uważa Antka za swojego brata, więc tak do niego mówi. Dlaczego miałaby być inaczej, skoro Antek zachowuje się wobec niej jak brat, a Ewa jak matka wspiera ją w samotnym macierzyństwie.
                Natalka dostaje od nich więcej uczucia, niż niejedna osoba od biologicznego rodzeństwa i rodziców, więc trudno, żeby traktowała ich jak dalekich krewnych.

                latarnik88 napisała:

                ,A te "co , tam brat ", to mogłaby sobie darować .Jakaś kpina , to nie rodzina tylko stadko.
                • wawrzanka Re: Przykro się to czyta, naprawdę 02.06.16, 10:52
                  misterni napisała:

                  > A co to, tylko biologiczne więzy zasługują na miano rodziny?

                  Nie:) Ale jeśli chodzi o mjm to nabijamy się bezlitośnie ze wszystkiego, również ze spraw ważnych i poważnych, z nieszczęśliwych wypadków, tragedii i dramatów.
                  Adoptowana Natalka - obecnie panna z dzieckiem - powiedziała "co tam brat" do pasierba swojego przysposobionego ojca. Hehehehe
                  • misterni Re: Przykro się to czyta, naprawdę 03.06.16, 12:12
                    No i? Dla niej to jest brat.
          • morell93 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 12:28
            No właśnie ja się gubię ile oni mają lat. Natka to wiadomo, młoda dziołcha, która dopiero co maturę pisała. Robin za to studia skończył, staż zrobił, teraz posadę swoją ma... ale czy kurna ma 30 lat? może jakieś 26/27 góra. Bo jakby miał 30 lat to nie wiem czego by szukał u 20-latki? Justyna - pewnie ten sam wiek co Robin.
            Robin opowiadał Ulce, że byli sporo czasu razem zanim do tego ślubu doszło... ale raczej bądź co bądź nie doszło. No i potem Natce, że zostawiła, że go w dniu ślubu dla najlepszego przyjaciela - właśnie, co z nim? nie nadał się? nie pokazali nam jej tłumacze, tylko puścili muzyczkę, ale Robin wybaczył, a Justyna wniebowzięta, ba! nawet uczucie wróciło. co za zaskoczenie.

            Czy przypadkiem rodzice Natalki nie zginęli w wypadku samochodowym? Czy znowu scenarzyści otworzyli furtkę do powrotu ich do jej życia?
            • blum10 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 13:31
              morell93 napisał(a):

              > Robin opowiadał Ulce, że byli sporo czasu razem zanim do tego ślubu doszło... a
              > le raczej bądź co bądź nie doszło. No i potem Natce, że zostawiła, że go w dniu
              > ślubu dla najlepszego przyjaciela - właśnie, co z nim? nie nadał się? nie poka
              > zali nam jej tłumacze, tylko puścili muzyczkę, ale Robin wybaczył, a Justyna wn
              > iebowzięta, ba! nawet uczucie wróciło. co za zaskoczenie.

              Znając inwencję scenarzystów zaraz się okaże, że Justine chwilę po odejściu z niewiernym przyjacielem zorientowała się, że nosi Robinowe dziecię
              • naturally_soft Laleczka Chucky. 17.05.16, 13:42

                A mnie zaskakuja zachwyty nad uroda Justyny. Jak dla mnie ona wyglada jak lalka szmacianka z syntetycznymi wlosami, jak kukielka z oczami laleczki Chucky. W tych okularach na pol twarzy wygladala i strasznie, i groteskowo. Do (przystojnego!) Robina nie pasuje ani troche.

                www.filmweb.pl/film/Laleczka+Chucky%3A+Nast%C4%99pne+pokolenie-2004-113358/photos/217863
                Natalia jest ladna, nie klasycznie, ale cos w sobie ma. A przasna do bolu to byla Mysza, o!
                • wawrzanka Re: Laleczka Chucky. 17.05.16, 14:06
                  Po obejrzeniu tych zdjęć stwierdzam, że podobieństwo jest uderzające, nie widzę innej możliwości na ksywkę dla Justyny, niż Laleczka Chucky. Justyna jest bardzo ładna, ale ma tak wysokie czoło, że niezaprzeczalnie coś w tym jest!
                  • na4 Re: Laleczka Chucky. 17.05.16, 14:23
                    Dla mnie Justyna mogłaby stanowić za model dla lalki z porcelany
                    • aga_ata Re: Laleczka Chucky. 17.05.16, 14:31
                      Absolutnie nie jestem fanką tego typu urody.
                      Ksywka wg mnie trafiona w punkt!
                    • latarnik88 Re: Laleczka Chucky. 17.05.16, 14:36
                      na4 napisała:

                      > Dla mnie Justyna mogłaby stanowić za model dla lalki z porcelany

                      Bardzo drobna , gdyby ją rozebrać , to pewnie nóżki ma jak patyczki.Nie podoba mi się Justyna.
                      Nie widzę w niej urody , przypomina laleczkę albo pieska takiego malutkiego.
                      Natalka jest zapracowanym , zalatanym dziewczęciem , gdyby ją odszykować trochę to nie odstawałaby od pani nauczycielki.Natalka kursuje cały dzien między Lipnicą , gdzie ma sklep a
                      Gródkiem i dodatkowo co i rusz zagląda do leśniczówki.Tamta jezdzi samochodem , dorobiła
                      się czegoś na posadzie.
                      • morell93 Re: Laleczka Chucky. 17.05.16, 14:43
                        Laleczka Chucky mówiła, że przejechała całą Polskę. To wychodzi na to, że po jakże drastycznym porzuceniu Robina wyjechała w Polskę. Bo jak rozumiem ślub miał być tutaj. Aż dziw, że Robina poznaliśmy dopiero po tym jak Natka o mało co wpadła mu pod samochód.
                        • latarnik88 Re: Laleczka Chucky. 17.05.16, 14:56
                          Musiała wyjechać jak najdalej , żeby nie kłuć w oczy swoją obecnością poszkodowanego Robina.Musi być
                          większa różnica wieku między nimi , jak oni kończyli podstawówkę , to Natalia miała zaczynać.
                          • misterni Re: Laleczka Chucky. 31.05.16, 22:41
                            No to około 6 lat różnicy. Robin i Laleczka Chucki chodzili już przecież do sześcioletniej podstawówki.
                  • czekolada72 Re: Laleczka Chucky. 17.05.16, 17:35
                    Wg mnie Justyna ładna nie jest - ale to kwestia gustu.
                    Chociaz wole ciemne lub rude, sa bardziej oryginalne, to i tak Natka jest od Justyny duzo bardziej ... i oryginalna i krwista ;)
                    Jestem ZA Natka!
                • morell93 Re: Laleczka Chucky. 17.05.16, 14:35
                  Ksywka idealna! Ale fakt, coś w tym jest!
      • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 31.05.16, 22:18
        na4 napisała:

        ,ale i tak dramat jak zawsze zakończy się ckliwym
        połączeniem serc i dusz. Skoro Leśnik ma do wyboru nienachalnej urody Natkę z dzieckiem i słodką Justynę wybór jest przecież prosty ...


        Tyle, że ta słodka Justyna już raz go wyrolowała, po czym ciężko mu się było przez długi czas pozbierać. Teraz kocha Natalkę i nie porzuci jej dlatego, że tamta ładniejsza. Ostatecznie gdyby tylko słodkie ślicznotki miały szanse na udane życie uczuciowe, to byłoby coś nie halo, prawda? ;)
    • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 15:35
      Już pojawiają się powakacyjne zajawki. Otóż Helenka trafi do szpitala ... Hahaha wcale się nie zdziwie jak okaże się, że bidulka nie jest Wargasówną, ale niedoszłego pana młodego ... Wcześniej przedwakacyjnie Bilobil trafi tam gdzie jego miejsce czyli za kratki. Pewnie Marysia poopiera się troszkę, popatrzy trochę dłużej niż zwykle w dal i na kOniec wróci skruszona w Arturowe wytęsknione ramiona. Piotruś na tropie przestępstwa przed lat. Przy pomocy Wargasa odkryj?, że Lemurowy ojciec był zabójca matki Panny za firanny ...
      • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 15:42
        Na jakiejs wlasciwie podstawie stwierdzono, ze hot potato Helenka jest corka Wargasa? I jakim cudem on wzial to za pewnik? Byly jakies badania genetyczne, cokolwiek?
        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 16:32
          naturally_soft napisała:

          > Na jakiejs wlasciwie podstawie stwierdzono, ze hot potato Helenka jest corka Wa
          > rgasa? I jakim cudem on wzial to za pewnik? Byly jakies badania genetyczne, co
          > kolwiek?
          Bo tak Ruda powiedziała. Od początku sprawa wydawała mi się bardzo dziwaczna. Jedna noc z Wargasem i sprawa przesądzona o jego ojcowstwie. Z niedoszłym panem młodym mimo, że od miesięcy Ruda była w związku nikt nawet nie napomknął, że może istnieć prawdopodobieństwo jakieś, że to un jest szczęśliwym tatusiem. Dlaczego ????? Śluby czystości ?
          • zazulka358 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 17:25
            Może z niedoszłym panem młodym nie sypiała, bo i tak w życiu bywa :-)
            • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 31.05.16, 22:45
              zazulka358 napisała:

              Może z niedoszłym panem młodym nie sypiała, bo i tak w życiu bywa :-)

              Sypiała, sypiała, bo niedoszły mąż jak dowiedział się o ciąży, pytał, czy to jego.
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 17:25
            Wargas podziękował Rudej za interwencję w jego sprawie, że go potraktowano łagodnie , tylko nagana
            to właśnie zasługa pani prokurator.W tej prokuraturze to chyba aż się trzęsie od plotek jak to pani
            prokurator się zabawia z agentami , że aż dzieci się rodzą.
            Wargas ma wolne , załatwia różne sprawy , kran naprawił w łazience , nie mogła Mojaasia sie doprosić.
            No jak Helenka okaże się Robertowa to będzie ubaw , nie wiadomo z kogo się śmiać z Rudej czy z
            Wargasa.
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 18:12
              Również i mnie od początku ta pewność Rudej, że to dziecię Tomaszowe mnie dziwiła, w ogóle nie wierzę w takie przeczucia, ufam nauce i badaniom DNA:D Szczególnie w kwestii Rudej, a ona ma burzliwe życie emocjonalne, no chyba że faktycznie związek z ex-narzeczonym nie był skonsumowany.

              Ale znając MjM nawet jeśli Helen nie jest córką Tomasza, to ten ją uzna jak swoją i chcąc czy nie, Helen ojca mieć będzie.
              • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 18:28
                Mysle, ze faktycznie moga nam szykowac niespodzianke z ojcostwem Wargasa, bo happy end przeciez byc musi, Asia zasluzyla na ciaze. Bo chyba jednak nie bylo powiedziane "explicitly", ze narzeczony w dni poprzedzajace slub przebywal na Spitzbergenie albo pozycia nie bylo w ogole.
              • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 18:35
                aga_ata napisała:

                > Ale znając MjM nawet jeśli Helen nie jest córką Tomasza, to ten ją uzna jak swo
                > ją i chcąc czy nie, Helen ojca mieć będzie.
                Zwłaszcza, że o tym fakcie wie już sama Kamizela. Nie widzę opcji, na pozostawienie sprawy bez przyzwoitego zachowania się ... Były narzeczony Rudej zupełnie jakoś przyjął ojcowstwo Wargasa jako pewnik. Wszak chciał zająć się Tomaszkowym dzieciakiem wraz z Rudą. Nie pisnął to jednak może moje, zróbmy test ot tak dla checy. Czyżby wchodził w grę brak świadomości konsekwencji kopulacji ( może i facetów to zaskakiwać skoro zawsze kobitki dziwi w MjM) niepłodność albo jednak ślub czystości ( z różnych przyczyn) ... Nie mam więcej pomysłów ...
                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 20:02
                  Tam jeszcze może być ktoś trzeci , np współpasażer z pociągu.Ktoś zupełnie przypadkowy, dlatego nie
                  jest brany pod uwagę.Nie mówię , że to kierowca taxi , z którym przyjechała ze Szczecina spod
                  ołtarza ale ktoś obcy.Tak jak Monika , mecenas, sprawiła sobie dziecko z obcym z dyskoteki.
                  Jeśli Robert miałby być ojcem , to jednak to za proste byłoby.Mogła kiedyś z pijanym Budzynem ,
                  pokładać się pod drzwiami mieszkania to czemu nie z kimś innym.Ona jest przecież taka spontaniczna.
                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 21:29
                    W dzisiejszym odcinku to chyba najbardziej poraził mnie ten niesamowity sukces wydawniczy Marysi. Mam nadzieję, że nie poprzestanie na jednym tytule, takie skarby świat literatury powinien windować na szczyt.

                    Wygląd Namiota, jej cudownie ułożone włosy, wspaniała świeżość, dziewczęcość w ruchach i aktorska mimika twarzy.... ktoś coś doda?
                    No i wyskoczyła z pracy na godzinkę, albo dwie. Wiadomo.

                    Kamizela znów wchrzaniająca się we wszystko ze swoimi pseudo-mądrościami. Te umoralniające gadki doprowadzają mnie do szału, gdyby moja mama mi zasuwała takie głodne kawałki to bym ją prędziutko odcięła od wiadomości na mój temat, ale może to się nazywa różnica pokoleń, nevermind.

                    Marysia widzę generalnie zatrzymała się mentalnie na poziomie gimbazy. Tego kocham, z tym chodzę, z tym być nie mogę... biorąc to pod uwagę sztorcowanie dorosłej kobiety przez mamę wydaje się nawet na miejscu.


                    PS.
                    Zaczes w tej czapce wyglądał jak smerf. Na szczęście grzywkę elegancko wywinął sobie spod czółka, coby ogólnego looku nie zaburzyła.
                    PS2.
                    Nie mogę patrzeć na torebkę Namiota. Jest potworna.

                    Proszę o wytłumaczenie sensu/przekazu/drugiego dna ostatniej sceny, gdy Santana w ciemności szlajał cierpiąc odrzucony, bo poszłam siku i jak wróciłam zastały mnie napisy:p
                    • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 21:33
                      Gdy Santana szlajał się odrzucony to z ciemności wyłonił się samochód, który wyglądał jakby znowu miał rozjechac doktorka, ale okazało się, że w środku jest Bilobil patrzący złym wzrokiem na konkurenta.
                      • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 21:51
                        A ja myślałam, że Santana jednak znów zostanie rozjechany.
                        A tu lipa...
                    • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 22:08
                      aga_ata napisała:

                      >
                      >
                      > Wygląd Namiota, jej cudownie ułożone włosy, wspaniała świeżość, dziewczęcość w
                      > ruchach i aktorska mimika twarzy.... ktoś coś doda?
                      > No i wyskoczyła z pracy na godzinkę, albo dwie. Wiadomo.
                      >
                      > mój wzrok przykuły rumiane policzki Marusi, toteż zdziwił mnie Budzyn mówiący o Namiociej bladości. Basia wydelegowana do Lenki a co z Anią? Rodzice po nocach harują na potęgę a co z dzieckiem ?

                      > PS.
                      > Zaczes w tej czapce wyglądał jak smerf. Na szczęście grzywkę elegancko wywinął
                      > sobie spod czółka, coby ogólnego looku nie zaburzyła.
                      >
                      > Zaczes cudne umodelowany i misternie wymodelowany na czapeczce, coś ala Smerfetka bardziej niz Smerf ?
                      >
                      • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 31.05.16, 22:51
                        na4 napisała:

                        , Basia wydelegowana do Lenki a co z Anią? Rodzice po
                        nocach harują na potęgę a co z dzieckiem ?


                        Eno, przecież siostrzyczki się podśmiechiwały między sobą i chrumkały, że współczują Kindze, bo ma Anię, Basię i Lenkę na raz ;)

                        ,
                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 21:38
                    latarnik88 napisała:

                    > Tam jeszcze może być ktoś trzeci , np współpasażer z pociągu.Ktoś zupełnie przy
                    > padkowy, dlatego nie
                    > jest brany pod uwagę.Nie mówię , że to kierowca taxi , z którym przyjechała ze
                    > Szczecina spod
                    > ołtarza ale ktoś obcy.Tak jak Monika , mecenas, sprawiła sobie dziecko z obcym
                    > z dyskoteki.
                    > Jeśli Robert miałby być ojcem , to jednak to za proste byłoby.Mogła kiedyś z pi
                    > janym Budzynem ,
                    > pokładać się pod drzwiami mieszkania to czemu nie z kimś innym.Ona jest przecie
                    > ż taka spontaniczna.
                    >
                    Scenarzyści mają słabość do niektórych wątków. Była taka Ewa co kochanica Gazeki Biznesu. Ona też jak poszła na disco, to wróciła zaciążona ...
                    • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 21:44
                      Mam wrażenie, że dzisiejszy odcinek to były zawody, kto kogo bardziej uszczęśliwi ... Martusia - Artur, Marysia-Budzyn, Kamizela i Lucuś też. Tylko żal tej biedaczki, co ojczyznę musi się udać coby oderwać się od magicznego magnetyzmu Budzyna . Dziwi trochę, że nie do Londynu no , ale widać scenarzyści oglądali atlas świata ...
                      • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 21:53
                        na4 napisała:

                        > Tylko żal tej biedaczki, co ojczyznę musi się udać coby oderwać się od magicznego
                        > magnetyzmu Budzyna . Dziwi trochę, że nie do Londynu no , ale widać scenarzyści oglądali a
                        > tlas świata ...

                        Widocznie w autobusie do Londynu już nie było wolnych miejsc... ;))
              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 09:40
                aga_ata napisała:

                > Ale znając MjM nawet jeśli Helen nie jest córką Tomasza, to ten ją uzna jak swo
                > ją i chcąc czy nie, Helen ojca mieć będzie.


                Helen! Co za cudowna ksywka. Przypomina mi czasy mego dzieciństwa, gdy namiętnie słuchałam listy przebojów Programu Trzeciego (jeszcze nie Trójki) i była tam niejaka Helen.
            • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 06:35
              latarnik88 napisała:

              > Wargas podziękował Rudej za interwencję w jego sprawie, że go potraktowano łago
              > dnie , tylko nagana

              A ja mam wielka prosbe - o streszczenie watku hiszpanskiego Tomeczka, bo gdzies mi umknal poczatek i koniec - w jakim celu wybyl, oprocz tego, by moc przylatywac do Polski, oraz coz sie stalo, ze tak doskonaly specjalista zostal ukarany??
              Bede zobowiazana!!!
              • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 06:49
                czekolada72 napisała:

                > latarnik88 napisała:
                >
                > > Wargas podziękował Rudej za interwencję w jego sprawie, że go potraktowan
                > o łago
                > > dnie , tylko nagana
                >
                > A ja mam wielka prosbe - o streszczenie watku hiszpanskiego Tomeczka, bo gdzies
                > mi umknal poczatek i koniec - w jakim celu wybyl, oprocz tego, by moc przylaty
                > wac do Polski, oraz coz sie stalo, ze tak doskonaly specjalista zostal ukarany?
                > ?
                > Bede zobowiazana!!!
                A więc chyba tego nikt nie wie.. Były to tak tajne sprawy, że nawet scenarzyści bali się ujawnić choć odziubinę. W każdym razie o ich powadze mówiły zdawkowe rozmowy telefoniczne oraz Tomaszkowe jeszcze bardziej niż zwykle marsowe miny.
    • morell93 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.05.16, 23:30
      Wkurza mnie Antek, nie mogę na niego patrzeć.
      Czy to znaczy, że rodzina pogodzona na koniec?

      Marysia - niezdecydowana czy kocha czy nie kocha, z kim ma być. Matko kochana.
      Namiot - ludu, Budzyn co Ty w niej widzisz? Szkoda tej Paulinki.
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 08:36
        mariamm87 dzięki za wyjaśnienie. na szczęście jak się okazuje finałowa scena nie miała trójwymiarowego znaczenia:p
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 09:37
          Zbyt pochopnie rzuciłam złe słowo w kierunku Rudej.Wydaje mi się , że jednak Tomek(niestety)jest
          ojcem Helci.Przy łóżku chorej nastąpi zbliżenie rodziców i chyba będzie to koniec Mojejasi jako
          narzeczonej Wargasa.Jako rodzice są oddani dziecku i stwierdzą , że sobie są również potrzebni,
          więc po co ta szopka.
          Maria okazała się drugą Grocholą , tylko w póżniejszym wieku.Ciekawe , który okres ze swego
          interesującego życia opisała , myślę , że hocki klocki z Santaną i Bilobilem.Bo to pamiętnik.
          Może jeszcze wróci do czasów małżeństwa z Gazelą i jego zdrady , dopiero zyska rozgłos,
          również poza granicami kraju.Jest ekspertką w sprawach męsko -damskich .Powinna rozszerzyć
          działalność Przychodni o terapię w zakresie życia po życiu.
          Ale co tej paniusi strzeliło do głowy , żeby publikować pod swoim nazwiskiem .I po co jej to było.

          Pavullon wykazał się inicjatywą i znajomościami w kręgach biznesu , postawi firmę do pionu.
          A już tak żle miało być , brak odbiorcy , maszyny na kredyt , konieczność wpłaty pierwszej
          raty , pieniędzy na koncie niet.Kto dostaje kredyt w banku wg biznesplanu opartego na jednym
          kliencie?Rozruch udany , a maszyny trzeba sprzedawać , bo klient się wypiął.Gdyby nie Pawełek ,
          to nie wygrzebali by się z długów do końca życia .

          Dziadek Kolenda z dziadkową mieszkają w takim dużym , dwuskrzydłowym domiszczu , a Zaczesy
          wszyscy na kupie, jak w szufladach.
          • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 10:47
            Oj Latarniku, tym razem tez zbyt pochopną jestes!
          • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 10:56
            I znów Bilobil dał czadu, jego mina w tym samochodzie, co to już, już, prawie rozjechał Santanę była tak złowieszcza, że omal nie schowałam się pod stół. Do pełni grozy brakowało tylko długiego makaronu zwisającego z ust Bilobila przy tej złowieszczej minie. Patrzcie jak to łatwo się zostaje gwiazdą literatury! Wystarczy napisać bloga "z życia kobiety po przejściach", a wydawcy walą drzwiami i oknami i sami się proszą.
            Paulina podzieliła los Soni, tamta również wy-je-cha-ła, rozpaczliwie rozkochana w Budzynie. Jego los w tym serialu u boku Namiota jest tak smutny, że tylko się pochlastać. Damski ściele się trup, a tu Namiot na środku drogi i klapa. Cała pociecha w tym, że Namiot rezolutnie stwierdził, iż trzeba szukać nowej pani od rysunku. No mam nadzieję. Jak również na to, że będzie to kolejna szczupła, młoda brunetka i tym razem namówi Budzyna do grzechu, do trzech razy sztuka. Oczywiście musi również dojść do zapłodnienia, bo wiadomo, że tak się kończy w mjm każdy seks pozazwiązkowy.
          • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 11:07
            latarnik88 napisała:


            > Dziadek Kolenda z dziadkową mieszkają w takim dużym , dwuskrzydłowym domiszczu
            > , a Zaczesy wszyscy na kupie, jak w szufladach.


            Umarłam :DDDDDDDDDDD
            No i właśnie, powraca moje pytanie - ile w grabińskim domu jest pokoi? Bo mi wychodzi, że aktualnie musi być minimum pięć. Sypialnia Lucków, Zaczesów, chłopaków, Natalki i Hani, no i jakiś gościnny chyba, dla licznej familii oraz znajomych wszelkich. Jak przed świętami były razem Namiot z Budzynem i Matyja z Santaną, to wychodzi, że musiało być 6.
            No i jakie oni tam mają ogrzewanie? Bo w Natalkowym pokoju stoi piec kaflowy, a nigdy jakoś nie było widać, aby ktoś z drewnem chodził i cokolwiek rozpalał. W innych pokojach za to pieców nie ma.
            • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 11:48
              asiek25 napisała:
              >
              > Umarłam :DDDDDDDDDDD
              > No i właśnie, powraca moje pytanie - ile w grabińskim domu jest pokoi? Bo mi wy
              > chodzi, że aktualnie musi być minimum pięć. Sypialnia Lucków, Zaczesów, chłopak
              > ów, Natalki i Hani, no i jakiś gościnny chyba, dla licznej familii oraz znajomy
              > ch wszelkich. Jak przed świętami były razem Namiot z Budzynem i Matyja z Santan
              > ą, to wychodzi, że musiało być 6.

              6 sypialni + telewizyjno-salon chyba

              > No i jakie oni tam mają ogrzewanie? Bo w Natalkowym pokoju stoi piec kaflowy, a
              > nigdy jakoś nie było widać, aby ktoś z drewnem chodził i cokolwiek rozpalał. W
              > innych pokojach za to pieców nie ma.

              Zmienione na elektryczne?
            • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 11:59
              Ja tez umarlam. I wczoraj, jak przeczytalam inne okreslenie na dom w Grabinie - "pierogarnia". :D:D:D
              A co do piecow kaflowych, jestem ciekawa, ile naprawde czasu zajeloby postawienie i urzadzenie domu od A do Z, bez zadnych ograniczen finansowych. Takie kafle na piec w ogole jeszcze produkuja? Bo kaloryfery starego typu to chyba musieli kupowac po rozbiorce albo od kolekcjonera... :D Poza tym zwrocilam uwage, ze filmowcom nie chcialo sie dokrecic zjazdu na dom w nocy, i czasem pokazuja stare zblizenia z zewnatrz, zanim otynkowano dom na gladko.
              • konwalka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 12:48
                no i znowu się obsmiałam jak norka ze sztucznego futra, czytając te wasze analizy :D
                • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 12:50
                  gdyby tfffórcy MjM wiedzieli, jak my rozkładamy odcinki na czynniki pierwsze to by zwątpili chyba:p
                  • roks30 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 13:33
                    Czy tylko mnie dziwna się wydała scena jak Lucek z Kamizelą czytali w lapku o Maryjnej książce i zaśmiewali się ze zdradzonej ! i namiętnej kochanki. I scena w kuchni no już myślałam że Santana i Maryja się pocałują i zejdą, a ta wyj....ała że ona nie może tego zrobić Robertowi. No po prostu k....a ręcę opadają.
                    Rozmawiam czasami z różnymi ludźmi o emce, bo jednak mimo wszystko dużo ludzi ją ogląda i prawie wszyscy mówią jaki to życiowy :)) serial.
                    • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 14:02
                      Prawdę mówiąc nie znam nikogo, kto oglądałby MjM i lubił ten serial i uważał go za życiowy.

                      Albo ktoś ogląda, żeby obśmiać później jak ja z Wami tutaj:)
                      Albo ogląda z masochistycznej potrzeby wkur*
                      Albo z przyzwyczajenia.

                      Ja nie mam krzty sympatii do MJM (wprost przeciwnie jak do naszego wątku forumowego!:D), to jest jedna wielka piramidalna bzdura. Ale przezabawna:D
                    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 14:21
                      Przecież dom jest praktycznie nowy po tym pożarze .Jego odbudowa , w formie sprzed , kosztowała
                      ok 100 000 zł więcej niż budowa nowego.Tak mówił Zaczes i rozważał za i przeciw.Ale chciał zrobić
                      przyjemność rodzicom i wydał więcej.Był bogaty a teraz zbiedniał.Przeinwestował .Ale Pavullon wyciągnie
                      go z tarapatów.
                      Utrzymanie domu musi ich kosztować sporo.Nikt tam nie lata i nie rozpala w piecach.Bo kto miałby to
                      robić.Musi być ogrzewanie elektryczne .A piec został dla ozdoby , albo w nim jest grzałka.
                      Lucek musiał być po dobrej kroplówce , bo wczoraj był bardzo ożywiony.Zresztą kroplówki wzmacniające w tym wieku to nic złego , moja mama podczas pobytu na geriatrii też chętnie z nich
                      korzysta a wręcz domaga się.
                      Maria , kobieta po przejściach , matka trojga dzieci , kobieta namiętna.One wszystkie namiętne i się tym
                      chwalą .Gośkę pisarz opisał , Maria sama się opisała , teraz kolej na Martusię , żeby jakąś bombę z pogranicza erotyki i porno wystrzeliła.Gwiazda palestry .
                      Kolejny w tym temacie to Adaś , zaniedbujący pracę , zawalający terminy , szef kancelarii , oddający się
                      namiętnościom ducha i ciała w siedlisku.Ale pensję sobie wypłaca.Pamiętam jak Chochołowi żałował parę
                      zł podwyżki czy premii , dopiero Kinga musiała go upić i wykorzystać szantażem.Że oni wyrabiają się ze
                      wszystkim , i w sądzie trzeba stawać i klientów przyjmować i opisać wszystko.
                      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 14:32
                        Co do dalszej edukacji Ani w zakresie rysunku , to może zatrudnią Pana a nie Panią i byc może piłeczka
                        będzie po stronie Martusi.Albo Ania zmieni zainteresowania i zajmie się tańcem u jakiegoś Maseraka , no
                        już to widzę !!
              • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 14:11
                naturally_soft napisała:

                > A co do piecow kaflowych, jestem ciekawa, ile naprawde czasu zajeloby postawien
                > ie i urzadzenie domu od A do Z, bez zadnych ograniczen finansowych. Takie kafle
                > na piec w ogole jeszcze produkuja? Bo kaloryfery starego typu to chyba musiel
                > i kupowac po rozbiorce albo od kolekcjonera... :D

                No to wytłumaczcie mi, gdzie tu logika?
                Skoro ogrzewanie mają np. elektryczne, to po kiego grzyba było po pożarze odbudowywanie pieca kaflowego, zamiast wstawić tanie grzejniki elektryczne??? Kafle do pieców produkują, ale stawianie takiego pieca w dzisiejszych czasach to kupa kasy. Na grube miliony musiał być ubezpieczony grabiński dom, skoro Zaczesa było stać na takie ekstrasy...

                Acha, i dokąd prowadzą drugie drzwi z pokoju Natalki? Jedne na korytarz. A drugie???
                • kachullcia Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 14:23
                  We wczorajszej zajawce powakacyjnych odcinków, w której to pokazywali jak Helen wymaga hospitalizacji, ujawnili, że gra ją 7-miesięczna Ola, właścicielka dwóch świeżo wyklutych ząbków.

                  A tytuł książki "Z pamiętnika Marii R.", taki jakiś złowrogi strasznie, przywiódł mi na myśl raczej kryminał niż harleqiuna...
                  • morell93 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 14:32
                    To ta 7-miesięczna Ola gra 4-miesięczną Helen ? - gubię się ile ten dziecko może mieć.

                    Hania ma w serialu koło 8 miesięcy, ciekawe ile ma Maja, która ją gra.
                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 14:56
                    kachullcia napisała:

                    > A tytuł książki "Z pamiętnika Marii R.", taki jakiś złowrogi strasznie, przywió
                    > dł mi na myśl raczej kryminał niż harleqiuna...

                    Zdecydowanie połączenie tych dwóch gatunków. Santa Maryja i jej stuporowe popatrywanie w siną dal roznamiętnia takich kryminalistów jak Bilobil, ale tylko gdy my tego nie widzimy. Scenarzyści skrzętnie ukrywają przed nami łóżkowe talenta tych dwojga. Kolejna zaskakująca pozycja na rynku wydawniczym to zapewne "50 twarzy Marii R". Idąc z duchem czasu wszystko zmierza w kierunku trójkąta Santana-Maryja-Bilobil, aby mógł powstać materiał na kolejny hicior. Też mnie zadziwił chichot Lucka, "namiętna kochanka", proszę proszę. Jak nic demon seksu opada na Maryję i Bilobila pod osłoną nocy niczym wielki jastrząb i opuszcza o świcie, bo oni nie są w stanie za dnia wykrzesać z siebie nawet oznak sympatii, o namiętności nie wspominając. Więc tak, zdecydowanie thriller i fantasy.
                    • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 17:05
                      wawrzanka napisała:

                      > kachullcia napisała:
                      >
                      > > A tytuł książki "Z pamiętnika Marii R.", taki jakiś złowrogi strasznie, p
                      > rzywió
                      > > dł mi na myśl raczej kryminał niż harleqiuna...
                      >
                      > Zdecydowanie połączenie tych dwóch gatunków. Santa Maryja i jej stuporowe popat
                      > rywanie w siną dal roznamiętnia takich kryminalistów jak Bilobil, ale tylko gdy
                      > my tego nie widzimy. Scenarzyści skrzętnie ukrywają przed nami łóżkowe talenta
                      > tych dwojga. Kolejna zaskakująca pozycja na rynku wydawniczym to zapewne "50
                      > twarzy Marii R". Idąc z duchem czasu wszystko zmierza w kierunku trójkąta Santa
                      > na-Maryja-Bilobil, aby mógł powstać materiał na kolejny hicior. Też mnie zadziw
                      > ił chichot Lucka, "namiętna kochanka", proszę proszę. Jak nic demon seksu opada
                      > na Maryję i Bilobila pod osłoną nocy niczym wielki jastrząb i opuszcza o świci
                      > e, bo oni nie są w stanie za dnia wykrzesać z siebie nawet oznak sympatii, o na
                      > miętności nie wspominając. Więc tak, zdecydowanie thriller i fantasy.
                      No błaaaaagam, chłe, chłe tak pamiętam jak omawiałyśmy te namiętne sceny łóżkowe, które nam prezentowali Bilobil z Marysią. Niewątpliwie demony seksu w akcji okrutnie rozpaliły mi krew w żyłach i pobudziły wyobraźnie. Zwłaszcza, że od pewnego czasu Bilobila widzę wsysającego makaronik :) do tego ta wyostrzająca zmysły piżamka. Tak związek Marysia i Bilobila to niekończąca się erupcja namiętności, łał ...
                • morell93 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 14:30
                  Podobnie jest z drzwiami w pokoju salonowo-telewizyjnym - tam też są drugie drzwi. Ale one są od czapy. Tak wgl przekrój pomieszczeń nie pokrywa się z tym domem na zewnątrz.

                  Właśnie, Natalka z tego tajemniczego lochu wychodziła w Sylwestra. Garderoba? :D Bo szafy na jej ciuchy nie widzę w tym pokoiku.

              • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 31.05.16, 22:59
                naturally_soft napisała:

                ,Takie kafle
                na piec w ogole jeszcze produkuja?


                Oczywiście, że tak. Teraz nie tylko w fabrykach ceramiki, ale też małych pracowniach ceramicznych. Moja młodsza córka chodziła na ceramikę przez kilka lat do pani, która zajmowała się między innymi odtwarzaniem i powielaniem starych wzorów kafli, na cele użytkowe. :)
    • morell93 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 14:36
      Jeszcze 3 tygodnie nas czeka z MjM.

      W finale nastąpi wybuch namiętności między Moją Asią a Wargasem. Stwierdzi, że nie może być tak, że on we własnym mieszkaniu śpi na kanapie. Poza tym dostrzeże jego starania. Ale aktorzy wstawiają zdjęcia z nowych odcinków jak kręcą - końca trójkąta nie widać. Poza tym akcja ze szpitalem i Helen pokazuje, że dłuuugo jeszcze nie będzie normalnie.
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 14:37
        Poczekajcie aż Helen urośnie i zasili MjMową młodzież.
        • morell93 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 14:38
          Jak dla mnie Mjmowa młodzież mogłaby zniknąć. Naprawdę. Tam tylko Lenka zachowuje jak normalne dziecko. Reszta jest po niżej krytyki.
          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 14:51
            zgadzam się!
            ręcami i nogami popieram!

            Dzieciory są w MjM po prostu koszmarnie bezczelne.
            Ale to się nazywa wszak 'niezależność'.
          • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 14:55
            morell93 napisał(a):

            > Jak dla mnie Mjmowa młodzież mogłaby zniknąć. Naprawdę. Tam tylko Lenka zachowu
            > je jak normalne dziecko. Reszta jest po niżej krytyki.

            O nie, jest jeszcze Basia Rogowska, i charakter ma, i zagrac potrafi.
            • morell93 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 14:59
              Fakt, w porównaniu z resztą jest nieźle :)
              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 15:06
                Namiotowa Ania jeszcze obleci, w przeciwieństwie do swojej diaboliczno-demonicznej poprzedniczki.
                • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 15:08
                  ...ktora umiala tylko mrugac, spac, trzymac partnera z planu za reke i mowic "tak" lub "nie".
                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 15:17
                    Kiedyś Łukasz przysparzał problemów Martusi.Też szukał ojca wg artykułu z gazety.I chyba znalazł , w
                    ministerstwie.Martusia protestowała , ale oni szybko sie dogadali i nic nie mogła poradzić na to, że syn
                    chciał poznać ojca.Tak jak teraz Antek.
                    • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 18:56
                      W sumie trudno się dziwić, że dziecko chce poznać rodzica.
                      A to wczorajsze zaczesowe "kocham cię" do Antka zabrzmiało żałośnie i sztucznie :/
                      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 19:49
                        w MjM w ogóle wyznania miłosne - zauważyłyście? - brzmią tak 'naturalnie'...
                        • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 20:15
                          To fakt, ale kurde Mareczek mógł się jakoś wykazać, poklepać chłopaka po ramieniu, poczochrać mu włosy, no jakiś gest wykonać. A on tak sztywno, z dystansem.
                          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.05.16, 20:28
                            Zaczes miał byznesy na głowie! Kurczę, przecież tyle pracy, że kurczę, Antek kocham cię, kurczę gdzie są te papiery, jesteś jak mój syn, kurczę, muszę lecieć.
                            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.05.16, 10:19
                              Oni tak się kochają na wzór rodzin patologicznych ze Stanów , nawrzucają sobie , pobiją nawet , ale
                              kocham cię obowiązkowe.
                              • karolla44 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.05.16, 21:17
                                A nie zwrocilyscie uwagi jaką Mateusz ma smiechową mutacje? :D
                                • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.05.16, 12:31
                                  Obaj przechodza, z Antkiem. I obydwu nosy urosly. :D
                                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.05.16, 21:26
                                    Dzisiaj taki młodzieżowy mix z odcinka raczej.

                                    Gratulujemy Chochołowi wtargnięcia szturmem na ścieżkę doktoratu, myślę, że w kolejnym sezonie rozpocznie kolejny level. Z jego ęęęęteligencją.

                                    Poza tym czy lekarze z MjM muszą robić z siebie idiotów? Że też zawsze dziwnym trafem biorca z dawcą się spiknie. Abstrahując od wątku, gdybym ja była dawcą, to do głowy by mi nie przyszło szukać osoby, której uratowałam zdrowie, żeby i siebie, i jej nie stawiać w dwuznacznej sytuacji. Ucieszyłabym się, uszanowałam przepisy prawa i anonimowość. Ale jak wiadomo powszechnie, bywam dziwna, w dodatku jestem blondynką, więc z pewnością obsesyjne zachowanie Marcina jest normą, w której mój malutki móżdżek nie odnajduje połączeń nerwowych:p

                                    A pozostając w temacie Gibona, mam nadzieję, że coś się wykluje z Wendzikowską, bo pasują do siebie (głównie wzrostem i stanem posiadania dziecka sztuk jeden:p), a mam wielką ochotę na wyje* Lemura z obsady, i przy okazji tę tancereczkę również proszę won.

                                    Kolejne spostrzeżenie:
                                    czy Mucha musi drzeć japę i perliście się zaśmiewać, i grać w piłkę jednocześnie mając problemy z telefonem, zamiast przerwać grę, odejść na bok, poszukać zasięgu i porozmawiać? W ogóle ta kolacja u Dochtorostwa...

                                    Kwestii Chochoła bazgrającego zielonym mazakiem po umowie nie komentuję...

                                    • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.05.16, 22:09
                                      aga_ata napisała:

                                      > czy Mucha musi drzeć japę i perliście się zaśmiewać, i grać w piłkę jednocześni
                                      > e mając problemy z telefonem, zamiast przerwać grę, odejść na bok, poszukać zas
                                      > ięgu i porozmawiać?

                                      To by było zbyt proste. Ona nawet musi udawać, że "nic nie słyszy", a przecież my słyszeliśmy doskonale. Musi być jasne dla głupiego widza, że oto Mucha za bardzo zaangażowała się w romans z małym uchodźcą i cierpi na tym Doktorek. Jakby odeszła na bok z tym telefonem to przecież byśmy się nie domyślili.


                                      >W ogóle ta kolacja u Dochtorostwa...

                                      To był cios poniżej pasa. Woody Allen w tle. Freud się kłania. Dwie pary skrywające mroczne psychologiczne tajemnice... to dolewanie wina i "niby-to-luźne" pogadanki Gibona z Muchą "wiesz, może powinnaś wejrzeć wgłąb siebie, albo mały uchodźca zniszczy wasz związek". A potem apogeum... państwo dochtorowstwo na kanapie. Ona przychodzi z winem. On zmęczony. Ale jeszcze muszą po-ro-zma-wiać. O nich. Czy jest jeszcze ktoś na sali, kto się nie porzygał?


                                      > Kwestii Chochoła bazgrającego zielonym mazakiem po umowie nie komentuję...

                                      A warto, bo ten znak po zielonym flamastrze na skórze Chochoła powiedział wiele Wezułowi. On się teraz zacznie domyślać. A ja zachodzę w głowię i domyśleć się nie mogę dlaczego milioner zatrudnił u siebie na miejscu jakiegoś prawniczka-prawiczka, od którego sam jest lepszy w prawie? No bo że Chochoł jest lepszy to nikt nie wątpi. Chochoł jest lepszy od każdego w promieniu 10 km, byle ten promień nie obejmował kancelarii Adama, Andrzeja i Martusi, bo tu "najlepszość w mieście" jest już zajęta.
                                      • beakarp Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.05.16, 23:01
                                        Mucha zachowywała się jak rasowa debilka, niestety...
                                        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.05.16, 06:53
                                          Ale Lemur nie daje się .Śpi do południa u Gibona , jeszcze mu trzeba paczkę z kanapkami do pracy wyszykować.W domu bajzel , przejść nie można .Gibon krzywo się uśmiecha.To nie jest druga
                                          Mojaasia co wszelkie obowiązki domowe przejmuje z marszu.
                                          A ta japońsko-polska tancereczka mogłaby się więcej na paluszkach w Mjm nie kręcić.Dosyć dziwactw.
                                          Mucha siedzi sobie w domu , zajmuje się Maciusiem a o mężu zapomina .Dobrze , że pieniądze z pracy
                                          przynosi.Przecież mały nachodżca jeszcze z tatą był całkiem samodzielny , nawet mieszkał sam , jak ojciec był szpitalu i teraz trzeba się nim non stop zajmować ?Rozumiem , że trzeba go przywracać z
                                          sieroctwa do życia ale zaniedbywać inne sfery życia , to już przesada.Powinna się za pracą rozejrzeć ,
                                          młoda dziewczyna przecież .O , najlepiej u Kini dorobić.Tam teraz taki ruch w interesie .Pierwsza miejscówka w stolicy.
                                          Czuję , że mecenas z Wezółem to się zaprzyjażnią i jeszcze wspólne imperium stworzą.
                                          Piotruś jest bardzo pracowity i ambitny , po upojnym wieczorze z Kinią , wziął się za naukę .
                                          Ona śpi a on z laptopem przemierza meandry prawa.
                                          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.05.16, 07:21
                                            wawrzanka napisała:
                                            >A ja zachodzę w głowię i domyśleć się nie mogę dlaczego milioner zatrudnił u siebie na miejscu jakiegoś prawniczka-prawiczka, od którego sam jest lepszy w prawie?

                                            Pewnie z tego samego powodu, dla którego na skinienie palcem córeczki zatrudnił Chochoła zamiast profesjonalnego kierowcy. Wezół ma chyba problemy z polityką zatrudnienia.
                                            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.05.16, 09:13
                                              Chochoł dobrze prowadzi , jako ojciec rodziny jest ostrożnym kierowcą ale z refleksem .Potrafi się
                                              zachować przyzwoicie i dyskretnie .Nie wiem co napisał w CV ale pewnie matura +3 lata informatyki .
                                              Wiem ,że przeważyło słowo córeczki , ale jak najbardziej wypada , czego nie można powiedzieć o
                                              tym prawdziwym , nadętym asystenciku Orskim.
                                              Oczywiście , wszyscy na weekend do Anny , z takim najazdem gości powinna rozbudowywać siedlisko.
                                              Lady Mucha też zaszczyci swoją obecnością skromne progi siedliska.
                                              Ten jej mąż to jest za dobry , jej pasuje taki co jej trochę przyłoży , jak ten ostatni kochanek.
                                              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.05.16, 09:45
                                                Obawiam się jednak, że te zniżki dla wszystkich znajomych mogą Annę zabić. Ktoś obcy trafia się w siedlisku raz na ruski rok.

                                                Państwo dochtorowstwo wyglądają na takich, co już wkrótce przeprowadzą się do podmiejskiej willi, coby Lady Mucha mogła iść najpierw długim korytarzem, jak u Carringtonów, a następnie powoli schodzić po schodach w dół, w kierunku przydomowego basenu (oczywistość!), a kamerzyści by ją filmowali. Scena zakończyłaby się poetyckim usadowieniem dupska na leżaku obok basenu, a jakiś duży (dla odmiany) śniady uchodźca powinien zjawić się niepostrzeżenie z porannym drinkiem i wachlarzem.
                                                • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.05.16, 09:48
                                                  Aha, sposób spędzania czasu Lady Muchy z małym uchodźcą określiłabym ulubionym przymiotnikiem polityków, gdy mówią o zachowaniach opozycji: histeryczny.
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.05.16, 10:08
                                                    Mucha zadomowiła się na salonach u dochtorka , pod żyrandolem dobrze się czuje .Wysypia się , z nachodżcą sportuje od rana do wieczora i jeszcze dyktuje program tygodnia mężulkowi , który chciałby
                                                    coś więcej niż wieczna integracja .
                                                    Tak , pewnie niedługo zmienią lokalizację , bo tu za ciasno.
                                                    Dziwię się , że wogóle coś tam przygotowała , kroiła jakieś sałatki.
                                                • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.05.16, 10:50
                                                  wawrzanka napisała:

                                                  > Państwo dochtorowstwo wyglądają na takich, co już wkrótce przeprowadzą się do p
                                                  > odmiejskiej willi, coby Lady Mucha mogła iść najpierw długim korytarzem, jak u
                                                  > Carringtonów, a następnie powoli schodzić po schodach w dół, w kierunku przydom
                                                  > owego basenu (oczywistość!), a kamerzyści by ją filmowali. Scena zakończyłaby s
                                                  > ię poetyckim usadowieniem dupska na leżaku obok basenu, a jakiś duży (dla odmia
                                                  > ny) śniady uchodźca powinien zjawić się niepostrzeżenie z porannym drinkiem i w
                                                  > achlarzem.
                                                  Prezentując swoje ponętne, opalone ciało otulone w szlafroczek z piórkami a na stopach z krwistoczerwonymi pazurami spoczywałyby koturnowe klapki z piórkami tudzież ...
    • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.05.16, 10:54
      Czy Panna zza Firanki ma coś z oczami?? Przecież nasza Perła Palestry obrączkę przykładnie nosi, że nawet widzom po oczach bije. Wczoraj też miał, przyuważyłam. Więc o co dąsy, że on nie jest wolny???
      No i mocno zdziwiona byłam, że Lemur wparowawszy do Bistro i widzący Gibona z Moniką nie nawiał, coby się szwendać w depresji po warszawskich mostach z wiszącymi u nosa gilami.
      PS. Chciałabym zobaczyć scenę, jak Lemur krzyczy przez sen. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić tej mimozy krzyczącej, przecież ona ledwo co mówi...
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.05.16, 12:07
        I ten wiecznie smutny wyraz twarzy Lemura, na granicy rozpłakania się...

        wawrzanka napisała:
        >ulubionym przymiotnikiem polityków, gdy mówią o zachowaniach opozycji: histeryczny.

        O to, to, to!

        Lady Mucha to ma klawe życie. Pracować nie musi, mieszka w super chacie z kaczką na tarasie, ma kasiorę na co chce, do opery z Doktorkiem może się na premiery wozić, Uchodźcę chciała-Uchodźcę ma. Żyć nie umierać. Biorę jej życie normalnie! Oprócz Uchodźcy of kors.

        • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.05.16, 12:27
          No właśnie, że kaczki już nie ma. Jakiś czas temu zostało ustalone, że oni ją chyba zjedli.
          Za to Lady Mucha chyba doprowadziła do większej świetności apartamentu Dochtorostwa. Miałam wrażenie, że kiedy jakiś czas temu uprawiała ognisty seks (zaraz po akcji serce i wypuszczeniu ze szpitala) na stole w salonie, to tam było jakby skromniej.
        • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.05.16, 12:40
          > Lady Mucha to ma klawe życie. Pracować nie musi, mieszka w super chacie z kaczk
          > ą na tarasie, ma kasiorę na co chce, do opery z Doktorkiem może się na premiery
          > wozić, Uchodźcę chciała-Uchodźcę ma. Żyć nie umierać. Biorę jej życie normalni
          > e! Oprócz Uchodźcy of kors.

          Jeszcze jakby można z doktorka zrezygnować to ja też bym chciała!
          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.05.16, 14:00
            Ja nawet z Doktorkiem biorę, w sumie go ciągle nie ma, bo dyżur, sryżur itd:p

            Lady Mucha ma taki gust i wyczucie stylu, że nawet mieszkanie wystylizowała na wczesną Dynastię. Pamiętacie jej look z pomponiastą czapką, wszak to szyk, czar i elegancja przez wielkie E!

            Tylko Uchodźcę trzeba wychować na młodego panicza i będzie grała gitara.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka