maniaczytania
14.06.17, 19:59
serial z 1983r. , w Polsce pierwszy raz był emitowany w 1989r. W miniony poniedziałek po bardzo długiej przerwie pokazał się ponownie.
Sprzed tych prawie 30 lat zapamiętałam kilka wątków, piękną muzykę, rozmach, niektórych aktorów i to, co na mnie wtedy kilkunastoletniej wywarło wrażenie porażające - prawdziwe zdjęcia. Nie jestem oczywiście pewna, czy to wszystko prawda.
Z wielkim zaciekawieniem obejrzałam więc pierwszy odcinek - żeby skonfrontować wspomnienia. Minęło wiele lat, obejrzałam przez ten czas mnóstwo innych seriali - trochę się obawiałam, że powieje 'naftaliną' ;)
Ale wiecie co? Było świetnie. Ten serial się nie zestarzał, dodatkowo jest sprzed czasów politycznej poprawności. Takich budżetów dziś już chyba nie ma - jak akcja dzieje się we Włoszech, to mamy Włochy, jak jesteśmy w Polsce, to i aktorzy (nawet ci amerykańscy!) mówią po polsku!
Pierwszy odcinek trwał 2,5 godziny! - jak film, ale spokojnie mogłabym oglądać dalej. Czas akcji to jakiś początek 1939r. i odliczanie do dnia Y - czyli początku wojny, która tu zaczyna się 1 września napaścią na Polskę. Sporo polityki - jeden z głównych bohaterów to amerykański attache wojskowy, który przybywa do Berlina, mamy więc salony najwyższych władz, ale i to, co się dzieje w Ameryce, a także w Polsce, do której przybywa syn attache z piękną Żydówką, która miała ochotę spotkać się z narzeczonym w sierpniu i pojechać na wesele kuzyna pod Oświęcim ...
Pamięta ktoś z Was ten serial? Albo może ogląda go teraz?
Jak wrażenia?