carvin
27.06.05, 10:03
widziałem w telewizji puls film z Robem Morrowem z 89 roku pt "bóle
porodowe". Dotrwałem do końca tylko dlatego że chciałem zobaczyć doktorka w
innej roli. Mimo że Morrow grał całkiem nieźle to fabuła filmu była tak
beznadziejnie głupia iż ten nie mógł spodobać się naprawdę szerokiej publice.
Jeśli Morrow dostawał propozycje grania w takich filmach to nic dziwnego że
jego sukces był bądź jest mało spektakularny. Mam prośbę jeżeli widzieliście
film z którymkolwiek bohaterem NE napiszcie tu coś o nim. Serdeczne
pozdrowionka