Dodaj do ulubionych

Magda M. - jaki koniec?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 22:04
Przegapiłam. Ten serial już się skończył "na zawsze", cy po wakacjach bedą
jakieś dodatkowe cęści. A jęsli się skończył "na zawsze", to jaki był koniec.
BAAAAAARDZO proszę o odpowiedź
Obserwuj wątek
    • Gość: ely lilly Re: Magda M. - jaki koniec? IP: *.aster.pl 23.06.07, 22:13
      wyszukiwarka. koniec nazywa sie "wyszukiwarka"
      • Gość: :P Re: Magda M. - jaki koniec? IP: *.ztpnet.pl 23.06.07, 22:28
        ekhem? A jak może się skonczyć Magda M ? Oczywiście happy endem- i oczywiscie
        tak było. Gdybyś troche pomyślał/a to bys mogła wejść na magdam.onet.pl i
        zobaczyc skrót 55 odcinka. A inna opcją jest wejsc na kulisy i tak jest nawet
        filmik jak się zakonczyla Magda M. A powtorki bd. Też wystarczy wejsc na
        magdam.onet.pl ...

        • Gość: Aga Re: Magda M. - jaki koniec? IP: *.chello.pl 23.06.07, 22:34
          Albo wejść na youtube.com i tam znaleźć cały ostatni odcinek (w sześciu
          kawałkach). ;)
          • Gość: fg Re: Magda M. - jaki koniec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 22:35
            No gdybym chciała tam wejść i czytać wszystko, to bym to zrobiłą. Myslałam, że
            ktoś mi opowie bardzo w skrócie, ale widzę że tu coś same madre głowy co tylko
            pouczają. Dzięki snoby
            • Gość: :P Re: Magda M. - jaki koniec? IP: *.ztpnet.pl 25.06.07, 22:41
              Snoby ? Sorry ale jezeli chcesz to wiedzieć to możesz się troche wysilic a nie
              tylko.. PODAJCIE MI PODAJCIE ! Jak widac nie mam doświadczen zyciowych..i
              chcesz żeby wszystko bylo podane na złotej tacy..JAŚNIE KRÓL się znalazl...o
              przepraszam..a może jasnie Królowa ? OMG ! Jak ja nienawidze takich ludzi...
              zero inteligencjii...
    • Gość: marzenka Re: Magda M. - jaki koniec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 19:43
      Odcinek 55 wtorek 5 czerwca

      Magda wraz z Karoliną, Agatą i Sebastianem oddaje się obieraniu jabłek i...
      plotkowaniu na temat facetów. Karolinę bardzo wzrusza, że Waligóra chce
      zasłużyć na jej podziw. Może Magda również powinna zacząć się „wzruszać”
      Piotrem? Tylko, czy można podziwiać i zrozumieć mężczyznę, który tak bardzo boi
      się pokazać, że... się boi?
      Karolina dochodzi do wniosku, że jej akcja terapeutyczna mająca na celu
      pokazanie Waligórze, że nie zwraca na nią uwagi, była pozbawiona sensu.
      Dlaczego? Bo kobieta kocha męża niezależnie od tego, jak bardzo jest
      zapracowany i zmęczony. Agata dziwi się. Czyżby przyszła pora na niewolnictwo?
      Waligórowa wyjaśnia, że aby faceci padali kobietom do stóp, byli doskonałymi
      ojcami i wiernymi kochankami, muszą być jedynie przez kobiety podziwiani. Oni
      kochają kobiety, które umieją ich docenić, zamiast wybrzydzać, obrażać się
      i tracić czas. Magda i Agata nie wierzą własnym uszom.

      Panowie Korzeccy wracają ze szlaku. Piotr pyta mamę, co robiła, kiedy oni byli
      w górach. Zofia stwierdza, że napisała zaległy felieton i surfowała po
      Internecie. Chłopak jej nie wierzy. Dopytuje, dlaczego mama nie wybrała się z
      nimi w góry. Z pomocą żonie przychodzi Tomasz, wyjaśniając z uśmiechem, że
      przecież szlaki w zimie są bardzo niebezpieczne.

      Mariola żałuje, że Zofia Korzecka spotkała się z Magdą. Obwinia siebie, że
      podała mamie Piotra numer telefonu mecenas Miłowicz. Wojtek stwierdza, że
      dziewczyna za bardzo się wszystkim przejmuje. Płaska obiecuje jej boski miesiąc
      miodowy, kiedy tylko upora się z pilnymi sprawami w kancelarii. Mariola nie
      jest w stanie przyjąć do wiadomości, że ścieżki Magdy i Piotra rozeszły się.
      Nagle sekretarka wpada na jakiś pomysł, tuż przy wejściu do kancelarii robi w
      tył zwrot, wsiada w samochód i odjeżdża.

      W kancelarii Waligóra i wspólnicy trwa zwyczajowe spotkanie i rozdział
      obowiązków. Bartek namawia Wiktora, aby powierzył Magdzie sprawę rozwodową
      swoich znajomych. Kpi, że koleżanka lubi przecież wolnych mężów, a pan
      Starzecki jest bardzo przystojny. Wiktor upomina Malickiego, aby nie wtrącał
      się w prywatne sprawy Magdy. Mecenas Miłowicz docenia starania Bartka, aby go
      podziwiała, ale chłopak należy do gatunku, którego ona nigdy cenić nie będzie.
      Do jakiego gatunku? Płazów. Wiktor i Łukasz nie mogą powstrzymać chichotu i
      szybko zostawiają Barka samego w gabinecie, aby nie śmiać się przy nim.

      Mariola spotyka się z Magdą pod kancelarią Waligóra i wspólnicy. Świeżo
      upieczona pani Płaska zapewnia, że stan małżeński doskonale jej służy i
      serdecznie poleca go koleżance. Mecenas Miłowicz dziękuje Marioli, że podała
      jej numer pani Korzeckiej oraz wyjaśnia, że nie telefonowała do Piotra i nie
      wybiera się do Zakopanego. Mariola wyznaje, że ona zauważyła początki choroby
      prawnika. Gdzie była wtedy intuicja Magdy?

      Wojtek spotyka się z Boreckim, molestowanym mężczyzną i z przyczyną sprawy –
      panią Malinowską i jej prawną przedstawicielką. Malinowska nie ma zamiaru
      przepraszać mężczyzny za nazwanie go impotentem. Wszystko wskazuje na to, że
      sąsiedzka utarczka znajdzie swoje rozwiązanie w sądzie.

      Zofia wysyła Piotra po zakupy, aby móc spokojnie porozmawiać z mężem. Tomasz
      stwierdza, że syn stracił nadzieję na odzyskanie ukochanej. Dodaje, że
      przeproszenie go niewiele zmieniło. Gdyby było inaczej, Piotr byłby już dawno u
      Magdy w Warszawie. Tomasz zdaje sobie sprawę z tego, że młody prawnik zachował
      się jak prawdziwy Korzecki... Prokurator nie chce wtrącać się w delikatne
      sprawy syna, bo może przypadkiem palnąć jakieś głupstwo.

      Barbara odwiedza Agatę w banku. Rafał nie czuje się zbyt komfortowo z powodu
      stałych ingerencji mamy w jego życie. Tym razem Żywiecka postanawia, że syn
      kupi Agacie pierścionek zaręczynowy. Kobieta przegląda katalog i obiecuje, że
      obrączki młoda para dostanie od niej w prezencie. Agata jest zmieszana i stara
      się oponować. Barbara otwarcie komentuje, że brak skonsumowania związku nie
      jest powodem do powstrzymania ślubnych przygotowań. Rafał prosi mamę, aby
      zwolniła tempo. Ta jednak twierdzi, że gdyby nie ona, sytuacja stałaby w
      miejscu.

      Mariola, Karolina i Agata urządzają telekonferencję poświęconą zagadnieniu
      ratowania związku Magdy i Piotra. Bielecka chce, aby przyjaciółki poświęciły
      też trochę czasu jej problemom. Karolina od razu domyśla się, o co chodzi –
      zbzikowana mamuśka szefa wyznaczyła datę ślubu. Agata czuje się urażona, że
      sercowe rozterki Magdy znajdują się zawsze na pierwszym miejscu.

      Piotr domyśla się, że Zofia była w Warszawie. Uważa też, że to ona zmusiła
      ojca, aby go przeprosił. Korzecka wyjaśnia, że wcale nie musiała męża na to za
      bardzo namawiać. Piotr docenia, że Tomasz był taki dzielny. Chłopak nie chce
      wiedzieć, jak poszło mamie spotkanie z jego ukochaną. Zofia komentuje, że
      czasami ludzie nie mogą się dopasować, nawet jak bardzo się kochają. Dodaje, że
      z czasem wszystko staje się jedynie wspomnieniem... Piotr zdaje sobie sprawę z
      tego, jak wiele stracił. A czy już uzmysłowił sobie, dlaczego?

      Magda spotyka się u Sebastiana z Agatą, Karoliną i Mariolą. Przyjaciele
      stwierdzają, że zaprosili ją na kongres pokojowy. Bielecka żałuje, że to nie
      jej sprawy będą roztrząsane. Mecenas Miłowicz szybko udziela rudowłosej
      dyrektor banku rady: niech powie Rafałowi, że nie jest gotowa na nowy związek.
      A jeśli trzeba spotkać się panią Żywiecką, to Magda zgłasza się na ochotnika.
      Prawniczka nie chce rozmawiać o swoich problemach. Ma ochotę uciec
      z „kongresu”, ale jego członkowie powstrzymują ją. Debatę rozpoczyna Karolina
      stwierdzając, że są trzy pewniki: Piotr skrzywdził Magdę, bardzo ją kocha, a po
      trzecie ona kocha jego. Sebastian wyjaśnia, że postanowili zaprosić Piotra do
      Warszawy, aby para rozwiązała swoją sprawę – najlepiej na Placu III Krzyży.
      Magda podaje przyjaciołom czwarty pewnik – Plac III Krzyży ją denerwuje i
      zaczęła jeździć przez Powiśle – i wychodzi z zebrania. Sebastian stwierdza, że
      może byłoby lepiej zostawić przyjaciółkę w spokoju. Karolina nie ma jednak
      zamiaru patrzeć na nieszczęście Magdy. Sebastian wpada na pomysł, aby ściągnąć
      na ratunek matkę Teresę z Olsztyna.

      Magda spaceruje ulicami starego miasta, przypominając sobie chwile, które
      spędziła z Piotrem. W tym samym czasie Piotr wpatruje się w zdjęcia Magdy.
      Oboje wracają pamięcią do szczęścia we dwoje i do rozstania...

      Magda wychodząc rano do pracy wita się z panią Celinką. Po chwili podbiega do
      niej Kacper z bukietem kwiatów. Mężczyzna przeprasza, że wyszedł sam z wesela.
      Wyjaśnia, że Kinga to była pomyłka. Spędził z nią trzy straszne dni w Sopocie i
      nie ma zamiaru jej więcej spotkać. Magda stwierdza, że to przez nią Kacper
      znalazł się w niezręcznej sytuacji i związku z tym, to jemu winne są
      przeprosiny. Mecenas Miłowicz wciska Kacprowi nieszczęsny bukiet kwiatów i
      szybko odjeżdża. Do akcji postanawia się włączyć pani Celinka. Gospodyni za
      drobną opłatą chętnie wyjawi, co działa na jej piękną lokatorkę. Kacper wręcza
      jej nieszczęsny bukiet kwiatów i obiecuje, że z pewnością jakoś się dogadają.

      Rafał przychodzi do Agaty i opowiada jej historię ze swojego dzieciństwa, jak
      wybrał się z ojcem na basen. Tam uświadomił sobie, że będzie się bał wody do
      momentu, do którego nie nauczy sam utrzymywać się na wodzie. W ten sposób
      nauczył się pływać. Agata stwierdza, że umie pływać od dziecka, ale ze
      związkami idzie jej gorzej - zawsze szybko w nie wchodziła i równie szybko
      zostawała sama. Rafał całuje ją w usta i obiecuje, że tym razem będzie inaczej.

      Magda przyjmuje klientkę w swoim gabinecie. Mecenas jest tak zamyślona, że
      niemal jej nie słucha. Kobieta chce rozwieść się z mężem, bo ten okłamał ją i
      zamiast na szkolenie pojechał na polowanie. Nikt nie będzie oszukiwał Bożeny
      Krynickiej z domu Ciaptak! Magda tłumaczy klientce, że nie ma sensu za

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka