Dodaj do ulubionych

4x06 The Other Woman - dyskusja

07.03.08, 13:48
Właśnie obejrzałam :D.
Odcinek w miarę lajtowy. Niezapomniane wrażenie wywarł na mnie Benio-kuchcik
hehehe.
Zaskoczenie - ojciec Penny.
Do przewidzenia - zapobieżenie wytruciu wszystkich na wyspie.

Niech rozpocznie się dyskusja <gong> :D.
Obserwuj wątek
    • galaxian1 Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 07.03.08, 14:17
      Wole mocne odcineczki niz lajtowe :)
      Lajtowe to moge byc inne seriale :P
    • d0minika Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 07.03.08, 15:05
      Lock jest kretynem.
      Ben zakochany w Juliett - co za glupi pomysł :D
      Natomiast końcowy tekst Bena - "see you guys at dinner" - wymiótł :>
      • wioskowy_glupek Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 07.03.08, 17:22
        Końcowy banan na ryju bena - wymiata - bezcenne :-D
        Locke to skończony kretyn, da się wodzić Benowi za nos. Tylko teraz nie wiadomo komu wierzyć :D

        Odcinek ciekawy :)
        • gosiak555 Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 07.03.08, 21:11
          Toż to się komedia robi - Ben w ostatniej scenie po prostu mnie
          rozwalił. Miotający się w kuchennych rękawicach wokół Juliet też był
          niezły.
          Ojciec Penny jakoś mnie nie zaskoczył. Pisałam po scenie z kupnem
          dzinnika z CZarnej Skały, że pewnie szuka wyspy, no i proszę. CZyli
          wynikałoby z tego, że to na niego poluje we FF Sayid.
          Ogólnie faktycznie lajtowy odcinek, ale ok.
          A, czy ktoś może mi napisać co powiedział Jack do Juliet po
          pocałunku? Nie zrozumiałam.
          • aniuta75 Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 07.03.08, 21:16
            gosiak555 napisała:

            > A, czy ktoś może mi napisać co powiedział Jack do Juliet po
            > pocałunku? Nie zrozumiałam.

            Że Ben wie gdzie może znaleźć Jacka.
            • gosiak555 Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 07.03.08, 21:27
              A, dzięki. CZyli Jack jak zwykle hero.
              Miałam nadzieję jakiś czas temu, że w konflikcie Bez vs ludzie ze
              statku będzie można stanąć po stronie tych drugich, ale pan Withmore
              zdecydowanie odpada.
    • shamsa Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 07.03.08, 21:39
      nic mnie nie zaskoczylo z wyjatkiem akcji Kate nad strumykiem. Widzi, ze klamia
      to sie w jakies gierki bawi i w łeb zarabia. w sumie zasłużyła na to. Widmore -
      wiadomo, Bena uprzykrzanie zycia bliskim - wiadomo, Locke gotow uwierzyc we
      wszystko co pasuje do jego planu tu rule the island - wiadomo.
    • mmorawski Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 07.03.08, 22:07
      Witam! :D Dawno mnie tu nie było, ale niestety obowiązki zawodowe
      ostatnio mnie pochłaniają w pełni. :( Teraz też za dużo nie napiszę,
      bo zaraz idę spać - jutro o 5 rano wyjazd na integrację nad morze. :)

      Ad rem... Odcinek podobał mi się, nawet bardzo, mimo, że nie było w
      nim nic szokującego ani odkrywczego. Były to natomiast bardzo miło
      spędzone 42 minuty, przy dobrze napisanym, wyreżyserowanym i
      zagranym odcinku. :) Zresztą to, że był to odcinek o Juliet od razu
      zawyża moją ocenę, bo bardzo lubię Julcię. I ten odcinek mnie
      utwierdził w tym przekonaniu. Nieźle się Jules wycierpiała przez
      tego freaka Bena! :/ Smutny był ten jej flashback. Coraz bardziej
      ostatnio skłaniam się ku parze Jack-Juliet, bo Kate za bardzo się
      miota i nie może się zdecydować. Chociaż to, że na końcu serialu
      będzie Jack-Kate i tak już jest przesądzone. No, ale zobaczymy jak
      to rozegrają.

      Największe plusy odcinka:
      - rewelacyjna gra Elizabeth Mitchell (jak zawsze zresztą)
      - świetne sceny Juliet-Ben
      - dużo Jacka, mało Sawyera :D
      - potwierdzenie, że Widmore wysłał frachtowiec (czy kogoś to w ogóle
      zdziwiło?) :)
      - humor sytuacyjny - banan na twarzy Bena w końcówce oraz tekst
      Juliet do Jacka: "Being an other is stressful" <rotfl>
      - szepty w dżungli i znikająca niczym duch Harper

      Minusy:
      - scena z wstukiwaniem kodu do komputera jakoś mnie nie wprowadziła
      w stan napięcia, bo wiadomo było, że nie dojdzie do rozszczelnienia
      ładunku, a zatrzymanie odliczania w ostatniej sekundzie to tani
      chwyt jak na Lost. :]
      - znowu trzeba tydzień czekać na następny odcinek ;)
      • lenkaaa Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 07.03.08, 22:26
        Mnie bardzo utkwiła scena z Harper. Szepty, pojawia sie Harper a
        potem znika. Do tej pory w ten sposób pojawiał się Boone, Shannon,
        Walt, przy czym dwoje pierwszych pojawiało sie po swojej śmierci...
        Czyżby Harper też juz nie żyła?...
        Ciekawe co mówiły szepty...? Na Lostpedii jeszcze nie ma
        transkryptów, będzie pewnie trzeba poczekac pare dni... a bardzo
        jestem ciekawa.

        Interesujące też to, co Harper powiedziała o Benie, że on
        jest "dokładnie tam gdzie chce być"....
        Zupełnie niedawno to Miles mówił "jestem dokładnie tam gdzie chcę
        być" (więziony przez Locke'a). Ciekawe czy to się jakoś łączy czy
        też to tylko "zbieg okoliczności"...

        No i ciekawe co robią ludzie Bena, bo tak ich zostawił gdzieś w
        dżunglii i słuch o nich zaginął, nie wiadomo co robią, może dostali
        od Bena jakies zadanie do wykonania...

        Pewnie sie okaże, że człowiekiem Bena na statku jest Michael, he,
        he...

        A Locke'a to ja nie rozumiem...puszcza wolno Bena, który prawie go
        zabił...

        Ja tam Benowi nie wierzę, że Widmore jest wcieleniem zła, pewnie
        znowu manipuluje Locke'a mamiąc go półprawdami dla osiągnięcia
        własnych celów.
        • piotrek_mirabelki_tata_aurelki Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 07.03.08, 22:31
          Mina Bena w ostatniej scenie wymiata?? Nie, to Sawyer z Hugo grajacy
          podkowami, to wymiata. Chlopaki chyba dobrze sie bawią na tej
          kolonii, dla mnie to scena odcinka :)))
      • gosiak555 Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 07.03.08, 22:32
        mmorawski napisał:


        >Coraz bardziej
        > ostatnio skłaniam się ku parze Jack-Juliet, bo Kate za bardzo się
        > miota i nie może się zdecydować. Chociaż to, że na końcu serialu
        > będzie Jack-Kate i tak już jest przesądzone. No, ale zobaczymy jak
        > to rozegrają.

        No, nie bądźmy tacy. Da się też zrobić happy end pełną gębą: Jack z
        Juliet, Kate z Sawyerem i nikt nie będzie pokrzywdzony :-))
    • agamasia Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 07.03.08, 23:01
      Wydaje mi się, że cała tajemnica tego zakochania Bena w Juliet To jest to, co
      powiedziała Harper na jednej z rozmów z Juliet: "Wyglądasz dokładnie jak ona",
      ciekawe kogo ma na myśli, czyżby tą jego przyjaciółkę z dzieciństwa?
      Skąd ludzie z frachtowca wiedzieli o zagazowaniu ludzi przez Bena i chyba
      dowodzi to jednego, że Dharma wiedziała co sie wydarzyło na wyspie, a Ben i
      tubylcy tylko korzystali z pozostałości po Dharmie.
      Ciekawa ta Harper, pojawia się nagle i tak też znika, skojarzyła mi się z jakimś
      duchem, a może ona tubylec jest i takie umiejętności rozpływania się w powietrzu
      to u nich normalka?
      Czy ten człowiek Bena na łajbie to taka tajemnica, też skłaniam się ku Michaelowi.
      Podobała mi się scena między Juliet i Jackiem i jej wyznanie miłosne :D
      Ben czy się uśmiecha, czy wystarczy, że spojrzy jest przerażający, a to że
      dochodzi do siebie i coraz mu lepiej sie wiedzie widać było już w poprzednich
      odcinkach. Ciekawe co na jego uwolnienie powiedzą Danielle i Alex.
      • lenkaaa Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 07.03.08, 23:07
        Agamasia, masz rację, że pewnie chodzi o tę Annie, że Juliette
        przypomina Benowi Annie.
        W komentarzach do 3 sezonu (na DVD) Lindelof albo Cuse albo ktoś
        jeszcze innym mówił, że Annie i ten gościu, który nadjechał
        samochodem tuż po urodzeniu Bena w lesie i który sprowadził Bena z
        ojcem na wyspę (oczywiście zapomniałam jego imienia), że oni oboje
        odegrali dużą rolę w życiu Bena i wpłynęli na to jakim człowiekiem
        jest teraz Ben.
        • valentine02 Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 07.03.08, 23:45
          czy ktoś kto używa pochodni moze mi wyjasnić jak to sie dzieje ze
          jak leje rzesisty deszcz a oni sobie zapalą taki patyczek od ogniska
          to on nie gaśnie?

          facet na frachtowcu to czarny zdrajca, jestem przekonana.

          harper jest duchem.i jest brzydka.

          locke jest idiotą.(mimo interesującej geby.)

          charlotta niech idzie do ortodonty i laryngologa,strasznie mnie
          irytuje z tymi cofniętymi jedynkami i niedomnietymi ustami z powodu
          zapalania zatok.

          odcineczek miły, ale bez zachwytów.mozna robic manicure w trakcie
          bez strachu o odobcażkowanie sobie połowy palca.

          • wioskowy_glupek Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 08.03.08, 00:00
            Zapomniałam się wywnętrzyć na Jacka :P

            Ten pajac, kretyn i *&^%%&& nie powiem kto, znowu miał okazję sie czegoś dowiedzieć. I o nic nie zapytaj Juliett. Ta mu coś odburknęła. A Jacky posłudznie tup tup tup i bez pytań idzie. On jest na prawdę gorzej niż beznadziejny.

            Ben psychopata & Locke psychopata niezła mieszanka :)
    • siuil_a_run Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 08.03.08, 08:26
      bede bardzo zdziwiona, jesli czlowiekiem Bena na frachtowcu nie
      okaze sie Michael, bo wszystkie tropy juz od dawna do tego prowadza -
      a zwlaszcza Harold Perrineau w creditach kazdego odcinka ;) a to,
      ze Ben kazal Locke'owi usiasc, nim mu powiedzial, to tylko
      przyklepuje sprawe - znaczy, Locke zna goscia, znaczy, to musi byc
      dejtukmaboj.

      odcinek spoko, bez takich rewelacji jak ostatnio, ale czasem trzeba
      wypuscic troche powietrza, nie mozna tak na wdechu tyle czasu
      siedziec :D

      dla mnie bohaterem tego odcinka zdecydowanie byl Ben :) robi gosc
      wrazenie, ze wszystko co sie dzieje, przewidzial i ze wszystko
      odbywa sie dokladnie tak, jak sobie zaplanowal. creepy ;)

      coraz bardziej lubie Faradaya - jest tak rozbrajajacy, ze moglabym
      go usynowic :P szkoda tylko, ze czuje jakas miete do tej wiedzmy
      Charlotte - co za irytujaca baba. i mam konflikt sumienia, bo jej
      nie wierze za grosz, a Danielowi calkowicie - a przeciez oba mowia
      to samo :D

      fajnie, ze pojawil sie na chwile Goodwin, bo milo na niego
      popatrzec :> z braku Desmonda dobry Goodwin ;)
      • agamasia Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 08.03.08, 12:48
        I teraz wyraźnie widać dlaczego Hugo żałował, że wybrał drużynę Locka. Jak ma
        się za przywódcę kogoś tak podatnego na wpływy Bena, to wcale się nie zdziwię,
        kiedy wszyscy w końcu wylądują jako podwładni Bena
      • lenkaaa Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 08.03.08, 21:28
        siuil_a_run napisała:

        >
        >
        > coraz bardziej lubie Faradaya - jest tak rozbrajajacy, ze moglabym
        > go usynowic :P
        >

        Własnie, ja UWIELBIAM sceny z Faraday'em :DDDD
        Świetny jest ten sposób, w jaki on mówi, z takim wiecznym zawahaniem
        przed każdym wypowiedzianym zdaniem :o))))
    • ann.o.music Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 08.03.08, 14:43
      Szczerze mówiąc nie wiem co o tym odcinku napisać. Zazwyczaj piszę moje pierwsze myśli po obejrzeniu odcinka, a tutaj mam pustkę w głowie. Zwyczajnie nie wiem co napisać. Niestety nie dlatego, że odcinek był tak dobry. Mam bardzo mieszane odczucia co do tego odcinka ... Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy: Juliet i Charlotte są siebie warte . Od tej drugiej bije coś odpychającego [ta mina, postawa, wzrok ... ]. Panna Burke odpycha mnie troche swoją postawą z przeszłości. Ta cała akcja z Goodwinem i jego żoną . . . Już od początku odcinka było widać, że między Benem i Juliet coś jest, ale tylko z jednej strony idzie impuls. Linus chciał mieć ją na własność, wyeliminował Goodwina by mieć ją tylko dla siebie. Ta cała kolacja, otoczka, to opowiadanie o Anie Lucii. Kolejna gra ze strony Bena, tym razem jego celem była Burke. Niezrównoważony psychicznie?
      Jakoś brakowało mi akcji na wyspie ... Niby dużo się działo, a w efekcie mało się dowiedzieliśmy, mało tajemnic zostało rozwikłanych.
      Dan w ostatniej chwili zneutralizował gaz, poznaliśmy nową stacje [dlaczego Juliet o niej nic wcześniej nie mówiła?]. Od razu po minie Faradaya widziałam, że nie robią nic złego, ale tego się boją [mogło im się nie udac].
      Moim zdaniem rzecz najważniejsza w tym odcinku to rozmowa Bena z Lockiem i KASETA!
      Poza tym Linus come back! Ciekawe co obiecał Lockowi ... Szczerze mówiąć ten odcinek jeszcze bardziej utwierdził mnie w przekonaniu, że Ben i John są do siebie bardzo podobni. Właśnie dlatego są największymi wrogami .
      • kobajano Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 08.03.08, 21:27
        właściwie to odcinek średni - może dlatego, że o Juliet i z flashbackami a nie forwardami. Moim zdaniem fakt, że Ben czuje cokolwiek do Julii nie będzie miał większego znaczenia w przyszłych wydarzeniach (chociażby dlatego, że ben za cwany jest na to, żeby jakaś "lala" mieszała mu w planach). taki mały hitlerek - wielkie plany małego człowieczka. Niestety pokładałam płonne nadzieje w Locku, który miał stać się przywódcą a stał się marionetką (już nie wierzę w jego ukryty plan) + jednakże przypominając sobie jego flashbacki to był podatny na sugestie - generalnie to mięczak z niego był w realu ;P
        Charlotta jest okropna - zimna jak lód - ale może jeszcze wnieść "wartość dodaną" (ona jest antropologiem??)
        dżaakuś z tym swoim brakiem zainteresowania odpowiedziami na podstawowe pytania... pliss.
        jeśli chodzi o ojca Pennelope to moim zdaniem to niezła ściema bena - przecież wiemy, że Penny szuka Desa - czyli tatuś pomaga jak może ;)
        generalnie odcinek grał mi na nerwach ale głównie tym, że żadna zagadka się nie rozwiązuje i, że ludzie dają się tak manipulować - co właściwie jest sukcesem tego serialu - bo nie idzie po myśli widowni (ok trochę to naciągane;)
        a i jeszcze Julka - z niej to chyba niezłe ziółko jest i udaje taką biedną, też chciałaby pomanipulowac kimś (romans w takiej małej społeczności???) a teraz szybciutko Dżek??
        jeśli chodzi o teorie, że wtyką jest dejtukmajsan to nie wpadłam na to ale właściwie jest to strzał w 10!!!!
        • r_frank Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 09.03.08, 21:08
          a ja mysle, ze czlowiekiem Bena na statku jest... Lock.
          Cos tam znowu poprzestawiaja z czasem...
          A najlepsze bedzie to, ze stala dla Locka bedzie oczywiscie Ben i dlatego Lock przestal go wiezic i zaczal lepiej traktowac.
          • valentine02 Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 09.03.08, 23:09
            r_frank napisał:

            > a ja mysle, ze czlowiekiem Bena na statku jest... Lock.
            > Cos tam znowu poprzestawiaja z czasem...
            > A najlepsze bedzie to, ze stala dla Locka bedzie oczywiscie Ben i
            dlatego Lock
            > przestal go wiezic i zaczal lepiej traktowac.

            mam najszczerszą nadzieję ze sie mylisz.

            • tenebre Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 10.03.08, 20:18
              valentine02 napisała:

              > r_frank napisał:
              >
              > > a ja mysle, ze czlowiekiem Bena na statku jest... Lock.
              > > Cos tam znowu poprzestawiaja z czasem...
              > > A najlepsze bedzie to, ze stala dla Locka bedzie oczywiscie Ben i
              > dlatego Lock
              > > przestal go wiezic i zaczal lepiej traktowac.
              >
              > mam najszczerszą nadzieję ze sie mylisz.
              >

              Ja tam mam pewność, że się myli:) Wystarczy przypomnieć sobie scenę, kiedy Locke
              PYTA Bena kto jest jego wtyczką na frachtowcu. Przygotowując Johna na tę
              rewelację Wielki Manipulator radzi mu, żeby usiadł... :)

              Po tym wyznaniu nie mam już żadnych wątpliwości, że człowiekiem Bena na statku
              jest Michael. W innym wypadku po co Locke miałby usiąść przed
              tym...hmm..objawieniem ?
              ;))
        • gosiak555 Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 10.03.08, 12:52
          >Panna Burke odpycha mnie troche swoją postawą z przeszłości. Ta
          >cała akcja z Goodwinem i jego żoną .

          > a i jeszcze Julka - z niej to chyba niezłe ziółko jest

          A cóż wy się tak tej Juliet czepiacie. To ona żonę zdradzała czy
          jak? Ona jest wolna, w przeciwieństwie do Goodwina. I nie wmówicie
          mi, że on w tym romansie występował w charakterze bezwolnej,
          uwiedzionej ofiary. Jeśli z kogoś jest niezłe ziółko, to z niego, a
          nie z niej.
          • jonsson88 Re: 4x06 The Other Woman - dyskusja 14.03.08, 21:56
            Odcinek bardzo dobry, daje 10-/10.

            - powrót szeptów
            - tajemnicze pojawienie się i zniknięcie Harper
            - oczywiście restrosy Juliet + Goodwin
            - końcowa scena
            - nowa stacja i gaz
            - standartowo Sawyer
            - Widmore
            - akcja "wojna z Benem" - wydusić informacje i zabić gnoja
            - idiotyczne zachowanie Kate, od razu wiedziałem, że ją walnie w łeb

            Ogólnie to dla mnie 3/4 miejsce w tym sezonie dla tego odcinka co nie zmienia faktu, że bardzo dobry i po prostu klimacik LOST'a

            A Juliet bardzo lubie, początkowo kręciła, ale moim zdaniem zrehablitowala się:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka