Dodaj do ulubionych

Kochać dwie osoby..

14.12.06, 09:49
Hej!
Czy zdarzyło Wam się kiedyś kochać i być z dwoma osobami na raz? Albo być z
kimś kto był z kimś i jednocześnie z Wami, nie mogąc się z żadną rozstać lub
być tylko z jedną(nym)? Jeśli tak, to napiszcie proszę co czuliście i jak się
zakończyły takie związki...
Czy myślicie, że jeśli ktoś od dawna z kimś jest, ale też od dawna myśli o
rozstaniu z tą osobą i nawet spotyka się już z inna, to czy jest szansa, że
tamtą osobę zostawi i będzie z tą nową? Czy raczej nie...
Dzięki za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • boo-boo Re: Kochać dwie osoby.. 14.12.06, 10:45
      Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak być z dwiema osobami i na raz je kochać-
      dla mnie jest to poprostu podświadoma niechęć lub obawa przed dokonaniem
      wyboru. Jak się kogoś kocha to się kocha tylko tą jedną osobę i chce się być
      tylko z nią w innym przypadku to jest szukanie niewiadomo czego-łączenie cech i
      zachowań dwóch osób w jedną całość....No a jeśli jest się z kim i myśli się o
      rozstaniu z tą osobą to sorki prędzej czy później rozstanie nastąpi, jak się
      chce psu przywalić to kij się zawsze znajdzie, że nie wspomnę o zaczęciu
      spotykania się z kimś innym-czysta asekuracja i chęć zobaczenia czy z tą osobą
      mi się uda, jak tak to zostanę z nią, a jak nie to wrócę jako syn marnotrawny
      na stare śmieci.
      Wierz mi kochana znam to zbyt dobrze, przerobione na mojej własnej zjechanej
      skórze, po co cierpieć-nigdy więcej.
      • margushia Re: Kochać dwie osoby.. 14.12.06, 10:51
        A ja właśnie w takiej sytuacji się znalazłam... i powiedziałam w końcu co o tym
        myśle, a tylko usłyszałam, "nie potrafię się z nią rozstać, jesteście mi obie
        potrzebne jak powietrze"... ale ja juz nie potrafię być z "nimi" i dlatego ja
        podejmę za niego decyzje i odejde.. bo masz racje boo, to nie może tak być, że
        pobede z kimś i zobacze czy z ta druga osobą też mi dobrze.. a mówienie drugiej
        osobie, że się ja kocha będąc jednocześnie z inna, to ranienie uczuć. Też
        myślałam, predzej czy później rozstanie nastąpi, ale najwyrazniej nie (tekst
        powyzej), więc straciłam już nadzieje i chyba najlepiej bedzie jesli odejde,
        nawet jesli zaczeło mi zależeć na tej osobie... (i tak tylko dla wyjaśnienia,
        nie od początku wiedziałam, że z kimś jest):((
        Dzieki boo
        • boo-boo Re: Kochać dwie osoby.. 14.12.06, 11:14
          Czyli widzisz, ty coś masz, ona też ale obie nie macie tego czegoś co dla niego
          powinna mieć jedna osoba-trzyma dwie sroki za ogon. Co do uczuć-to już nie
          tylko ich ranienie to ewidentne i jawne robienie głupa z drugiej osoby, a nuż
          się uda. Nic się nie martw, facetów jest pełno, ja bym na twoim miejscu podjęła
          decyzję o rozstaniu, nie da się nikogo zmusić do tego żeby nas kochał-moja
          najnowsza filozofia:nie lubisz mnie-ja ciebie też, nie chcesz ze mną gadać-ja z
          tobą też, nie kochasz mnie-ja ciebie też i dlatego znajdę sobie nowego. Wmów
          sobie ze ci już na nim nie zależy i nie myśl w ogóle już o nim, spójrz
          łaskawszym okiem na innych, nie ma co marnować czasu. A skoro nie od początku
          wiedziałaś że z kimś jest-no to już z jego strony totalna perfidia, nie daj z
          siebie robić głupa-kłamca jebany.Założę się że jak ty odejdziesz to bardzo
          prawdopodobjne że na twoje miejsce wskoczy jakaś ta druga inna. Ten typ tak już
          ma.Trzymaj się i nie daj się. Powodzenia.
          • margushia Re: Kochać dwie osoby.. 14.12.06, 11:29
            Niech on żaluje, że nie potrafił decyzji podjąć.. tylko niech się później nie
            płaszczy.. ale wtedy to juz nie mój problem będzie.. ale masz rację niby pełno
            facetów na tym świecie.. choć na razie chyba ich sobie w ogóle daruje i zajmę
            sie sobą...
            Dzięki i za Ciebie tez trzymam kciuki z tym z pracy ;)
            • boo-boo Re: Kochać dwie osoby.. 14.12.06, 11:38
              Ja tam uważam, że nie warto sobie ich darować, szkoda czasu przez jednego
              dupka, ile będziesz czekać, a wierz mi okazja ci może przejść koło nosa (oj
              guuupia ja byłam-bo też miałam czas darowania sobie), sobą będziesz zajmować
              się lepiej i w międzyczasie jak będziesz jakiegoś mieć koło siebie, a ten mój z
              pracy....eh...szkoda by mi było nawet z tego względu, że trafił się normalny
              facet, a tu same świry i wybryki natury bez grosza wychowania i zasad, chlają,
              jarają i ćpaja na umór, drą ryje gdzie i kiedy popadnie, kochliwi to są ale
              jeszcze bardziej porywczy jak już przyjdzie co do czego-zero zasad(wychodzi to
              ich bezstresowe wychowanie) a TEN-jakbym miała kiedyś dziecko to chciałabym
              żeby tak było wychowane i takie miało zasady.....Nie powiem żeby z urody był w
              moim typie, ale z dnia na dzień dostrzegam i tu co raz więcej rzeczy co mnie
              pociąga co mi się podoba-ja tak mam. Na wygląd owszem i leciałam-ale tylko
              jeśli chodziło o obejrzenie się za kimś na ulicy albo ot.. popatrzenie sobie w
              tv.
              Anywy powodzenia życzę i to wszystkim w podbramkowych sytuacjach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka