zonaniezona1
11.08.09, 22:07
Jeżeli zacznę się nad sobą użalać - to poczuję się słaba. Bo jak
patrzeć na fakty, na moje życie - to nie jestem słaba. Pracuję,
wychowuję dziecko, poustawiałam najważniejsze rzeczy, dbam o swój
majątek , może nie jestem śliczna, ale najbrzydsza też nie... A
gdzieś w środku krzyczy skrzywdzona kobieta, która chciałaby być
kochana, przytulana, pieszczona... Pewnie to nie było mi pisane... A
jak miałam 20 lat narzeczony mówił, że jestem księżniczką ...Muszę
pielęgnować te wspomnienia - bo w związku jestem wszystkim - tylko
nie kobietą ...A i wiek też jak na kobietę mam starczy... Może to
wszystko stąd , że przestałam uważać się za ładną, atrakcyjną, ważną
... ? Co mam zmienić , jak kierować sobą, żeby znów poczuc się
dobrze..