09.04.10, 07:15
zabkowanie noc trzecia :)
Najbardziej wykanczajace sa fale goraczki. Dzis w nocy Grecia miala
chyba ponad 38. Musialam ja rozebrac do golasa, poczekac az usnie i
sie ochlodzi i wrzucic do spiworka zeby nie zmarzla. Udalo mi sie
jej nie obudzic za 4tym razem..
Ida wlasnie wymienia kto ma pupe: a mama oo pupa, a tata oo pupa, a
Julia oo pupa..i tak bez konca. wlacznie z wszystkimi misiami..

Dzis przychodzi babcia i zabiera Ide do siebie i oddaje popoludniu a
ja sie ucze na jutrzejszy egzamin oraz ogarniam dom bo mamy dzis
bibe- malz ma urodziny. 35te :))
Obserwuj wątek
    • maniulka_25 Re: latte 09.04.10, 07:46

      Ja właśnie piję kawę i chyba jeszcze śpię... Ponuro za oknem, pada,
      jest ciemno jak by była już 20. Lipa. Dziewczyny siedzą w wannie.
      Hanutka z musu (bo zawsze wstaje z pełnym pampkiem) a Jula dla
      towarzystwa. Gadają sobie a ja próbuję się obudzic. Jestem
      nieprzytomna :-(
      • anmroz Re: latte 09.04.10, 08:00
        Kawa wypita, ale samopoczucie nijakie, bo i taka właśnie noc była.Za chwilę idę
        na spacer z Michałem, może się dobudzę...
        • paris4 Re: latte 09.04.10, 08:22
          witam się z wodą z miodem i cytryną:)
          sennie za oknem faktycznie i mam nastrój pt. "nic mi się nie chce" i
          zamierzam to wykorzystać:)
          Kanapa, kocyk, dzbanek herbaty i nowiutki, dopiero
          świeżo "nadgryziony" King. O i tak zamierzam pół dnia spędzić.
          Taaak!:)
          • a.zaborowska1 Re: latte 09.04.10, 08:39
            Kawka oczywiście sypana z mlekiem i cukrem.
            Ja muszę chyba coś z M zrobić (gdzieś go wieczorem złapać :D) bo łapie jakiegoś
            doła bez wytłumaczenia. Najpierw było, że @ ale minęło parę dni a stan
            przygnębienia nie przechodzi ;-/ Nie cierpię tego!!! Chyba się starzeje jak nic :-/
            • lilka.k Re: latte 09.04.10, 08:41
              Witam się znad wielkiego kubka kawy. Dzis mnie czeka bardzio dłuuugi
              dzien.
              Bo jade po pracy, okolo 15 do stolicy i bede do neidzieli, czas mam
              zawalony co do minuty. I bede krażyć gdzies tam wokół Warszawy, ech
              intensywnie.

              Tesciowie są, zajmą się dziecmi, spokojna jestem.
        • enya81 Re: latte 09.04.10, 08:32
          U nas pobudka o 7 więc zdawało by się, że pięknie ale jak tylko Młody przyszedł
          do łóżka to już wiedziałam, że nie do końca...ssikany na maksa, więc i pościel
          przemoczona i materac i ja z moim wielkim brzuchem musiałam ten materac prać, a
          wszystko przez to, że M zapomniał założyć pampka na noc :(
          Więc od rana chodzi pralka, a hałda prasowania rośnie w zastraszającym tempie.
          Dobrze, że jutro M zabiera Szyma i jedzie do swojej siostry do Wrocławia to będę
          miała cały dzień żeby nadgonić.
          Aha no i jeszcze dzisiaj śniło mi się, że urodziłam ale że akcja była ekspresowa
          i za jednym bólem(marzenie ściętej głowy :/) to stało się to w domu. Mam
          nadzieję, że z tym domem to nie było prorocze...
    • mimi_mm Re: latte 09.04.10, 08:44
      dosiadam z kawa i to mocniejsza niz zwykle.
      musze zrobic zakupy, ugotowac jedzenie na 3 dni bo dzis wybywam na caly
      weekend do szkoly :)
    • agusiajasia Re: latte 09.04.10, 08:46
      Witam się z kawą.
      JAnek w domu, bo kaszle jak gruźlik. Więc kolejny dzień ferii dla
      niego, a dla mnie zero wytchnienia ;P
      A ja NARESZCIE dostałam pierwszy okres po ciążach. Ostatni był w
      październiku 2006 roku :) Już zapomniałam, jak to jest ;) A testów
      narobiłam niezliczoną ilość! Mój mąż odetchnął z ulgą dziś rano.
      My dziś na wycieczkę do zoo pewnie pojedziemy, bo siedzieć w domu...
      nieeeeee..... pogoda super, trzeba korzystać :)
      No to miłego dnia!
      • a090707 Re: latte 09.04.10, 08:51
        Druga kawa, maly w oknie psy obserwuje i ciagle cos gada. Ja szukam jakiejs sukni na wesele w maju, ciekawe czy bedzie cieplo...
        Agusiajasia nooo to fajnie mialas tyle czasu bez @
        • boazeria Re: latte 09.04.10, 09:14
          narttu wszystkiego naj dla meza!!! sto lat i zeby imprezka sie udala

          mnie gardlo drapie coraz bardziej, brzuch boli jak jeden wielki
          siniak, kregoslup nawala i cala noc sie dusilam....

          obudzilam sie w nocy i cos mi sie ubzduralo ze mam przescieradlo we
          krwi i ze malej cos sie stalo....... z 7 razy na sikanie sie budzilam

          teraz padam na pysk a moj synek wciaz kaszlak i maruda blaga mnie
          zeby z plasteliny zrobic mu koparke, betoniarka i walec

          do tego wielki wkurw bo maz od poniedzialku na "szkolenie" jedzie do
          hotelu ze spa i nieograniczona iloscia wodki i "kolezankami z pracy"
          a ja bede musiala sama ubrac, zawiezc eryka do nowego przedszkola,
          bede ryczec po nocach i juz przezywam ze akurat jak maz wyjedzie to
          z moim szczesciem trafie na pogotowie ze skurczami
    • zabka11 Re: latte 09.04.10, 09:06
      Witam i ja:)
      Już po 1 śnadaniu, kawce...no...dopijam...,po spacerku połączonym z
      zakupami:) Dzis ogórkowa , paluszki rybne, fasolka szparagowa i kasz
      pęczak z warzywami i koperkiem:) Pogoda szara, kropi deszcz, ale
      ciepło.
      I cały dzień sama, bo m licencjata pisze i znów mi znika na
      popołudnia;/

      Wszystkiego dobrego dla m, narttu i wzywam Gretowe ząbki do wyjścia:)
      Agusiajasia 4 lata bez okresu....wow...ile oszczędzonych
      wkałdek...hihih, choć przeliczywszy na pampersy;)...to chyba sie nie
      opłacało....hihihi
      Lilka szczęśliwej podróży Wam życzę i choć sekundy na odpoczynek:)
      Pozdrawiam serdecznie:)
      • burdziaa Re: latte 09.04.10, 09:14
        herbatke pijemy z Julciem i jemy nalesniki- troche sie martwie bo
        dzisiaj nad ranem Julek goraczkowal,mial 38.5 najwyzsza
        dotychczasowa temperatura w jego karierze , i kaszle strasznie- ale
        wczoraj go lekarka znow słuchala i czysciutko wszedzie,alergia jak
        nic...tona recept na sterydy lezy a my nie wiemy co robic.
    • shemreolin Re: latte 09.04.10, 09:20
      U nas noc pełna wrażeń, bo Oskarek wczoraj padł po 18 i NM przebrał go w piżamkę
      na śpiocha i położył do łóżeczka. Niestety młody o 21 stwierdził, że koniec
      spania i buszował do 2 w nocy. Obejrzeliśmy dwa filmy, a on nadal nie miał
      dosyć! Myślałam, że będzie spał do późna, a tu niespodzianka - obudził się o
      8:20. Właśnie się zbieramy do żłoba, a potem o 12 jadę z moim dziadkiem do Tesco
      po rowerek dla misia. :D
    • magda7717 Re: latte 09.04.10, 10:00
      u nas dzien kolejny mija w piatke;-) udaje sie juz kolejny wieczor o 20,30
      usiąśc w ciszy kiedy cała trojka spi.
      Brunek slabo przybiera wiec jeszcze dodatkowo sciagam i dokarmiam,bo leniuch
      cycusiowy jest.
      zycie plynie, slonce swieci super
      pije wode i zagryzam sucharkami z dzemem
      • narttu Re: latte 09.04.10, 11:46
        Magda czy ty im czegos dolewasz do wieczornego mleka? Mi sie jeszcze
        nie zdazylo zeby dziewczyny spaly o 20.30. I to jeszcze obie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka