27.04.10, 07:09
juz serwuje. Konczylam szkolne rzeczy do wyslania i siedzialam juz
to godzinke o suchym pysku. Ale juz wyslane i mam latte. Zaraz
wstaje Ida i zaczynamy kieracik. Dzis ostatni dzien na placu zabaw
bo jutro tata ma wolne i gdzies ida z Ida :D a czwartek i piatek
plac zamkniety. Zrobilismy wczoraj laurke paniom placowym i jakis
mnie sentyment wzial ze cos sie konczy i cos sie zaczyna..
Obserwuj wątek
    • maniulka_25 Re: latte :) 27.04.10, 07:22

      Ja z mocną kawą :-) Szykuje się dzień jak codzień.
    • guciowamama Re: latte :) 27.04.10, 07:48
      Takie latte to dobra rzecz - szczegolnie jak mezus serwuje ;-)
      Strasznie sie chmurzy i zaraz pewnie bedzie pompa z nieba ale i tak
      idziemy do klubu malucha pobawic sie z kolegami :-) Milego dnia
      zyczymy wszystkim...
      • anmroz Re: latte :) 27.04.10, 08:03
        Cierpię na chroniczną bezsenność w końcówce ciąży, a nocą przeszła u nas
        dodatkowo okropna burza, więc nici ze spania. Słońce piękne, a ja znowu nie do
        życia.Chyba jedna kawa to za mało :)
        • qwoka anmroz -moze cola? 27.04.10, 08:11
          Ja kawy raczej nie pije, ale mam słabość do coli, a to dużo wieksze
          swiństwo:/ i tak sobie ciągle mówie, że to już ostnia w tej ciąży,
          po czym kupuje nową butelke, bo to jedyne co stawia mnie na nogi:]
          Ale narazie dopijam herbatkę, bo jeszce rano mam troche energii.
          Słoneczko ładne, mam ochote zdezerterować z pracy;)
        • a.zaborowska1 Re: latte :) 27.04.10, 08:13
          UUUUUUU u nas leje :-/
          Już nawet niech leje tylko żeby było ciepło i słonecznie w majowy weekend :-)
          Mnie już rano starsza wyprowadziła z równowagi :-/ rany nie przypominam sobie,
          żebym ja w jej wieku była taka problemowa.
          Planu na dziś nie mam
          miłego dnia wszystkim ;-)
          • burdziaa Re: latte :) 27.04.10, 08:21
            wode z cytynka pije,wczoraj wieczor/noc miala tak atak migreny i
            cisnienie,ze ledwo teraz siedze ,taka obolała jestem,nikomu nie
            zycze :( co sie dzieje,co to za skoki cisnienia w pogodzie,czy co...
    • lucy_cu Re: latte :) 27.04.10, 08:23
      No, patrz, niby nic takiego wielkiego, pożegnanie z placem, a jednak człowiek o
      tym myśli. Ja zakończenia przedszkola przeżywałam chyba mocniej niż dzieci,
      smutno mi było, że takie małe, a już zamykają pewien konkretny etap życia i
      zaczynają nowy...

      Usiadłam ze zwyczajową herbatą liściowomalinową, pogoda niezdecydowana, plany
      mętne- chyba będzie Dzień Lenia, bo wczoraj się zmęczyłam jak jasny gwint.

      Miłego wtorku! :-)
      • magda7717 Re: latte :) 27.04.10, 08:31
        kraków sloneczny, dzieci glodomorki budzily sie nocą co 2 godziny x 2 chlopcow
        to daje niewiele snu;-) potem Blanka rano sie chciala poprzytulac wiec... wyspie
        sie pewnie za jakies 2 lata;-)
        zamierzam dzis wybrac sie na zakupy dzieciece- tyle,ze ciagle mamy jedno auto ,
        bo 2 w naprawie- kurza morda.
        • zabka11 Re: 2 kawa i przemyślenia. 27.04.10, 08:51
          Witam się i ja ze swojego kieratu:)
          Dzis dzień zaplanowany po uszy, juz obiad mam, żeby z resztą zdążyć.

          Mam też dziś po południu ciężki orzech do zgryzienia....musze
          przeprosić tatę, dla dobra sprawy, za mój sobotni wybuch. Nie było
          by w tym nic dziwnego, bo przepraszać trzeba, ale....to nie moja
          wina...była/jest i będzie...bo tato to konfliktowy, uparty i
          nierefolmowalny człowiek, a ja, jak mi sie nazbiera...to mu nagadam,
          co niestety nic nie daje, bo jego nie zmienia, a pozostaje tylko
          niesmak. Więc pochylę głowę i przeproszę, dla dobra sprawy, bo to
          tata, bo to dziadek, bo wiekowy, bo trzeba...i tyle. Trzymajcie
          kciuki, żeby się choleryk dumą nie uniósł...bo i tak potrafi;/
          Pozdrawiam i miłego dnia życze wszystkim wyspanym i nie:)
          • a.zaborowska1 zabka 27.04.10, 08:59
            jaka ty jesteś dobre i inteligentne stworzenie ja jak się pokłóciłam ze swoją
            mamą to 5 lat się nie widziałyśmy. Tyle, że i sprawa pewnie była poważniejsza
            (mojej winy w tym też nie było) i ja bardziej uparta jestem.
            • zabka11 Re: zabka 27.04.10, 11:34
              Ja już nie potrafie gniewać się na mojego ojca...bo on sie już nie
              zmieni...to ja się staram, żeby było ok, i ja zamykam gębę około 10
              razy podczas popołudnia pracy z nim, bo tak byśmy sie kłócili co 15
              min;/...niestety....Ale w sobotę nie wytrzymałam, i poszła para....
              niepotrzebnie, bo nic nie wskórałam...ech....
    • paris4 Re: latte :) 27.04.10, 09:07
      Witam się z kawką i kokosową drożdżówką:)
      Leje. Dzieci obute w kaloszki nie przepuściły żadnej kałuży w drodze
      do przedszkola:)
      Ja upolowałam na rynku szparagi i coś z nich wyczaruję sobie na
      obiad.
      Po południu mamy lekcję pływania - dla mnie podwójną - już czuję te
      zakwasy:)
      • ewlinp Re: latte :) 27.04.10, 09:56
        właśnie zasiadłam, uwielbiam to jaśkowe łóżeczko do tej pory siedział i sie sam
        grzecznie bawił a ja pospaaałammm :)
        Co nie zmienia faktu że Magdzie i tak tych skarbów zazdroszczę mimo
        nieprzespanych nocek. Kochana mój po 6ciu miesiącach już ładnie noce przesypiał
        mam nadzieję że u Was też tak będzie.
        Dziś może przejdę się obejrzeć z bliska foteliki bo jasiek juz dobija do 20kg a
        jeździ jeszcze w tym do 18tu:/
        Miłego i słonecznego!
        • malea1 Re: latte :) 27.04.10, 10:22
          Witam się i ja przy kubku kawy. Dziś ciesze się, że pracuję. W domu
          mały szpital, Antek i małż przeziębieni. A wiadomo jak to jest jak
          facet jest chory.....
          Po pracy czekaja mnie zakupy na wyjazd majowy. Brrrr ale mi się nie
          chce. Chciałabym już być na miejscu.
    • agusiajasia Re: latte :) 27.04.10, 13:21
      Wpadam na chwilkę z wodą z cytryną :)

      Ale mam roboty!!!!!!!

      Rano zawiozłam dzieci do babci, potem do skarbowego złożyć pity, a
      następnie rozwiązać umowę na internet... buuuuuuuu Dopóki nie kupię
      mobilnego będę odłączona, jakja dam radę, bez codziennej kawki.. :/

      Spada ogarniać pakowanie, jej nie wiedziałam, że mamy tyle
      klamotów!!!

      Miłego dnia!!!
      • enya81 Re: latte :) 27.04.10, 13:45
        Właśnie sobie na momencik zasiadłam do kompa bo wcześniej to harowałam jak wół.
        Chyba mnie Lucy zaraziła wczorajszym postem, bo pomyłam okna, posprzątałam w
        chałupie, umyłam podłogi i poszłam z młodym na boisko z piłką. Pewnie porodu mi
        to nie przyspieszy a tylko kręgosłup mi teraz żyć nie da bo tak mnie nawala :(
        Zaraz sobie jakiejś dobrej herbatki zaparzę i drugie danie zrobię.
        Pozdrawiam gorąco
        • lucy_cu Re: latte :) 27.04.10, 14:06
          Agusia, już niedługo będziecie spać spokojnie!!!! Wyobrażasz sobie, jak te
          owieczki, aniołki i inne susły. :-) To jest warte każdej harówki! Trzymam kciuki
          za sprawny przerzut klamotów. :-)

          Enya- hiihihhiihi, gratuluję. :-) Jeszcze ta pełnia jutro, może się coś
          zadzieje? :-)
          U mnie- cisza i spokój. :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka