becik_l79
09.09.10, 14:04
ale zdechł mi jeden ryżowiec - nie wiem dlaczego. Miałam 2 siostry, a teraz ta druga jest samiutka a mi serce pęka...i nie wiem co powiem Karolince...
I cały czas fruwa po klatce i ćwierka i szuka tej swojej siostry, a ona już nie wróci...zawsze jak gdzieś poleciała i się zgubiła to tym ćwierkaniem ją nawoływała...
może to głupie ale były z nami 6 lat
właśnie dlatego nigdy nie chciałam mieć zwierzątka - psa czy kota. Płakać mi się chce, a przecież to to nawet nie dało się pogłaskać...to dopiero jak boli jak pies/kot zdechnie...