Dodaj do ulubionych

Malwa ma ospę...

16.01.11, 13:45
Właśnie zauważyłam.
Przebierając ją z pizamy. Ma około 30 krost. Jestem przerazona, bo nie wiem co dalej.
Zawsze czytałam,ze zanim pojawiaja się kroty jest gorączka u nas nic takiego nie było(nie chce wywoływac wilka ... )
Jeszcze wczoraj byłysmy n a dworze, a jak juz wczoraj miala krosty i nie zauwazylam??aaaaaa

Czy teraz jakies specjalne leki? trzeba do lekarza? Jestesmy pięknie załatwieni bo nm ma jutro cały dzien zawalony w pracy i NIE MOZE odwołac, a ja rowniez nie mogę pozwolic sobie na wolne. buuu
Obserwuj wątek
    • domatorka.amatorka Re: Malwa ma ospę... 16.01.11, 14:05
      spokojnie;)
      gorączka pewnie jeszcze się pojawi. Młodszy rano poszedł do przedszkola, był w świetnej formie a jak wstał z drzemki to ręce i brzuch miał obsypane a gorączka zaczęła się wieczorem i trzymała dłuuuugo. polecam zakup paracetamolu i fenistilu w kroplach i żelu. No i szukaj opiekunki, bo jesteście uziemieni na jakieś 2-3tygodnie:>
      • klarysa007 Re: Malwa ma ospę... 16.01.11, 14:17
        Marta poszła do przedszkola bez krostek, a odebrałam ją już z ospą :) Nie ma gorączki, a miała tylko jeden dzień, niecałe 38. W aptece kupiłam bez recepty puder płynny i wapno - tak zalecił internista (po południu nie było pediatry). Następnego dnia bez oglądania Młodej nasza lekarka przepisała heviran, clemastinum na swędzenie i powiedziała żeby nie smarować tylko prysznicować. I o dziwo - pomogło! Krosty prawie nie wychodzą, a Młoda narzeka na swędzenie tylko trochę, wieczorami. Krościata jest bardzo :) ale na szczęście tylkow idok jest kiepski, samopoczucie świetne :)
        • zabka11 Re: Malwa ma ospę... 16.01.11, 15:55
          Odpowie Ci koleżanka, co dwoje dzieci ma jeszcze "resztkowo" zaospowanych:)
          Nie bądż przerażona, będzie dobrze, nie przeziębięb tylko Malwy, smaruj pudrodermem lub tym fioletowym, fenistil podawaj w kroplach, regularnie, żeby nie swędziało, prysznic można brac, co 2 dzień i czekac az samo przejdzie.
          Pozdrawiam
          • alcea3 Re: Malwa ma ospę... 16.01.11, 16:03
            No właśnie Ania o Tobie pomyślałam najpierw bo Ty z dwójka na raz :)
            No własnie wczoraj byysmy na dworze :(
            Co to znaczy "zaziębic ospę"?
            Kupiłam ten puder i posmarowałam i mam dylemat czy jutro ma iśc do lekarza czy nie? Te leki przeciwwirusowe sa zawsze podawane?
            • dorka3078 Re: Malwa ma ospę... 16.01.11, 16:27
              dokładnie gorączki może wcale nie być ,moja Klaudia nie miała nawet podwyższonej temperatury
              a co teraz kto się zajmie Malwinką?
    • solaris31 Re: Malwa ma ospę... 16.01.11, 15:47
      o kurcze :( ospa jest strasznie upierdliwą chorobą :( współczuję i zycze duzo zdrówka!
    • lucy_cu Re: Malwa ma ospę... 16.01.11, 15:54
      Spokojnie. Gorączki wcale mieć nie musi. Do lekarza- niekoniecznie, nic odkrywczego nie usłyszysz. Leki przy przeciętnym niepowikłanym przebiegu żadne nie są potrzebne- a mazidło łagodzące świąd kupisz bez recepty. Choroba jak choroba- jeśli Malwa nie będzie bardzo mocno wysypana, mniej się nacierpi niż przy przeziębieniu. :-)

      Zenon Witek Emilka
      Tereska
      https://www.suwaczki.com/tickers/wff220mm176pnfdd.png
      • ewlinp Re: Malwa ma ospę... 16.01.11, 16:48
        łooo matko tzrymajcie sie dziewczynki, ja chyba poszłabym do lekarza dla spokoju sumienia i wykluczenia ew. innej choroby. Szkoda że nie mieszkacie blisko bo bym Jaska zaprowadziła, chciałabym miec juz to paskudztwo za sobą. Cóż pozostaje życzyć szybkiego i lekkiego przebiegu choroby, ściskam!
        • aga415 Re: Malwa ma ospę... 16.01.11, 18:55
          Kochana ja właśnie mam ospę w domu dwójka dzieci, 3 latek (jeż jest po) i 4 miesięczna córka, (obecnie)
          Obydwoje bez gorączki, syn przeszedł bezproblemowo.
          Córka już gorzej jest na maksa wysypana, dostałam Heviran dla niej - zatrzymuje wirusa, ale to tylko lekarz może przepisać, i właściwie nie dla wszystkich dzieci jedynie tych które ciężko przechodzą, dodatkowo fenistil aby się nie drapała, i gencjanę do smarowania krostek, nadmanganian potasu do kąpieli.
          Byliśmy w szpitalu zakaźnym z nią bo strasznie się o nią bałam, tam zbadali małą i póścili do domu, bo była w dobrym stanie - tzn, nie odwodniona, a tylko takie dzieci przyjmuja na oddział.
          Tu masz numer bezpośredni do pokoju lekarzy w szpitalu zakaźnym w Warszie zadzwoń i zapytaj się: (22) 33 55 208
          Przy ospie trzeba siedzieć w domu nie ma łażenia bo coś podłapie i przeziębienie gotowe.
          • olus-ia80 Re: Malwa ma ospę... 16.01.11, 19:35
            Przeszłam z dziecmi już dwa razy ,zadnej temperatury i zmęczenia materiału nie było .
            Ospa trwała 3 dni , 4 dnia były już tylko strupki .
            Tak jak Ci napisała Zabka robiłam dokładnie tak samo .
            • aga415 Re: Malwa ma ospę... 16.01.11, 19:47
              Nam wskazali w szpitalu kąpanie małej w nadmangannie potasu dwa razy dziennie aby nie doszło do nadkażenia bakteryjnego krostek,
              Do przychodni nie można iśc z dzieckiem chorym na ospę, lekarz musi przyjść do domu.
              I pamiętaj jakby ją ktoś badał to niech wpisze w książeczce zdrowia dziecka na końcu że to była ospa.
              A pudry nam w szpitalu odradzili to bardzo. a dlaczego to nie wiem już się nie dopytywałam.
              • kamamama2 Re: Malwa ma ospę... 16.01.11, 22:07
                moi mieli rok temu w święta.
                Sama ospa nie jest bardzo groźna, ale mogą być powikłania.No i zależy jak ciężko dziecko przechodzi, Rupert miał ze 30 krostek i tyle, Rozalia miała milion30 kraterów - największa krostka ruperta była niczym w porównaniu z najmniejszą Rozalki - gorączkę i do tego zapalenie płuc. Dlatego nie dostawała juz leków przeciwwirusowych, bo innych miała dużo. Więc pewnie jest tak, że osłabiają bardzo ospę. Smarowałam pudrodermem, a u Rozalki gencjana wodna - na błony śluzowe i wokół oczu i spirytusowa, na największe kratery. i kazali nie kąpać, puki nie zrobią się strupki, co najwyżej szybko obmyć prysznicem
    • bubunia1 Re: Malwa ma ospę... 16.01.11, 23:04
      jeżeli mało wysypana to luzik - Jula taką miała, kąpałam w nadmanganianie potasu i niczym nie smarowałam
      lekarz do domu /do przychodni lepiej nie iść/
      jeżeli większy wysyp to przyda się Heviran /na receptę/

      spokojnie to tylko ospa ;)

      trzymam kciuki za mały wysyp ;)
      • zabka11 Re: Malwa ma ospę... 16.01.11, 23:27
        Jak wieczór mija? Malwinka nie gorączkuje? ja wzywałam lekarza do domu, żeby nie przeziębić Jaśka, i nie roznosić paskudztwa po przychodni. A Heviran...nie wiem czemu Gosia nie dostała, bo wysypana była na maxa, Jasiek mniej. Jednak Fenistil pomógł, i jednemy i drugiemu, bo nie swędziało.
        Pozdrawiam
        • alcea3 Re: Malwa ma ospę... 17.01.11, 08:25
          Dziś dużo więcej krostek, zaczyna się od plamek czerwonych i rosną na duze z płynem.
          Na szczescie nie ma goraczki i mam nadzieje,ze nie bedzie....
          • alcea3 zabka 17.01.11, 08:26
            Skad wzywasz lekarza do domu?? Ile to kosztuje??
            • burdziaa Re: zabka 17.01.11, 08:35
              Oj wspolczuje,wezwij lekarza bo chyba Ci zwolnienie na tydzien czy dłuzej powinien wystawić z pracy . Trzymajcie się Dziewczynki
              • alcea3 burdzia 17.01.11, 08:40
                jakie zwoplnienei hehe
                Na to nie mam szans
                • burdziaa Re: burdzia 17.01.11, 08:55
                  Czemu,kurcze nie znam sie ale myslałam,ze przy ospie trzeba w domu zostać,to co teraz zrobicie-do p-kola przeciez nie puscisz?
            • zabka11 Re: z przychodni rejonowej 17.01.11, 09:14
              ...czyli z tej, co jesteś zapisana normalnie. Ja zadzwoniłam i spytałam czy jest izolatka w przychodni. Nie było, przedstawiłam sprawę, że ospa, że nie chcę narażać innych i przeziębić, bo gorączka, a do tego sama miałam 39 i anginę...więc poprosiłam o lekarza do domu.
              Ale gdybym miała auto, sama była zdrowa i w przychodni by była izolatka, to pojechałabym z Jankiem sama.
              • zabka11 Re: apropo zwolnienia 17.01.11, 09:16
                ...spytaj czy na domowej wizycie wystawi Ci L4 lekarz, bo mój na domowej nawet skierowania na krew nie daje, powiedział, że takie rzeczy to tylko...w gabinecie, a w domu to może osłuchac i recepty wypisać.
                • alcea3 Re: apropo zwolnienia 17.01.11, 12:03
                  Zwolneinei niepotrzebbne i tak nie moge z niego skorzystac. Jestem wpracy, dzwonilam do domu, Młoda rozrabia jak zwykle, uff
                  • alcea3 Re: apropo zwolnienia 17.01.11, 15:55
                    Relacja z domu:)
                    Jest osłabiona widac, bo trochę poleguje(normalnie nie ma szans) ma dzien dziecka i lezy przed bajkami, dzis limit poszedł w .. ;)
                    • dorka3078 Re: apropo zwolnienia 17.01.11, 19:36
                      to tak jak u nas limit też poszedł od wczoraj poleguje przed bajkami
    • tri-mamma Re: Malwa ma ospę... 17.01.11, 09:10
      I jak Malwa?

      Ja miałam ospę przez 5 tygodni w domu x 3 :)

      Im młodsze dziecko tym lżej przechodzi. Zosia przeszła w miarę spokojnie, Franek jakby wogóle nie był chory, a Janek dość ciężko.

      Tylko, że moich dzieci wogóle nie widział lekarz. Oczywiście zadzwoniłam, żeby umówić się na wizytę, ale on stanowczo odradził mi wychodzenie z domu w taki mróz jaki wtedy był i dawał wskazówki telefoniczne.
      W razie temperatury zakazał podawać nurofen czy inny ibufen tylko paracetamol!
      No i tradycyjie pudroderm i fenistil.
      I już.

      Ospa nie jest nie do przejścia. Też miała panikę w oczach, jak Zosia z kropkami do domu przyszła z p-kola.

      Zdrowia wam życzę!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka