Dodaj do ulubionych

Kawa ze smuteczkiem

21.05.15, 07:57
Pogoda znów iście depresyjna :)
Zlot zlot, to mnie trzyma w ryzach :)

Malwina nie pojechała dziś na swoją pierwszą klasową wycieczkę :(
We wtorek po 2 h zadzwonila do mnie pielęgniarka, ze Malwa ma stan podgorączkwy, boli ja głowa, oczy itd ;/ Lekko podziębiona, ale jechali do Kopalni Złota, wiec tam w srodku jest ok 6 stopni, wolałam nie ryzykować, tym bardziej, ze tak często ją boli głowa ostatnio. Obiecałam jej, ze pojedziemy w któryś weekend samodzielnie, by poszukała złota ;)

Kończę remontowo, dużo sprzątania przede mną :) Marzę o tym, żeby się schować gdzieś na tydzień, może samo się zrobi :D

A co wy porabiacie w czwartek?
Obserwuj wątek
    • ankas4 Re: Kawa ze smuteczkiem 21.05.15, 09:35
      O to zdrowia dla Malwinki!
      U nas było srednio w sobotę teraz juz ok, ale musielismy przełożyć szczepienie na to odkleszczowe zapalenie mózgu, bo trzeba teraz chwilkę odczekać.

      Poza tym mnie przy zyciu trzyma nasz wyjazd wakacyjny juz za tydzien:) , dzis idę do wychowawczyni czy coś mamy tam robić z materiałem z cwiczeń, nie jestem za tym zeby na wakacje z dzieckiem jechać w roku szkolnym ale trudno, tak nam wyszło tym razem.

      Pogoda beznadziejna, zaraz ide włosy farbować!
      Miłego dnia!
    • aurinko Re: Kawa ze smuteczkiem 21.05.15, 11:17
      I ja przysiądę z kawką na chwilę, ogarnę papierzyska i po Młodą do szkoły, a potem mam dzień matki w przedszkolu ;) Przede mną kilka dni załatwiania różnych spraw urzędowych i lekarskich, załatwię i wreszcie będzie zlot :D
      Majka ma za tydzień wycieczkę survivalową i za 3 tygodnie kolejną - do planetarium we Fromborku, martwię się bo obie autokarem a Majka ma mega chorobę lokomocyjną :-/ Za nami drobny wirus żołądkowy, mam nadzieję, że już nic przed wyjazdami się nie wydarzy.
      Współczuję Malwie, ale ja bym też w takiej sytuacji nie ryzykowała. Nadrobicie innym razem.
    • uczula Re: Kawa ze smuteczkiem 21.05.15, 12:40
      my wogole chorobowo...po zapaleniu pluc w lutym aktualnie Michal ma znowu katar i kaszle.
      Poki co jestem dobrej mysli, bo kaszle malo, a katar schodzi.
      ale...pulmikort berodual, plus leki antyalergiczne (syrop, krople do nosa tabletki) caly czas...mam duza nadzieje, ze na zlot sie wyleczymy :) ja z tego powodu jutro mam urlop.
      Bo chlopcy zostawieni sami w domu balanguja :D
    • metanira Re: Kawa ze smuteczkiem 21.05.15, 13:47
      Rzeczywiście, pogoda do bani, oczy same się zamykają :/
      Konrad też w nie najlepszym stanie. Kaszle od przedkomunijnej nocy, coraz bardziej. Wczoraj po południu zagorączkował, wieczorem miał 38,4. Dałam mu ibufen, okropnie się wypocił, przebrałam go i gorączka spadła. I ja, niedobra matka puściłam go dzisiaj do szkoły. Konrad sam wczoraj wieczorem powiedział "ale nie mówmy babci, że miałem gorączkę...". Głupio tak, ale już nawet on wie, że babcia wszystkim za bardzo się przejmuje. Już wrócił ze szkoły, rozmawiałam z nim, póki co czuje się dobrze, gorączka chyba jeszcze nie wróciła.
      Żal mi biedaka. Komunia dużo go emocjonalnie kosztowała, przed nią były długie próby, potem spowiedź próbna i prawdziwa, stresował się. W weekend nie odpoczął, goście z malutkim dzieckiem nocowali od przed weekendem, w poniedziałek znowu do szkoły, biały tydzień, codziennie bite półtorej godziny w kościele... w dodatku, jak dla dzieci późno, bo dopiero o 18.00. Dzisiaj będzie czytał czytanie z dziejów apostolskich w czasie mszy. Ksiądz litości dla tych dzieciaków ani empatii nie ma za grosz, w sobotę jeszcze pielgrzymka do sanktuarium, więc znowu nie pośpi... Nie dziwię się, że odporność mu spadła i coś złapał. A może tak odreagowuje stres...
      Może w następny weekend uda się trochę odpocząć.
      Wypatruję 15.00 i zmykam do domu. Już myślę, co mam do zrobienia i czy zdążę do 17.45.
      Miłego popołudnia, dziewczynki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka