Dodaj do ulubionych

MAM DEPRESJE....

24.04.07, 12:51
Ja juz nie moge czytac tego forum chyba tylko za bardzo sie denerwuje.
Myslalam, ze nie bede panikowac, ze bede dzielna i przejde ciaze gladko i
przyjemnie, ale niestety tak nie jest. To dopiero 31 tydzien a ja niestety
przytylam juz 20 kilo, widac to niestety po wszystkich czesciach mojego
ciala. Rozstepy mam tak ogromne ze gdyby nie brzuch, ktory mi je zaslania, to
plakalabym codziennie. W sumie to nie ma sie co dziwic bo uwielbiam jesc i to
czesto slodkosci... Najgorsze jest jeszcze tez to ze maz mnie nie wspiera,
oczywiscie mowi: "kochanie zrzucisz wszystko w ciagu roku, jak bedziesz
cwiczyc i jesc same zdrowe rzeczy", ale ja jak zwykle nie to chce
uslyszec.....:(((((
Obserwuj wątek
    • e-millie Re: MAM DEPRESJE.... 24.04.07, 13:54
      lizie, jeśli waga i rozstępy to jedyna przyczyna depresji i jest Ci z nią
      naprawdę źle, to:
      - po pierwsze - rozstępy po ciąży możesz smarować specjalnymi kremami, które
      sprawią, że będą mniej widoczne, a teraz do końca ciąży dbaj o skórę i smaruj
      kremami przeciw rozstępom, żeby nie się już nie pojawiały. i pamiętaj, że po
      ciąży też trzeba się smarować!!!
      - po drugie - idealnie byłoby, gdybyś jednak zrezygnowała ze słodyczy i jadła
      mniej, ale jeśli jest to absolutnie niewykonalne, to proponuję duuuuużo ruchu.
      mam nadzieję, że nie jesteś leżącą ciężarówką i że możesz chodzić na długie
      spacery. spaceruj, zrób w domu generalne porządki (z głową oczywiście), pij dużo
      wody (wypełni Ci żołądek i nie będziesz tak czuła głodu)
      - po trzecie - porozmawiaj z mężem, szczerze. powiedz, że jest Ci źle i że
      chciałabyś, żeby Cię wspierał. mam nadzieję, że pomoże :)
      i głowa do góry!!! zostały tylko dwa miesiące :))))
      pozdrawiam,
      e-millie
      • sylpal13 Re: MAM DEPRESJE.... 24.04.07, 14:14
        Podpisuję sie pod radami poprzedniczki.
        A jak nie możesz obyć sie bez słodyczy spróbuj winogrona i jabłek, są bardzo
        słodkie, ja tak nieraz oszukuję moje zachcianki, objem się winogronem i
        jabłakami i na słodkie po rpostu nie ma już miejsca. Albo zamiast typowych
        słodkosci - budyń, ksiiel, galaretka? Wiem to troche roboty, ale coś za coś.
        A jak zaczniesz coś wokól siebie robić, to zaraz humor wróci. Masz wspaniałego
        męża, jak mówi mój, nie biję, nie pije, wypłate przynosi! haha a to, że nie
        mówi tego co chcesz w danej chwili usłyszeć to standard, oni już są tak
        skonstruowani, nie potrafią wczuc sie w rolę!
        A zatem głowa do góry! Małymi kroczkami - spacerki, kremy (może teraz jakiś
        lekko brązujący na nóżki?), owoce i nie wymagaj od siebie zbyt wiele, mierz
        siły na zamiary! i pisz koniecznie jak ci idzie, będziemy wspierać!!!!!!!!!!!11
        Buziole ogromniaste
        • lizie81 Re: MAM DEPRESJE.... 24.04.07, 14:51
          ach dziewczyny jak to dobrze sie wyzalic przed kims kto cie rozumie, szczerze
          mowiac to smaruje sie od 10 tygodnia ciazy i jadam owoce, kisielki, galaretki.
          Ja to wszystko wiem i nawet staram sie sobie tlumaczyc, ze schudne, ze jeszcze
          moge wygladac jak czlowiek, ale przychodza takie chwile, ze nic nie pomaga,
          nawet czekolada... a z tym mezem to swieta racja! nie pije, nie bije i mysli ze
          swiety!!! no ale siedzi non stop przy kompie a ja sie nudze i wymyslam sobie
          depreche.... no a jeszcze czeka mnie obrona pracy magisterskiej w ciagu
          najblizszych tygodni.... mam nadzieje ze moje fanaberie nie odbija sie na
          dziecku
    • ja-goda1 Re: MAM DEPRESJE.... 24.04.07, 14:59
      Właściwie dziewczyny napisały już wszyssko, ale postaram się dorzucić swoje
      trzy grosze.

      Po pierwsze, jeśli dodatkowe kilogramy i rozstępy są jedynym powodem depresji
      to nie daj się zwariować. Ciąża ma swoje prawa, ja w moim otoczeniu znam dwie
      cieżarówki - jedna wymiatała lodowkę jak odkurzacz i przytyła 9 kg, a druga
      stosowała zdrowa super dietę, a i tak utyła 25 kg. Większość to obrzęki i woda
      zatrzymana w organiźmie, ale jednak.
      Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie co jest dla Ciebie większym źródłem
      stresu: czy dodatkowe 10 kg, czy reszta ciaży bez słodyczy i pustych kalorii.
      Potem tylko podjąć decyzję i albo zmienić styl odzywiania, albo pogodzic sie z
      tym, że się tyje.
      Jeśli chodzi o rozstępy to teraz wyglądają najgorzej, potem przy odpowiedniej
      pielęgnacji zrobią się zupełnie niewidoczne. Są też zabiegi kosmetyczne
      likwidujace zupełnie rozstępy, więc nie zamartwiaj sie nimi teraz, tylko
      zapobiegaj kolejnym.
      Jeśli chodzi o męża, to co On Ci biedny ma powiedzieć - wydaje się mu, że to co
      mówi powinno Ci pomóc, a jeśli nie pomaga to z nim porozmawiaj, powiedz co
      chciałabyś usłyszeć. Faceci mówią pewne rzeczy nie ze złej woli, ale poprostu z
      braku zrozumienia psychiki kobiecej, w dodatku ciażowej:)
      Głowa do góry - w naszej ekipie są takie co przytyły 3, 9, 15 i 20 kg - ale
      łączy nas jedno, czekamy na upragnione i wyczekane dziecko, więc powinnyśmy ten
      wyjątkowy czas przeżyć wyjątkowo. I być dobre dla siebie samych:)

      Jestesmy z Tobą Lizie, więc głowa do góry:)
    • sani14 Re: MAM DEPRESJE.... 24.04.07, 15:21
      to ja tylko dodam że moja przyjaciółka przytyła w ciąży 30kg a po roku nie
      zostało jej z tego nic!!! Masz jeszcze 10kg zapasu:-)
      Niestety czasem ciąża rozstwia ślady w stylu rozstępów ale co mają powiedzieć
      te co mają rozstępy a nie mają dzieci?
      będziesz mamą i dla Twojego dziecka będziesz najpiękniejsza i jeśli mąż nie
      będzie Ci tego mówił to dziecko na pewno powtórzy Ci to nie raz:-)
    • malenkie7 Re: MAM DEPRESJE.... 24.04.07, 15:42
      Piszesz, ze to "dopiero 31 tydzien ciazy". Dziewczyno, ile ja bym dala zeby u
      mnie byl juz 31 tydzien ciazy. Zobacz, jesli urodzisz za 3 tygodnie, Twoje
      dziecko przezyje. Ja jestem dopiero w 27 tc, brzuch mi twardnieje prawie non
      stop, umieram ze strachu przed przedwczesnym porodem.

      Kilogramy zrzucisz, rozstepy nie beda bardzo widoczne, ciesz sie zdrowiem
      dziecka i tym ze nie masz zagrozonej ciązy. Wiem, ze to co napisalas powyzej
      jest dla Ciebie duzym problemem... ale moze jak porownasz go np. z moimi
      dolegliwosciami, to bedzie Ci lzej. Zobacz, zostalo mi jeszcze 7 tygodni do 34
      tc, 7 tygodni glownie lezenia i ciaglego wschluchiwania sie w organizm.
      Wolalabym kilogramy i rozstepy niz ciagle twardnienie i bole brzucha.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka