Dodaj do ulubionych

Mój mały alergik

20.11.07, 21:40
To ja się dzisiaj wyżalę

Karol od zawsze ma sapkę, ale 2 razy był juz przeziębiony z katarem
i kaszlem spowodowanym tym katarem.

Ale nasza pani pediatra jest przekonana, że to nie przeziębienie
tylko alergia. I że słyszy jakiś świst w jego oskrzelach.

Dzisiaj wykupiłam leki za 180 złotych w aptece (w tym tubę do
wziewnych) i pomyślałam sobie, że tak kiedyś marzyłam o tym, że mały
ma już 4 miesiące i wprowadzam słoiczki (to mi się wydawało takim
symbolem tego, że już nie jest taki mały). A teraz o słoiczkach nie
ma mowy. trzeba go najpierw wyleczyć. I tak sobie pomyślałam -
dlaczego nie mogę mieć "normalnego" dziecka i taką kasę pójśc wydać
na słoiczki czy ciuszki. Ze zamiast fajnych rzeczy kupuję mu
lekarstwa (nie chodzi o pieniądze tylko dlaczego nie
jest "normalnie").

Pani dr zna moją starszą córkę i dziś powiedziała: "a pani wie, że
on jest o wiele silniejszym alergikiem niż ona". Po tym co z nią
przeszłam to się teraz załamałam. Ona miała łównie problemy skórne,
a on ma niestety oddechowe. Ja nie chcę, żeby on miał astmę.

A najgorsze, że ja tej lekarce ufam, jeszcze mi tylko nasza
alergolog została, ale podejrzewam, że ona mnie jeszcze bardziej
nastraszy. Buu...

Aga
Obserwuj wątek
    • asia19813 Re: Mój mały alergik 20.11.07, 21:44
      nie martw sie będzie dobrze, nie załamuj się przeciez musisz być silna dla
      swoich dzieci. Popatrz na dzieci jak się usmiechają do ciebie, od razu lepiej
      się poczujesz.
      • sol0 Re: Mój mały alergik 21.11.07, 08:55
        A robiłaś dzieciaczkowi inhalacje Pulmicortem? Nam po 2 tyg. pomogło.
        No ale niestety trzeba się liczyć z tym, że alegia powraca... bo
        ciężko jest zlokalizować jej źródło... znam ten ból.
    • uczula Re: Mój mały alergik 21.11.07, 18:11
      biedactwo, masz lepsza lekarke, bo u mnie lekarka zlekcewazyla
      sapke, stwierdzila (cytuje) ze "wiele niemowlat ja ma!"...
      a u nas sapka byla zwiazana chyba z mlekiem krowim, przestalam je
      pic - sapki nie ma :D na szczescie...
      ale znam ten bol, wiesz ja ciagle karmie co 2 godziny, w dzien
      czasem rzadziej ale w nocy - nie ma zmiluj sie, wyje jakby mial
      zegarek w brzuchu.
      a poniewaz na wszystko reaguje nie za dobrze, to nie mam co mu
      wprowadzic zeby zastapic cycusia i troche odpoczac, chcialabym go
      czyms podkarmic a nie mam czym :(
      sinlac nie przeszedl - mysle, ze to cukier glownie, chociaz na ryz
      tez nie najlepiej misiaczek reaguje.
      a sama pewnie wiesz ze alergik powinien byc na piersi jak
      najdluzej...
      ech...
      ile jeszcze mnie takich nocy czeka?
      • joasia83m Re: Mój mały alergik 21.11.07, 18:27
        heh, i ja mam malego alergika, dr twierdzi ze to minimalna skaza, ale buzie ma
        caly czas wysypana, raz mocniej, raz mniej. ja jestem na diecie od poczatku,
        wiec nie mam pojecia co go uczula, pewnie skladniki w slodyczach na ktore
        sobieczasem pozwalam, bo je uwielbiam. a karmie tylko piersia i nie chce narazie
        nic wprowadzac do konca 6go miesiaca, tylko nie wiem czy mi zostana jeszcze
        jakies wlosy na glowie, moj organizm na tym sporo traci.
        wiec i Wam szczerze wspolczuje
        • matizka Re: Mój mały alergik 21.11.07, 21:20
          ja niestety karmię butlą i piersią i szczerze mówiąc to coraz wiecej
          butlą. Co nie zmienia faktu, że całkiem sporo podjada mnie. Myslę,
          że jakbym przeszła na samą butlę to by bił tutaj rekordy w
          rozmiarach butelki :) Zresztą waży ponad 7,5 kg. Ale on kocha
          cycusia jako najlepszego przyjaciela, więc choć się nim nie najada
          nie byłoby go łatwo odstawić.

          Ja powiem szczzerze nie bardzo się pilnowałam, bo zmylił mnie ten
          brak zmian skórnych (choć teraz coś nam czasem się pojawia) i teraz
          mi się trudno przestawić. Nie jem nabiału, ale niestety kupne
          wędliny i wiele półproduktów, bo inaczej nie nadążam z gotowaniem :(
          Pewnie tu jest pies pogrzebany.

          A inhaluję go Berodualem i Flixotide i ten drugi to niestety steryd.
          Jak zobaczyłam wielkość ulotki i zaczęłam czytać o skutkach
          ubocznych to się przeraziłam i nie dokończyłam nawet. Wczoraj cały
          wieczór starałam się nie szukać info w necie, bo wiem, że to bez
          sensu.

          Co dziwne mały inhalacje znosi całkiem dobrze, o wiele lepiej niż
          leki na łyżeczce. Widzi łyżeczkę to szczelnie zamyka buzię.

          Ja pewnie zacznę próby z nowym jedzonkiem jak to podleczymy gdzieś
          po 5 mcu (wracam do pracy pod jak będzie miał 6,5 mca).

          No dzisiaj jestem spokojniejsza. Ale nadal mówię mężowi, że jakbym
          teraz wychodziła za mąż to bym zażądała książeczek zdrowia od jego
          rodziny (to niestety obciążenia dzedziczne po jego stronie, w ogóle
          faceci w jego rodzinie mają różne powtarzające się choroby:)
          Dziewczyny są twardsze.

          Dzięki za słowa otuchy,

          Aga
    • a.zaborowska1 Re: Mój mały alergik 22.11.07, 09:44
      Bo kochana nigdy nie jest normalnie. Bynajmiej ja przez 8 lat
      macierzyństwa tego nie doświadczyłam, zawsze coś :-/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka