Dodaj do ulubionych

Ja wymiękam...

07.01.08, 20:01
.. kurde! Te ząbki! Już nie mogę. Głowa mi pęka. Dziś znowu od samego rana
płacz.. i tylko rączki jako tako działają. I tylko mamy rączki :)
Zresztą innych rączek w ciągu dnia nie ma. Kurcze, byłam dziś zła okropnie z
niemocy.
Podaję jej panadol, smaruję żelem ale to niewiele pomaga.
Worek cierpliwości poproszę, a dla Pysi mniej bólu :)
Obserwuj wątek
    • ankas4 Re: Ja wymiękam... 07.01.08, 20:06
      No ja tez wymiękam , dobre okreslenie, u nas do tego doszla tez temperatura
      lekko podniesiona ( 37,5) ale to go dodatkowo rozdraznia, napisalas ,ze podajesz
      panadol... ja tez od kilku dni daje czopki:efferalgan*80mg, daje na noc i
      niestety ostatnio tez rano bo mu temperatura wtedy rosnie, zaczelama sie dzis
      zastanawiac czy jak juz daje tak od 3 dni rano i wieczorm po jednym czopku to
      czy powinnam isc juz do lekarza czy moge dawac dalej...? a Ty ile dajesz i w
      jakiej formie???

      Nasz Tymek ma najgorsze problemy z zasypianiem przez te cholerne zęby, bo Jego
      cialo, glowa chca jz spac a wychodzące zęby tak go męczą, ze juz prawie spiąc
      wyciąga sobie smoczek z busi i wkłada twardsa częscią i to go dodatkowo uraża
      przez co się wybudza zamiast zasnąć ładnie.
      • zorkaa Re: Ja wymiękam... 07.01.08, 21:16
        nasz tymek też ząbkuje:) jest potffornie marudny, nie usiedzi sam
        ani chwili, ślini się jak dwa mopsy i wrzeszczy:/ no i dziś
        zauważyłam 3 zęba. o dziwo dolna dwójka. ale ja mu nic nie podaję,
        może jakaś wyrodna jestem?? albo on jeszcze za mało wrzeszczy...
    • uczula Re: Ja wymiękam... 07.01.08, 21:51
      biedna Pysia.
      Moze pozniejsze zeby beda spokojniej wychodzily?
      wooorek cierpliwosci ode mnie :)
      • agusiajasia Re: Ja wymiękam... 07.01.08, 21:59
        No więc rozmawiałam z pediatrą i ona mi powiedziała, że jak dziecko nie
        funkcjonuje normalnie, to jak najbardziej podawać panadol, bo nie ma sensu się
        męczyć. Ja podaję 3,5 ml głownie popołudniu, bo mniej więcej od 16 jest
        najgorzej. W nocy, odpukać, jako tako śpi. Moja lekarka powiedziała, że można
        śmiało dziecku podawać przeciwbólowe 2-3 razy dziennie. 4 razy na dobe to już
        hardcore! Ja staram się dawać raz i niecodziennie, bo u nas trwa to już tydzień :(
        Aha, i zwykle faktycznie piszą, żeby po trzech dniach skontaktować się z
        lekarzem ,ale głównie po to, żeby sprawdzić czy coś innego się nie dzieje.
        No i Pysi też dwójeczki dolne wychodzą :) Wampirzyca będzie :)
        • ankas4 Re: Ja wymiękam... 08.01.08, 00:22
          A dzieki za odpowiedz , ale napisz mi jeszcze w jakiej postaci podajesz ten
          panadol/ czopki/? SYROP?

          • joannakw Re: Ja wymiękam... 08.01.08, 07:19
            i u nas zabkowanie w toku i to marudne, miał ostatnio takich kilka
            dni ze nie był sobą, i u nas nie było temperatury ale była kupa :
            (,teraz juz lepiej, mam czopki "viburcol" jeszcze nie stosowałam ale
            koleżanka podawała swoje małej i dzialaja. Dla Patryka najlepsza
            ulga jak trafi buzią w mamy "brode" to jest radoś i dziasła mają
            ulge.

            Biedna malutka - życze mało bólu
          • agusiajasia Re: Ja wymiękam... 08.01.08, 15:55
            Syrop panadol :)
    • delfina7 Re: Ja wymiękam... 08.01.08, 09:13
      A myślałam , że tylko ja się tak m ęczę. Podam zaraz syroop.
    • shemreolin Re: Ja wymiękam... 08.01.08, 09:31
      U mojego też idzie zompek. ;) Potrafi dać czadu, chociaż czasami jest bardzo
      grzeczny. Noce przesypia bardzo ładnie. Nauczył sie skubaniec piszczeć, ale tak,
      że łeb pęka. Sie sieję, że to Oskar z "Blaszanego bębenka". hehe Na razie tylko
      mu masuje dziąsełka i daje gryzaczki z lodówki, jakoś super tragicznie nie jest,
      ale ostatnio miałam juz dość, bo mały ciągle ryczał, a ja miałam zrobić obiad i
      kroiłam surowe mięso. Nie mogłam do niego lecieć co chwila z brudnymi rękami.
      Kroiłam wiec przy akompaniamencie pisków i lamentów, aż w końcu zaczęłam dźgać
      deskę nożem żeby sobie ulżyć. Nie znoszę wrzasków i hałasu. :/ Dobrze, że potem
      przyszedł Niemąż z pracy i go zabrał na kolanka, więc miałam chwilę spokoju.
    • bubunia1 Re: Ja wymiękam... 08.01.08, 11:06
      U nas też niezbyt fajnie ;( W dzień jakoś daję radę - do gryzienia spodobała się
      Małej paczka chusteczek, i daję jej też w łapkę kawałek zimnego kabanosa albo
      paprykę. Cmoka sobie - ma zajęcie a zarazem trochę masuje te dziąsła. Gryzaków
      nie chce. Gorzej jest nocą bo budzi sie krzycząc. dziś w nocy dałam jej 2ml
      nurofenu dla dzieci i wypiła 80 ml herbatki uspokajającej i spałą do rana.
      Wczoraj "taka mądra" nie byłam i mała budziła się co godzinę ;(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka