Uczula

14.02.08, 00:04
pisze do ciebie bo chyba tylko my dwie jestesmy z Gliwic a poniewaz
ja mieszkam tu od bardzo nie dawan nie znam zbyt wielu dzieciatych
osob, mam problem nastepjacy, nie moge sie zdecydowacczy szukac
niani czy oddac mojego misia do zlobka, nie orienujesz sie moze jak
jest ze zlobkami w gliwicach slyszalas moze jakies opini, czy w
Gliwicach jest moze jakis prywatny zlobek?? sprawa druga to niania
czy sa w Gliwicach jakis agencje posrednictwa"NIANIOWEGO", albo moze
masz kogos takiego kogo moglabys polecic, bo ja jz nie wiem co mam
robic :((( babcie mam daleko, chcialabym isc do pracy a nie mam co z
dzidzia zrobic... i zal mi jej strasznie bo moj mis jeszcze
czesciowo cycusiowy a do tego non stop ze mna....
    • gmonika Re: Uczula 14.02.08, 13:37
      up
    • uczula Re: Uczula 14.02.08, 13:59
      ech :)
      Monika :)
      nie za wiele moge ci pomoc, bo starsze dziecko nie chodzilo do
      zlobka. Do przedszkola tez zreszta nie bo mi bardzo chorowala.
      A i z niani nie korzystalam bo z pierwsza niunia byla moja mama a z
      misiem ja bede na wychowawczym ( zapowiada sie ze dlugo, wiec zlobek
      nas ominie).
      W zasadzie nie znam wiec zadnych zlobkow niestety.
      kiedys myslalam ze bedziemy mieli nianie a ja pojde do pracy i
      wtedy znalazlam portal niania.pl ale nie wiem na ile sa tam osoby
      odpowiedzialne.
      kolezanki w pracy mialy dzieciaki w zlobku i sobie chwalily ale to
      bylo kilka lat temu i nie wiem czy to jest dalej aktualne.popytam
      sie :)
      jak sie czegos dowiem to napisze :Dalbo na forum albo na gazetowego
      majla :D
      • gmonika Re: Uczula 14.02.08, 14:06
        thx :)))
      • uczula ps 14.02.08, 14:10
        osobiscie optuje za niania - jesli cie stac, bo to jednak wygoda:
        nie musisz sie z dzieckiem zrywac rano i biec do zlobka
        dziecko nie ma styku z innymi czasami chorymi dziecmi, a wiec i samo
        mniej sie zaraza i nie choruje - bardzo wazne jak chcesz wrocic do
        pracy i pracowac, bo z mojego doswiadczenia to dzieci baaardzo
        szybko lapia od siebie wirusy, a ja jeszcze dodatkowo po
        przeczytaniu wielu watkow na alergii mam schize jesli chodzi o
        placowki opiekuncze,..
        minusem jest cena - bo to zawsze wyjdzie drozej niz opiekunka no i
        kwestia tego czy sie znajdzie odpowiednia osobe...
        u nas ( ja mieszkam na przyszowce) naprzeciwko nas mieszka taka pani
        ktora sie zajmuje dziecmi, w tej chwili ma wlasnie chlopca ( ja
        wiem..2 latka moze) tak mysmy mysleli o niej, no bo blisko i
        znajoma :)
        ale temat umarl no bo zdecydowalismy sie na wychowawczy.
        • gmonika Re: ps 14.02.08, 14:19
          ja mieszkam w samym centrum, a jestem na etapie szukania pracy od 3
          miesiecy na razie bez rezulatatu :( ale moj maz pracuje na
          politechnice wiec ma zajecia ze studentami i rano i wieczorem a jak
          ma zajecia to nawet mu urlopu nie chca dac wiec mam problem z misiem
          nawet jak chce na rozmowe isc, w sumie tez wolalabym nianie!!! tylko
          ciagle sie zastanawiam jak tu znalezc odpowiednia osobe, najlepsza
          bylaby taka sparwdzona wiadomo, bo nasluchalam sie niestety
          najrozniejszych histori o tych nianiach :(((
          • uczula Re: ps 14.02.08, 16:19
            w samym centrum :) to moze sie i widzialysmy gdzies na ulicy - ja do
            porodu mieszkalam tez w samym centrum - u mamy .:D
            z praca jest roznie.
            w chwili obecnej w mojej branzy brakuje rak do pracy - tak sie
            porobilo...
            na samym poczatku to ja tez szukalam pracy bardzo dlugo.
            nie trac dobrej mysli.
            jak zlapie kolezanke na gg to zagadam do niej.
            a z szukaniem pracy to spokojnie - bo maluch jest jeszcze maly a
            bedzie tobie lzej gdy bedzie wiekszy.
            najwazniejsze zeby on byl zdrowy a wierz mi, nie znam na slasku
            dziecka ktore nie choruje.:(
            niestety sprawdzonej niani nie jestem w stanie ci polecic -
            kolezanki albo szly na wychowawczy albo do zlobka na ogol.
            albo babcia.
            Ciezko, Monika niestety.
            doskonale cie rozumiem.
            kazde rozwiazanie ma swoje wady. no a czas leci - jedyne co dobre,
            to fakt ze dzieci nam rosna :)
Pełna wersja