becik_l79
22.03.08, 23:44
robiłam szarlotkę i spaprałam...chętnie sama ją zjem, ale do ludzi raczej nie ma co brać, bo kicha...
za to Młoda już wchodzi po "schodkach". Mąż naprzywoził zgrzewki z macro i Karola uczyniła z nich sobie schodki i po nich włazi spryciara;)
Ściskam Was wielkanocnie:)
Beata