kokokoko_euro_spoko
19.08.21, 20:50
Kasia:
cześć Helena, mogłabyś mi dać telefon do korepetytorki twoich dzieci od matmy? Chyba będę w potrzebie.
Helena:
hmmmm, ale ona jest mocno zajęta, pracuje w wielu szkołach i nawet nam w zeszłym roku nie chciała dać więcej niż 1 lekcji w tygodniu
Kasia: Ok, rozumiem, to najwyżej mi odmówi.
Helena:
zadzwonię do niej i spytam, czy mogę Ci przekazać jej numer. Ale to za kilka godzin dopiero.
Po kilku godzinach dzwoni Helena:
No wiesz, tak jak mówiłam, ona nie ma terminów i nie może niczego obiecać, jest bardzo obłożona itp itd.
Helena numeru telefonu nie przekazuje.
Kurtyna.
Jakiś wnioseczek? Kasia i Helena są zasadniczo dobrymi koleżankami.