beetaa
22.07.08, 09:08
chyba jestem szczesliwa :)
wreszcie po wielomiesiecznych poszukiwaniach udalo nam sie znalezc
maly domek, lezacy niezbyt daleko od szosy ;)
i teraz zaczyna sie moj stres, dom jest stary (dobre ponad 100lat) i
niezle niespodzianki moga sie kryc w jego murach, za trzy tygodnie
zaczynamy remont, a ja juz sie stresuje, ze nie wyrobimy finansowo i
bede lata cale mieszkac na placu budowy. ale nie ma co swoje, a
stare domy maja dusze, ktora mam nadzieje obudzic.
i naprawde ciesze sie, ze nie bedziemy musieli placic za wynajem, a
jak cos sie zepsuje napraszac o naprawe, i nikt mi nie bedzie dymil
w okno, no chyba, ze znowu trafimy na sasiadow nalogowych palaczy ;)
jeszcze do pelni szczescia brakuje mi kawalka trawy, ale moze i to
uda sie z czasem zalatwic za przyzwoita cene, a nie w cenie z
kosmosu (nie cierpie Luksemburga, luksemburczykow i ludzi
pracujacych w Luksemburgu, bo przez nich ceny nieruchomosci w
regionie sa wywindowane na taki poziom, ze normalnie w glowie sie
nie miesci, a normalnych tuziemcow nie stac na kupno czegokolwiek)