narttu
27.08.08, 07:07
No i burdzia wykrakalas :)
Nowa niania rzucila wczoraj prace u mnie bo znalazla inna prace+ jej
syn jest zazdrosny o Ide i nie chcial do nas przychodzic..
No wiec znow nie mam niani ale za to mam mnostwo zebran do ktorych
potrzebuje skupienia i swietego spokoju.
Juz czasem mam dosc- nie dosc ze nie mam czasu bez dzieci bo Ida
chodzi spac z nami i wstaje z nami, spi z nami w lozku, je cycka w
nocy 3-4 razy to jeszcze teraz mam perspektywe (odpowiedzialnej)
pracy z domu z jednoczesnym pilnowaniem Idy i psa. Juz chcialabym
troche odpoczac od robienia kilku rzeczy naraz 24h na dobe a nie
zapowiada sie na to..
Maz chce pomagac i brac ze mna zmiany na prace z domu i pilnowanie
dziewczyn ale nie moze za bardzo podskakiwac bo 1. jest na rocznym
kontrakcie 2. jest najnowszym nabytkiem= jest pierwszy do zwolnienia
(a firma dodatkowo tnie koszty).
Ale zupelnie z innej beczki- wczoraj obchodzilismy 2go rocznice
slubu i zostawilismy dziewczyny znajomym a sami poszlismy do malej
winiarni na winko(ja) porto(maz), talerz serow z owocami i partyjke
szachow. I bylo super. Kocham tego mojego meza nad zycie :)