03.11.08, 19:57
moj misiek NIE WOla na nocnik :)
tylko idzie do lazienki wyciaga nocnik i pierdut!nim o podloge w pokoju i
czeka :D( to znaczy nie rzuca tylko tak bardzo energicznie stawia :)
a jaki jest z tego dumny!! mowie wam.
no i prawda taka, ze juz baaardzo daowno nie bylo kupy w galotach :)
z sikaniem to inksza sprawa i napewno dluzej potrwa :)
a jak u was?
Obserwuj wątek
    • smolineczka Re: nocnik 03.11.08, 20:03
      gratuluję! to super, że sam się obsługuję :)
      u nas już wszystko było ok, prosiła się na nocnik, ale teraz nie chce
      nawet siedzieć. postanowiłam nie namawiać i po jakimś czasie zacząć
      od nowa
    • ab_78 nasz wola 03.11.08, 20:47
      i na siku i na kupe, pieluchy sa prawie suche, no chyba ze na dworze
      jestesmy czy gdzies dluzej w sklepach czy w aucie to siku mu sie
      zdarzy, ale kupe robi juz bardzo dlugo tylko do nocnika.
      • patrice7 Re: nasz wola 03.11.08, 20:50
        Brawo misiek:)
    • f3f Re: nocnik 03.11.08, 21:25
      brawo dla Misia :)
      U nas nocnik służy na razie jako pudełeczko na różne różności - ale nie jako
      sedesik ;)
    • agusiajasia Re: nocnik 03.11.08, 21:28
      Super!
      U nas ostatnio Zosia woła "EE tam" i pokazuje na łazienkę. No i już od jakiegoś
      czasu nie było kupy w pieluszce. Siusiu to inna sprawa, ale z kupką jakoś sobue
      radzi. Cieszę się niezmiernie :)
      • burdziaa no to my daleko za Wami :) 03.11.08, 21:36
        Brawo Misiek, gratulacje!
        Ja jeszcze nie próbowałam z nocnikiem, sluzy misiom...kurcze zeby
        sie chciał nauczuc to najpierw mi sie musi zachcieć chcieć :)no bo
        to juz nie tak ciepło mamy w domu a tu z taką gołą dupinką siedziec-
        musimy spróbowac.
    • lilianak1 Re: nocnik 03.11.08, 21:51
      Ja wogóle nie przyuczam do nocnika, nie widzę jeszcze sensu takiego
      działania. I wogóle nie będę sadzała na nocnik, tylko od razu na
      ubikację. Małą deseczkę mam jeszcze po starszaku. Nie wiem kiedy
      zacznę, ale póki co Oliwia wogóle nie wykazuje umiejętności
      postrzegania robienia siku czy kupki. Pewnie poczekam z nią do
      wiosny, chyba że wcześniej sama da mi sygnał że zaczyna coś czuć.
      • lee_a Re: nocnik 04.11.08, 07:58
        liliana, dlaczego mowisz, ze nie widzisz sensu takiego dzialania
        skoro dziewczyny piszą, że dzieci juz wołają? Zawsze mnie dziwią te
        twierdzenia, że dziecko dopiero w okolicach dwóch lat zaczyna "cos
        czuc" i że wcześniej nie ma sensu probowac. Wobec tego, skąd się
        bierze tyle dzieci, ktore krotko po roczku, jak te wymienione wyżej
        sygnalizują swoje potrzeby? Ja nie sadzalam na nocnik tylko z
        czystego lenistwa i do tego się przyznawalam ale jak juz zaczelismy
        wysadzanie to mam zamiar to kontynuowac.
      • joasia83m Re: nocnik 04.11.08, 09:53
        tez mnie to stwierdzenie dziwi, ahh ta dzisiejsza psychologia....
        jak my bylysmy dziecmi na pewno rodzice nie czekali z tym do 18go miesiaca,
        tylko jak najszybciej chcieli oduczyc nas pieluszkowej sprawy, no i wiele razy
        slysze "jak moja corka miala 13 miesiecy juz sikala do nocnika.."
        ja sadzalam Dawida od kiedy skonczyl roczek, roznie bylo, w wiekszosci kupska
        wylapalam, bo robil zawsze po przebudzeniu, potem obrazil sie na nocnik, wiec
        pozwolilam mu na kaprys:)
        teraz robi w roznych porach, ale zawsze wola e e i czeka az przyniose nocnik i
        go rozbiore. na siku tez wola e e, ale jak juz robi, wiec wiele razy mnie zmyla:)
        • lilianak1 Odpowiedź 04.11.08, 20:45
          Nie jest to kwestia trzymania się teorii psychologicznych, choć w
          moim przekonaniu słusznych. Moje podejście do spraw nocnikowych
          wynika tylko i wyłącznie z obserwacji mojego dziecka i doświadczeń
          nabytych przy starszym synku.
          Nie jestem zwolenniczką łapania siku czy kupki i tego robić nigdy
          nie będę. Nie widzę sensu takiego szkolenia dziecka. Tak samo jak
          nie popieram metody wysadzania na określoną godzinę.
          Jeżeli zauważę że moje dziecko zaczyna czuć że coś zrobiło (złapie
          się za pieluszkę, zrobi grymas twarzy, powie aa, cokolwiek) to na
          pewno wykorzystam ten moment. Ale teraz on jeszcze nie nadszedł. Nie
          będę stresować dziecka tylko po to by zaoszczędzić na pieluchach lub
          przypodobać się komuś.
          Oczywiście nie mam nic przeciwko i szczerze gratuluję tym którzy już
          nauczyli dziecko wołania na nocnik, ale jak widać dojrzałość do
          nocnika jest tak samo różna jak wychodzenie ząbków, umiejętność
          chodzenia i ogólnie rozwój dziecka.

    • olcia.kaktus Re: nocnik 04.11.08, 09:37
      moja mała zaraz po wstaniu woła "ku-pe" i wtedy jeszcze w piżamce ją wysadzam i
      jest kupa ;)
      Wogóle mała od 8-go miesiąca właściwie tylko kilka razy zrobiła kupę w pieluchę,
      bo odkąd ją wysadzamy, to potrafi wytrzymać, a ostatnio też woła. Siusiu jeszcze
      nie woła, ale za kilka miesięcy zacznę ją przyuczać.
      Ona bardzo nie lubiła kupy w majtach i bardzo się przy tych "wypadkach" męczyła,
      a nocnik przyjęła jako wybawienie od tego.
      Wg mnie to jest kwestia tego, jak podchodzi dziecko - jeśli go nie nauczymy,
      samo się nie nauczy. Jeśli przymuszamy, to efekt będzie też negatywny, bo
      dziecko będzie uciekać. Wszystko stopniowo, powoli, oswajając, chwaląc, ale nie
      przejmując się, jeśli się nie uda. Z resztą tak jak ze wszystkim.
      • lee_a Re: nocnik 04.11.08, 09:49
        Ania tez potrafi wytrzymac z kupą do momentu wysadzenia. Od dawna
        nie było kupki w pieluszce. Siusiu często też trzyma, no bo inaczej
        nie da się wytłumczyć - wysadzamy co ok 1,5-2 godziny. Pielucha
        sucha i siusiu w ciągu paru minut w nocniku. WIadomo,że nie zawsze,
        bo tak naprawde to jeszcze nie poczuła co to znaczy miec mokro, ale
        pierwsze koty za płoty. Zreszta ona uwielbia nocnik, "czyta" na nim
        książki i gazety jak tatuś ;) i nie chce złazić.
        • disno zazdroszczę 04.11.08, 10:15
          u nas słabo - szczęściem jest jak w ogóle chce usuiąść, na początku
          były spazmy, więc przestaliśmy na jakiś czas i poczekaliśmy aż sama
          zachce usiąść (mamy kuzynkę 5 miesięcy starszą która robi i zawsze
          jest chwalona, itp.). I ostatnio jakaś rozmowa, pada słowo kupka a
          Gosia do łazienki i przytargała nocnik i dała się posadzić. Teraz
          siada (choć nie zawsze) ale narazie tylko zapoznawczo to znaczy nie
          bardzo chyba wie do czego on służy ale to i tak sukces
        • olcia.kaktus Re: nocnik 04.11.08, 10:44
          tak, kwestia czytania gazetek też u nas zapożyczona od tatusia.
          • smolineczka Re: nocnik 04.11.08, 16:34
            słodka dziewczynka na zdjęciu :))
            też mam kilka na podobny temat - pozostały jako pamiątka po tym
            okresie, kiedy Mania lubiła nocnik ;)
    • anula_82 Re: nocnik 04.11.08, 12:23
      znowu sie chwalicie :)))
      moj nie siada bo nie chce, na siłe go uczyć nie będę...próbuje co
      jakis czas ale sie boi. mam nadzieje ze na wiosne juz bedzie wołał.
    • lucy_cu Re: nocnik 05.11.08, 13:09
      Brawo Misiek. :-)
      My nawet nie mamy nocnika- jestem za leniwa na tak wczesne
      uczenie. ;-) Za jakieś pół roku Mała sama odkryje, że z pieluchą
      można się pożegnać i będzie z głowy. ;-) Tak było z moimi
      starszakami- w ciągu kilku dni, bez uczenia, wywaliliśmy pieluchy,
      włącznie z tymi na noc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka