kristin4
30.12.08, 22:17
Jak już pisałam cos nas zaatakowało, meczymy sie i staramy walczyć
narazie bez antybiotyku, ale dzisiaj kaszel małej sie strasznie
nasilił nie je nic tylko piers, osłuchowo czysto, temp. nie ma.
KAtar ogromny i kaszel sraszny, wymiotuje flegmą, podajemy syropy i
robimy inhalacje a to paskudztwo nie chce sie odczepić, na dodatek
mnie juz gardło tez złapało i męża tez drapie. Co za świnstwo. Oj
jak mi jej zal, biedactwo moje, pierwszy raz jest taka chora.
Musiałam sobie troche ponarzekać:(((((