17.01.09, 17:30
ktora robila sama
gdzie mozna kupic pólprodukty?
no i co?
Obserwuj wątek
    • lipiec_2007 Re: sushi 17.01.09, 17:47
      ale narobilas mi smaka. u mnie w domu w sushi specjalizuje sie moj
      maz.

      w duzych supermarketach sa czesto takie poleczki z gotowymi
      niezbednikami do sushi (ryz, ocet do ryzu, chrzan wasabi, specjalne
      mata do zwijania sushi maki, no i te platki z wodorostow).
      • blanka0 Re: sushi 17.01.09, 17:50
        no tez mam ochote na swojskie sushi
        ale jeszcze nie robilam
        • lipiec_2007 Re: sushi 17.01.09, 17:55
          no troche jest "dziergania" przy sushi, ale warto.

          porwiesz sie na to?
          • blanka0 Re: sushi 17.01.09, 18:01
            no jak znajde te cuda to jasne ze sie porwe
            znalazlam na pewnym forum zachete:


            Najpierw ryż przygotować trzeba. Proporcję są dla 50 deka ryżu,
            czyli na sushi dla minimum 4 osób.
            Ryż wiadomo krótkoziarnisty. Można kupić specjalny "ryż do sushi"
            (ja z takiego robiłem), ale on jest drogi, wystarczy dobry ryż
            krótkoziarnisty (np. arborio do risotto). Ryż zalewamy i ugniatając
            ręcami płuczemy tak, aż odlewana woda nie będzie wyglądała jak mleko
            tylko będzie przezroczysta. Robimy to kilka razy oczywiście -
            płuczemy i odlewamy.
            Do wypłukanego ładnie ryżu wlewamy mniej więcej 3-4 szklanki wody
            (850 ml) i odstawiamy na 30 minut. Jak ktoś chce zrobić to z
            wypasami, to w tej chwili można dodać kilkucentymetrowy kawałek
            wodorostu kombu. Ale on chyba jest nie do zdobycia. Jak się ryż
            odleży te 30 minut, to przykrywamy go szczelnie, stawiamy na gaz i
            gotujemy 10 minut, aż zacznie wrzeć (jeżeli wsadziliśmy wodorost, to
            tuż przed wrzeniem, wyciągamu go). Zmniejszamy ogień, coby ryż nie
            wykipiał. Gotujemy tak 5-10 minut. Następnie zmniejszamy ogień do
            minimum i gotujemy (cały czas pod przykryciem, nie zaglądając) 10 -
            15 minut. Okrywamy ryż na 5 - 10 sekund i zwiększamy ogień, aby
            odparować wodę. Wyłączamy gaz, przykrywamy znowu szczelnie i
            zostawiamy na 10 minut.

            Teraz robimy zaprawę.
            3 łyżki octu ryżowego lub rozcieńczonego octu winnego, 2 łyżki cukru
            i 3 łyżeczki soli. Mieszamy aż się wszystko ładnie rozpuści.

            Wracamy do ryżu.
            Okrywamy go tak, aby nie skroplona para nie spadła na ryż.
            Przekładamy do drewnianej miski (lepiej wchłania wilgoć). Mieszamy
            ryż drewnianą łyżką, dodając zaprawę. Jednoczęsnie wachlujemy go
            czymś, aby szybciej stygł (można se też darować wachlowanie).
            Wachlujemy kilkanaście minut, aż trochę wystygnie, potem możemy go
            odstawić na około godzinę, żaby stał się już zupełnie zimny.
            Generalnie ryż ma być kleisty, bo jak nie jest, to dupa blada

            Sushi.
            Podobno sushi "maki" (to najbardziej klasyczne) najlepiej jest robić
            na tej specjalnej bambusowej macie (sudare). Ja robiłem na grubej
            ścierce a potem nawet bez ścierki.

            Zatem.
            Kładziemy arkusz tego czarnego wodorosta "nori". Na niego (mniej
            więcej na 2/3 powierzchni) kładziemy ryż (zostawiamy tyle samo
            miejsca bez ryżu z góry i z dołu) i uklepujemy. Na ryż wdłuż całej
            długości (cieniutka kreska) kładziemy wasabi.
            Teraz moja UWAGA! Można teraz nie kłaść wasabi, bo naprawdę trudno
            dobrać właściwą ilość to raz, dwa - nie każdy lubi ogień w gębie
            (wasabi jest bardzo ostre ale przez krótko). Wasabi można dodać do
            sushi zaraz przed zjedzeniem.
            Na ryż (z wasabi lub bez) kładziemy to co chcemy. Polecam świeżego
            łososia, jest smaczny, i zawsze dostępny. Można też dodać do łososia
            surowego ogórka i pasek cienkiego omleta z jajek. Zamiast łososia -
            wszelakie owoce morza, surowe ryby, kiszone rzodkiewski czy śliwki.
            Teraz zwijamy matę ze wszystkimi składnikami. Jest to najtrudniejsza
            część, aczkolwiek mi wyszło niespodziewanie dobrze, tylko mi się
            trochę arkusz rozerwał przy końcówkach. Rolujemy, doklejamy
            dokładnie i tniemy roladę na 6-8 kawałków. Nóż musi być ostry i za
            każdym razem moczony w zimniej wodzie.

            Pocięte kawałki wyglądaję niesamowicie kolorystycznie.


            Sushi "nigiri"

            Bierzemy malutki kawałek łososia, na niego kropelkę wasabi i na to
            wszystko
            ryż. Powinna wyjść taka łódeczka. Można ją przepasać dookoła
            wąziutkim
            paseczkiem nori.


            Suhi "ikura"

            Tniemy nori na paski szerokości 2-3 cm. Bierzemy garstkę ryżu,
            formujemy w
            kształcie toru żużlowego o wysokości ciut mniejszej niż szerokość
            paska
            nori. Owijamy boki garstki ryżu wodorostem nori, dociskając
            końcówki.
            Ugniatamy ryż i na wierzch kładziemy grudkę wasabi. Następnie
            kładziemy
            czerwony kawior do środka aby wypełnił całą foremkę do wysokości
            paska nori,
            nawet z malutkim czubkiem.

            To wszystko

            I teraz - podaje się na talerzyku obok sos sojowy, w nim można
            rozpuścić
            trochę wasabi, w tym się macza sushi i smacznego

            Jeść tylko pałeczkami
            • lipiec_2007 Re: sushi 17.01.09, 18:16
              jeju! dla mnie to anyzacheta, zwalszcza ta procedura gotowanie ryzu!

              ja najbardziej lubie maki z lososiem albo tunczykiem, do tego ciut
              wasabi, serek philadelphia (bron boze majonez), kawaleczek ogorka i
              awokado. <mlask>

              przerwa na otarcie sliny.

              wazny obok sosu sojowego do podania jest tez imbir do przegryzania
              smakow.

              jak bedziesz kiedys w wawie to zaprosze cie na najlepsze sushi,
              jakie do tej pory jadlam (oprocz tego od meza).
              • blanka0 Re: sushi 17.01.09, 18:33
                ja tez srobilam oczy jak 5 zl jak czytalam o tym ryzy\u
                • zuzaze_78 Re: sushi 17.01.09, 18:50
                  Jesli chodzi o domowe sushi, specjalizuje sie w nim moj maz. Teraz, z racji ciazy, mamy przerwe.
                  Na szybko udalo mi sie znalezc to:
                  picasaweb.google.com/Zuzzem/SushiByTomek?authkey=ZrU2ZU552FM#
                  Mniam mniam, niech no tylko Rysiek wyskoczy....
                  • lipiec_2007 Re: sushi 17.01.09, 18:54
                    Brawo Tomek! zjadloby sie!

                    ja pomimo odmiennego stanu wciaz jadam sushi, ale wegetarianskie
                    albo np pieczone ryby. dajmy na to pieczony losos w sosie teryaki.
                    mniam
                    • zuzaze_78 Re: sushi 17.01.09, 19:06
                      Blanka, ryby najlepsze w Auchaun, trzeba sie tylko dowiedziec, w ktore dni maja dostawy (przynajmniej warszawski auchaun byl liderem w miescie pod tym wzgledem). Reszte znajdziesz w supermarketach na polkach z egzotyczna zywnoscia, w sklepie Kuchnie Swiata (na pewno w Magnolii). Mamy fajna ksiazke o robieniu suschi, w razie czego sluze pomoca :)
                      • blanka0 Re: sushi 17.01.09, 19:15
                        zuza jak mozesz???????? jezyk mi.........
                        proponuje zebyscie zrobiuli parapetowe z sushi barem :-)
                        zartowalam
                        piekne to
                        kurcze no musze sie zebrac
                        • andzia84 Re: sushi 17.01.09, 19:40
                          robie czasem swoje sushi, świeże ryby przywożą do supermarketów w
                          czwartki, a produkty kupuje w kuchniach świata
                          • burdziaa Re: sushi 17.01.09, 21:21
                            tak w kuchni świata i w supermarketach kupisz wszystko co trzeba-
                            Blanka a ja lubie sushi za Wita Stwosza, polecam.
                            • patrice7 Re: sushi 17.01.09, 21:30
                              Ja nigdy nie jadlam sushi ,jakos do mnie nie przemawia
                              • azbestowestringi Re: sushi 17.01.09, 21:50
                                my zamiast slodyczy kroimy sushi nori w paseczki i dzieciaki to
                                zajadaja jako smakolyk. ba, bija sie o to :D
    • azbestowestringi ja robie namietnie i natretnie 17.01.09, 21:26
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43618&w=52892917&a=52892917
      wsadzam wszystko co sie da :)
      • zuzaze_78 Blanka 18.01.09, 08:21
        No wiec rozmawialam z Tomkiem. Otoz jest taka opcja - baru sushiowego na parapetowie, wezmiemy to pod uwage komponujac menu i zobaczymy, co da sie zrobic :)
        • blanka0 zuza 18.01.09, 09:28
          moze coby przyspieszyc te parapetowke my lipcowki okna pomyjemy i
          takie tam inne prace..... :-)
          • lilka.k Re: zuza 18.01.09, 10:10
            Zgłaszam si do mycia okien, bo lubię to robić! :P
            • burdziaa Re: zuza 18.01.09, 12:56
              ja mogę pomóc obrazki wieszać :)
              • zuzaze_78 Re: zuza 18.01.09, 15:03
                Dziewczyny, kochane jestescie, pewnie ze byscie sie baardzo przydaly z pomoca, bo ja bede juz na pewno na samym wylocie z Rysiem, a Tomek i tak ma i bedzie mial mnostwo ciezkiej pracy w mieszkaniu. No, to widze, chyba jednak bedziemy testowac nowa lodowe, czy pomiesci wieksze ilosci surowych rybek na sushi dla dzielnej Grupy Wsparcia ;)
    • lilka.k Re: sushi 20.04.09, 14:20
      Ja odnalazłam wątek by napisac dziwczyny, ze absolutnie przepadłam...kompletnie.
      Sushi moglabym jesc codziennie, a nigdy sie nie znudzi..bylam dopiero 3 razy a
      mam wrazenie, ze za kazdym razem wsiąkam co raz bardziej :)
      probowalam za kazdym razem jeszcze cos innegfo, choc wybor i tak byl spory...:)

      znalazlam fajny sklep on-line, jeszcze nie mam zamiasru robic, choc kto
      wie...kto wie...
      na razie czytam i czytam :)
      • lipiec_2007 Re: sushi 20.04.09, 14:49
        no lilka, ostro pojechalas z tym watkiem...

        nie wiem, czy teraz wytrzymam do jutra tak mi narobilas ochoty na
        sushi. a i tak nie moge jadac tego, co lubie ze wzgledu na moj
        stan...:(
        • lilka.k Re: sushi 20.04.09, 14:52
          ups...przepraszam, ale tez troche znam bol..raz jak nam sie nie udalo pojechac
          to prawie sie poplakałam ;)

          a pieczone cos nie mozesz zjesc? tez dobre przeciez :)
          • lipiec_2007 Re: sushi 20.04.09, 15:00
            pieczone tez nie przejdzie, albowiem jestem na podwojnej diecie -
            ciezarnej i do tego przyplatala sie cukrzyca ciezarnych.

            no a jak tu zjesc pieczonego lososia bez slodkiego sosu teriyaki?

            ostatnio jak bylam w mojej susharni, to moj ulubiony
            pan "wyhaftowal" mi takie wegetarianskie sushi, ze wszystkim moim
            sasiadom przy barze zbielalo oko. to bylo jakies dzielo sztuki z
            kwiatami imbiru.
            • lilka.k Re: sushi 20.04.09, 15:08
              wow, musiała być super uczta :)
              imbir ten do przegryzania ;) kupiłam sobie ostatnio i teraz czas narobienie
              sushi..ale jeszcze sie nie znam na tyle by robic..od godziny czytam ;)
            • lilka.k Re: sushi 20.04.09, 15:10
              nie doczytałam...
              lipiec, masz urządzenie do gotowania ryżu? bo mnie kusi...
              • lipiec_2007 Re: sushi 20.04.09, 15:13
                urzadzenie do gotowania ryzu? pierwsze slysze...moze to zbedny gadzet

                ale ja owszem mam. to moj maz:) i jest niezbedny do przygotowania
                sushi.
                • lilka.k Re: sushi 20.04.09, 15:15
                  na ostatniei imprezce kolezanka przywiozła to cudo..przytargała az z Olsztyna do
                  Poznania ;).
                  Swietnie sie gotuje w tym ryz do jedzenia paleczkami wlasnie..

                  Moj tez sie chce nauczyc :), neich sie uczy..on swietnie gotuje to mysle, ze
                  sushi mu wyjdzie wysmienicie..bo bardzo skrupulatny jest ;)
                  • blanka0 Re: sushi 20.04.09, 18:35
                    kurna jak tylko urodze to lilka zabierasz mnie do tego baru i
                    pokazesz co warto a co nie
                    slinka mi cieknie mniam mniam
                    • patrice7 Re: sushi 20.04.09, 18:49
                      Lilka naucz sie i zapros:))
                      Ja nigdy nie jadlam:)
                      • lilka.k Re: sushi 20.04.09, 20:00
                        Kurde, do baru was zabiore...znam jeden zajbeisty...na podlodze sie siedzi..:)
                        czad..;), mają tam pokoj tzw "intymny". mozna sie zamknąć, bosko tam ;).

                        a wlasnie dzis oglądam godzine jak sie robi sushi...kupuje ksiazke i bede
                        dzialac, ale kurde...potrzebuje dzieci chyba na pol dnia gdzies oddac ;)
                        • burdziaa Re: sushi 20.04.09, 21:12
                          na Stwosza pysznie dają, a Ty gdzie byłas Lilka?
                          • lilka.k Re: sushi 20.04.09, 21:14
                            w kyoto...
                          • lilka.k Re: sushi 20.04.09, 21:18
                            no to jest wlasnie na wita stwosza..faktycznie pyszne :), he he
                            • burdziaa Re: sushi 20.04.09, 21:27
                              :) nie wiedziałam,ze maja tak taki intymny pokoik !
                              • blanka0 Re: sushi 20.04.09, 21:29
                                zamkniemy sie wszystkie w tym pokoiku i bedziemy obzerac do woli
                                :-)))
                                • patrice7 Re: sushi 20.04.09, 22:00
                                  haha blanka i zapomnialas dodac ,ze bedzie intymnie hihi
                                  • lilka.k Re: sushi 20.04.09, 22:21
                                    mają, ale od niedawna. Trzeba rezerwowac, bo oblegany..super tam jest ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka