ridibunda
12.03.09, 20:26
Mieszkamy na wsi. Dziecko stoi na parapecie trzymane przez matkę i przyklejone
nosem do szyby z zapartym tchem śledzi poczynania taty, który za tymże oknem
jeździ traktorem.
Pomimo niewątpliwej i wielkiej fascynacji dziecka widokiem zaokiennym, matka
rozpoczyna pogawędkę na inny temat:
- Kochasz mamę?
- Kocham - odpowiada mimochodem wpatrzone w pojazd za oknem dziecko, chcąc jak
najszybciej mieć spokój z rozmową.
- A kogo ty jeszcze kochasz? - drąży upierdliwa matka dalej.
Dziecko milczy dłuższa chwilę, chłonąc całą sobą obrazek taty na traktorze.
Matka myśli - oho, tak się wpatruje, zaraz powie, że tatusia kocha. Dziecko
nie odzywa się jeszcze moment, a potem, nie odrywając roziskrzonego wzroku od
tego, co się dzieje na zewnątrz, odpowiada rozmarzonym głosem: TRAKTORA...
Cóż, wygląda na to, że moja córka przeżywa pierwszą miłość:P