angina

11.08.09, 11:14
I przyszlakryskana Matyska ;)
Moj nie chorujacy syn polegl,a ja chyba pociagne za nim.
Wczoraj temperatura w okolicach 40 stopni, troche strachu,bo zawitala u nas
swinska grypa,ale to tylko angina.
Dzisiaj doszly wymioty. Goraczka na szczescie nie jest juz tak wysoka i spada
po podaniu paracetamolu.
Mam poblemy z podawaniem lekow, kiedys nie mielismy problemow (zreszta bardzo
rzadko cokolwiek dostawal),teraz musze walczyc o kazda kropelke antybiotyku.
Jak radzicie sobie z podawaniem lekow? Ja juz nie mam nerwow i potrzebuje ze
trzech asystentow, zeby ten manewr sie udal.
Drugi dzien chlopak nic nie je, dobrze,ze pije,tosieprzynajmiej nei odwodni.
    • lilka.k Re: angina 11.08.09, 11:20
      Ja podaję dozownikiem, taką strzykawką, wciskam na policzek. Antkowi. Bo Franek
      przejawia skloności ku lekomani. Wszystko wypije.
      • beetaa Re: angina 11.08.09, 11:42
        niestety strzykawka u nas sie wogole nie sprawdza, jak kiedys wylizywal
        "slodziutkie" leki tak teraz sie zablokowal i nie jestem w stanie mu nic
        wcisnac, a to co mu wleje to i tak wypluje :(
    • lilka.k Re: angina 11.08.09, 11:48
      No to moze dozylnie, domiesniowo? u Antka mojego to sie super sprwdza. Szybko na
      nogi go to stawia a ja nie walcze z lekami, ktore i tak potrafi zwymiotowac,
      wiec co mi po tym...
      • leluchow1 Re: angina 11.08.09, 11:51
        Na starszego działa groźba zastrzyku :-). Młodszy ma ciągoty jak Franek wypija
        wszystko i woła o jeszcze :-)
    • metanira Re: angina 11.08.09, 12:13
      Oj, mieliśmy taki moment, że też walczyłam o każdą kroplę leku, wciskałam na
      siłę, były płacze i szarpanin, co też czasem kończyło się zwymiotowaniem :( Co
      się namęczyłam, to moje, prawie się nerwicy nabawiłam, wpadałam w dygot, jak
      przychodziła pora podawania leków. Teraz jest lepiej, podaję strzykawką, czasem
      łyżeczką (rozgniecione tabletki albo krople), czasem płacze i nie chce, ale
      jakoś udaje mi się go namówić. Wiem, jak Ci ciężko, ale nie potrafię nic poradzić :(
      • ankas4 podawaj w piciu 11.08.09, 20:42
        Jesli pije dawaj w piciu, my tak tylko dajemy antybiotyki,syropy, inaczej nie ma
        szans, Tymek uwielbia Coca -cole najlepiej z butelki wiec kupilismy taki
        wygladajacy na cole syrop i przelewalismy troszeczke do butelki po coli tam
        dolewalismy antybiotyk i dawalismy jako atrakcje do picia. Oczywiscie
        zapytalismy lekarza czy mozna podawac z jakims sookiem antybiotyk -powiedzial
        ,ze tak, nie ma problemu. Raz nie chcial nic pic ,nic doslownie to mu
        wstrzyknelismy wlasnie na policzek jak pisala Lila, ale to jest masakra, polowe
        wyplul , a reszte prawie zwymiotowal.
        Trzymajcie sie, angina paskudna rzecz.

        Pozdrawiam
    • beetaa Re: angina 11.08.09, 21:35
      Jakos przezylismy kolejny dzien, dzisiaj przynajmniej bez goraczki,za to gardlo
      bolalo go strasznie,tak ze przestal wogole jesc i niestety rowniez pic,
      zmuszalam go do picia chociaz lyczkami. Niestety w efekcie ryczy na widok kubka,
      butelki itp.
      Wieczore leki udalo sie podac malenka lyzeczka,ale jutro pewnie juz ten numer
      nie przejdzie :(

      • smolineczka Re: angina 12.08.09, 04:49
        biedny chłopak - angina to paskudna choroba, na szczęście mija po tygodniu, i
        ważne, żeby wyleczyć do konca. myślę, że antybiotyk powinien już zadziałać i
        będzie coraz lepej. trzymajcie się! nie zaraziłaś się od synka? pytam, bo u nas
        zawsze choruję cała nasza trójka ;)
        • anmroz Re: angina 12.08.09, 07:51
          Według moich doświadczeń anginę, niestety, leczy się nie tydzień, tylko trochę
          dłużej. Lepiej doleczyć, bo potem może być nawrót( przeżyłam to u starszej).Moja
          Martynka zawsze wymiotowała przy anginie.Trzymam kciuki, żebyście przebrnęli
          bezkolizyjnie przez te choróbsko.Zdrówka dla synka.
          • patrice7 Re: angina 12.08.09, 08:46
            Lilka dobre z tą lekomanią :)
            Moja Malwa tez lekomanka-wszystko wsiorbie ;D
            • lilka.k Re: angina 12.08.09, 08:50
              Własnie dzis w nocy walczyłam z ibumem z Antkiem. Jezu.....to była walka.
              Ewidentnie coś go bolało, brzuch go bolał. Wił mi się. Moze cos zjadł co mu
              zaszkodziło ( w przedszkolu). Strzykawka w policzek i heja, ale musiałam o 1 w
              nocy z mężem współpracowac, inaczej nic z tego...Nie mogą wymyslec leku ktory
              się smaruje i wchłania przez skórę? ;)
              • lilka.k Re: angina 12.08.09, 08:53
                Aha, czy dajecie radę jeszcze dziecku czopek wcisnąć? Bo czopki były do tej pory
                super. Bez przeginania oczywiscie, ale wiedziałąm, ze przynajmniej nie
                zwymiotuje. A teraz nie ma szans bym trafiła. Spierdziela szybciej niż struś ;)
        • beetaa Re: angina 12.08.09, 09:34
          Dzisiaj juz o niebo lepiej, chlopak zjadl sniadanko i wypil cala szklanke mleka,
          od wczoraj popoludnia nie ma tez goraczki, antybiotyk zadzialal szybko.
          A ja zaczynam sie czuc dosyc niewyraznie,wiec chyba niestety zarazilam sie,co
          zreszta bylo nie do unikniecia, bo moj uklad odporosciowy cos ostatnio strasznie
          szwankuje.
          Teraz tylko skoczyc dawke antybiotyku,mam nadzieje, ze szybko upora sie z
          chorobskiemi i zdarzy wzmocnic przed urlopem,bo czeka nas daleka droga i bardzo
          duzo atrakcji.
          Z czopkami jest tez teraz problem, Jonek nie zwiewa, ale za to napina sie tak,
          ze nie sposob wlozyc go bezbolesnie :( Chyba taka faza i musimy przeczekac.
Pełna wersja