Dodaj do ulubionych

pałac Saski

30.08.05, 00:21
Naprawdę chcemy odbudowy Pałacu Saskiego? Wszyscy? A ktoś się nas pytał?
Obserwuj wątek
    • allgau Re: pałac Saski 30.08.05, 09:03
      sądzę że na tym forum tak, więc chyba pomyliłeś adres
      • ryszard.maczewski Re: pałac Saski 30.08.05, 10:18
        allgau napisał:

        > sądzę że na tym forum tak, więc chyba pomyliłeś adres

        O przepraszam - ja tam wcale zwolennikiem odbudowy Saskiego nie jestem. Pod
        petycją o odbudowę pałacu Bruhla podpiszę się bez wahania - ale za pałacem
        Saskim wcale nie tęsknię.
        • jazula Re: pałac Saski 30.08.05, 12:53
          i ja nie uważan, żeby odbudowa Saskiego była dobrym pomysłem. Ani ze względów
          ekonomicznych, ani estetycznych.
          Ani tak na dobrą sprawę historycznie... Dla edukacji następnych pokoleń też
          lepsza się wydaje "dobrze zachowana ruina" niż "klocki lego"
          • allgau Re: pałac Saski 30.08.05, 14:11
            a więć wyszło szydło z worka i mamy na forum zwolenników albo ruin
            albo "architektury godnej naszych czasów" typu rondel Fostera! A ja myśłę, że
            warto odtwarzać krajobraz tamtej Warszawy, tak jak to się stało z placem
            Teatralnym niż ryzykować eksperymenty i to w tak waznym punkcie naszego miasta,
            jaby brak było miejsca na "nowoczesność". No zawiodłem się na niektórych z
            nas...
            • miszka44 Re: pałac Saski 30.08.05, 14:51
              A wyszło, wyszło i jak widać mamy również zwolenników makiet. I chwała Bogu! Nie
              rozumiem dlaczego uczestniczenie w tym forum miałoby skutkować ujednoliceniem
              poglądów na temat zabytków.
              Pałac Saski jest chyba najbardziej drażliwym przedmiotem dyskusji o zasadności
              odbudowy/rekonstrukcji, ale przeciez nie jedynym (przypomnieć można choćby
              kamienicę na Tamce). Dyskutujmy, przedstawiajmy argumenty zamiast przypinać
              etykiety i urządzać osobiste wycieczki.
              Ja też mam poważne obiekcje, co do zasadności odbudowy Pałacu. Wiem, czym był
              dla wyglądu przedwojennego Miasta, jednak nie jestem pewien, czy nie jest już za
              późno na jego odbudowę. Nie wiem, czy takie wskrzeszanie - bo przeciez nie
              reanimacja - pamięci zbiorowej przyniosłoby dobry efekt.

              Pzdr
              M44

              Warszawa subiektywnie
              synekmaurynek
              • allgau Re: pałac Saski 30.08.05, 14:59
                czyli wolisz wygon jak teraz? Warszawa nie jest jedynym miejscem takich
                kontrowersji, proponuję przykład Berlina, jednak odbudują zamek królewski i
                Bauakademie Schinkla, oni juz wyrośłi z takich dyskusji i co ciekawe ich
                wnioskiem z "nowoczesnosci" jaką sobie fundowali po wojnie, a mieli duzo wiecej
                od nas forsy, jest powrót i do XIX wieku i do epoki z początków XX wieku i
                musze przyznac z miłym dla oka skutkiem, w Berlinie jednak odradza się miasto ,
                o Warszawie trudniej to powiedzić, odbudowa paąłcó byłaby takim odrodzneiem się
                miasta, i gdiz ejak gdzie , ale tu jeszcze można mówić o rekonstrukcji,
                alternatywa współczesna jest co najmniej ryzykowna i nie znajduję argumentów
                pozytywnych, a stan dzisiejszy to coś niezwykle antymiejskiego (nota bene
                nalezy także powalczyć o powrót ogrodzenia ogrodu Saskiego, wtedy to znów
                będzie miejski park.
                • miszka44 Re: pałac Saski 30.08.05, 15:16
                  Ja odrodzenia Miasta upatruję gdzie indziej. Nie brakuje zabytkowych kwartałów
                  zabudowy, która dzisiaj jeszcze stoi, ale niedługo podziękuje za współpracę. Tam
                  trzeba kierować inwestycje, podnosić standard życia mieszkańców. Chciałbym, żeby
                  pieniądze popłynęły na praską stronę, a nie tylko zasilały Śródmieście. Warszawa
                  jest jedna.
                  A wygonem bym tego nie nazwał. Kwestia podejścia do sprawy. Ja widzę przejmujący
                  symbol w postaci Grobu Nieznanego Żołnierza, za nim wspaniały park. Za
                  ogrodzeniem jestem za.

                  Pzdr
                  M44

                  Warszawa subiektywnie
                • kibort Re: pałac Saski 11.09.05, 10:55
                  Warszawa moze sobie pozowlic na takie kontrowersje, bo u nas po wojnie
                  rekonstruowano co sie dalo. I chwala za to konserwatorom. A w Berlinie czy
                  innych miastach trzymano sie doktryny konserwatorskiej i decydowano najwyzej na
                  jakas symboliczna ruine; reszta miala byc nowa. Teraz nam pozazdroscili i chca
                  odbudowywac zabytki-symbole. My juz nie musimy.
            • ryszard.maczewski Re: pałac Saski 30.08.05, 16:44
              allgau napisał:

              > a więć wyszło szydło z worka i mamy na forum zwolenników albo ruin
              > albo "architektury godnej naszych czasów" typu rondel Fostera! A ja myśłę, że
              > warto odtwarzać krajobraz tamtej Warszawy, tak jak to się stało z placem
              > Teatralnym niż ryzykować eksperymenty i to w tak waznym punkcie naszego miasta,
              > jaby brak było miejsca na "nowoczesność". No zawiodłem się na niektórych z
              > nas...

              Niestety nic nie poradzę na to, że nie pasuję do Twojego wzorca uczestnika tego
              forum. :-)
              No i musisz jeszcze dla mnie stworzyć nową kategorię, bo tych dwóch, które
              napisałeś też nie czuję żebym pasował. :-)

              Moim zdaniem ciężko jest porównywać odbudowę północnej pierzei placu Teatralnego
              z odbudową pałacu Saskiego. Bo architektura pałacu Jabłonowskich i kościoła św.
              Andrzeja jest dużo bardziej interesująca niż architektura pałacu Saskiego.
              Dlatego też jak wcześniej napisałem - jestem za tym, aby odbudować pałac Bruhla
              - naprawdę bardzo ciekawy pałac, włącznie (!) ze skrzydłem Pniewskiego z lat
              30-tych (choć na to w ogóle nie liczę).
              Pałac Saski po XIX-wiecznej przebudowie jest dla mnie słabą architekturą. Ciężką
              i monotonną. Tak naprawdę to dla mnie w pałacu była wspaniała tylko kolumnada.

              Natomiast o ile 80 lat temu lokalizacja Grobu NN pod arkadami była doskonała, to
              w tej chwili jest przekleństwem utrudniającym odbudowę pałacu. Bo strasznie
              wiąże ręce inwestorom w kwestii przeznaczenia wnętrz pałacu. To naprawdę nie
              jest łatwo w obecnych skomercjalizowanych czasach zagospodarować tak wielką
              przestrzeń na działalność niekomercyjną, bo przecież komercyjna nie wchodzi w
              rachubę w kontekście obecności Grobu NN.
              Czy nie lepiej by było jednak zostawić Grób jako trwałą ruinę? Czy naprawdę
              trzeba zasłonić Ogród Saski odbudowanym pałacem? A placu zrobić z niego wielkie
              betonowe pole obudowany ze wszystkich stron budynkami?

              To prawda że Niemcy chcą odbudować zamek w Berlinie, odbudowali też Drezdeński
              kościół. Ale wydaje mi się, że oprócz symbolicznego wymiaru tych inwestycji
              chodzi o oddanie miastu wartościowych architektonicznie gmachów.
              W przypadku pałacu Saskiego budynek wartościowy nie jest, a symboliczny wymiar
              przejawia się jak dla mnie dużo bardziej poprzez taką formę Grobu NN jaką mamy
              obecnie.

              I jeszcze na koniec - biorąc pod uwagę, że według ostatniej wersji to miasto ma
              sfinansować całą odbudowę - uważam że jest wiele innych, lepszych inwestycji na
              które można by przeznaczyć te środki. Bo skoro już chce się przeznaczyć środki
              na ratowanie zabytków to ja przykładowo poproszę o:
              - zagospodarowanie Biblioteki na Okólniku,
              - ochronę zbiorników Gazowni na Woli,
              - rewitalizację Elektrowni na Powiślu,
              - interwencje w niszczejący pałac Bruhla na Młocinach,
              - doprowadzenie w końcu do remontu Krakowskiego Przedmieścia,
              - konkretne działania w kwestii ulicy Próżnej,
              - konstruktywne działania w kierunku zabezpieczenia niszczejących fortów i
              tunelu przy Cytadeli,
              - itd., itp. etc.

              Prawdopodobnie na powyższej liście znajdują się obiekty prywatne, i zaraz się
              okaże, że miasto nie może nic z nimi zrobić. Ale nawet jeśli nie te, to przecież
              ile było już innych przykładów na tym forum obiektów wołających o interwencję?

              Pozdrawiam
              • ryszard.maczewski Re: pałac Saski - korekta 30.08.05, 16:48
                Polska to trudna język...
                Jedno ze zdan w poprzednim poście miało brzmieć tak:

                "Czy nie lepiej by było jednak zostawić Grób jako trwałą ruinę? Czy naprawdę
                trzeba zasłonić Ogród Saski odbudowanym pałacem? A z placu zrobić betonowe pole
                obudowane ze wszystkich stron budynkami?"
              • de125 Re: pałac Saski 30.08.05, 20:47
                > Czy nie lepiej by było jednak zostawić Grób jako trwałą ruinę? Czy naprawdę
                > trzeba zasłonić Ogród Saski odbudowanym pałacem? A placu zrobić z niego
                wielkie
                > betonowe pole obudowany ze wszystkich stron budynkami?

                to znaczy pozostawić w głównym miejscu Warszawy (i można powiedzieć bez dużej
                przedsady w głownym miejscu Polski, bo to główny plac panstwowy) wygon, gdzie
                najważniejszym budynkiem jest "supermarket" Fostera??
                nie mam nic do Metropolitanu (w sumie to on mi się nawet podoba) poza tym że
                dominuje nad placem!! z jednej strony mamy więc szklany biorowiec a z drugiej
                socjalistyczną Victorie, która też do najpiekniejszych nie należy..
                sorry ale dziś plac Piłsudskiego wygląda jak parking przed któryms z tych
                budynków albo fragment Ogrodu na który zabrakło trawy... bo Grób NN wygląda co
                najwyżej jak jakaś "lokalna", ogrodowa rzeźba...
                Reasumując, plac nie może pozostać niezabudowany bo patrz wyżej; lepiej jest
                natomiast odbudować starą zabudowę - wspaniały pałac Bruhla i pałac Saski, niż
                ryzykować coś nowego, co może wogóle tu nie pasować.
                Dla miłośników wymiaru "ekspresyjno - martyrologicznego" proponuje zanaczyć w
                odbudowanej kolumnadzie stary (czyli dzisiejszy) wygląd Grobu NN (tak jak
                zrobiono z murami obronnymi Starego Miasta).
                Pozdrawiam!!
                • max_meyer Re: pałac Saski 30.08.05, 21:04
                  Zgadzam się z przedmówcą.
                  Oczywiście że architekura Pałacu Saskiego nie należała do najwartościowszych ale
                  plac w obecnym stanie wygląda okropnie.
                  Fragment kolumnady jest prawie niedostrzegalny-dostrzegalna aza to jest
                  przerazliwa pustka powodująca że plac rzeczywiście wygląda jak parking.
                  Powinno się także odbudować kamienice wzdłuż Królewskiej zamykające plac
                  Małachowskiego od strony Ogrodu-nieprawda że była to bezwartościowa
                  architektura-kamienica nr.10 była przecież dziełem Hussa...
                  Pozdrawiam
                  • ryszard.maczewski Re: pałac Saski 31.08.05, 08:31
                    > Powinno się także odbudować kamienice wzdłuż Królewskiej zamykające plac
                    > Małachowskiego od strony Ogrodu-nieprawda że była to bezwartościowa
                    > architektura-kamienica nr.10 była przecież dziełem Hussa...

                    Prośba o nie generalizowanie tego co napisałem wcześniej o mało wartościowej
                    architekturze - pisałem tylko i wyłącznie o pałacu Saskim!
                    A kamienice Królewska 6 i 10 faktycznie "coś" w sobie miały - zgadzam się.

                    Póki co jednak wszystko wskazuje na to, że będziemy odbudowywali pałac Saski, w
                    którym będzie się mieścił Instytut Myśli Papieskiej i.... - no właśnie - co
                    jeszcze ??
                    • lmalczewski Re: pałac Saski 31.08.05, 09:02
                      Nie mam wątpliwości, że Pałac Saski powinien zostać odbudowany.
                      Zgadzam się, że nie był to Luwr a nawet zamek w Berlinie był wizualnie dużo
                      ciekawszy, jednak po kosmetycznej przebudowie w latach 30 (dachy!) całe
                      założenie Pałacu Saskiego prezentowało się już dużo lepiej. Straciło charakter
                      XIX wiecznego rosyjskiego klasycyzmu i nabrało sporo monumentalizmu tak
                      potrzebnego do oprawy uroczystości, które miały miejsce na Placu Piłsudskiego.
                      Obecny wygląd Placu jest mam nadzieję tymczasowy, ponieważ trudno sobie
                      wyobrazić by z dwóch stron pierzeje placu zamykał Hotel Victoria i Metropolitan
                      Fostera. Moim zdaniem potrzebne jest domknięcie przestrzeni placu przez Pałac
                      Saski. W tej chwili rzeczywiście ten teren wygląda jak wygon.
                • ryszard.maczewski Re: pałac Saski 31.08.05, 08:54
                  Dlaczego zaraz wygon ?? Dlaczego uważasz że to miejsce w tej chwili przypomina
                  pastwisko ??

                  Jeśli już omawiamy co stoi wokół placu - Foster: ok - projekt jest z tych
                  średnich, ale lepiej by wyglądał w innym miejscu - to prawda.
                  Victoria - jest jaka jest - pozostaje się tylko cieszyć, że nie stoi w tym
                  miejscu gmach ambasady francuskiej. Bo pierwotnie ten budynek przy Pięknej miał
                  stanąć przy placu Zwycięstwa. No a Europejski i Sądy Wojskowe są cofnięte i
                  faktycznie z placu robi się wielki parking. Ale to też dlatego, że cały plac
                  jest pokryty jednolitymi plytami i nie są wyraźnie akcentowane jego granice.

                  Może gdyby zmniejszyć plac poprzez zbudowanie czegoś w miejscu dawnych pawilonów
                  (równoległych do Królewskiej i Ossolińskich) - np. o wysokości dwóch, trzech
                  pięter - mam na myśli wąskie, długie budynki, przed nimi jakiś wąski pas
                  zieleni? - to uzyskało by się lepszy efekt bez konieczności zasłaniania Ogrodu?
                  Sama odbudowa pałacu nie uratuje tego miejsca - będzie dalej wielką betonową
                  przestrzenią, po której nie wolno nawet przejechać rowerem, bo zakłóca to
                  świętość tego miejsca.

                  Acha - i jeszcze na koniec. Bo odnoszę wrażenie, że poruszamy się w tej rozmowie
                  trochę pomiędzy skrajnościami - że jak nie pałac w wersji historycznej, to
                  jedyną alternatywą jest jakiś współczesny budynek.
                  Mój punkt widzenia jest taki:
                  - nie ma potrzeby odbudowywać pałacu Saskiego ani budowania w tym miejscu innego
                  budynku,
                  - jeśli już musimy coś w tym miejscu zbudować, to tylko i wyłącznie replikę
                  historycznego gmachu bo faktycznie eksperymenty nam raczej nie wychodzą,
                  - jeśli na zachodniej pierzei ma stanąć jakiś współczesny budynek to ja jestem
                  przeciw (no chyba że zobacze naprawdę powalający na kolana projekt - to wtedy
                  się zastanowię jeszcze raz).

                  • de125 Re: pałac Saski 31.08.05, 14:25
                    Fakt, że plac troche przypomina "święte" miejsce, ale chyba tak już będzie z
                    uwagi na rangę uroczystości jakie się na nim odbywają. Komercyjny jest Ogród za
                    placem :)

                    Myśle że zmniejszanie placu to jednak zły pomysł, będe się upierał, że najpierw
                    powinna powrócić zachodnia pierzeja (z pałacem Saskim) a dopiero potem można
                    mysleć co dalej...

                    PS. Gratuluje świetnej\fenomenalnej\znakomitej\absolutnie bezkonkurencyjnej
                    strony internetowej!! jako miłośnik starej Warszawy bardzo za nią dziękuję!! :)
                    pozdrawiam!!
    • d3b3 Re: pałac Saski 01.09.05, 01:24
      A co z niebem?
      To atrakcja Warszawy wymyślona przez Tołwińskiego.
      Konsekwentnie o nią walczył od 1919 r.!

      Pniewski przed wojną (pałac Bruhla) i po wojnie (Teatr Wielki) stawiał na luksus
      z niebem w tle!

      Może odbudujmy Pałac Saski i Cerkiew na środku placu. Będzie komplecik!
    • fima Estetyka Pałacu Saskiego jako całości 01.09.05, 12:05
      Ostatnio zajadli przeciwnicy odbudowy pałaców saskich znależli nowy argument:
      Pałac Saski to budynek o niskiej wartości estetycznej, szczególnie jego
      skrzydła. Jeden posunął się do tego że na forum Warszawa zaliczył zburzenie
      tej 'bezwartościowej architektury do pozytywnych skutków wojny' - !!!.

      Przebudowa d. Pałacu Saskiego przez Idźkowskiego była nowatorską koncepcją
      łączenia miasta z przestrzenią zieleni, zgodna z ówczesnymi tendencjami
      europejskimi, wywodzona z Oświecenia a realizowana w I połowie XIX wieku m.in.
      przez architektów francuskich Perciera i Fontaine'a (Tuilerie i Rue de Rivoli)
      i angielskich (Regent's Park Johna Nasha). W tym duchu Ogród Saski został
      uporządkowany przez sprowadzonego z Anglii przez Czartoryskich Jamesa Savage'a,
      którego dzieło Adam Idźkowski uwieńczył dwurzędową kolumnadą na arkadowym
      cokole, łączącą skrzydła przebudowanego dawnego Pałacu Saskiego. Nie było dotąd
      w Warszawie tak monumentalnego założenia a i z trudem można je znaleźć na
      terenie dzisiejszej Polski.
      Fakt, kolumnady nie były niczym nowym. Już Poncjusz Piłat, procurator Iudei,
      szedł krytą kolumnadą łączącą oba skrzydła pałacu Heroda w Jerozolimie - jak
      wiadomo z opisu pewnego dnia wiosennego miesiąca Nissan.
      Podobna jest w Galerii Uffizi we Florencji. Idźkowski był członkiem florenckiej
      Akademii Sztuk Pięknych, zresztą. Także autorem dzieł o architekturze,
      m.in. ,,Compositions d'Architecture'', Paryż 1845.
      Realizując zlecenie warszawskiej Rady Budowniczej jako pierwszy użył kolumnady
      w takim kontekście urbanistycznym. Dzieło w Warszawie o tyle unikalne, że bez
      żadnych własności użytkowych a pełniące wyłącznie rolę estetyczną:
      monumentalnej bramy Placu na królewski Ogród Saski, łączącej plac z ogrodem w
      jedną całość na skalę centralnego punktu stolicy. Nie ma obecnie w Warszawie
      tak europejskiego założenia.
      Trudno dziś pojąć, że miasto zawierzyło całkowicie architektowi i na realizację
      zorganizowanej pustki dało pieniądze.
      Jej obecna resztka jest to ogryzek ciśnięty na chodnik, uwłaczający pamięci
      bohaterów, pośrodku bezsensownej przestrzeni rwącej tzw. mityczną ,,tkankę''
      miasta jak starą szmatę.

      Oczywiście kolumnada bez skrzydeł pałacowych - łaskawie proponowana przez
      niektórych, nawet ze szkła - byłaby karykaturą założenia.
      Bez sensu jest wybierać z budynku tylko co lepsze części do odbudowy. Zamek
      Królewski tylko z fasadą od Wisły podobałby się Wam? Może...

      Sądzę, że dla wielu będzie ogromnym przeżyciem stanąć znów przed jej ogromem i
      zapomnieć na chwilę o małościach i ambicyjkach ludzkich, które na tak długo
      odwlekły jej powrót.

      ,,O słodkie piękno stare
      Jak trudno cię pogrzebać...''
      • miszka44 Re: Estetyka Pałacu Saskiego jako całości 01.09.05, 15:32
        fima napisała:
        > Oczywiście kolumnada bez skrzydeł pałacowych - łaskawie proponowana przez
        > niektórych, nawet ze szkła - byłaby karykaturą założenia.

        O ile pamiętam, to szklana kolumnada miała łączyć skrzydła Pałacu. Może i
        dzisiaj warto by zaufać architektowi i stworzyć coś bez wartości użytkowej?
        Gdyby odbudowany Pałac nie był prostą prostą rekonstrukcją stanu z 1939 r. to
        poparłbym taki pomysł.

        > Sądzę, że dla wielu będzie ogromnym przeżyciem stanąć znów przed jej ogromem i
        > zapomnieć na chwilę o małościach i ambicyjkach ludzkich, które na tak długo
        > odwlekły jej powrót.

        Bardzo rzeczowe argumenty, wcale nie ad personam. Pogratulwoać.


        Pzdr
        M44

        Warszawa subiektywnie
        • erazm1 Testament Hitlera 04.09.05, 20:22
          Czytając dyskusję, narzuca mi się jedna refleksja, pozostawienie placu takim
          jaki jest dziś to wykonanie testamentu Hitlera, tak, tak Niemcom o to włąśnie
          chodziło i po to przecież wysadzili oba pałace, argumenty p. Ryszarda, że
          trzeba zajć sie innymi zabytkami, któe się sypią, padały już nie raz w naszym
          miescie, np. przy odbudowie Zamku Królewskiego, no ale popatrzmy dziś jakby
          wyglądała Starówka bez Zamku, jak odbudujemy oba pałace, to szybko stanie sie
          oczywiste, ze trzeba było to zrobić, tak zespoją Stare Miasto z reszta
          Śódmieścia, oczywiście odbudowa nie zwlania miasta i włascicieli zabytkowych
          obiektów od dbałosci o nie, ale to juz jest sprawa sytemowa i sprawa woli
          politycznej (no bo albo zajmuje się p. prezydent miastem w jego wszystkich
          aspektach albo swoją karierą polityczną, na razie wybrał to drugie, efekty
          widać...).
          • miszka44 Testament Stalina 05.09.05, 11:53
            Czytając dyskusję, narzuca mi się jedna refleksja, pozostawienie placu Defilad
            takim jaki jest dziś to wykonanie testamentu Stalina, tak, tak Rosjanom o to
            włąśnie chodziło i po to przecież zbudowali Pałac.

            Dalej ciągniemy na tym poziomie?

            Pzdr
            M44

            Warszawa subiektywnie
          • ryszard.maczewski a ja ciągle nie jestem przekonany. 05.09.05, 12:25
            erazm1 napisał:

            > argumenty p. Ryszarda, że
            > trzeba zajć sie innymi zabytkami, któe się sypią, padały już nie raz w naszym
            > miescie, np. przy odbudowie Zamku Królewskiego, no ale popatrzmy dziś jakby
            > wyglądała Starówka bez Zamku, jak odbudujemy oba pałace, to szybko stanie sie
            > oczywiste, ze trzeba było to zrobić, tak zespoją Stare Miasto z reszta
            > Śódmieścia,

            Nie bardzo rozumiem jak pałace Saski i Bruhla mają zespolić Stare Miasto z
            resztą Śródmieścia. Wydaje mi się też, że Stare Miasto nie wymaga żadnego
            zespalania - stanowi wydzieloną część miasta ze ścisłą granicą wytyczoną przez
            mury, a dość dobrze łączy się z miastem Krakowskim Przedmieściem i Freta.

            Porównanie odbudowy pałacu Saskiego do odbudowy Zamku do mnie nie trafia. Z
            pałacu Saskiego nikt nie ratował fragmentów wyposażenia, nie był on także
            miejscem gdzie mieścił się Sejm I RP ani gdzie rezydował król.
            Ponadto Zamek został odbudowany z założenia jako muzeum, a pałac Saski nie ma
            przecież być muzeum, tylko funkcjonującym obiektem.

            Piszę że miasto powinno się zająć innymi zabytkami bo po prostu uważam, że
            odbudowa pałacu Saskiego nie jest dla miasta priorytetem. Nie jesteśmy super
            bogatym miastem, dlatego sądzę, że lepiej by było wydać te pieniądze na inny cel.

            Przypominam także że według ostatnich projektów odbudowa pałacu Bruhla jest
            odłożona na lepsze czasy, a przetarg ma dotyczyć tylko i wyłącznie pałacu
            Saskiego odbudowywanego za pieniądze samorządowe. Stąd też mój chłodny stosunek
            do tego projektu.

            Chciałbym też wrócić do pytania, które zadałem w jednym z poprzednich postów:
            - jakie ma być przeznaczenie odbudowanego pałacu. Czy już wiadomo co się ma w
            nim mieścić oprócz Instytutu Myśli Papieskiej? Czy ktoś może mi konkretnie
            odpowiedzieć dla kogo odbudowujemy pałac?
            • d3b3 Re: a ja ciągle nie jestem przekonany. 05.09.05, 23:32
              Nikt nie odpowie. Na mój rozum nikt nic nie wie.
              Podobno wynajmą powierzchnię :-(

              Jesteśmy szantażowani instytutem Myśli Papieskiej.

              Kto się wychyli? Metodysta, prawosławny, starozakonny, niewierzący?
              Siedzimy cichutko jak mysz pod miotłą. Wszyscy!
              Zahipnotyzowani przedwojennymi zdjęciami z ogródka hotelu Europejskiego...
              • d3b3 Re: a ja ciągle nie jestem przekonany. 08.09.05, 01:56
                A co na to Urzykowski i Majewski?
                • gemin9 Czy do Pałacu Saskiego... 24.09.05, 06:39
                  ...nie możnaby przenieść Muzeum Wojska Polskiego "tymczasowo" zlokalizowanego
                  na terenie Muzeum Narodowego??? Znakomicie tematycznie wiązałoby sie to z
                  Grobem NŻ. Muzeum Narodowe zyskałoby odebraną mu powierzchnę i miałoby więcej
                  miejsca na rozwinięcie swojej normalenj działalności. Oczywiście to rozwiązanie
                  przyszłościowe i wymagające pieniędzy, ale lokowanie w Pałacu Saskim
                  działalności komercyjnej jest kompletnie bezsensowne. Podobnie uważam, że do
                  odbudowanego Pałacu Bruhla powinno zostać przeniesione MSZ, bo budynej w Alei
                  Szucha (teraz już zdaje się dwa budynki) w ogóle nie pasuje do tego celu.
            • d3b3 Re: a ja ciągle nie jestem przekonany. 12.09.05, 01:22
              Niczego się nie dowiesz. Instytut Myśli Papieskiej odbiera wszytkim rozum.

              Kolumnadę pałacu saskiego złośliwie zacytowano w budynku Ministerswa Rolnictwa :-)

              Zapraszam na Hożą.
              • ryszard.maczewski Ministerstwo Rolnictwa 12.09.05, 11:56
                d3b3 napisała:

                > Kolumnadę pałacu saskiego złośliwie zacytowano w budynku Ministerswa Rolnictwa
                > :-)

                Masz rację - jest to bardzo nieudane nawiązanie - zero w niej lekkości oryginału.
                Pomyśleć że cały kwartał miasta miał być wyburzony (od Wspólnej do Hożej) żeby
                przed tą kolumnadą pojawił się plac! Wtedy nawiązanie byłoby jeszcze mocniejsze
                - a tak jest wciśnięta w wąską ulicę.
                • a.morro Re: Ministerstwo Rolnictwa 12.09.05, 16:00
                  Jakiś mały placyk jednak przed ministerstwem by się przydał.
      • kibort Re: Estetyka Pałacu Saskiego jako całości 11.09.05, 11:07
        Nazywanie Grobu Nieznanego Zolnierza ogryzkiem to gruba przesada, Fimo. Pohamuj
        sie! Jako trwala ruina stal sie symbolem losu kraju i narodu. Nie zacierajmy
        sladow przeszlosci, bo nasze dzieci przy odbudowanym palacu zapomna, ze W-wa i
        Polska lezaly kiedys w gruzach. Zreszta otwarcie pelnego widoku na Ogrod po
        wojnie to krok dalej w stosunku do koncepcji Idzkowskiego. Jesliby cos budowac,
        to zamiast skrzydel lekkie kolumnady-loggie na slupach, ktore kadrowalyby widok
        i stanowilyby miejsce dla publicznosci podczas uroczystosci. Warto przyjrzec
        sie tez koncepcji Pniewskiego z 1947-1948 na odbudowe Placu Zwyciestwa.
        • d3b3 Re: Estetyka Pałacu Saskiego jako całości 12.09.05, 00:43
          Warto się też pochylić nad projektem "7 placów" Tołwińskiego.

          Linia średnicowa połączona z gdańską.
          Główny punkt przesiadkowy na placu Za Żelazną Bramą...
    • ryszard.maczewski Pałac Saski: odcinek 2698 15.01.06, 23:18
      Artykuł w Wyborczej: miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3114755.html

      Po pierwsze kolejne opóźnienie - to już chyba tradycja w m.st. Warszawa - tym
      razem odbudowa ma się skończyć dopiero w 2009 a nie w 2008 jak ostatnio podobno
      obiecywano.

      Ponadto:

      "Przetarg jest dwuetapowy. Najpierw miejscy urzędnicy wybrali spośród ośmiu firm
      te o najlepszych kwalifikacjach. Do 27 stycznia czterech inwestorów - Strabag,
      Warbud z APA Kuryłowicz & Associates, Mitex i Pracownia Konserwacji Zabytków
      "Zamek" oraz Budimex Dromex - ma przedstawić ostateczne oferty. Określą w nich,
      za jaką kwotę skłonne są zbudować pałac. Wygra najtańsza."

      Najtańsza - czyli najgorsza. Cudownie. Czyli powtórka z remontu Marynarskiej?

      A następnie:

      "Przy Wierzbowej będzie można zbudować tylko rekonstrukcję pałacu Bruehla w jego
      przedwojennym kształcie, "

      Czy pod hasłem "przedwojenny kształt" kryje się pałac ze skrzydłem Pniewskiego
      czy bez - że tak naiwnie zapytam?
      • allgau głosował kolega na LK 17.01.06, 09:25
        bo jeśli tak to dziwi mnie zadawanie takich pytań, nieudolnośc i niekompetencja
        to najdelikatniejszy komentarz do całej sprawy, ja straciłem wiarę w odbudowę
        jednego i drugiego, ci ludzie najwyraźniej intelektualnie do tego nie dojrzeli
        i co najwyżej uprawiają tanie reklamiarstwo, ostatnia rzecz jaka jest sens
        odbudowywac utonie w tym bezprecedensowym pokazie urzędniczego olewajstwa i
        nastepcy moga niestety tematu nie podjąć, z oczywistą stratą dla Warszawy
    • ryszard.maczewski Re: pałac Saski 23.01.06, 12:27
      Powraca temat znalezienia lokatora dla Pałacu Saskiego. Jak do tej pory jedyny
      "pewniak" chyba przechodzi do historii..

      Artykuł w dzisiejszym Życiu Warszawy:
      =======================================

      Papacentrum nie powstanie

      Nie będzie stołecznego ośrodka myśli Jana Pawła II

      Mimo deklaracji, które padły tuż po śmierci Ojca Świętego, nieszybko doczekamy
      się w Warszawie papieskiego instytutu. Władze miasta przyznają, że przygotowania
      do jego powołania zostały zawieszone.

      Centrum Myśli Jana Pawa II, potocznie nazywane papacentrum, miało prowadzić
      badania nad dorobkiem intelektualnym Jana Pawła II. Decyzja o powołaniu
      instytutu została podjęta przez Lecha Kaczyńskiego w kwietniu 2005 roku, zaraz
      po śmierci papieża. Prezydent stolicy deklarował wówczas, że instytucja ruszy
      już w październiku 2005 r., w 27. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na Tron Piotrowy.

      Minęły miesiące pozorowanych prac, w czasie których nie powołano nawet dyrektora
      placówki ani nie założono konta bankowego instytutu. Dziś władze Warszawy
      ostatecznie przyznają, że na razie wstrzymują prace przy tworzeniu instytutu
      papieskiego w Warszawie. Tak brzmi oficjalna wersja.

      Zawieszony na zawsze

      Nieoficjalne pogłoski są jeszcze gorsze. Jak wynika z naszych informacji,
      papacentrum w Warszawie nie powstanie ani w najbliższych miesiącach, ani latach,
      ani nigdy. Urzędnicy doszli bowiem do wniosku, że po pierwsze wolą się skupić
      tylko na przyznawaniu corocznych stypendiów im. Jana Pawła II zdolnym, ale
      biednym uczniom i studentom, a po drugie, nie chcą rywalizować z podobnym
      instytutem papieskim powstającym już w Krakowie pod patronatem przyjaciela
      papieża i biskupa krakowskiego Stanisława Dziwisza.

      Ważne tylko stypendia

      – Na razie przygotowania do powołania instytutu w Warszawie są zawieszone – mówi
      Mirosław Kochalski, sekretarz miasta, pełniący obowiązki prezydenta Warszawy. –
      Być może wrócimy do nich wiosną. Najważniejsze, że przyznaliśmy już stypendia
      papieskie.

      Kochalski nie był w stanie jednoznacznie wytłumaczyć, dlaczego prace związane z
      powołaniem instytutu zostały zawieszone. Nie wskazał też dokładnego terminu ich
      wznowienia. Nieoficjalnie wiadomo, że prezydent Lech Kaczyński, przed odejściem
      z Ratusza zobligował swoich następców tylko do przygotowania kolejnej tury
      stypendiów, które zostaną wypłacone jesienią 2006 roku. O kontynuacji prac nad
      instytutem nie było mowy. Prace zresztą stanęły jeszcze jesienią 2005 r.
      Początkowo odpowiedzialny był za nie Paweł Kowal, bliski współpracownik
      Kaczyńskiego z Ratusza, który – jak sam przyznał w rozmowie z ŻW – nie mógł na
      czas załatwić wszystkich niezbędnych spraw związanych z papacentrum, bo
      kandydował w wyborach do Sejmu z list PiS. Dzisiaj jest posłem, instytutem już
      się nie zajmuje.

      Problem proceduralny

      Jak podkreśla Bartłomiej Biskup z gabinetu prezydenta Warszawy, z powołaniem
      placówki, nawet jeśli prace nie zostałyby zawieszone, byłby inny, proceduralny
      problem.

      W uchwale pozwalającej zarządowi miasta na utworzenie centrum Jana Pawła II
      radni zapisali, że dyrektora placówki powołuje prezydent Warszawy. W tej chwili
      stolica nie ma prezydenta i choć zastępuje go sekretarz Kochalski, to nie mógłby
      on dyrektora zatrudnić. A wyznaczenie takiej osoby to pierwszy etap do
      uruchomienia prac.

      – To wszystko spowodowało, że już dawno zapadła ta decyzja – wyjaśnia jeden z
      miejskich urzędników, prosząc o anonimowość. – Po śmierci papieża wszyscy czuli
      wielki żal. Dzisiaj życie wróciło do normy, a bez papieża Polaka. Instytut jest
      już niepotrzebny.
      • no.morro Re: pałac Saski 01.03.06, 10:44
        INWESTYCJE

        Kłopotliwe odkrycie


        Nad odbudową Pałacu Saskiego ciąży fatum. Urzędnicy odnaleźli w Centralnym
        Archiwum Wojskowym przedwojenne plany i projekty pałacu. To cenne znalezisko
        komplikuje ciągnący się od roku przetarg


        Widok pałacu od strony Ogrodu Saskiego. Urzędnicy dopiero teraz odkryli, że
        skrzydło od strony ul. Królewskiej powinno być dłuższe, niż zaplanowali


        Jak odnalazły się plany? Firmy zainteresowane odbudową Saskiego zadały
        urzędnikom blisko 200 szczegółowych pytań o wygląd pałacu, m.in. o elewację. To
        zmusiło ratusz do dodatkowych poszukiwań dokumentacji.

        - Szukaliśmy informacji na temat faktury tynku - opowiada Artur Zbiegieni,
        zastępca stołecznego konserwatora zabytków. - Wystąpiliśmy także do Centralnego
        Archiwum Wojskowego o udostępnienie wszelkich możliwych dokumentów.

        Komandor Waldemar Wójcik, dyrektor CAW potwierdził: - Rzeczywiście. Mamy w
        swoich zbiorach szkice, ryciny i rzuty planistyczne Pałacu Saskiego. Przecież
        to w pałacu mieściła się siedziba Sztabu Głównego Wojska Polskiego.

        Skrzydło: pięć metrów różnicy
        Kilka dni temu wojskowe archiwum udostępniło władzom miasta przedwojenne plany
        Pałacu Saskiego. Urzędnicy, którzy je oglądali, zauważyli, że na tych mapach
        gmach był nieco inaczej usytuowany, niż to wynikało z dokumentów, którymi do
        tej pory dysponowano i na podstawie których inwestorzy przygotowywali oferty.
        Skrzydło pałacu od strony ul. Królewskiej jest np. 5 metrów dłuższe, niż
        zaplanowali w specyfikacji przetargowej.

        - Nie można było uniknąć tego błędu, ponieważ nie mieliśmy rzutów pałacu ze
        wszystkich stron. Brakowało widoków na elewację południowego skrzydła od strony
        Ogrodu Saskiego. Oba skrzydła pałacu od strony placu Piłsudskiego wyglądały
        podobnie - przyznaje Artur Zbiegieni. - Dotąd dysponowaliśmy dokumentacją
        dostępną u konserwatora zabytków oraz w Instytucie Sztuki. Wiedzieliśmy, że nie
        jest ona kompletna, ale nikt nie podejrzewał, gdzie może znajdować się reszta.

        Historycy wyjaśniali, że dokumentacja mogła zostać wywieziona do Niemiec - w
        czasie drugiej wojny światowej w pałacu stacjonował sztab niemiecki. W 1945
        roku Wehrmacht wysłał dokumentację w skrzyniach na statek do Gdańska Oliwy.

        Koszt: sześć tygodni opóźnienia
        Sensacyjne odkrycie miejskich urzędników skomplikowało przetarg. Teraz nie
        można go rozstrzygnąć według starych założeń, ponieważ (w świetle nowo
        odkrytych dokumentów) nie zaakceptowałby tego konserwator zabytków.

        - Założyliśmy, że odbudowujemy Pałac Saski w kształcie sprzed 1939 roku - mówi
        p.o. prezydenta Warszawy Mirosław Kochalski.

        W poniedziałek ratusz już po raz czwarty przesunął termin składania ofert
        przetargowych.

        Firmy będą musiały sporządzić nowe kosztorysy inwestycji. - To nie jest
        tragedia - uspokaja komisarz Kochalski. - Firmy powinny skorygować
        przygotowywany plan finansowy o te kilka metrów nowej powierzchni. Sądzę, że
        będzie to nas kosztowało około sześciu tygodni opóźnienia, ale po Wielkanocy
        zwycięzca przetargu zostanie wyłoniony - ocenia.

        Dlaczego nie można było zajrzeć do wojskowych archiwów ponad rok temu, zanim
        rozpisany został przetarg? Nie byłoby dziś zamieszania.

        - To nie jest zwykły przetarg. Niestety, tego typu trudne historyczne
        inwestycje zawsze narażone są na niespodzianki. I mamy do czynienia z jedną z
        nich. Trzeba się jednak cieszyć, że udało się do tych map dotrzeć. Teraz mamy
        pewność, że wiernie odtworzymy kształt pałacu sprzed wojny. Kto bardziej niż my
        dba o szczegóły historyczne? - komentuje sytuację Mirosław Kochalski.

        IZABELA KRAJ

        --------------------------------------------------------------------------------

        Fatum nad pałacami
        Plany zagospodarowania zachodniej pierzei placu Piłsudskiego sięgają lat 70. XX
        w. Kolejne władze próbowały rozpocząć odbudowę pałaców Saskiego i Brühla, ale
        na chęciach się kończyło.

        - 2001 r. - prezydent Paweł Piskorski namawiał do zainwestowania w odbudowę
        Saskiego i Brühla Narodowy Bank Polski i Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
        Instytucje wycofały się z tych planów.

        - 2002 r. - prezydent Warszawy Wojciech Kozak ogłosił pierwszy przetarg - na
        odbudowę pałacu Brühla. Unieważniony, bo zgłosiło się zbyt mało oferentów.

        - 2003 r. - prezydent Lech Kaczyński ogłosił kolejny przetarg, tym razem na oba
        pałace - Saski i Brühla, oraz na kamienice przy ul. Królewskiej. Unieważniony z
        braku chętnych.

        - 2005 r. - nowy przetarg - tym razem tylko na Pałac Saski. Trwa do dziś. W
        ub.r. budowę chciał uniemożliwić kilkuosobowy społeczny komitet, który domagał
        się zwrotu skarbowi państwa terenu, na którym znajduje się Grób Nieznanego
        Żołnierza. MSWiA rzeczywiście przejęło grunt. Miałaby tam stanąć kolumnada
        Pałacu Saskiego.



        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060301/warszawa_a_1.html
        • ryszard.maczewski Komentarz do odkrycia 01.03.06, 12:28
          Szczerze mówiąc, gdy na fotoplanie zaznaczałem pałac Saski miałem spory kłopot,
          bo nie do końca z mapy mogłem zrozumieć gdzie on się kończył:
          www.warszawa1939.pl/plan_foto.php?kod=traugutta
          No bo od strony placu było pięcioosiowe skrzydło, a potem w kierunku Królewskiej
          takie małe "coś" o czterech osiach:
          www.warszawa1939.pl/index.php?r1=pilsudskiego_saski_lacznik&r3=0
          Ale od strony ogrodu pałac był dłuższy niż od strony placu - widać to doskonale
          na zdjęciu opublikowanym w formie książkowej ROK (!!) temu, a od niedawna
          dostępnym w sieci:
          www.herder-institut.de/warschau/ausschnitt_04/ausschnitt-04_04pl.html
          Skrzydło, które zrobiło niespodziankę miastu, to siedemnastoosiowy budynek o
          pięcioosiowym ryzalicie zwieńczonym trójkątnym szczytem. Widać wyraźnie, że
          sięga dalej niż to "coś" od strony placu.

          Pozostaje jeszcze wątpliwość, czy ten niski, piętrowy budynek z płaskim dachem
          należał do kompleksu pałacu czy też nie. Jeśli dobrze pamiętam plan 1:2500 był
          zaznaczony tak samo jak pałac - czyli należał do wojska.

          Dlatego też u mnie na stronie pałac od strony ogrodu sięga bliżej Królewskiej
          niż od strony Królewskiej i jest tak zaznaczony od DWÓCH i PÓŁ roku, a działkę
          pod kamienicą na rogu placu i Królewskiej zaznaczyłem w kształcie litery "L".

          Tak jak pisałem - miałem problem z poprawnym zaznaczeniem pałacu - korzystałem z
          przedwojennego planu 1:2500, na którym 1 cm to 25 metrów. Na takim planie
          feralne pięć metrów ma rozmiar 2 mm - co wbrew pozorom na planie jest dużą
          odległością.

          Ponadto zgodnie z informacją w Atlasie Historycznym m.st. Warszawy - ocalała
          PEŁNA dokumentacja kartograficzna z okresu tworzenia planu Lindley'a.
          A więc szczegółowe plany w skali 1:250 też istnieją - tak! jeden do dwustu
          pięćdziesięciu - czyli 1 cm to dwa i pół metra w terenie!

          Zgodnie z opisem w monografii Wodociągów z 1911 w czasie chodzenia po mieście na
          plan naniesiono wszystkie „budowle, komórki, przystawki z zaskokami ponad 0,10
          m, parkany ze wszystkimi słupami, ograniczenia bruków, chodników, studnie,
          drogi, ścieżki, drzewa ponad 6cm średnicy, inspekta w ogrodach, jednym słowem
          wszelkie najdrobniejsze szczegóły, jakie tylko w posesyach zauważono.”

          Na zakończenie chciałbym powiedzieć, że kilka dni temu skończyłem dopiero 32
          lata, a Warszawą "na poważnie" interesuję się dopiero od około 6 lat. I jest to
          wyłącznie moje hobby, a nie praca zawodowa.

          I to chyba tyle, co chciałem powiedzieć w kwestii "cudownego odnalezienia"
          planów wojskowego budynku w wojskowym archiwum.
    • miszka44 Re: pałac Saski 19.04.06, 16:16
      Po raz piąty urzędnicy przesunęli termin złożenia ofert na odbudowę Pałacu.
      Nie, dzisiaj nie jest 1 kwietnia.

      Pzdr
      M44
      Nie chcemy takiego pomnika
      Warszawa subiektywnie
      • no.morro Re: pałac Saski 20.04.06, 12:40
        To jest jak czeski film.
        • akcja1 Re: pałac Saski 20.04.06, 15:55
          Może podpowiedzieć jaśnie panującemu nam teraz, byłemu Prezydentowi Warszawy,
          żeby pozostawił po sobie chociaż jeden pomnik chwały, w postaci odbudowanego
          Pałacu Saskiego.

    • d3b3 Re: pałac Saski 21.04.06, 00:37
      Nie ma woli, a elegijno-wyborcza ochota przeszła...

      No i dobrze.

      "Po upadku Powstania Listopadowego i rozwiązaniu armii, chylący się ku ruinie
      pałac sprzedano na licytacji w 1836 - warunkiem stawianym nabywcy była rozbiórka
      części środkowej i generalny remont skrzydeł bocznych. Pałac w 1837 staje się
      własnością kupca Jana Skwarcowa. Następuje rozbiórka korpusu środkowego, na jego
      miejscu powstaje kolumnada - skrzydła boczne zostają przebudowane w stylu
      klasycystycznym, zostaje wzniesione nowe skrzydło od strony Ogrodu Saskiego, a
      skrzydło od strony placu przy pałacu Brühla zostaje rozbudowane o dwie dodatkowe
      osie, przez co elewacja pałacu Saskiego od strony placu staje się w pełni
      symetryczna. Autorem przebudowy jest W. Ritschel, którego projekt z polecenia
      namiestnika I. Paskiewicza został przekształcony przez A. Idźkowskiego."
    • miszka44 Co jest 'najistotniejsze' dla Borowskiego? 26.04.06, 17:59
      Mało było? No to jeszcze się pośmiejmy:
      "Tymczasem 'Rzeczpospolita' dotarła do interesującego dokumentu. Powstał pod
      koniec lat 90. w pracowni Dom Architektury, której Michał Borowski był
      współwłaścicielem. Są to "Ustalenia wiążące przy sporządzeniu miejscowych planów
      zagospodarowania przestrzennego dla placu Marszałka Piłsudskiego wraz z
      otoczeniem". Opracowanie dokumentu zlecił Urząd Miasta Stołecznego Warszawy.

      Jego autorzy przeanalizowali możliwości zagospodarowania Osi Saskiej, w tym
      odbudowy Pałacu Saskiego. Oparli się m.in. na dostępnych historycznych planach
      Warszawy.
      A na rysunkach z lat 1842, 1914, 1927 i 1939 doskonale widać to, co "odkrył"
      ratusz w trakcie trwania przetargu.

      Zapytaliśmy Michała Borowskiego, dlaczego posiadając wiadomości na temat
      rzeczywistego kształtu Pałacu Saskiego, nie zadbał o to, by znalazły się one w
      materiałach przetargowych już w lipcu ubiegłego roku. Chcieliśmy się też
      dowiedzieć, jakie były powody publicznych stwierdzeń, że o rzeczywistym
      kształcie południowego skrzydła Pałacu Saskiego przygotowujący przetarg
      dowiedzieli się dopiero kilka miesięcy po jego ogłoszeniu.

      - O tym, że skrzydła budynku nie były symetryczne, wiedziałem już wtedy, gdy
      opracowywałem ustalenia wiążące - przyznaje dziś Borowski. - Jednak w trakcie
      tego przetargu kwestia symetryczności skrzydeł Pałacu Saskiego nie była
      najistotniejsza - przekonuje."

      Ktos wie, czy udało się dzisiaj przy szóstym podejściu otworzyć koperty z ofertami?

      Pzdr
      M44
      Nie chcemy takiego pomnika
      Warszawa subiektywnie
      • ryszard.maczewski Money, money, money 27.04.06, 08:32
        > Ktos wie, czy udało się dzisiaj przy szóstym podejściu otworzyć koperty z
        ofertami?

        Z artykułu w Stołku wynika, że się udało. Tylko że najtańsza oferta to 201 mln,
        a miasto ma na odbudowę zagwarantowane tylko 163 mln. Ciekawe czy radni zgodzą
        się przeznaczyć dodatkowe 40 mln, czyli jakby nie było podwyższyć koszt o "nic
        nieznaczące" 25%.
        • ryszard.maczewski 40 - 50 mln złotych 17.05.06, 10:10
          Czy ktoś wie jakie są losy przetargu? Bo sprawa tak jakoś ucichła.
          • miszka44 Jest wykonawca 19.05.06, 11:17
            Wygrał Budimex-Dromex, odbuduje za 201 mln. Prace mają ruszyć za rok, pałac ma
            byc gotowy za 3 lata.


            Pzdr
            M44
            Nie chcemy takiego pomnika
            Warszawa subiektywnie
            • kvitenkrist badania archeologiczne 19.05.06, 13:55
              Z tego co się orientuje, władze miejskie obiecywały przed przystąpieniem do
              odbudowy, przeprowadzić badania archeologiczne.Jestem ciekaw co tam znajdą.
              Słyszałem plotke że po 45 roku zasypano wiele ciekawych drobiazgów(niechlujstwo
              ówczesnych władz) kto wie może odnajdą się jakieś drobiazgi(monety, ramy
              obrazów czy nawet fragmenty zdobień pałacu) Czy ktoś jest lepiej zorientowany w
              tej sprawie?
            • masstah Re: Jest wykonawca 19.05.06, 13:56
              ... i to nie jest zbyt dobra wiadomość bo to firma znana z zaniżania kosztów w
              przetargach i procesowania się o aneksy potem - patrz nie mogące się skończyć
              trasa siekierkowska czy nowy dworzec na Okęciu.
            • de125 A co z pałacem Bruhla?? 19.05.06, 14:31
              Czy ktoś z Was orientuje się może jak wygląda sprawa odbudowy pałacu Bruhla??
              Kiedy będzie ogłoszony przetarg, etc??
              • kvitenkrist Re: A co z pałacem Bruhla?? 20.05.06, 20:56
                Co do pałacu Bruhla to marny jego los,jak narazie władze miasta nie plaują jego
                odbudowy,a szkoda bo jest on moim zdaniem bardziej wartościowy pod w zględem
                architektonicznym(czytaj ciekawszy,ładniejszy.
                Więcej na ten tematt pod adresem: www.warszawa-biznes.pl/pl/inf/?
                dz=3&me=15&te=451
    • d3b3 Madka założycieka wądku 22.05.06, 02:30
      A co z niebem?
      To atrakcja Warszawy wymyślona przez Tołwińskiego.
      Konsekwentnie o nią walczył od 1919 r.!

      Pniewski przed wojną (pałac Bruhla) i po wojnie (Teatr Wielki) stawiał na luksus
      z niebem w tle!

      Może odbudujmy Pałac Saski i Cerkiew na środku placu. Będzie komplecik!
    • ryszard.maczewski Re: pałac Saski 22.06.06, 00:05
      No więc chcemy czy nie chcemy - para buch! koła w ruch! Prezydent RP
      pobłogosławił - Panie i Panowie - zaczynamy odbudowę !!
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3433152.html
      • no.morro Re: pałac Saski 22.06.06, 11:56
        Czy wiadomo kiedy zaczną się faktyczne prace nad odbudową? 3 lata w
        dzisiejszych czasach na zbudowanie takiego gmachu to nie jest specjalnie
        szybkie tempo. Oby zaczęli przed wyborami samorządowymi bo jeśli nie to się
        znowu odwlecze.
        • no.morro Re: pałac Saski 22.06.06, 13:49
          Szczegóły tylko w "Rzepie":) W lipcu na plac wchodzą archeolodzy i mają tam
          kopać prawie przez rok (!). Rzeczywista budowa zacznie się dopiero w lecie
          2007. Dziwne że nie wiosną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka