Dodaj do ulubionych

widziałam instrukcję

06.05.07, 21:37
do bebelulu zrobioną przez pana ZAwitkowskiego..
o tą - www.edziecko.pl/wideo_edziecko/0,79343,4010699.htmli nasunęło mi
się kilka spostrzeżeń (dodam, że kółkowych używam i lubię)..
1.nie wiem czemu się uparł, żeby dziecko po skosie leżało.
2. nie wiel czemu pod pupą miałby byc kawałek materiału ( młody jeszcze choć
ma już 9 miesięcy czasem bywa w kołyskach podzczas karmienia spacerowego.. i
naprawdę w kkołyskach z wiązanych mieści się cały (wraz z nogami) w kołysce z
wiżanej nogi mu faktycznie wystaką ale dlatego, że się nie mieszczą, a nie celowo.
3 cie i ostatnie - dlaczego do jasnej anielki do chusty należy wkładać
najpierw dziecko a potem chustę zakłądac na siebie.. spróbowałam tak dziś
zrobić i kompletnie mi sie poskręcała chusta na plecach ( czyli zrobiła się
niewygodna).. no i dlaczego najpierw mam zdjąć chuste a potem wyjąc dziecia z
niej??

moze własnie takie komplikowanie sprawy zniechęca wiele mam do chust..
przeciez gdybym taką instrukcję zobaczyła wcześniej i gdybym tak próbowała
układac Franka od początku to nie wiem czy bym umiała.. nigdy wcześniej
takiego podejścia do wkładania i wyjmowania z chust nie widziałam ..
Obserwuj wątek
    • dioneja Re: widziałam instrukcję 06.05.07, 22:07
      Aga, link chyba nie działa :(.
      • ithilhin poprawny link 06.05.07, 22:09
        www.edziecko.pl/wideo_edziecko/0,79343,4010699.html
    • ithilhin Re: widziałam instrukcję 06.05.07, 22:08
      bo jak nie wychodzi wkladanie dziecia do zawiazanej chusty to taki sposob z
      kladzeniem na chuste i dopiero zakladaniem jej moze byc latwieszy.
      mi sie kolkowa tylko tak udalo zalozyc wiec wnosze, ze jest to instrukcja dla
      debili kolyskowych takich jak ja :-)
      albo ja po prostu nie mialam serca do cwiczen i w rezultacie Misio byl w pozycji
      kolyski w chuscie kilka razy.
      najlepie mi wyszlo w tej kolysce z kieszonka, ale to juz z dlugiej chusty.
    • starogardzka_mama aga czepiasz się ;-P 06.05.07, 22:18
      agamamaani napisała:


      > 1.nie wiem czemu się uparł, żeby dziecko po skosie leżało.

      Dlatego, że to maleństwo nie trzyma jeszcze główki. Kładzie po skosie ale je
      potem odwraca do prawidłowej pozycji. Po skosie, bo główka większa niż reszta i
      więcej miejsca do ćwierćobrotu potrzebuje.

      > 2. nie wiel czemu pod pupą miałby byc kawałek materiału ( młody jeszcze choć
      > ma już 9 miesięcy czasem bywa w kołyskach podzczas karmienia spacerowego.. i
      > naprawdę w kkołyskach z wiązanych mieści się cały (wraz z nogami) w kołysce z
      > wiżanej nogi mu faktycznie wystaką ale dlatego, że się nie mieszczą, a nie celo
      > wo.

      Hmmm nie wiem o jaki kawałek materiału chodzi? Ale może o ten kawałek, dla
      takiego maluszka, co się sztywno nie trzyma.

      > 3 cie i ostatnie - dlaczego do jasnej anielki do chusty należy wkładać
      > najpierw dziecko a potem chustę zakłądac na siebie.. spróbowałam tak dziś
      > zrobić i kompletnie mi sie poskręcała chusta na plecach ( czyli zrobiła się
      > niewygodna).. no i dlaczego najpierw mam zdjąć chuste a potem wyjąc dziecia z
      > niej??

      Ja tak robiłam przy kółkowej. I uważałam, że bezpieczniej mi się malucha
      układa/wkłada/ściąga.

      > nigdy wcześniej
      > takiego podejścia do wkładania i wyjmowania z chust nie widziałam ..

      No to masz przed sobą przedstawicielkę pradawnego gatunku ;-P
      A tak na poważnie, to znacznie lepiej mi się nosi w długiej chuście wiązanej.
      Nie mam przy niej ambiwalentnych odczuć jak przy kółkowej. Właśnie związanych z
      bezpiecznym zakładaniem, noszeniem, zdejmowaniem.
      • agamamaani Re: aga czepiasz się ;-P 06.05.07, 22:24
        starogardzka_mama napisała:

        >
        > No to masz przed sobą przedstawicielkę pradawnego gatunku ;-P
        > A tak na poważnie, to znacznie lepiej mi się nosi w długiej chuście wiązanej.
        > Nie mam przy niej ambiwalentnych odczuć jak przy kółkowej. Właśnie związanych z
        > bezpiecznym zakładaniem, noszeniem, zdejmowaniem.

        bo jakieś dziwne metody wkładania masz opanowane.. dziecia sie normalnie wkłada
        do kieszeni ( jak w wiązanej) wiszącej na noszącym.. jak próbowałam założyć
        Franka leżącego NA chuście razem z chustą ( czyli niby wedle tej instrukcji) to
        bałam sie, że mi wypadnie.. serio.. a jak go wkładam do chusty będącej już na
        mnie to o nic się nie boję.. po prostu podtrzymuję rękami dopóki nie mam
        pewności, że jest bezpieczny..

        co do leżenia po skosie - wszędzie się mówi(bebelulu też tak twierdziło chyba ),
        ze po skosie należy układać starsze dzieci a nie te nietrzymające główki..

        pod pupa miał być kawałek materiału, bo reszta ( od pupy czyli odnóża_) wg tej
        instrukcji mają wystawać z chusty _ PYTAM SIĘ PO CO?? zwłaszcza, jak do jakiegoś
        4-5 miesiaca teoretycznie się do każdej wiązanej mieści człowiek w całości??
        • starogardzka_mama Re: aga czepiasz się ;-P 06.05.07, 23:35
          >bo jakieś dziwne metody wkładania masz opanowane.. [ciacham wszystko]

          Nosiłam tak syna latem 2002 roku. Nie było wtedy wielu stron o noszeniu w ten
          sposób dzieci. A jak były, to nie byłam w stanie szukać ich przez modem. Wtedy
          połączenie internetowe wykorzystywałam do czegoś innego, niż strony internetowe
          ;-P pt: ściągać i zmykać.
          Opisuję tamte doświadczenia i wrażenia noszenia kółkowej. Teraz od razu wsiadłam
          na długą wiązaną.

          W Y B A C Z, że mam tak dziwne metody opanowane. Ale takie wówczas miałam
          możliwości. Zobaczyłam raz u koleżanki, gdzieś na zdjęciach kiepskiej jakości i
          instrukcja, której sobie teraz kompletnie nie mogę przypomnieć.

          Tak pamiętam oporządzanie się kółkową, mniej więcej, jak na tym filmie.
          Materiału miałam znacznie więcej i po włożeniu dziecia, założeniu całości trzeba
          było jeszcze wszystko jeszcze ponaciągać, powyciągać aby leżało jak w kołysce.
          Znacznie więcej ceregieli niż mam teraz z długą.

          A skoro sposób oporządzania takiej chusty się nie zmienił, to znaczy, że trzeba
          coś z tym zrobić. Bo rozumiem teraz, dlaczego tyle mam ma negatywne odczucia co
          do miękkich nosideł tego typu. Pamiętam swoje. Mimo to dawałam sobie radę i
          byłam wniebowzięta.

          Zaczyna mnie nużyć ta nagonka na każdego, kto posługuje się metodą obsługi
          nosideł, jak w linku zapodającym.
          • agamamaani Re: aga czepiasz się ;-P 07.05.07, 10:20
            ALE TO NIE NAGONKA..
            ja poprostu się dziwię jak mozna utrudniać sobie proste sprawy..
            na nic nie naskakuję.. (hmm.. jeżeli zostałam źle zrozumiana to przepraszam..
    • andziulindzia Re: widziałam instrukcję 06.05.07, 22:20
      Ja w kołysce trzymałam tylko prawie roczne chore dziecko, więc się moje
      doświadczenie nie liczy, ale za to czytałam sporo o problemach różnych mam z
      chustami bebelulu i większość twierdziła, że ułożenie dziecka po skosie to
      rozwiązanie ich problemów.
      Szkoda tylko, że nie jest pokazane, albo powiedziane, ze to niejedyny sposób
      wkładania/wyjmowania dziecka w chustę
    • kasiaimichael Re: widziałam instrukcję 06.05.07, 22:29
      OK zobaczylam ten link i moim zdaniem jasno widac, ze:
      1. facet nie ma wprawy w noszeniu w chuscie
      2. zle ja zalozyl- "ogon" chusty powinien zwisac do dolu, z tylu jest cala
      poskrecana
      3. uzywalam kolkowej b. duzo przy Kubie i nigdy nie widzilam/ praktykowalam
      takiego ulozenia dziecka zeby dlowa byla prawie na zewnatrz chusty i nogi
      zupelnie na zewnatrz, dziwne bardzo i niewygodne bo wcale rak nie ma sie wolnych
      4. sposob wkladania do chusty tez dziwny (bez urazy do Tych, ktorzy takiego
      sposobu uzywaja)
      Podsumowanie: oh ten guru guru
      • kasiaimichael Re: widziałam instrukcję 06.05.07, 22:32
        Polecam panu guru link:
        www.mayawrap.com/video/video.html#
        jest lepszy i przynajmniej ta kobieta widac, ze wie co robi
        • ithilhin Re: widziałam instrukcję 07.05.07, 10:05
          ja chcialam zaprotestowac - Guru to my mamy jedno, znaczy jedna - GuruBuru :-)))
    • p_asiek Re: widziałam instrukcję 06.05.07, 23:04
      Moją pierwszą chustą była właśnie lulu, a zaczęłam jej używać kiedy mały miał 3
      tygodnie i muszę powiedzieć, że zaprezentowana instrukcja jak najbardziej jest
      zgodna z moimi doświadczeniami, może za wyjątkiem układania nóżek i główki na
      zewnątrz, jeśli chodzi o skręcanie się chusty to widać że model nie ma
      doświadczenia. Mnie nigdy nie udało się ułożyć małego inaczej niż po skosie.
    • visenna2 Re: widziałam instrukcję 07.05.07, 07:43
      Mnie się nigdy nie udało wlożyć młodej do chusty wg takich instrukcji.
      Lepiej mi szło jak wkładałam ją do chusty zawieszonej na sobie, jak ją
      podnosiłam razem z chusta to łamała mi sie wpół ;)
      w ogole to ja się szybko poddałam, bo mimo nieustających ćwiczeń nie udało mi
      sie młodej ulozyć w lulu poprawnie.
      • donkaczka Re: widziałam instrukcję 07.05.07, 08:11
        i dlatego moja bebelulu 9 miesiecy przelezala w szafie
        za nic nie udalo mi sie mlodej sensownie wlozyc i odpuscilam

        teraz ja czasem uzywam, jak nosze babla na biodrze, ale wkurzaja mnie te
        sznurki, bo pija mloda w plecy lub pod kolanami, ciagle cos ukladam zeby ja nie
        uwieralo
        a mnie tez cos wiecznie cisnie

        nie znosze tej chusty, poluje na jaks fajna kolkowa cienka na lato i juz
        no i czekam na meitaia od marty, bedzie radocha ;)
        • visenna2 Re: widziałam instrukcję 07.05.07, 08:26
          Sprzedaj lulu na allegro. Pełno ich tam i idą jak woda:) Ja swoją opchnęłam:)
          • donkaczka Re: widziałam instrukcję 07.05.07, 10:21
            taki mam plan jak tylko jakas kolkowa kupie

            vis, ty maniaczka jestes, a ja nie mam czasu czytac forum wiec podpowiedz:
            jaka cienka i fajan na lato moge kupic? daj jakies namairy ja cos zamowie

            kolkowa to kupie zolowear, juz raz prawie kliknelam, ale nie moglam sie
            zdecydowac i postanowailam poczekac do wiosny, a cienizne to nie wiem jaka buuu
            • visenna2 Re: widziałam instrukcję 07.05.07, 10:32
              Na lato to różne moge polecić, w zależności od wielu czynników:)
              Bali baby breeze- cienka, przewiewna, ładna i stosunkowo niedroga, ale jak masz
              cięższego dziecia to przy dłuższym noszeniu będzie mało wygodna (myślę że tak
              do 11-12 kilo powinna byc ok:P Nie jest skośnokrzyżowa.

              Hoppediz jakiś jasny - ja mam casablankę, przypuszczam że podobnie się
              prezentuje Didymos Chiara, bo jest z niefarbowanej bawełny. Chcialam kupic
              Didymosa, ale cena mnie zastopowała, bo Hopp jednak taniej wyszedł.

              Słyszałam tez że ten nieszczęsny Amazonas się nadaje na lato bo cienki jest:)
              Ale swojego jeszcze nie dostałam więc nie wiem na pewno.

              Na TBW dziewczyny i chłopaki zachwycaja się chustami Vatanai - czeska
              produkcja, podobno superrr na lato, bo cieniutkie i przewiewne. I
              skośnokrzyżowe. I kolory piękne:) Cena - wyższa strefa stanów średnich:)

              tak więc - do wyboru do koloru:)))
              • llulla1 Re: widziałam instrukcję 07.05.07, 10:45
                visenna2 napisała:

                > Na TBW dziewczyny i chłopaki zachwycaja się chustami Vatanai - czeska
                > produkcja, podobno superrr na lato, bo cieniutkie i przewiewne. I
                > skośnokrzyżowe. I kolory piękne:) Cena - wyższa strefa stanów średnich:)

                eh Vatanai.. raz juz ja prawie zamowilam (czerwoa), ale po przeliczeniu z euro na PLN postanowilam
                zaczekac. Musze oszczedzac, bo mam teraz duze wydatki. Ale vatanai wciaz sni mi sie po nocach ;)
              • donkaczka Re: widziałam instrukcję 07.05.07, 10:51
                didymosa to ja mam i cienki to on nie jest raczej
                pisalyscie o cienkich chustach i jakos mi sie zapamietalo ze cos na lato
                zwiewnego mozna
                amazonas tez taki posredni mi sie wydaje
                ide luknac na vatanaie


                mloda wazy 9300 i wolno teraz przybiera, 11 kilo to moze za rok osiagnie
                • mysia125 Re: widziałam instrukcję 07.05.07, 11:20
                  zwiewna niestety sie wpija...
                  ale donkaczko, o ile pamietam to jestes teraz w Wawie?
                  ja bede tam przez kilka szalonych dni, wiec moge Ci zaprezentowac
                  selendanga batikowego - cienki, wiec zobaczysz, jak sie nosi w zwiewnej ;)


                  --
                  Kasia & Felix 23/01/2005
                  Felix for beginners
                  • donkaczka Re: widziałam instrukcję 07.05.07, 20:12
                    domyslam sie ze cienki material moze sie wpijac, ale na upaly na urlop jakas
                    cienizne bym wybrala
                    podobaja mi sie baby breeze, ale na kolor sie nie moge zdecydowac
                    w wawie faktyczni ejestem, ale zalatana jak wsciekla niestety, wiec uwierze na
                    slowo :)
                    • mysia125 Re: widziałam instrukcję 07.05.07, 21:43
                      > w wawie faktyczni ejestem, ale zalatana jak wsciekla niestety, wiec uwierze na
                      > slowo :)

                      no wiem, wiem...mam nadzieje tylko, ze w koncu wszzystko ok !
                      ale tym razem mnie nie przebijesz w terminach ;)))

                      --
                      Kasia & Felix 23/01/2005
                      Felix for beginners
            • jazzoo na lato... 07.05.07, 15:19
              calin bleu gauze jest chusta bardzo popularna u nas. Jest lekka, przewiewna,
              super na lato.
              www.calinbleu.com/
              • jazzoo Re: na lato... 07.05.07, 15:24
                no i jeszcze jest Rebozo, chusta z Poludniowej Ameryki. Piekne kolory i
                troche "sliski" material.
                www.peppermint.com/rebozo-baby-sling.html
    • kakot Re: widziałam instrukcję 07.05.07, 12:21
      Układałam właśnie tak - po skosie od mniej więcej 2. mies.
      Nogi wystawały (tzn same końcówki, tzn stopy, czasem do kolan) od ok. 3 mies. - bo tak nam było najwygodniej
      Zawsze wkładałam i wyjmowałam dziecko z chusty zdjętej z siebie - powód j.w. Próbowałam najpierw założyć chustę, potem włożyć dziecko, ale było mi strasznie nieporęcznie, więc uznałam, że nie ma powodu się męczyć.
      Myślę, że to właśnie kwestia wygody noszącego - niech każdy robi tak, jak mu najbardziej pasuje, i nie ma się o co gorączkować.
    • kajkasz1 Na lato - samoróbka 07.05.07, 21:18
      Mogę coś zaproponować dla tych, co nie mają kasy na sprowadzanie cieniutkich
      chust z zagramanicy?
      Kupiłam zwykły biały batyst i dzisiaj próbowałam nosić w wiązance Młodego.
      Tylko w domciu, bo aura za oknem niesprzyjająca spacerom.
      I muszę powiedzieć, że się "rozczarowałam" pozytywnie.
      Moja pierwsza samoróbka była z grubszej, elastycznej bawełny z lycrą i średnio
      mi się wiązało, może dlatego, że były to początki. A ta jest super. Materiał
      leciuteńki jak mgiełka, przewiewny, półprzezroczysty, więc dokładnie widać
      wszystkie fałdki materiału, co pozwala dobrze zawiązać i rozłożyć materiał.
      Myślałam, że się będzie "wpijał" sKubkowi w nóżki, ale nic z tych rzeczy. Jest
      dosyć miękki i nierozciągliwy, ale to wcale nie przeszkadza. Zamotałam
      wprawdzie klasyczną kieszonkę, nie wiem co będzie przy mniej zamotanych
      wiązaniach.
      No a teraz koszt. 5 metrów batystu szerokości 1,6 m kosztowało mnie 43 PLN,
      podzieliłam się ze szwagierką i wyszło, bagatela - 21,5. Uszyła migiem moja
      mama, więc za frico i jest. A jak uda mi się ją pofarbować i pomalować tak jak
      planuję to będę miała niepowtarzalną. Koszt farby - ok. 2,5 + pisaki ok. 10,0,
      więc w sumie cała chusta to 34 PLN. Polecam!
      • anie5 Re: Na lato - samoróbka 07.05.07, 21:40
        w takim razie czekam na zdjecia - mawet tej niepofarbowanej :-)
        • celkra Re: Na lato - samoróbka 07.05.07, 22:10
          I ja czekam na foty. Też mi chodzą takie myśli po głowie :)
      • kurcze Re: Na lato - samoróbka 30.05.07, 16:21
        a gdzie można kupić tak tani batyst?
        Ja widziałam dziś po 16zł/metr więc chętnie bym poznała źródło tańszego.
        • kajkasz1 Re: Na lato - samoróbka 30.05.07, 22:05
          Taki tani to u mnie w Chojnicach.
          Na warsztatch w Gdańsku pogadałam z dziewczynami, przejrzałam szafę moją
          ubraniową na lato i na razie chyba zostawię białą. Pofarbować zawsze zdążę po
          lecie, prawda? Bo farby i pisaki już mam, gar od teściówki też, ale jakoś
          śmiałości mi braknie. A foty muszę pstryknąć.
          • kurcze Re: Na lato - samoróbka 01.06.07, 10:00
            buuuu - trochę daleko.
            Nabierz śmiałości - ja wczoraj farbowałam poucha samoróbke. Trochę się bałam jak
            chwyci bo to bawełna ale z dodatkiem lycry. I jestem zadowolona chociaż kolor
            nieco inny niż miał być ( lycra łapie inaczej )
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka