chiara76
27.01.04, 15:35
Facet ewidentnie da jej popalić w przyszłości. Na razie czeka na wizę, którą
otrzyma po Ślubie z nią, ale i tak zaczyna już nieźle fikać. Kurczę, nie
wiem, co robić,jej matka widzi to tak samo, jak ja. Dziś moja przyjaciółka
wysłała mi w emailu list od swojej mamy i spytała mnie o ocenę. A ja widzę to
tak samo, jak jej matka. Facet lubi sobie wypić, nie jest specjalnie
wykształcony (dla wyjaśnienia NIE OCENIAM ludzi po poziomie wykształcenia,
czy ilości dyplomów, ale uważam, że facet powinien mieć przynajmniej takie
samo wykształcenie, jak dziewczyna, a ona jest po studiach, on po zawodówce
chyba, nie do końca jej to też wyjaśnił).
Strasznie się ciska i rządzi nią. NA przykład stwierdził, że my ze sobą za
często piszemy i "Co wy tak sobie wysyłacie te sms?"
W kwietniu Ślub.
Właśnie siedzę i usiłuję coś mądrego do niej napisać, ale co pisać w takiej
sytuacji? Prawdę, czy nie, czy każdy musi sam się sparzyć? Z tym, że chyba
rozwód to jest koszmarne doświadczenie, a może mnie się wydaje, może facet,
który zabrania ci na przyjęcie zaręczynowe w gronie przyjaciół założyć twoją
ulubioną sukienkę tylko dlatego, że według niego ona jest za bardzo
przyzwoita, jest dziwny?? JA mam od niej taką samą (znacie ją zresztą ze
zdjęcia w Galerii:) i co jak co, ale przezroczysta ona nie jest...
Sorry za zapętlenie, ale się o nią martwię...Poradźcie.
Jakbyście napisały?
Albo inaczej, byłyście w takiej sytuacji>?? Czy wtedy chciałybyście usłyszeć
prawdę? spojrzenie z boku??????