gatta13 27.03.04, 15:16 www.ewa.bicom.pl/dzieci/d5.htm Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
halina501 Re: Pada deszcz... 03.08.04, 10:21 Już nie pada.Słońce świeci . Na dorosłych i na dzieci:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
gatta13 Re: Pada deszcz... 03.08.04, 22:44 Pada. A nadzieja jednak złudna. Jaka szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
liczydelko Re: Pada deszcz... 04.08.04, 07:52 szkoda żałować.. czy szkoda szukać złudnych nadziei?:) Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: Pada deszcz... 03.08.04, 10:54 padało wiele razy i wstawało teraz idzie przed siebie słonecznie usmiechnięte lato Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: Pada deszcz... 22.09.04, 07:33 ...pada deszcz ,a ja sobie śpiewam ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: Pada deszcz... 22.09.04, 08:20 "... i światła szarego blask sączy się senny... " a wcale mi nie sennie. Jesienna pogoda i pogoda ducha, ciekawy zestaw :) "... bo jeśli nawet trochę pada, niech pada..." i nucę sobie różności też :) OLD Odpowiedz Link Zgłoś
gatta13 Re: Pada deszcz... 22.09.04, 10:31 A mnie sennie, jesiennie, smętnie też. Leje, wieje, zimno, szaro, brrr. Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: Pada deszcz... 22.09.04, 11:58 brrrr... dreszcz jest fizjologiczną rekacją na przechłodzenie drgające mięśnie spalają węglowodany dostarczając energię (ciepło) jeśli dreszcze są ciągłe i długotrwałe, świadczą o krytycznym stanie gospodarki cieplnej organizmu... Gatto, zjedz coś, wypij, poruszaj się! OLDTZATROSKANY Odpowiedz Link Zgłoś
gatta13 Re: Pada deszcz... 22.09.04, 13:52 Oj tak, chyba coś wypiję. ;) gatta_w_krytycznym_stanie_cieplnym Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: Pada deszcz... 22.09.04, 15:14 a co ? bo mną też jakoś trząść zaczęło ;) OLDWŚCIB Odpowiedz Link Zgłoś
gatta13 Re: Pada deszcz... 22.09.04, 20:20 Z braku odpowiednich specyfików oraz lenistwa (nie chciało mi się wychodzić w ten ziąb) powracam do zarzuconej latem herbatki. Jedynie słuszny earl grey, rzecz jasna. Ale z chęcią napiłabym się czegoś, co kiedyś nazywało się polish sherry, a teraz już tego nie ma, niestety. :( gatta_co_by_tu_jutro_rozgrzewającego? Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: Pada deszcz... 23.09.04, 11:08 poliż szery.. hehe, nie powiem, co to znaczy, nie powiem ;) nalewka stoi w szafce, jeszcze dojrzewa a dla rozgrzewki tetley i mięta, ciekawa mieszanka no i jest jeszcze w zanadrzu grappa, julia, zdobyczna chyba ja zaniosę do loszku, bo tam jakoś pusto OLDPRZYROZGRZEWCE Odpowiedz Link Zgłoś
gatta13 Re: Pada deszcz... 23.09.04, 19:42 No i co z tym loszkiem? I z ... resztą? Odpowiedz Link Zgłoś
axsa Re: Pada deszcz... 28.09.04, 08:03 Jeszcze przed chwilą nie, teraz już pada. Czarniejszy staje się dach na domu sąsiada, a mnie zimniej jakby. I "odszedł" kawałek dzisiejszych planów. Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: Pada deszcz... 28.09.04, 08:55 axsa napisała: I "odszedł" kawałek dzisiejszych planów. Zrobiło się miejsce na coś nieplanowanego :))) Odpowiedz Link Zgłoś
axsa Re: wpływ pogody na plany dnia?:) 30.09.04, 07:51 U mnie duży. Padajacy deszcz obraca wniwecz moje plany dotyczace wykonywania różnych czynności poza domem. :))) :))) :))) Odpowiedz Link Zgłoś
liczydelko rolnik czy ogrodnik? 30.09.04, 16:34 axsa napisała: > U mnie duży. > Padajacy deszcz obraca wniwecz > moje plany dotyczace wykonywania różnych czynności poza domem. > :))) :))) :))) Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: rolnik czy ogrodnik? 02.10.04, 14:45 deszcz niech pada, niweczy plany, owszem, ale też zmywa po letnich flejtuchach ślady ostatnie... OLDPOZAPLANEM ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gatta13 Re: rolnik czy ogrodnik? 10.10.04, 19:11 "Jaki jest letni deszcz? To nieoczekiwana ulewa, mroczne kłębowisko chmur, pomrukujące, trzaskające gromem i błyskawicą, by rozpłynąć się niczym atak złego humoru. Take są monsunowe deszcze piątego miesiąca. Pojawiają się, gdy dojrzewają śliwki, przechodząc z zieleni w czerwień. Właśnie wtedy ciepła wilgoć przenika wszystko. Ale deszcze padają też jesienią. Są przecież burzliwe jesienne tajfuny. Leje wtedy jak z cebra, temperatura nagle spada, a wiatr wściekle zacina. U kresu jesieni ciche, ponure deszcze powoli stają się coraz chłodniejsze. Myślę jednak, że deszcz pokazuje swoją prawdziwą naturę na wiosnę. Wystarczy powiedzieć "długie deszcze", by przywołać obraz bezdźwięcznych, podobnych do mgły, cienkich strużek, które nieprzerwanie płyną, podczas gdy wiosna rozgrzewa ziemię. Można otworzyć okno i spojrzeć na zamglony ogród - z rozmarzeniem, melancholijnie i tęsknie." Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: rolnik czy ogrodnik? 10.10.04, 21:06 Można otworzyć okno i patrzeć, i tęsknić Gatto. Jest tez furtka do ogrodu.Otwarta. Można wejść i zjednoczyć się z ogrodem :))) Dobrze,że jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: rolnik czy ogrodnik? 11.10.04, 16:17 nie ma płotu furtka w pole bardziej zaprasza niż odgradza a jeśli nie w pole, zwrot na pięcie i ogród przed nosem osłonięty rzędem krzewów i drzew, i lasem, i górami w polu mokłem z sarnami bladym świtem w ogrodzie mokłem nad nowym domem kasztana deszcz chłodem przeniknął aż do myśli skurczone, skulone i dziwnie nieśmiałe skupiły się na kominku OLDCICHO Odpowiedz Link Zgłoś
gatta13 Re: rolnik czy ogrodnik? 11.10.04, 16:40 Zimno. Nawet ptaki przestały śpiewać. Nie lubię takiego zimna. Przenikliwie nieprzyjemne. Wietrznie nieprzyjazne. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: rolnik czy ogrodnik? 11.10.04, 17:54 Gatto ,przecież zawsze mówiłaś,że kochasz jesień właśnie... No to jest. Nie narzekaj tylko się ciesz :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
gatta13 Re: rolnik czy ogrodnik? 11.10.04, 20:59 Jesień ciepłą, złotą. Deszczową, ale ciepłą. Nie lubię marznąć. gatta_w_rękawiczkach P>S> Wiecie, że w miasteczku, w którym pracuję, ludzie nie zbierają kasztanów? W Łodzi wszystkie wyzbierane, a tam leżą. Codziennie uzupełniam swój kasztanowy koszyczek. :) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: rolnik czy ogrodnik? 11.10.04, 22:02 To tak jak ja Gatto :)) Tylko,że w takie dni żal siedzieć w domu. A jak jest zimno ,to wtedy można bez wyrzutów sumienia zaszyć się w kącie z książką w ręku. Dobrej nocki:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: rolnik czy ogrodnik? 12.10.04, 07:15 Jak długo wschodzi kasztanowiec? Tracę cierpliwość na stare lata ;) Nazbieram orzechów, będzie co gryźć. Orzech stracił juz połowę liści, dzisiejszy przymrozek pewniw rozbierze go z reszty. Nie wiem, dlaczego, jakoś nieswojo się czuję tej jesieni... OLDOBCO Odpowiedz Link Zgłoś
gatta13 Re: rolnik czy ogrodnik? 12.10.04, 10:33 Hmm, a to wystarczy kasztanka zakopać i już? To może ja kilka swoich zakopię. Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: rolnik czy ogrodnik? 12.10.04, 11:01 Tyle gadaliśmy z kasztanem. Mądry wydawał się, pewnie sam wie, kiedy wzejść. Czekam. OLD ponoc nawet nie trzeba głęboko zakopywać :) Odpowiedz Link Zgłoś
gatta13 Re: rolnik czy ogrodnik? 12.10.04, 20:04 To ja się zaraz w łóżku z książką zakopię. To co, że to niezdrowe dla oczu. Im już nic nie zaszkodzi. Ani nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik czytelnik ;) 13.10.04, 20:52 Przed chwilą skończyłem czytać zaległości ze świata czarów. Na tapecie Terry Pratchett. Ubawiłem się niemało. OLDPODWPŁYWEM Odpowiedz Link Zgłoś
gatta13 Re: czytelnik ;) 13.10.04, 22:21 Na tapecie by mi się nie trzymał, na ścianie też ciężko powiesić, za to na fotelu kilku Pratchettów. Na ostatniego miałam chęć w księgarni, ale moja karta powiedziała, że dzisiejszy limit wypłat wyczerpany. :( Chyba sobie zwiększę limit. ;)) A już zupełnie nie mam pojęcia, kiedy zapoznam się lub odświeżę znajomość z kolekcją GW. Nie mówiąc o Don Kichocie, którego ambitnie nabyłam w Świecie Książki. A przy łóżku leży spora porcja z biblioteki. CZy ktoś mógłby mi przepisać rok urlopu? Odpowiedz Link Zgłoś
usmieszek_bez_noska Re: czytelnik ;) 14.10.04, 13:39 urlopu mi trzeba panie na wielkie czytanie:) Odpowiedz Link Zgłoś
liczydelko głęboko? 15.10.04, 15:18 gatta13 napisała: > To ja się zaraz w łóżku z książką zakopię. Odpowiedz Link Zgłoś
landryn_mniejszy Re: Wystarczająco. 15.10.04, 17:17 To będzie pokopana książka.. Odpowiedz Link Zgłoś